Śniadanie Otylii Jędrzejczak przestraszyło Internautów (ZDJĘCIE)

hocik-R1 hocik-R1

Otylia Jędrzejczak (34 l.) ostatnio po raz pierwszy została mamą.

Zobacz też: Otylia Jędrzejczak URODZIŁA!

Z tego powodu udostępniła już kilkukrotnie zdjęcia swojego maleństwa. Ostatnia fotografia wywołała jednak niemałe poruszenie wśród fanów olimpijki.

Wszystko dlatego, że obok fotki z jedzeniem, napisała:

Drugie śniadanie 🙂 budyń + jabłko + kiwi :)) #drugiesniadanie #zostanmistrzemzycia #smile

Niektórzy internauci zaniepokoili się taką dietą:

Gratulacje dla rodziców. Proszę uważać na owoce, nie wszystkie się nadają dla karmiących, o ile karmią. Jeszcze raz wszystkiego dobrego dla rodziców i dla maleństwa:)

Otylia ale te kiwi nie koniecznie ☺przy karmieniu na początku

Proszę uważać na cytrusy przy kp 🙂 ❤

Otylia szybko odniosła się do słów:

Zarówno położna jaki i położna laktacyjna poinformowały mnie jaki owoce mogę spożywać 😉 Kiwi wśród nich się znalazło, jak każda mama obserwuje swoje dziecko i w razie potrzeby będę reagowała na zmiany 🙂 Dziękuje za troskę i radę, jednak wiem co robię 😁😊

Zobacz też: Poznaj najprostszy sposób na wzmocnienie odporności niemowlęcia

Trzymamy za słowo!

Drugie śniadanie 🙂 budyń + jabłko + kiwi :)) #drugiesniadanie #zostanmistrzemzycia #smile

Post udostępniony przez Otylia Jędrzejczak (@otyliaswim)

Już w trójkę :)) @pawel_square #family #happy #smile #happymom #happydady

Post udostępniony przez Otylia Jędrzejczak (@otyliaswim)

Śniadanie Otylii Jędrzejczak przestraszyło Internautów (ZDJĘCIE)

Śniadanie Otylii Jędrzejczak przestraszyło Internautów (ZDJĘCIE)

Śniadanie Otylii Jędrzejczak przestraszyło Internautów (ZDJĘCIE)

Śniadanie Otylii Jędrzejczak przestraszyło Internautów (ZDJĘCIE)

   
63 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jesc mozna wszystko. Co za ciemnogrod z ta dieta przy kp.

gość, 24-04-17, 10:48 napisał(a):Dady?!? U mean Daddy??? Dlaczego polscy celebryci uzywaja jezyka, ktorego nie znaja?!i popełniaja takie byki???Boże, czegoś Ty się spodziewała po tym tłuku. Ona po polsku nie potrafi a co dopiero w innym języku.

Dady?!? U mean Daddy??? Dlaczego polscy celebryci uzywaja jezyka, ktorego nie znaja?!i popełniaja takie byki???

Ja jadlam normalnie wszystko tylko wiecej niz zazwyczaj warzyw i owocow, nic dziecku nie bylo ani zadnej kolki.ani wysypki. A znajoma je jakies idiotyczne rzeczy na parze, bez soli, bez przypraw, w ogole.chleb z szynka tylko i rosol bez tluszczowy xdddd a dziecko.wysypki mialo i ma niedowage. Dieta matki.karmiacej to jakas bzdrura na zaxhodzie w szpitalach na porodowce podaja matka kotlet na obiad xd jesli dziecko nie ma alergii to.mozna jest wszystko

Matki polki każdego naprowadza na “swiatłą droge” mnie też próbowały, ale o dziwo okazuje się ze jednak karmiac da się jeść normalnie i bez wyraźnej przyczyny nie trzeba rezygnować z niczego.

ja tez praktycznie wszystko jadlam. dziecko sie dostosowalo i nic mu nie bylo. raz tylko przesadzilam ze smazonym mielonym … ale mozna to zrzucic na metode prob i bledow. nie wyjalawiajcie sobie organizmow bez potrzeby.

Ja karmie od 9 miesiecy i jem wszystko a dziecko sie czuje dobrze. Gdyby cos szkodzilo to bym wyelininowala taki skladnik z diety. Dziecku od 6 miesiaca dawalam do jedzenia prawie wszystko co zdrowe, mieso rybe warzywa serki itp i zaszkodzil tylko minimalnie parmezan ale jak kupilam dlugo lezakowany bylo ok 😉 we Wloszech mam super pediatre i lfajne polozne byly, ale trzeba miec troche szczescia bo tu tez sa rozni lekarze

jak dokarmia mlekiem z proszku to może jeść wszystko

Poszlam odwiedzic znajama Amerykanke w szpitalu, a ona karmiac dziecko wpierniczala “chinczyka”. Dziecku nic nie bylo. Rozne nacje roznie jedza i dzieci maja sie dobrze. Jak cos dziecku nie pasuje to wtedy nalezy wyeliminowac. Nie dajmy sie zwariowac!

gość, 23-04-17, 10:47 napisał(a):Dajcie spokój, Polska to jedyny kraj gdzie matki karmiące piersią są zmuszane do tak rygorystycznej diety! Wciąż pokutuje tu mit, że należy jeść gotowanego indyka z marchewką, bo wszystko inne szkodzi. To brednie!Dokładnie, mleko nie bierze się z treści żołądka, chociaż niektórym się chyba wydaje że jak karmiąc piersią zje się rosół to z piersi też popłynie rosół. Te babki które tak cudują i jedzą jedynie marchewkę z ryżem bardziej szkodzą dziecku niż pomagają, bo jakim cudem przy tak ograniczonej diecie mleko ma być pełnowartościowe i zawierać wszystkie składniki? Trzeba jeść wszystko, oczywiście z rozsądkiem, i tyle. A nie że tego nie wolno, tamtego nie wolno, a potem zdziwienie że organizm jest wyniszczony :/

Zjadła kiwi i jabłko. WOW. Kto bogatemu zabroni. Trzeba się pochwalić tym na FB. U mnie tylko resztki ze śmietnika.

Chyba tylko Polki stosują specjalne diety karmiąc piersią. Na pewno warto uważać z niektórymi pokarmami – np z kawa- tutaj faktycznie dziecko moze mieć długo oczy jak piec złotych 🙂 – tak poza tym to tak, jak napisała Otylia, trzeba po prostu obserwować dziecko i tyle o tym nie myślec, w końcu żołądek dziecka sie rozwinie a mama musi dochodzić di siły 🙂

Teraz zacznie wrzucać zdjęcia każdej pierdoły. Poczuła znowu wiatr w żaglach i będzie zamęczać swoją nieciekawą osobą. Za chwilę super matka wyda poradnik dla podobnych sobie idiotek, zareklamuje pościel albo inny szans i cyrk będzie się kręcił

XXI wiek a ludzie wierzą w takie głupoty. Ciemnota. Najlepiej żyć o sucharze “bo dziecku nie zaszkodzi”. Juz dawno mowi sie, ze “dieta karmiącej matki” nie istnieje, trzeba jeść wszystko, byle z umiarem.

Kogoś serio interesuje co celebryty żrą na śniadanie, obiad i kolację???

gość, 23-04-17, 17:56 napisał(a):[quote]gość, 23-04-17, 11:07 napisał(a):Ku…. ludzie nie ma diety matki karmiącej. To mit z czasów chyba jeszcze PRLu. Ja jadlam wszystko karmiac piersią. Proponuję poczytać książki i np. HAFIJA.PLA co jadłaś bigos po tygodniu od urodzenia dziecka? Jadłas fasolke po bretonsku albo flaki? [/quote]A nawet jeśli jadła, to co? Mleko nie powstaje z zawartości żołądka. Ale tumanom nie wytłumaczysz. Należy tylko uważać na alergeny, bo te przenikają do krwi.

gość, 23-04-17, 11:07 napisał(a):Ku…. ludzie nie ma diety matki karmiącej. To mit z czasów chyba jeszcze PRLu. Ja jadlam wszystko karmiac piersią. Proponuję poczytać książki i np. HAFIJA.PL A co jadłaś bigos po tygodniu od urodzenia dziecka? Jadłas fasolke po bretonsku albo flaki?

Ona zawsze taka nieforemna byla. Bary jak strongman

gość, 23-04-17, 17:53 napisał(a):[quote]gość, 23-04-17, 15:02 napisał(a):Moja mama gdy nosila mnie pod sercem miala straszna ochote na wodke ktorej ogolnie nie znosi i na kapuste kiszona. Wiem,ze od czasu do czasu musiala skosztowac pol kieliszka bo nie mogla sie doslownie opanowac! Urodzilam sie calkowicie zdrowa i nie mam problemu z alkoholem 😉 wiec nie wierze w te smieszne diety.Kobieta piwinna jesc wszystko na co ma ochote,oczywiscie w granicach rozsadkuWiesz dieta kobiety w ciazy a kobiety karmiacej jest inna. Karmiaca ma bardIej rygorystyczna diete. Kieliszek wpijesz to podasz mu ahdehydy ktore truja( kac) bo organizm zmetabolizuje i de facto upic nie upijesz ale podtrujesz:) a pewnikiem dziecko nie bedzie chcialo pic i tyle:) A co do kiwi to bedzie miało kolki:) ale niech sprobuje połozne nie wiedza co jej mozna bo nie wiedza tak na prawde i tyle:) [/quote]Niby z jakiej racji po kiwi miałoby kolki? Ty zdajesz sobie sprawę z tego, że mleko nie powstaje z zawartości żołądka? Jezu, tyle się o tym mówi, a ludzie dalej niedoinformowani.

Fajne stopiszcza ma ta malutka ;-D

I tak jej dupsko utyło od tych owocow?

Jadłam ogórki bigos i fasolkę, dziecko ma,sie cudownie.

gość, 23-04-17, 15:02 napisał(a):Moja mama gdy nosila mnie pod sercem miala straszna ochote na wodke ktorej ogolnie nie znosi i na kapuste kiszona. Wiem,ze od czasu do czasu musiala skosztowac pol kieliszka bo nie mogla sie doslownie opanowac! Urodzilam sie calkowicie zdrowa i nie mam problemu z alkoholem 😉 wiec nie wierze w te smieszne diety.Kobieta piwinna jesc wszystko na co ma ochote,oczywiscie w granicach rozsadkuWiesz dieta kobiety w ciazy a kobiety karmiacej jest inna. Karmiaca ma bardIej rygorystyczna diete. Kieliszek wpijesz to podasz mu ahdehydy ktore truja( kac) bo organizm zmetabolizuje i de facto upic nie upijesz ale podtrujesz:) a pewnikiem dziecko nie bedzie chcialo pic i tyle:) A co do kiwi to bedzie miało kolki:) ale niech sprobuje połozne nie wiedza co jej mozna bo nie wiedza tak na prawde i tyle:)

gość, 23-04-17, 11:21 napisał(a):Co robic jakas jedna pierdolona reklama blokuje welscie do przeczytania czego kolwiek???!!! Help!!!Zainstaluj adclock. Ja od 3 lat nie widziałam żadnej reklamy na kozaczku

Moja mama gdy nosila mnie pod sercem miala straszna ochote na wodke ktorej ogolnie nie znosi i na kapuste kiszona. Wiem,ze od czasu do czasu musiala skosztowac pol kieliszka bo nie mogla sie doslownie opanowac! Urodzilam sie calkowicie zdrowa i nie mam problemu z alkoholem 😉 wiec nie wierze w te smieszne diety.Kobieta piwinna jesc wszystko na co ma ochote,oczywiscie w granicach rozsadku

Taaa, bo pestki do mleka przenikna… Nie ma czegos takiego jak dieta matki karmiącej!’!

A kogo to obchodzi!

Myslalam, ze ona jest madrzejsza. Sniadanie w necie, co nastepne, kupa w pampersie na dowod, ze z dzieckiem ok? Glupia ta Otylia jak cala reszta celebrytów.

O mamciu, przeciez nikt jej nie obrazil ani nie ublizyl. Od x lat sie slyszy, ze trzeba uwazac na cytrusy przy karmieniu piersia, szczególnie noworodkow. Ludzie to sa teraz wszyscy idealni, nikt nikomu nie moze zwrocic uwagi czy nawet spróbować dac jakas rade. Masakra.

A po cholere dawac rady komus obcemu? Otylia je prosila o rady? Nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu.

Sami eksperci teraz sa wiec lepiej nic nie jesc ani tym bardZiej wstawiac na portale spolecznosciowe. Dla nich najlepiej jesc ciastka ryzowe I zupe z wody. Smieszne jest tylko to ze to wlasnie dzieci takuch matek sa najbardziej chorowite I uczulone na wszystko

U nas w Szkocji po cesarce czy zwykłym porodzie Kobiety jedzą wszystko uważając tylko na rzeczy wzdymające.

Co robic jakas jedna pierdolona reklama blokuje welscie do przeczytania czego kolwiek???!!! Help!!!

Wykarmilam dwójkę jedno nie reagowało na nic drugie miało kolkę po wisniach. Kazde dziecko jest inne. A te czepiary niech założą bloga i tam plują madrosciami wprost z kloaki.

Ku…. ludzie nie ma diety matki karmiącej. To mit z czasów chyba jeszcze PRLu. Ja jadlam wszystko karmiac piersią. Proponuję poczytać książki i np. HAFIJA.PL

Otyła zarozumiała otyłja!:)

Dajcie spokój, niech je na co ma ochotę. Z tymi cytrusami to bzdury, przetestowała na sobie i dzieciach. Za też mlekiem nie przepadałam a zęby w komplecie. To kolejna bzdura.

Budyn przy takiej nadwadze?!Cytrusy przy karmieniu piersią?Albo ona chora albo dietetyk niedouczony

Dajcie spokój, Polska to jedyny kraj gdzie matki karmiące piersią są zmuszane do tak rygorystycznej diety! Wciąż pokutuje tu mit, że należy jeść gotowanego indyka z marchewką, bo wszystko inne szkodzi. To brednie!

Brzydka ta Otylia i zawsze tragicznie ubrana!

Internautki jak zwykle matki roku. Inna sprawa, że ta Otylia też niezła. W DdTVN opowiadała, że wszystko robi perfekcyjnie i we wszystkim jest idealna, więc rodzicem też będzie idealnym. Oby jej dzieciak popalić nie dał.

Surowe jablko, kiwi i budyn na krowim mleku anpozniek zdziwienie czemu sie to dziecko tak drze

Ona sobie życie układa a swojego brata życie zniszczyla. Niesprawiedliwość.

Chyba przez takie gadanie i wjeżdżanie na diete matki karmia mlekiem sztucznym. W moim otoczeniu zadna nie karmi cycem. Troche to śmieszne, bo wszyscy oburzeni tym co dodaje sie do żywności, ale od narodzin dzieci karmi sie sztucznymi mieszankami i to juz jest ok. Dziwne to dla mnie.

Kobieta która karmi może jeść z umiarem ale praktycznie wszystko.

Prawda jest taka, że to dziecko zweryfikuje co karmiąca piersią mama może lub nie jeść, pomijając rzeczy bezdyskusyjnie zakazane.

Nie ma diety matki karmiącej. Można jesc wszystko.

Kazdy je to na co ma ochote a niemysle zeby nie wiedziala co ma jesc i ile ma dietetyka zapewne

nic mnie tak nie denerwuje, jak porady dla kobiet w ciąży i matek. istna masakra – wszechwiedzące internautki przyczepią się do wszystkiego.

Urodziłam i mieszkałam we Włoszech, od urodzenia nawet w szpitalu dostawałam do posilku soki z cytrusów lub same owoce na deser… małej nie wysypywało, nie miała żadnych problemów z moim pokarmem… dzieci innych matek też nie miały problemów… trochę luzu