Tusk postanowił ws. Polaków w Dubaju. Dla gwiazd, które tam utknęły, to wielkie zaskoczenie
Sytuacja w Dubaju pozostaje napięta. Po kolejnych bombardowaniach cały kraj zadaje pytanie o bezpieczeństwo przebywających tam rodaków, w tym kilku znanych influencerów. Teraz do sprawy odniósł się także Donald Tusk.
Polacy utknęli w bombardowanym Dubaju
Sytuacja na Bliskim Wschodzie wywołuje rosnący niepokój. W centrum koszmarnych wydarzeń znaleźli się również Polacy przebywający w regionie, w tym znani influencerzy Andziaks, Luka i ich dzieci, którzy aktualnie spędzają urlop w Dubaju. Dubaj od kilku lat pozostaje jednym z ulubionych kierunków wyjazdowych influencerów i osób publicznych. To właśnie tam Andziaks i Luka kilka dni temu świętowali 11. rocznicę swojego związku.
Świat z niepokojem obserwuje rozwój wydarzeń po jednej z największych eskalacji ostatnich miesięcy, gdy Stany Zjednoczone i Izrael dokonały skoordynowanego ataku lotniczego i rakietowego na Iran. Choć Dubaj nie jest bezpośrednio stroną konfliktu, w mediach pojawiają się doniesienia o odwetowej serii ataków rakietami i dronami w regionie.
Andziaks i Luka zostali uwięzieni w bombardowanym Dubaju
Luksusowy wyjazd szybko jednak nabrał zupełnie innego charakteru. W obliczu napiętej sytuacji w regionie w sieci pojawiły się liczne pytania o bezpieczeństwo pary oraz innych przebywających tam obywateli Polski. Sami zainteresowani uspokajają swoich obserwatorów.
Dziękujemy bardzo za troskę. Dostajemy setki wiadomości od naszych widzów, za co jesteśmy mega wdzięczni. Noc przespaliśmy spokojnie w hotelowym łóżku. Obserwujemy sytuację i może niedługo nagramy coś więcej. Jeszcze raz dzięki! Doceniamy to bardzo – pisali.
Zapewniają też, że są bezpieczni i na bieżąco monitorują rozwój wydarzeń.
Wiadomości o hukach są prawdziwe, natomiast ludzie żyją tutaj w miarę normalnie. Respekt do sytuacji jest zachowany, natomiast nie ma paniki. Może dla jasności powiem, że piszę o miejscach, w których my przebywamy. Nie wiem, jak jest wszędzie – mówił Luka.
Tusk podjął decyzję ws. Polaków w Dubaju
Tymczasem głos w sprawie zabrał Donald Tusk. Poinformował o decyzji dotyczącej wykorzystania samolotów będących w dyspozycji Sił Zbrojnych do wsparcia ewakuacji Polaków z zagrożonych terenów.
Podjąłem decyzję o wykorzystaniu samolotów będących w dyspozycji Sił Zbrojnych do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu.
Odpowiedni wniosek w tej sprawie trafił już do prezydenta – napisał na X.
Ta deklaracja wywołała szerokie komentarze, również wśród osób przebywających obecnie w regionie. Dla wielu gwiazd i turystów to sygnał, że sytuacja traktowana jest bardzo poważnie. Do sprawy odniósł się także prezydent Karol Nawrocki.
Cieszę się, że pan premier w końcu wysłał tę zgodę na użycie polskich samolotów, z polskich Sił Zbrojnych do pomocy Polakom, którzy pozostają w rejonie Zatoki Perskiej bowiem o tym, że takie pismo ma trafić, minister Cenckiewicz informował mnie już wczorajszego wieczora. Czekałem na takie pismo i chyba nie ma wątpliwości, że takie pismo czy taki wniosek oczywiście poprę – komentuje.





To Pan Prezydent zdecydował, a nie Tusk! Premier miał tylko wysłać wniosek do Prezydenta i wreszcie to zrobił!
A po co się tam pchali wiedząc jaka jest sytuacja w rejonie? I dlaczego teraz mają być ściągani z powrotem za nasze pieniądze?
Dobra wiadomosc. Bezpiecznego powrotu.