Tak zmarł Pono. Sokół przekazał drastyczne szczegóły tragedii
Świat polskiego hip-hopu pogrążony jest w żałobie. Kilka dni temu media obiegła wstrząsająca informacja o nagłej śmierci. Teraz Muniek Staszczyk, ujawnił przyczynę śmierci artysty, a wszystkiego dowiedział się od Sokoła.
Takie objawy miał Pono. Jedno zwiastowało najgorsze
Ujawniono przyczynę śmierci Pono
6 listopada 2025 roku do sieci dotarła przykra wiadomość o śmierci Rafała Poniedzielskiego, znanego wszystkim jako Pono. Był on legendarnym raperem na polskim rynku muzycznym oraz współtwórcą kolektywu ZIP Skład – Pono. Pono ma na koncie liczne klasyczne albumy, a oprócz twórczości, angażował się, wspierając młode talenty i lokalne przedsięwzięcia. Jego ponad dwudziestoletni wkład to świadectwo prawdziwej pasji, która ukształtowała polski hip-hop. Artysta w chwili śmierci miał 49 lat.
Upadł po wyjściu z Polsatu. Tak wyglądały ostatnie chwile Pono
O tragedii poinformował znany raper Sokół, który był wieloletnim przyjacielem Pono, pisząc: “Dzisiaj umarł mój przyjaciel, człowiek, z którym zacząłem nagrywać rap, legenda i indywidualista. Szalenie zdolny, jeszcze bardziej uparty. Kocham cię, bracie. Pono, do zobaczenia kiedyś”.
Teraz na jaw wyszło, co było przyczyną śmieci muzyka. Muniek Staszczyk, który jest liderem T.Love, zdradził w podcaście “1 na 1”, że rozmawiał z Sokołem i to właśnie od niego dowiedział się całej prawdy. Okazuje się, że był to zawał serca.
Spytałem się Sokoła czy ostro jechał [Pono], czy po prostu tak. No to odpowiedział: zawał – wyznał Staszczyk.
Pono nie żyje. To ona była największą miłością rapera. Co jeszcze wiadomo o jego życiu prywatnym?
Muniek przyznał, że choć nie był blisko z Pono, ale dobrze go znał, dlatego jego odejście mocno go poruszyło.
Znałem człowieka. Już się niestety przyzwyczaiłem do pogrzebów… Niedawno Staszek Soyka, nasz basista z T.Love Alternative — Koniu też odszedł. Fajny chłopak z niego był. Zawsze uśmiechnięty. Z tej starej gwardii raperów to tam najbardziej znam Sokoła, chłopaków z Molesty no i Pono. Nie przyjaźniliśmy się, ale znałem człowieka. Każda śmierć rusza – dodał.
O pierwszych spekulacjach na temat przyczyny śmierci i okoliczności informował już portal Glamrap pisząc:
Pono miał zawał serca. Robił dzisiaj biznesy w siedzibie Polsat. Wychodząc z auta do budynku, powiedział do swojego towarzysza, że źle się czuje i mu słabo. Za chwilę padł na ziemię. Był reanimowany przez blisko godzinę. Niestety bezskutecznie.
