Śmierć Krzysztofa z “Rolnik szuka żony”. Tabloid zdradza przyczynę śmierci i jaki był jego pogrzeb
Ostatnio odszedł Krzysztof Pachucki, jeden z uczestników “Rolnik szuka żony”, który odnalazł miłość przed kamerą. Fani programu są wstrząśnięci wieścią o jego śmierci. Informacja ta trafiła do mediów dopiero tuż przed pogrzebem, wówczas produkcja programu “Rolnik szuka żony” pożegnała uczestnika na swoich mediach społecznościowych.
Nie żyje Krzysztof Pachucki z “Rolnik szuka żony”
Oficjalnie nie podano przyczyny śmierci Krzysztofa Pachuckiego. Natomiast jak dowiedział się “Super Express” od Komendanta Powiatowego Policji w Olecku mężczyzna od długiego czasu zmagał się z depresją i to ona spowodowała samobójstwo. Podobno Krzysztof kilka dni temu opuścił dom i zaczęły się poszukiwania przez policję. Następnie jego ciało znaleziono na terenie gospodarstwa w czwartek (2 czerwca).
Poszukiwały go trzy radiowozy i straż pożarna. Funkcjonariusze przeczesywali całą okolicę. Ostatecznie to Bogusia znalazła ciało Krzysztofa, który powiesił się w oborze. Jeden z sąsiadów odciął sznur, na którym wisiał Krzysztof – ujawnił “Super Express”.

Pogrzeb uczestnika “Rolnik szuka żony” odbył się bardzo szybko, bo już dwa dni po jego śmierci. Dziennikarze “Super Expressu” relacjonowali wydarzenie:
Prosty krzyż z tabliczką otoczony jest przez niezliczone znicze. Najbardziej widoczny jest ogromny wieniec z czerwonych róż, złożony przez żonę rolnika, Bogusię. ‘Kochanemu mężowi’ – czytamy.
Jessica z „Rolnik szuka żony” została BLONDYNKĄ! Poznalibyście ją?
Żona Krzysztofa, Bogusia podobno jest załamana śmiercią męża, ale może liczyć na wsparcie bliskich:
Bogusia jest zrozpaczona śmiercią Krzysztofa. Wciąż przebywa w jego gospodarstwie, rzadko wychodzi z domu. Towarzyszy jej syn Krzysztofa, który specjalnie przyjechał z Poznania, gdzie mieszka na co dzień – czytamy w “SE”.
Zamieszanie z FINAŁOWYM odcinkiem „Rolnik szuka żony”. Głos zabrała Marta Manowska
Wypadałoby zamieścić informacje, gdzie szukać pomocy, jeśli się ma myśli samobójcze. Jeżeli ktoś to czyta i sam walczy z depresją, ma takie myśli to wiedz, że warto walczyć❤️
Depresja która wy nazywacie to nic innego jak opetanie. Pigułka was nie wyleczy. Coraz więcej tego będzie bo ludzie się od Boga odwrócili i mysla że sa samowystarczalni