Ta wiadomość zbulwersowała Kim Kardashian

1-64-r1-R1 1-64-r1-R1

Choć są słodkie, potrafią nieźle dać w kość. Każda młoda mama wie, że wychowanie dziecka to nie lada wyzwanie. Pamiętacie, jak Sonia Bohosiewicz opowiadała o porażce wychowawczej przy pierwszym dziecku (ślepo wierzyła książkowym metodom), a Olivier Janiak przyznał, że dzieci to “piękna, ale jednocześnie prz*jebana rzecz”? Teraz w amerykańskim show-biznesie rozgorzała dyskusja na temat dawania klapsów. Wszystko to za sprawą Reggiego Busha, byłego Kim Kardashian (celebrytka spotykała się z nim w latach 2007-2010, który otwarcie przyznał, że ostro dyscyplinuje swoją roczną pociechę). Kardashianka nie popiera takich zachowań:

– Kim i Kanye jeszcze przed narodzinami North ustalili, że nigdy nie zastosują klapsów. Kiedy dziewczynka dorośnie i zacznie więcej rozumieć będą ją karać zabierając na przykład ulubioną zabawkę. Bardzo im zalezy, by dziewczynka dorastała w poczuciu miłości – zdradził informator w rozmowie z Radar Online.

Mamy nadzieję, że mała nie będzie się zbyt mocno buntowała, gdy skończy dwa latka. Zresztą doświadczone grono niań z pewnością sobie poradzi.

&nbsp
Jakie metody wychowawcze stosuje Kim Kardashian?

Jakie metody wychowawcze stosuje Kim Kardashian?

Jakie metody wychowawcze stosuje Kim Kardashian?

Jakie metody wychowawcze stosuje Kim Kardashian?

Jakie metody wychowawcze stosuje Kim Kardashian?

   
42 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Mam 3, 5letniego synk staram sie z nim duzo rozmawiac I tlumaczyc wszystko po kilka tazy , ale w sytuacjach kiedy ani jeden argument nie dziala-klaps pomaga.Nie mowie tu o katowaniu dziecka-co niektore matki juz tu sugeruja.Moja znajoma ma corke w tym samym wieku ci moj synek.Nie zwraca jej uwagi, ze cos zle robi nie ma mowy o klspsie bo bez stersu trzeba dziecko wychowac..suma sumarum przestalam sie z nia widywac bo nie pozwole aby jakis rozwydrzony bachor bil moje dziecko, a jego glupia matka nie reagowala. Sama jak bylam mala zdarzalo mi sie dostac klapsa.mam swiadomosc, ze dzieki temu teraz szanuje moich rodzicow, kocham ich I nie jestem emocionalna kaleka zyciowa

Nie moge czytac tych wypowiedzi.chcialabym zobaczyc efekt wychowania waszego dziecka bez klapsa.kilka juz takich znam I coz tu duzo mowic…mamusie marnie na koniec wychodza:/

Mam 3, 5letniego synk staram sie z nim duzo rozmawiac I tlumaczyc wszystko po kilka tazy , ale w sytuacjach kiedy ani jeden argument nie dziala-klaps pomaga.Nie mowie tu o katowaniu dziecka-co niektore matki juz tu sugeruja.Moja znajoma ma corke w tym samym wieku ci moj synek.Nie zwraca jej uwagi, ze cos zle robi nie ma mowy o klspsie bo bez stersu trzeba dziecko wychowac..suma sumarum przestalam sie z nia widywac bo nie pozwole aby jakis rozwydrzony bachor bil moje dziecko, a jego glupia matka nie reagowala. Sama jak bylam mala zdarzalo mi sie dostac klapsa.mam swiadomosc, ze dzieki temu teraz szanuje moich rodzicow, kocham ich I nie jestem emocionalna kaleka zyciowa

[b]gość, 24-09-14, 14:48 napisał(a):[/b]nie po to się męczyłam porodem żeby teraz bić własne dziecko. urodzenie mojego synka to był najlepszy dzień w moim życiu. nawet jak czasami rozrabia to nigdy mu nie dałam klapsa tylko przywołuje go do porządku rozmową.Tylko nie każde dziecko tak reaguje,i zobaczysz efekty jak będzie starszy.dzieciom trzeba tłumaczyć, a jak chce się z tobą podrażnic ,robi Ci na złość trzeba.mu pokazać że tak nie wolno. Moja córka wie wie że jak będzie mnie cały czas ignorowala i robiła coś choć mowie nie dostanie tego klapsa. To nie jest przemoc, przemoc to była kiedyś jak dziecko w szkole po łapach dostawalo,albo jak się je bije pasem lub sznurem za to ze Dziecko Ci serialu obejrzeć nie da. No i nie akceptuje żadnych klapsow, które wymierzaja wychowawcy np w przedszkolu,sama pamiętam.jak.mi przedszkolanka przylała w tylek,jakby mojemu dziecku tak zrobiła to sama bym jej przydałaprzylala.od karania sa rodzice.

czytajac komentarze ,nie wierze ze ludzie mogą obrazac dziecko ktore nikomu nic nie zrobiło ,wy SKUR WYSYNY ,nie wychowawne

[b]gość, 24-09-14, 20:50 napisał(a):[/b]nie chciałabym dostawac klapsow od 10 razy wiekszej ode mnie osoby i dlatego ja tez nie daje klapsow!Oczywiscie, ze tak, klaps jest objawiem przemocy i agresji doroslego. A agresja, jest objawiem niemocy i prymitywizmu. Klaps jest przemoca i agresja. Glupie matki usprawiedliwiaja sie, ze to nie bije, ale klaps jest wymierzeniem kary w sposob silowy.

Mam 3, 5letniego synk staram sie z nim duzo rozmawiac I tlumaczyc wszystko po kilka tazy , ale w sytuacjach kiedy ani jeden argument nie dziala-klaps pomaga.Nie mowie tu o katowaniu dziecka-co niektore matki juz tu sugeruja.Moja znajoma ma corke w tym samym wieku ci moj synek.Nie zwraca jej uwagi, ze cos zle robi nie ma mowy o klspsie bo bez stersu trzeba dziecko wychowac..suma sumarum przestalam sie z nia widywac bo nie pozwole aby jakis rozwydrzony bachor bil moje dziecko, a jego glupia matka nie reagowala. Sama jak bylam mala zdarzalo mi sie dostac klapsa.mam swiadomosc, ze dzieki temu teraz szanuje moich rodzicow, kocham ich I nie jestem emocionalna kaleka zyciowa

[b]gość, 25-09-14, 00:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 20:50 napisał(a):[/b]nie chciałabym dostawac klapsow od 10 razy wiekszej ode mnie osoby i dlatego ja tez nie daje klapsow!Oczywiscie, ze tak, klaps jest objawiem przemocy i agresji doroslego. A agresja, jest objawiem niemocy i prymitywizmu. Klaps jest przemoca i agresja. Glupie matki usprawiedliwiaja sie, ze to nie bije, ale klaps jest wymierzeniem kary w sposob silowy.[/quote]Kobieto jaka agresja nie popadajmy w skrajność nigdy.nie dostałaś od.matki ani.od ojca.klapsa? Nie.mówie notorycznych ale czasem jak dziecko beczy i Ci spokoju.nie daje to klaps.mu nie zaszkodzi.potem wyrastają takie rozwydrzone bachory.

[b]gość, 24-09-14, 19:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 18:45 napisał(a):[/b]Ja rowniez jestem za delikatnym klapsem w sytuacji podbramkowej. Ja rozmawiam z moim synkiem bardzo duzo, ale zdarzylo mi sie dac mu lekkiego klapsa. Syn ma 4 latka, taka sytuacja miala miejsce 2-3 razy, bo rozmowa i prosby nie skutkowaly. Pozniej wyjasnilam dlaczego dostal w pupe, i poki co nie mam problemu, wystarczy ze mowie ze jest niegrzeczny, a mnie nie podoba sie takie zachowanie, i moje dziecko przeprasza i ewidentnie zaprzestaje nagannego zachowania. Moim zdaniem karanie dziecka to jeden z rodzicielskich obowiazkow.Ja także. Sama dostałam klapsa raz czy dwa i się uspokoiłam. Jest różnica między klapsem, a przemocą według mnie.[/quote]Dokładnie ale przewrazliwione mamuśki uznają to za przemoc. Albo mam znajoma która leci po antybiotyk do lekarza jak dziecko sovie rozstanie nogę czy rękę na.podwórku.potem się dziwić że dzieci chorują częściej

[b]gość, 24-09-14, 19:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 18:45 napisał(a):[/b]Ja rowniez jestem za delikatnym klapsem w sytuacji podbramkowej. Ja rozmawiam z moim synkiem bardzo duzo, ale zdarzylo mi sie dac mu lekkiego klapsa. Syn ma 4 latka, taka sytuacja miala miejsce 2-3 razy, bo rozmowa i prosby nie skutkowaly. Pozniej wyjasnilam dlaczego dostal w pupe, i poki co nie mam problemu, wystarczy ze mowie ze jest niegrzeczny, a mnie nie podoba sie takie zachowanie, i moje dziecko przeprasza i ewidentnie zaprzestaje nagannego zachowania. Moim zdaniem karanie dziecka to jeden z rodzicielskich obowiazkow.Przez karanie dziecka rozumiesz tylko klapsa? rozumiem, ze na starosc, jak bedziesz niedolezna, przyglucha i juz nie rozumiejaca co Twoje, dorosle juz dziecko do Ciebie mowi, to tez popierasz to, zeby dalo Ci klapsa? Bijmy sie wzajemnie, poszturchujmy w pracy, w szkole. Bredzisz. Jak mozna chwalic sie tym, ze Twoje dziecko zaczyna Cie sluchac dopiero jak dasz mu klapsa? To nie Twoj sukces, ale porazka rodziecielska, ze tylko to zostaje Ci na koniec argumentow.[/quote]A ty obronczynio dzieci nigdy w tylek nie dostałaś? Mam 2 znajome, jedna,jak jej dziecko nie posłucha raz drugi piąty dostaje w końcu.klapsa i jest grzeczne jak aniołek długi czas. druga jest zwolenniczką bezstresowo wychowania uważa że z dzieckiem trzeba rozmawiać,bachor ja non stop osrywa,jest rozwydrzony do granic.możliwości, nie słucha się nikogo,wszystko wymusza wrzaskami,które uszy ledwo znoszą,a jak.mu się postawisz do Cie wyzywa. Takie jest bezstresowe wychowanie,i nie popieram przemocy, lekki klaps od czasu do czasu nie jest niczym złym.

[b]gość, 24-09-14, 19:40 napisał(a):[/b]Na zdjęciu z Kaynem North jest uśmiechnięta a z Kim… Ja widać „cudowna“ mamusia… . na tym zdjęciu nie jest Kanye tylko Reggie ze swoim dzieckiem

[b]gość, 24-09-14, 16:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 13:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 12:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 08:39 napisał(a):[/b]klaps o ile jest delikatny i poprzedzony ostrzeżeniami, że jak dalej będzie robić coś niedozwolonego nie jest niczym złym. nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania, ani też bicia dzieci, ale lekki klaps nie zaszkodzi, przecież można potem dziecko przytulić wyjaśnić dlaczego dostało klapsa no i przede wszystkim powiedzieć ze się je kocha by nie czuło się odrzucone.Męzowi tez serwujesz klapsy jak Ci nie chce wyniesc smieci?[/quote]Mężowi serwuje klapsy tylko w łóżku ;)[/quote]W sumie jest to dość “zabawne”, że dziecko można prać po tyłku jak nie zrobi czegoś czego od niego żądamy, ale już jakby mąż przylał w dupsko żonie, albo żona mężowi za takie coś to byłaby to patologia. Niezła hipokryzja 😛 To, że się dziecka nie biję nie znaczy, że się go nie wychowuje.[/quote]nie klepiecie się z mężem w łózku? o.O[/quote]Idiotka. Tu chodzi o zwykle niepanowanie nad soba. Matka nie ma juz argumentow, nerwy jej siadaja, wiec przyleje dziecku w pupe, dziecko boli, nie chce zeby matka wiecej to robila, wiec sie uspokaja (pozornie). A glupia matka mysli, ze dziecko juz rozumie, dlaczego klapsa dostalo.

nigdy nie uderzyłam swojego dziecka. ma 14 lat, jest świetnym uczniem, nie sprawia kłopotów i jest bardziej religijny niż moja mama. nie trzeba być sadystą żeby dobrze wychować dziecko.

W trakcie pierwszych 3 latc zycia dziecka nie ma sensu dyscyplinowac dziecka. Dziecko nie rozumie zwiazkow przyczynowych – wlasnego zachowania i kary. Dziecko nie ma introspekcji w trym wieku zeby sie uczyc co wolno czego nie. Jezeli ktos to robi to regularnie zneca sie nad dzieckiem i zapewnia ze dziecko zyje w irracjonalnym strachu.To zostanie juz z dzieckiem do konca zycia i nawet lata psychoterapii nie naprawia szkod na psychice. Moze ludzie powinni przeczytac ksiazke na temat wychowywania dzieci zamiast wypisywac bzdury na twitterze czy fejsie?!Pozniej od 4go roku zycia jeden klaps to nie jest od razu znecanie sie. Sa sytuacje ze tlumaczenie nie pomaga i nie wystarcza. Jezeli jest ekstremalna sytuacja np. dziecko celowo lamie reguly i powoduje sytuacje niebezpieczna dla siebie albo rodzenstwa to trzeba poszukac jakiejs kary ktora dziecko zapamieta. Nie mozna wychowywac zupelnie bez kar i nagrod.

[b]gość, 24-09-14, 18:45 napisał(a):[/b]Ja rowniez jestem za delikatnym klapsem w sytuacji podbramkowej. Ja rozmawiam z moim synkiem bardzo duzo, ale zdarzylo mi sie dac mu lekkiego klapsa. Syn ma 4 latka, taka sytuacja miala miejsce 2-3 razy, bo rozmowa i prosby nie skutkowaly. Pozniej wyjasnilam dlaczego dostal w pupe, i poki co nie mam problemu, wystarczy ze mowie ze jest niegrzeczny, a mnie nie podoba sie takie zachowanie, i moje dziecko przeprasza i ewidentnie zaprzestaje nagannego zachowania. Moim zdaniem karanie dziecka to jeden z rodzicielskich obowiazkow.Ja także. Sama dostałam klapsa raz czy dwa i się uspokoiłam. Jest różnica między klapsem, a przemocą według mnie.

nie chciałabym dostawac klapsow od 10 razy wiekszej ode mnie osoby i dlatego ja tez nie daje klapsow!

Dorosle zycie nigdy nie jest uslane rozami, wiec dziecko musi wiedziec ze kiedy robi cos niezgodnego z ogolnie panujacymi zasadami, musi poniesc tego konsekwencje, tym bardziej po kilkukrotnych upomnieniach i prosbach

[b]gość, 24-09-14, 13:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 12:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 08:39 napisał(a):[/b]klaps o ile jest delikatny i poprzedzony ostrzeżeniami, że jak dalej będzie robić coś niedozwolonego nie jest niczym złym. nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania, ani też bicia dzieci, ale lekki klaps nie zaszkodzi, przecież można potem dziecko przytulić wyjaśnić dlaczego dostało klapsa no i przede wszystkim powiedzieć ze się je kocha by nie czuło się odrzucone.Męzowi tez serwujesz klapsy jak Ci nie chce wyniesc smieci?[/quote]Mężowi serwuje klapsy tylko w łóżku ;)[/quote]W sumie jest to dość “zabawne”, że dziecko można prać po tyłku jak nie zrobi czegoś czego od niego żądamy, ale już jakby mąż przylał w dupsko żonie, albo żona mężowi za takie coś to byłaby to patologia. Niezła hipokryzja 😛 To, że się dziecka nie biję nie znaczy, że się go nie wychowuje.[/quote]nie klepiecie się z mężem w łózku? o.O

Na pierwszym zdjeciu to nie jest North

Ja rowniez jestem za delikatnym klapsem w sytuacji podbramkowej. Ja rozmawiam z moim synkiem bardzo duzo, ale zdarzylo mi sie dac mu lekkiego klapsa. Syn ma 4 latka, taka sytuacja miala miejsce 2-3 razy, bo rozmowa i prosby nie skutkowaly. Pozniej wyjasnilam dlaczego dostal w pupe, i poki co nie mam problemu, wystarczy ze mowie ze jest niegrzeczny, a mnie nie podoba sie takie zachowanie, i moje dziecko przeprasza i ewidentnie zaprzestaje nagannego zachowania. Moim zdaniem karanie dziecka to jeden z rodzicielskich obowiazkow.

Na zdjęciu z Kaynem North jest uśmiechnięta a z Kim… Ja widać „cudowna“ mamusia… .

[b]gość, 24-09-14, 18:45 napisał(a):[/b]Ja rowniez jestem za delikatnym klapsem w sytuacji podbramkowej. Ja rozmawiam z moim synkiem bardzo duzo, ale zdarzylo mi sie dac mu lekkiego klapsa. Syn ma 4 latka, taka sytuacja miala miejsce 2-3 razy, bo rozmowa i prosby nie skutkowaly. Pozniej wyjasnilam dlaczego dostal w pupe, i poki co nie mam problemu, wystarczy ze mowie ze jest niegrzeczny, a mnie nie podoba sie takie zachowanie, i moje dziecko przeprasza i ewidentnie zaprzestaje nagannego zachowania. Moim zdaniem karanie dziecka to jeden z rodzicielskich obowiazkow.Przez karanie dziecka rozumiesz tylko klapsa? rozumiem, ze na starosc, jak bedziesz niedolezna, przyglucha i juz nie rozumiejaca co Twoje, dorosle juz dziecko do Ciebie mowi, to tez popierasz to, zeby dalo Ci klapsa? Bijmy sie wzajemnie, poszturchujmy w pracy, w szkole. Bredzisz. Jak mozna chwalic sie tym, ze Twoje dziecko zaczyna Cie sluchac dopiero jak dasz mu klapsa? To nie Twoj sukces, ale porazka rodziecielska, ze tylko to zostaje Ci na koniec argumentow.

jakie to dziecko krzywe i brzydkie

nie po to się męczyłam porodem żeby teraz bić własne dziecko. urodzenie mojego synka to był najlepszy dzień w moim życiu. nawet jak czasami rozrabia to nigdy mu nie dałam klapsa tylko przywołuje go do porządku rozmową.

ohydny dzieciak

[b]gość, 24-09-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 12:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 08:39 napisał(a):[/b]klaps o ile jest delikatny i poprzedzony ostrzeżeniami, że jak dalej będzie robić coś niedozwolonego nie jest niczym złym. nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania, ani też bicia dzieci, ale lekki klaps nie zaszkodzi, przecież można potem dziecko przytulić wyjaśnić dlaczego dostało klapsa no i przede wszystkim powiedzieć ze się je kocha by nie czuło się odrzucone.Męzowi tez serwujesz klapsy jak Ci nie chce wyniesc smieci?[/quote]Mężowi serwuje klapsy tylko w łóżku ;)[/quote]W sumie jest to dość “zabawne”, że dziecko można prać po tyłku jak nie zrobi czegoś czego od niego żądamy, ale już jakby mąż przylał w dupsko żonie, albo żona mężowi za takie coś to byłaby to patologia. Niezła hipokryzja 😛 To, że się dziecka nie biję nie znaczy, że się go nie wychowuje.

tak niech tak robią to wyrośnie na zarozumialca, klaps to nie pobicie a świadczy o miłości do dziecka, trzeba je karcic żeby mu się w dupie nie poprzewracało

[b]gość, 24-09-14, 13:27 napisał(a):[/b]Najpierw dać w tyłek a pożniej przytulić – gdzie tu sens gdzie logika. Jakby mi matka jako dzieciakowi najpierw dawała w tyłek po czym zaraz tuliła to kompletnie nie wiedziałabym czego ona w końcu ode mnie oczekuje. A co do bicia dzieci, na myśl przychodzi mi takie jedno zdanie “kobiet nie biję, ale dla córki robię wyjątek” ;)Nie od razu 🙂 Wpierw dać dziecku chwilę by się uspokoiło popłakało/potupało obrażone nóżką czy jak tam inaczej reaguje a dopiero wtedy przytulić i wytłumaczyć czemu dostało klapsa.Czyli np. Dajemy dziecku prosty komunikat np “nie kop braciszka”Dziecko nie reaguje i dalej zachowuje się nagannie”Nie kop braciszka bo dostaniesz klapsa”Dziecko dalej nie słucha”Jeszcze raz kopniesz braciszka a dostaniesz klapsa”Dziecko nie słucha*lekki klaps (nie chcemy przecież skrzywdzić dziecka )Dziecko troche popłacze, jak się uspokoi przytulamy i tłumaczymy czemu dostało klapsa”Mamusia ostrzegała że dostaniesz klapsa jak nie będziesz słuchać nie wolo kopać braciszka bo go to boli, pamiętaj mamusia cie kocha, a teraz bądź grzeczną córeczka idz przeprosić braciszka i myjemy rączki, zaraz podam obiadek”. Ot taki przykład.

To dziecko ma wiecznie minę, jakby się zesrało

Najpierw dać w tyłek a pożniej przytulić – gdzie tu sens gdzie logika. Jakby mi matka jako dzieciakowi najpierw dawała w tyłek po czym zaraz tuliła to kompletnie nie wiedziałabym czego ona w końcu ode mnie oczekuje. A co do bicia dzieci, na myśl przychodzi mi takie jedno zdanie “kobiet nie biję, ale dla córki robię wyjątek” 😉

[b]gość, 24-09-14, 12:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 08:39 napisał(a):[/b]klaps o ile jest delikatny i poprzedzony ostrzeżeniami, że jak dalej będzie robić coś niedozwolonego nie jest niczym złym. nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania, ani też bicia dzieci, ale lekki klaps nie zaszkodzi, przecież można potem dziecko przytulić wyjaśnić dlaczego dostało klapsa no i przede wszystkim powiedzieć ze się je kocha by nie czuło się odrzucone.Męzowi tez serwujesz klapsy jak Ci nie chce wyniesc smieci?[/quote]Mężowi serwuje klapsy tylko w łóżku 😉

[b]gość, 24-09-14, 08:39 napisał(a):[/b]klaps o ile jest delikatny i poprzedzony ostrzeżeniami, że jak dalej będzie robić coś niedozwolonego nie jest niczym złym. nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania, ani też bicia dzieci, ale lekki klaps nie zaszkodzi, przecież można potem dziecko przytulić wyjaśnić dlaczego dostało klapsa no i przede wszystkim powiedzieć ze się je kocha by nie czuło się odrzucone.Męzowi tez serwujesz klapsy jak Ci nie chce wyniesc smieci?

nie opiekuje sie własnym dzieckiem tylko nianie to jak kim może coś wiedzieć o dyscyplinie

[b]gość, 24-09-14, 08:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 08:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 08:12 napisał(a):[/b]Strasznie podobaja mi się zdjecia na ktorych jest z dzieckiem 🙂 moze t dlatego ze wciaz nie moge do siebie dopuscic mysli ze gdzies tam w domu ona jest czyjac MAMĄ i ŻONĄ :PNo tak, to jest zapewne wstrzasajaca wiadomość dla ciebie.[/quote]już wlazła jakas zołza z samego rana[/quote]Można tylko współczuć,że ktoś budzi się w takim nastroju.

niech się zajmie swoim życiem ten wyrocznia, a nie wtrąca się kim w ychowanie ,

[b]gość, 24-09-14, 08:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 08:12 napisał(a):[/b]Strasznie podobaja mi się zdjecia na ktorych jest z dzieckiem 🙂 moze t dlatego ze wciaz nie moge do siebie dopuscic mysli ze gdzies tam w domu ona jest czyjac MAMĄ i ŻONĄ :PNo tak, to jest zapewne wstrzasajaca wiadomość dla ciebie.[/quote]już wlazła jakas zołza z samego rana

Dziecko jest obrzydliwe.

klaps o ile jest delikatny i poprzedzony ostrzeżeniami, że jak dalej będzie robić coś niedozwolonego nie jest niczym złym. nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania, ani też bicia dzieci, ale lekki klaps nie zaszkodzi, przecież można potem dziecko przytulić wyjaśnić dlaczego dostało klapsa no i przede wszystkim powiedzieć ze się je kocha by nie czuło się odrzucone.

Wow

[b]gość, 24-09-14, 08:12 napisał(a):[/b]Strasznie podobaja mi się zdjecia na ktorych jest z dzieckiem 🙂 moze t dlatego ze wciaz nie moge do siebie dopuscic mysli ze gdzies tam w domu ona jest czyjac MAMĄ i ŻONĄ :PNo tak, to jest zapewne wstrzasajaca wiadomość dla ciebie.

Strasznie podobaja mi się zdjecia na ktorych jest z dzieckiem 🙂 moze t dlatego ze wciaz nie moge do siebie dopuscic mysli ze gdzies tam w domu ona jest czyjac MAMĄ i ŻONĄ 😛

jak można “ostro dyscyplinować” roczne dziecko?? co za poryp.. niektórzy nie powinni mieć dzieci