Słynny aktor jest nie do poznania. Teraz hollywoodzki piękniś tłumaczy się z metamorfozy
Chris Pine (43 l.) to jeden z tych aktorów, który przez lata grali rolę “hollywoodzkich pięknisi”. Nominowany do nagrody Emmy aktor ma na koncie take filmy jak “Wonder Woman”, nowa seria “Star Trek”, gdzie wcielił się w rolę kapitana Kirka czy romantyczne komedie: “Pamiętnik Księżniczki” z Anne Hathaway czy “Całe szczęście” z Lindsay Lohan. Ostatnio najgłośniej było o jego roli u boku Harry’ego Stylesa w hicie Olivii Wilde “Nie martw się, kochanie”.
Szok! Metamorfoza Camilii Cabello
Jednak ciągu ostatnich kilku lat wygląd aktora zmieniał się… od gładko ogolonego i wypolerowanego po zarośnięty i niechlujny. A w tym tygodniu Chris Pine zadebiutował ze swoimi najdłuższymi i najjaśniejszymi włosami na premierze swojego filmu “Poolman” w Los Angeles.
Chris Pine jest nie do poznania
Chris Pine po raz pierwszy zaczął eksperymentować z dłuższymi włosami podczas premiery swojego filmu “All the Old Knives” w marcu 2022 roku, wtedy wyznał, „Myślę, że to wynika poniekąd z lenistwa[…] Jeśli jest jakiś pretekst, żeby się nie golić i nie nakładać makijażu, to ja, wiesz…”
Zaskakująca metamorfoza Filipa Chajzera
Niegdyś wymuskany Chris Pine, dziś stawia na kudłatą i siwą bodę i potargane długie włosy, „Myślę, że nadchodzi taki cudowny moment w życiu każdego, w którym ma już w dup** większość rzeczy i myślę, że prawdopodobnie trafiłem w ten punkt”, wyznał niedawno w rozmowie z E! Entertainment.

niesamowicie przystojny, wiec w sumie nie dziwie sie, moze chodzic gdzie chce i robic co chce a kamuflaz darmowy