Syn Jacka Kurskiego znów usłyszy zarzuty ws. gwałtu!
Syn byłego prezesa TVP, czyli Zdzisław K. został wezwany na przesłuchanie do prokuratury w charakterze podejrzanego. Mężczyzna ma usłyszeć zarzuty związane m.in. z gwałtem czy dopuszczeniem się innych czynności seksualnych. Sprawa nie jest jednak nowa, a wraca sprzed lat. Jacek Kurski zabrał teraz w tej sprawie głos i w ostrych słowach podsumował rządy Donalda Tuska.
Joanna i Jacek Kurscy świętują urodziny syna: „Malutki Filip jest już wyższy ode mnie!”
Sprawa sprzed lat syna Jacka Kurskiego powraca. Były prezes TVP uderza w Donalda Tuska
Warto wspomnieć, że sprawa syna Jacka Kurskiego ujrzała światło dzienne już w 2015 roku. Natomiast zdarzenia opisywane przez prokuraturę miały mieć miejsce w 2009 r. w leśniczówce, gdzie rodzina poszkodowanej dziewczyny spędzała wakacje z rodziną Kurskich. To właśnie wtedy syn byłego prezesa TVP miał rzekomo skrzywdzić nieletnią wówczas Magdalenę.
W 2019 r. sprawa ta została umorzona, jednak w 2023 r. prokuratura w Gdańsku do niej powróciła. Obecnie sprawą znów zajęła się prokuratura, a Zdzisław K. ma pojawić się w Prokuraturze Okręgowej w Toruniu w drugiej połowie września, gdzie zostaną mu przedstawione zarzuty.
Ekspertka oceniła angielski Karola Nawrockiego. Jedna rzecz rzuca się w oczy
Syn Jacka Kurskiego nie przyznaje się do winy, a jeszcze jakiś czas temu zaprzeczał jakichkolwiek intymnych relacjach z Magdaleną. Wtedy też twierdził, że sprawa, która była już dwukrotnie umarzana przez prokuraturę posiada polityczne podłoże.
Do nagłego powrotu sprawy odniósł się teraz sam Jacek Kurski. Były prezes TVN opublikował obszerne oświadczenie, w którym uderza w rząd i Donalda Tuska. Jak sam twierdzi, ponowny powrót umorzonej już kolejny raz sprawy ma być zemstą.
W tej sprawie chodzi wyłącznie o zemstę na mnie. Jako że, mimo zrywania podłóg i szantażowania ludzi, żeby pomówili mnie o cokolwiek w telewizji, nie znaleziono na mnie nic – mszczą się na moim synu. Nie interesuje ich, że łamią życie człowiekowi. Chodzi wyłącznie o operację sklejenia z pedofilią i wyeliminowanie w ten sposób życia publicznego mnie. Za to, że moja prez sura TVP kojarzy im się z czterokrotnie przegranymi z rzędu wyborami – pisał ostro były prezes TVP na platformie X.
Jacek Kurski twierdzi, że sprawa ta nie ma żadnych dowodów, a mimo to dalej się ciągnie. Były prezes TVP liczy, że pewnego dnia sprawiedliwość dotknie tych, którzy pomawiają i niszczą teraz życie jego syna.
Brzydzę się pedofilią – gdyby to ode mnie zależało, za zbrodnie na dzieciach obowiązywały kara śmierci. Telewizja pod moimi rządami walczyła z pedofilią czy seksualizacją dzieci. Tyle, że w tej sprawie nie ma cienia dowodu. Żadnych faktów (…). Wierzę, że przyjdzie czas gdy winni łamania życia człowiekowi wyłącznie dla politycznej zemsty na jego ojcu – odpowiedzą za to przed sądem – podusmował Kurski.
FUHJA TUSKA. ZA TRIUMF PRAWICY w USA - PEDOFILIĄ W KURSKIEGO!
— Jacek Kurski PL (@KurskiPL) September 4, 2025
Zawsze gdy Tusk dozna klęski a obóz patriotyczny odniesie sukces - muszą odpalić jakiegoś gotowca, który ma zohydzić alba obrzucić błotem kogokolwiek z naszej strony. Tak samo jest teraz. Po wczorajszym triumfie… pic.twitter.com/m5Eliw5XYp

