Selena Gomez zdradziła swoją dietę
Jedne gwiazdy są na diecie Atkinsa, inne jedzą tylko warzywa albo liczą kalorie. Czy wśród sław z czerwonego dywanu jest ktoś, kto jada fast foody? Otóż tak!
Paparazzi co jakiś czas przyłapywali Selenę Gomez w McDonald’s. W najnowszym numerze Teen Vogue piosenkarka potwierdziła, że nie należy do tych, którzy żyją o liściu sałaty:
– Jadam śmieciowe żarcie. Jestem z Południa, więc uwielbiam meksykańskie jedzenie, tłuste makarony i to, co jest smażone – powiedziała.
Kiedy patrzymy na jej sylwetkę, aż trudno uwierzyć w taki jadłospis. Jest jednak mały sekret – ćwiczenia. Nie, nie te na siłowni, czy z osobistym trenerem. Selena dużo trenuje z choreografem, by dobrze wypaść na koncertach.
To dlatego wygląda tak dobrze? Kto wie…

gość, 07-11-13, 22:04 napisał(a):po jej wystepach jakos nie widac zeby tyyyyyle pracowala z tym choreografem…jestem tego samego zdania. Tańczy strasznie
gość, 08-11-13, 01:49 napisał(a):gość, 07-11-13, 23:57 napisał(a):normalka jak mialam 18 lat wazylam 48kg I codzien jadlam kebaby o 22nie prosze nie pisz takich rzeczy, z emozna na raz byc szczuplym i sczesliwie jesc co sie chce!udawajmy, ze szczupli musza byc zawsze glodni, zeby poprawic humory puchatszym!dlatego napisała, że “jak miała 18 lat”, czas przeszły, było minęło:P. znałam takie dziewoje, co jak miały naście lat to wpieprzały co popadnie, a były z nich chuderlaki. jednak po przekroczeniu 20-stki przemiana materii się pogorszyła, albo zmieniła i już muszą uważać na to co jedzą
Powinna cieszyc sie taka piękną jaką ma , takie jedzenie niekorzystnie wplywa
gość, 07-11-13, 23:57 napisał(a):normalka jak mialam 18 lat wazylam 48kg I codzien jadlam kebaby o 22nie prosze nie pisz takich rzeczy, z emozna na raz byc szczuplym i sczesliwie jesc co sie chce!udawajmy, ze szczupli musza byc zawsze glodni, zeby poprawic humory puchatszym!
normalka jak mialam 18 lat wazylam 48kg I codzien jadlam kebaby o 22
gość, 07-11-13, 16:54 napisał(a):gość, 07-11-13, 16:12 napisał(a):nie odnoszę się do wypowiedzi o wnętchu/charakterze o pięknie, bo tego ani zmierzyć ani opisać się nie da, piszę merytorycznie – jedzenie nie wpływa wyłącznie na wygląd zewnętrzny a wpływa na jakość życia, na zdrowie, to że Selena nie ma nadwagi to jeszcze niewiele znaczy, ta dziewczyna otłuszcza sobie narządy wewnętrzne…………kilka lat i będzie miała zgubne efekty tego albo zmieni podejście do jedzenia, w tym moencie jest tym co je, a je śmeici i taki skład mają jej narządy wewnetrzne. a że nie potrafisz zrozumieć mojej wypowiedzi to sie tym nie chwal, braku połączeń neuronowych już i tak nie nadrobisz oczywiście, że tak. złe odżywianie to nie tylko dodatkowa tkanka tłuszczowa, ale choresterol, zapychanie się naczyń krwionośnych, itp itd. Inna sprawa – ile ona tego śmieciowego żarcia je (czy tez “jada”). Bo jeśli raz na tydzień zje burito czy carbonare, to napradę strasznej tragedii nie ma..Ja też czasami mam ochotę na lasagne, czy zapiekankę chłopską (ziemniaczki z kiełbaską i sosem serowym – uwielbiam), ale dla równowagi potem np jem b. lekką kolację, a przez następne dni np kurczaka przyrządzonego bez tłuszczu..bardzo dobrze, moim zdaniem w polsce niewielu ludzi ma wiedze na temat zdrowego odzywiania. tylko te tluszcze, bigosy, skwary, smietany itdja też zdrowo się nie odżywiam z pełną świadomością, mam 26 lat, jestem szczupła, badania robie regularnie i jak narazie wszystko jest ok. Nie wiem czy narazie mi się ze zdrowiem upiekoł,bo takie żarcie jem już jakieś 10 lat, więc jak piszecie że po kilku latach to się odbije to właściwie nie wiem czemu mi się jeszcze nie odbiło to na zdrowiu;p ale ogołnie chyba jestem dziwny typ człowieka…nawet głowa mnie nigdy nie bolała więc tymbardziej nie wiem o co chodzi;p może jak kiedyś mnie coś dopadnie to zaczne zdrowo jeść bo jak narazie skutków ubocznych nie widze
Uwielbia śmieciowe żarcie, może i prawda, ale je 1-2 razy w m-cu, a reszta to sałatki i low food.
jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasne
gość, 07-11-13, 11:40 napisał(a):jak słysze i czytam takie pie***lenie że w tym wieku można jeść wszystko i nie tyć to mnie strzela. Nie każdy tak ma. Ja od dziecka muszę uważać na to co jem więc news typu “może jeść wszystko i nie tyje” mnie wkurza. A z was kozaczkowe jabraczki mi się chce śmiać bo ja kontroluje to co jem od 12 roku życia a wy w wieku 30lat, wpiepszając czekolady nosicie wielkie sadła bo nie umiecie przestać źreć.znaczy sie, boli cie to ze Ty od 12 roku pomimo domniemnajej kontroli jedzenia jestes zapasiona a inni tyja dopieor pozniej. idz sie zabij.
po jej wystepach jakos nie widac zeby tyyyyyle pracowala z tym choreografem…
tylko nasze mame i babcie nie jadly jedzenia, ktore bylo naszprycowane chemia… jedzenie bylo tluste ale zdrowe pod wzgledem chemicznym 😀
jeszcze sie nie rozwineta,tzn. nie dostala kobiecych kszztaltow kiedy to nastolatki je dostaja keidy dojrzewaja. ona wyglada jak dzieciak. moze a nie musi byc grubsza.
Kiedy patrzymy na jej sylwetkę, aż trudno uwierzyć w taki jadłospis. “sorry fyla, ale z wami jest cos ostro nie halo, chyba jestescie mega grube?jesli nie ma genetycznej sklonnosci do tycia i ma dobra przemiane materii, to w tym wieku moze jesc co chce i nie bedzie tyc i tyle. nie kazdy tak ma – pamietacie mloda britney – ona musiala byc non stop na diecie i cwiczeniach bo miala tendencje do tycia. wystarczyla krotka przerwa po trasie, jeszcze jak byla z justinem, i juz jej zaczynaly zwisac ramiona – takie geny.
chyba masz problem z odroznieniem tluszczu smietany i skwarow od niezdrowego jedzenia… —-rozumiem, że dla ciebie skrawy są elementem zdrowego żywienia?
gość, 07-11-13, 19:09 napisał(a):ja też zdrowo się nie odżywiam z pełną świadomością, mam 26 lat, jestem szczupła, badania robie regularnie i jak narazie wszystko jest ok. Nie wiem czy narazie mi się ze zdrowiem upieko,bo takie żarcie jem już jakieś 10 lat, więc jak piszecie że po kilku latach to się odbije to właściwie nie wiem czemu mi się jeszcze nie odbiło to na zdrowiu;p ale ogołnie chyba jestem dziwny typ człowieka…nawet głowa mnie nigdy nie bolała więc tymbardziej nie wiem o co chodzi;p może jak kiedyś mnie coś dopadnie to zaczne zdrowo jeść bo jak narazie skutków ubocznych nie widze albo się odbije, albo nie odbije. ostatnio rozmawiałam z moją mamą – ona przez większość życia jadła właśnie tłuszcze, skwary, śmietany. kiedyś nie było jogurcików bez tłuszczu, a kurczaka nie robiło się na parze. i moja mama jest szczupła i zdrowa. moja babcia zmarła w wieku 89 lat i wszystkie narządy miała do końca zdrowe! ojciec – identyczna historia. szczupły i dziadkowie też zdrowi i długowieczni.ja sama w kwestiach żywieniowych ogarnęłam się dopiero, gdy przeprowadziłam się na swoje, czyli w wieku 30 kilku lat. wcześniej potrafiłam codziennie chodzic do mcdonalda, wcinać batony a znajomi mówili, że mam chyba żoładek z azbestu;)Ciągle widzę, jakie rzeczy ludzie w marketach kupują: colę w hektolitrowych butelkach, zupy majonezowe z warzywami (zwane sałatkami warzywnymi;) i inne gotowce – niektórzy z nich wyglądaja normalnie;) Myślę, że jednak warto zwracać uwagę na to, co jemy. Wystarczy zacząć małymi kroczkami – np. ryba z piekarnika raz w tygodniu zamiast nafaszerowanych chemią bezwartościowych paluszków rybnych.chyba masz problem z odroznieniem tluszczu smietany i skwarow od niezdrowego jedzenia…
gość, 07-11-13, 16:15 napisał(a):gość, 07-11-13, 13:54 napisał(a):Boże, co za banda idiotów-każde ciało jest inne, jedni mogą dużo jeść i będą szczupli, inni muszą uważać, jeszcze inni tyją od byle czego. Są kobiety z genetycznie ładną skórą odporną na cellulit i takie, które już za młodych lat borykają się z tym problem. Są drobnokościste i grubokościste….można tak bez końca. Skończcie z tym-ja w jej wieku…ja to ja tamto-każdy ma takie ciało jakie natura mu dała i albo to akceptuje, albo nie, albo mu się podoba albo próbuje to zmienić.Dokładnie. Chcecie ujawnić “szokującą prawdę”, że można dużo jeśc i być szczupłym, albo być o liściu sałaty i miec skłonności do nadwagi?? Nikt przecież nie urodził się wczoraj, każdy to wie..Niestety jest jeszcze wiele ludzi którzy o tym nie wiedza lub nie rozumieją tego i każdego oceniają jedna miarą (swoja lub wymyśloną, lub wykreowaną przez świat mody). “Czemu ty taka duża/ czemu ty taka mała?” To co napisał pierwszy komentujący trzeba wałkować i wałkować, aż się wszystkim wbije do głowy.
ja też zdrowo się nie odżywiam z pełną świadomością, mam 26 lat, jestem szczupła, badania robie regularnie i jak narazie wszystko jest ok. Nie wiem czy narazie mi się ze zdrowiem upieko,bo takie żarcie jem już jakieś 10 lat, więc jak piszecie że po kilku latach to się odbije to właściwie nie wiem czemu mi się jeszcze nie odbiło to na zdrowiu;p ale ogołnie chyba jestem dziwny typ człowieka…nawet głowa mnie nigdy nie bolała więc tymbardziej nie wiem o co chodzi;p może jak kiedyś mnie coś dopadnie to zaczne zdrowo jeść bo jak narazie skutków ubocznych nie widze albo się odbije, albo nie odbije. ostatnio rozmawiałam z moją mamą – ona przez większość życia jadła właśnie tłuszcze, skwary, śmietany. kiedyś nie było jogurcików bez tłuszczu, a kurczaka nie robiło się na parze. i moja mama jest szczupła i zdrowa. moja babcia zmarła w wieku 89 lat i wszystkie narządy miała do końca zdrowe! ojciec – identyczna historia. szczupły i dziadkowie też zdrowi i długowieczni.ja sama w kwestiach żywieniowych ogarnęłam się dopiero, gdy przeprowadziłam się na swoje, czyli w wieku 30 kilku lat. wcześniej potrafiłam codziennie chodzic do mcdonalda, wcinać batony a znajomi mówili, że mam chyba żoładek z azbestu;)Ciągle widzę, jakie rzeczy ludzie w marketach kupują: colę w hektolitrowych butelkach, zupy majonezowe z warzywami (zwane sałatkami warzywnymi;) i inne gotowce – niektórzy z nich wyglądaja normalnie;) Myślę, że jednak warto zwracać uwagę na to, co jemy. Wystarczy zacząć małymi kroczkami – np. ryba z piekarnika raz w tygodniu zamiast nafaszerowanych chemią bezwartościowych paluszków rybnych.
gość, 07-11-13, 16:12 napisał(a):nie odnoszę się do wypowiedzi o wnętchu/charakterze o pięknie, bo tego ani zmierzyć ani opisać się nie da, piszę merytorycznie – jedzenie nie wpływa wyłącznie na wygląd zewnętrzny a wpływa na jakość życia, na zdrowie, to że Selena nie ma nadwagi to jeszcze niewiele znaczy, ta dziewczyna otłuszcza sobie narządy wewnętrzne…………kilka lat i będzie miała zgubne efekty tego albo zmieni podejście do jedzenia, w tym moencie jest tym co je, a je śmeici i taki skład mają jej narządy wewnetrzne. a że nie potrafisz zrozumieć mojej wypowiedzi to sie tym nie chwal, braku połączeń neuronowych już i tak nie nadrobisz oczywiście, że tak. złe odżywianie to nie tylko dodatkowa tkanka tłuszczowa, ale choresterol, zapychanie się naczyń krwionośnych, itp itd. Inna sprawa – ile ona tego śmieciowego żarcia je (czy tez “jada”). Bo jeśli raz na tydzień zje burito czy carbonare, to napradę strasznej tragedii nie ma..Ja też czasami mam ochotę na lasagne, czy zapiekankę chłopską (ziemniaczki z kiełbaską i sosem serowym – uwielbiam), ale dla równowagi potem np jem b. lekką kolację, a przez następne dni np kurczaka przyrządzonego bez tłuszczu..bardzo dobrze, moim zdaniem w polsce niewielu ludzi ma wiedze na temat zdrowego odzywiania. tylko te tluszcze, bigosy, skwary, smietany itd
Teraz jest moda na niby jedzenie fast-foodow…”wpieprzam hamburgery a wygladam jak miss” gdyby jadala tak jak mowi to mialaby cellulit, tego nie da sie uniknac w zaden sposob, gadanie glupot, byla miley cyrus, rihanna teraz kolej na kolejna gwiazdke ktora probuje pokazac swoj dystans do jedzenia. Choc dla mnie bezsensowne jest chwalenie sie tym jak nie dbam o zrowie.
Jedyna z Disneya której nie odwaliło
gość, 07-11-13, 13:54 napisał(a):Boże, co za banda idiotów-każde ciało jest inne, jedni mogą dużo jeść i będą szczupli, inni muszą uważać, jeszcze inni tyją od byle czego. Są kobiety z genetycznie ładną skórą odporną na cellulit i takie, które już za młodych lat borykają się z tym problem. Są drobnokościste i grubokościste….można tak bez końca. Skończcie z tym-ja w jej wieku…ja to ja tamto-każdy ma takie ciało jakie natura mu dała i albo to akceptuje, albo nie, albo mu się podoba albo próbuje to zmienić.Dokładnie. Chcecie ujawnić “szokującą prawdę”, że można dużo jeśc i być szczupłym, albo być o liściu sałaty i miec skłonności do nadwagi?? Nikt przecież nie urodził się wczoraj, każdy to wie..
prawda jest taka ze mozna jesc wszystko i nie tyc.jezeli uprawia sie sport caly czas.i nikt mi nie wmowi ze jest inaczej.
gość, 07-11-13, 14:17 napisał(a):gość, 07-11-13, 10:08 napisał(a):gość, 07-11-13, 09:30 napisał(a):gość, 07-11-13, 08:18 napisał(a):Selena ma bardzo ładne ciało ale to tylko pierwsze wrażenie, to że odżywia się bylejak to widać bo 10kilo z tego jedzona na niej obstaje, nie jest ona szczupła wątpła jak nastolatka, jest nadbudowana napakowana, ja wcinam 2500-3000kcal ale jedzenia nieprzetworzonego i jestem lżejsza od niej o dokładnie jakieś 10 kilo i uważam może nieskromnie ale wyglądam o niebo lepiej bo ciało mam smukłe bez sladów przebarwień celulitu i bez takiej ilości tłuszczui tak jestes brzydka, ale to wyplywa z wnetrza. nikt ladny nie pisze takich rzeczy w internecie REALLY ;))zastanów się chwilę “jesteś tym co jesz” odżywianie wplywa nie nie tylko na wyglad ale przedewszystkim na wnętrze, na narządy wewnętrzne, na Twoje zdrowie, jedząc śmieci rujnujesz swój nie tylko wygląd ale i zdrowieHaha ale jesteś śmieszna, nie o takie wnętrze jemu/jej chodziło! Nie tylko chwalipięta, ale i pustak.nie odnoszę się do wypowiedzi o wnętchu/charakterze o pięknie, bo tego ani zmierzyć ani opisać się nie da, piszę merytorycznie – jedzenie nie wpływa wyłącznie na wygląd zewnętrzny a wpływa na jakość życia, na zdrowie, to że Selena nie ma nadwagi to jeszcze niewiele znaczy, ta dziewczyna otłuszcza sobie narządy wewnętrzne…………kilka lat i będzie miała zgubne efekty tego albo zmieni podejście do jedzenia, w tym moencie jest tym co je, a je śmeici i taki skład mają jej narządy wewnetrzne. a że nie potrafisz zrozumieć mojej wypowiedzi to sie tym nie chwal, braku połączeń neuronowych już i tak nie nadrobisz
gość, 07-11-13, 15:29 napisał(a):gość, 07-11-13, 14:17 napisał(a):gość, 07-11-13, 10:08 napisał(a):gość, 07-11-13, 09:30 napisał(a):gość, 07-11-13, 08:18 napisał(a):Selena ma bardzo ładne ciało ale to tylko pierwsze wrażenie, to że odżywia się bylejak to widać bo 10kilo z tego jedzona na niej obstaje, nie jest ona szczupła wątpła jak nastolatka, jest nadbudowana napakowana, ja wcinam 2500-3000kcal ale jedzenia nieprzetworzonego i jestem lżejsza od niej o dokładnie jakieś 10 kilo i uważam może nieskromnie ale wyglądam o niebo lepiej bo ciało mam smukłe bez sladów przebarwień celulitu i bez takiej ilości tłuszczui tak jestes brzydka, ale to wyplywa z wnetrza. nikt ladny nie pisze takich rzeczy w internecie REALLY ;))zastanów się chwilę “jesteś tym co jesz” odżywianie wplywa nie nie tylko na wyglad ale przedewszystkim na wnętrze, na narządy wewnętrzne, na Twoje zdrowie, jedząc śmieci rujnujesz swój nie tylko wygląd ale i zdrowieHaha ale jesteś śmieszna, nie o takie wnętrze jemu/jej chodziło! Nie tylko chwalipięta, ale i pustak.nie odnoszę się do wypowiedzi o wnętchu/charakterze o pięknie, bo tego ani zmierzyć ani opisać się nie da, piszę merytorycznie – jedzenie nie wpływa wyłącznie na wygląd zewnętrzny a wpływa na jakość życia, na zdrowie, to że Selena nie ma nadwagi to jeszcze niewiele znaczy, ta dziewczyna otłuszcza sobie narządy wewnętrzne…………kilka lat i będzie miała zgubne efekty tego albo zmieni podejście do jedzenia, w tym moencie jest tym co je, a je śmeici i taki skład mają jej narządy wewnetrzne. a że nie potrafisz zrozumieć mojej wypowiedzi to sie tym nie chwal, braku połączeń neuronowych już i tak nie nadrobiszchuj z tym jak lubi niech je, ja też czasami jem i żyję
gość, 07-11-13, 10:08 napisał(a):gość, 07-11-13, 09:30 napisał(a):gość, 07-11-13, 08:18 napisał(a):Selena ma bardzo ładne ciało ale to tylko pierwsze wrażenie, to że odżywia się bylejak to widać bo 10kilo z tego jedzona na niej obstaje, nie jest ona szczupła wątpła jak nastolatka, jest nadbudowana napakowana, ja wcinam 2500-3000kcal ale jedzenia nieprzetworzonego i jestem lżejsza od niej o dokładnie jakieś 10 kilo i uważam może nieskromnie ale wyglądam o niebo lepiej bo ciało mam smukłe bez sladów przebarwień celulitu i bez takiej ilości tłuszczui tak jestes brzydka, ale to wyplywa z wnetrza. nikt ladny nie pisze takich rzeczy w internecie REALLY ;))zastanów się chwilę “jesteś tym co jesz” odżywianie wplywa nie nie tylko na wyglad ale przedewszystkim na wnętrze, na narządy wewnętrzne, na Twoje zdrowie, jedząc śmieci rujnujesz swój nie tylko wygląd ale i zdrowieHaha ale jesteś śmieszna, nie o takie wnętrze jemu/jej chodziło! Nie tylko chwalipięta, ale i pustak.
nie odnoszę się do wypowiedzi o wnętchu/charakterze o pięknie, bo tego ani zmierzyć ani opisać się nie da, piszę merytorycznie – jedzenie nie wpływa wyłącznie na wygląd zewnętrzny a wpływa na jakość życia, na zdrowie, to że Selena nie ma nadwagi to jeszcze niewiele znaczy, ta dziewczyna otłuszcza sobie narządy wewnętrzne…………kilka lat i będzie miała zgubne efekty tego albo zmieni podejście do jedzenia, w tym moencie jest tym co je, a je śmeici i taki skład mają jej narządy wewnetrzne. a że nie potrafisz zrozumieć mojej wypowiedzi to sie tym nie chwal, braku połączeń neuronowych już i tak nie nadrobisz oczywiście, że tak. złe odżywianie to nie tylko dodatkowa tkanka tłuszczowa, ale choresterol, zapychanie się naczyń krwionośnych, itp itd. Inna sprawa – ile ona tego śmieciowego żarcia je (czy tez “jada”). Bo jeśli raz na tydzień zje burito czy carbonare, to napradę strasznej tragedii nie ma..Ja też czasami mam ochotę na lasagne, czy zapiekankę chłopską (ziemniaczki z kiełbaską i sosem serowym – uwielbiam), ale dla równowagi potem np jem b. lekką kolację, a przez następne dni np kurczaka przyrządzonego bez tłuszczu..
Boże, co za banda idiotów-każde ciało jest inne, jedni mogą dużo jeść i będą szczupli, inni muszą uważać, jeszcze inni tyją od byle czego. Są kobiety z genetycznie ładną skórą odporną na cellulit i takie, które już za młodych lat borykają się z tym problem. Są drobnokościste i grubokościste….można tak bez końca. Skończcie z tym-ja w jej wieku…ja to ja tamto-każdy ma takie ciało jakie natura mu dała i albo to akceptuje, albo nie, albo mu się podoba albo próbuje to zmienić.
jak słysze i czytam takie pie***lenie że w tym wieku można jeść wszystko i nie tyć to mnie strzela. Nie każdy tak ma. Ja od dziecka muszę uważać na to co jem więc news typu “może jeść wszystko i nie tyje” mnie wkurza. A z was kozaczkowe jabraczki mi się chce śmiać bo ja kontroluje to co jem od 12 roku życia a wy w wieku 30lat, wpiepszając czekolady nosicie wielkie sadła bo nie umiecie przestać źreć.
Miley Cyrus ma fajną figurę ona ma po prostu zwyczajną. Nie jest za chuda ma masywne ramiona i tyłek.
gość, 07-11-13, 11:40 napisał(a):jak słysze i czytam takie pie***lenie że w tym wieku można jeść wszystko i nie tyć to mnie strzela. Nie każdy tak ma. Ja od dziecka muszę uważać na to co jem więc news typu “może jeść wszystko i nie tyje” mnie wkurza. A z was kozaczkowe jabraczki mi się chce śmiać bo ja kontroluje to co jem od 12 roku życia a wy w wieku 30lat, wpiepszając czekolady nosicie wielkie sadła bo nie umiecie przestać źreć.Czytaj ze zrozumieniem zanim zaczniesz się bulwersować. Nikt nie napisał, że w tym wieku można jeść wszystko, nikt nie napisał, że to reguła, że tak jest zawsze i u każdego. Napisały to ze dwie osoby, że tak było w ich konkretnym przypadku (więc nie dziwi ich to że Selena je i nie tyle, bo tak jak w ich wypadku może mieć dobry metabolizm).
ale pasztet.
gość, 07-11-13, 08:16 napisał(a):gość, 07-11-13, 06:20 napisał(a):Czym wy się zachwycacie. Taka młoda może jeść wszystko i nie tyje. Ja w jej wieku zażerałam się czekoladami i nic. A teraz niestety muszę uważać na to co jem.Dokładnie, jak byłam w jej wieku, jadłam absolutnie wszystko i tyle ile chciałam, 10 lat później – muszę bardzo uważać, żeby trzymać wagę, no i ćwiczyć też musiałam zacząć 🙂 Zawsze myślałam, że ten zwalniający metabolizm to koło 40-stki, a tu już tak mniej więcej od 28 roku życia mi się zaczęło. Lipa, ale co zrobić.oj, różnie to bywa. ja, jako nastolatka byłam pączusiem. jadłam dużo, bo apetyt miałam naprawdę ogromny. około 20 r. życia schudłam i waga utrzymuje mi się do dziś, a mam 34 lata, 170 cm i wazę 58 kg. moja mama też jest szczupła, więc mam pewnie po niej dobre geny. o ile jeszcze ja jakoś “panuję” nad tym co jem – ale raczej ze względów zdrowotnych, to u moich rodziców je się typową, tłustą polską kuchnię.
Jak byłam w jej wieku też jadłam wszystko i byłam chuda, teraz mam 27 lat i żyję na tym przysłowiowym liściu sałaty, żeby ie być gruba ;/
gość, 07-11-13, 09:30 napisał(a):gość, 07-11-13, 08:18 napisał(a):Selena ma bardzo ładne ciało ale to tylko pierwsze wrażenie, to że odżywia się bylejak to widać bo 10kilo z tego jedzona na niej obstaje, nie jest ona szczupła wątpła jak nastolatka, jest nadbudowana napakowana, ja wcinam 2500-3000kcal ale jedzenia nieprzetworzonego i jestem lżejsza od niej o dokładnie jakieś 10 kilo i uważam może nieskromnie ale wyglądam o niebo lepiej bo ciało mam smukłe bez sladów przebarwień celulitu i bez takiej ilości tłuszczui tak jestes brzydka, ale to wyplywa z wnetrza. nikt ladny nie pisze takich rzeczy w internecie REALLY ;))zastanów się chwilę “jesteś tym co jesz” odżywianie wplywa nie nie tylko na wyglad ale przedewszystkim na wnętrze, na narządy wewnętrzne, na Twoje zdrowie, jedząc śmieci rujnujesz swój nie tylko wygląd ale i zdrowie
gość, 07-11-13, 08:18 napisał(a):Selena ma bardzo ładne ciało ale to tylko pierwsze wrażenie, to że odżywia się bylejak to widać bo 10kilo z tego jedzona na niej obstaje, nie jest ona szczupła wątpła jak nastolatka, jest nadbudowana napakowana, ja wcinam 2500-3000kcal ale jedzenia nieprzetworzonego i jestem lżejsza od niej o dokładnie jakieś 10 kilo i uważam może nieskromnie ale wyglądam o niebo lepiej bo ciało mam smukłe bez sladów przebarwień celulitu i bez takiej ilości tłuszczui tak jestes brzydka, ale to wyplywa z wnetrza. nikt ladny nie pisze takich rzeczy w internecie REALLY ;))
Przecież to jeszcze dzieciak! W jej wieku też jadłam wszystko i w ogromnych ilościach, jedynym uprawianym przeze mnie sportem był klubing 🙂 a miałam figurę jak ona. Po kilkunastu latach i trzech ciążach muszę żyć na przysłowiowym liściu sałaty… Taki lajf :/
dziwne że ma choreografa i tak kiepsko tańczy
gość, 07-11-13, 06:20 napisał(a):Czym wy się zachwycacie. Taka młoda może jeść wszystko i nie tyje. Ja w jej wieku zażerałam się czekoladami i nic. A teraz niestety muszę uważać na to co jem.Dokładnie, jak byłam w jej wieku, jadłam absolutnie wszystko i tyle ile chciałam, 10 lat później – muszę bardzo uważać, żeby trzymać wagę, no i ćwiczyć też musiałam zacząć 🙂 Zawsze myślałam, że ten zwalniający metabolizm to koło 40-stki, a tu już tak mniej więcej od 28 roku życia mi się zaczęło. Lipa, ale co zrobić.
Figure ma swietna.
PuchaczBee, 07-11-13, 08:09 napisał(a):Figure ma swietna.Za to twarz wręcz przeciwnie.
gość, 07-11-13, 00:34 napisał(a):Tę pszczółkę, którą tu widzicie zowią Mają. Wszyscy Maję znają i ruchają. Maja daje tu i tam, zad swój pokazując nam.Gratulacje ! Myślę że twórca oryginału klaskałby uszami widząc jak ambitnie przerobiłeś jego hit !
Tę pszczółkę, którą tu widzicie zowią Mają. Wszyscy Maję znają i ruchają. Maja daje tu i tam, zad swój pokazując nam.
Zróbcie w końcu newsa o Selenie w bikini. Przecież ta dziewczyna ma najzajebistrze ciało na świecie.
Czym wy się zachwycacie. Taka młoda może jeść wszystko i nie tyje. Ja w jej wieku zażerałam się czekoladami i nic. A teraz niestety muszę uważać na to co jem.
Selena ma bardzo ładne ciało ale to tylko pierwsze wrażenie, to że odżywia się bylejak to widać bo 10kilo z tego jedzona na niej obstaje, nie jest ona szczupła wątpła jak nastolatka, jest nadbudowana napakowana, ja wcinam 2500-3000kcal ale jedzenia nieprzetworzonego i jestem lżejsza od niej o dokładnie jakieś 10 kilo i uważam może nieskromnie ale wyglądam o niebo lepiej bo ciało mam smukłe bez sladów przebarwień celulitu i bez takiej ilości tłuszczu
lol I’m first Selena jest śliczna i modnie ubrana choć nie wiem czym ona może sie wykazac ani spiewac ani grac nie umie