Steph poprosiła o to Kim Kardashian i natychmiast pożałowała
Wokół zwolnienia Stephane Shepherd narastają legendy. Ostatnio zagraniczna praca pisała, że asystentka celebrytki miała romans z Kanye Westem, dzisiaj dowiadujemy się o nowych szczegółach zwolnienia Steph.
Asystentka odważyła się poprosić o podwyżkę po raz pierwszy od kiedy pracuje dla Kim, czyli od trzech lat. Rocznie zarabia 65 tysięcy dolarów. Ponadto pełniła rolę niani do dzieci, gdy zaszła taka potrzeba.
Podobno pani West bardzo źle odebrała prośbę o pieniądze i w wyniku wymian zdań z szefową, Stephanie została bez pracy.



Nowobogackie chamstwo. Po roku należy się podwyżka jak psu buda. I tak wytrzymała z prośbą 3 lata .
Co za bzdrury .Tak samo jak z tym że zalecala się do Westa. To jest jej przyjaciółka i awansowała nawet. Było o tym w KWTK. Wymyślanie z nudów głupich newsów jest żałosne.
Jesli by wyleciala (a tak sie sklada ze Kim ja od siebie odsunela dajac awans) to za obrabianie dupy Kim przy obcych.
Teraz się mści na Kim wredna suka…