Pono nie żyje. To ona była największą miłością rapera. Co jeszcze wiadomo o jego życiu prywatnym?
Dotarła do nas tragiczna wiadomość. Dziś zmarł Rafał Poniedzielski, znany jako Pono. Ta wiadomość wstrząsnęła środowiskiem hip-hopowym. Współtwórca legendarnego ZIP Skład przez wiele lat pozostawał jednym z najbardziej autentycznych głosów na scenie. Choć był postacią rozpoznawalną, to rzadko dzielił się szczegółami swojego życia prywatnego.
Córka była muzą Pono
Artysta bardzo chronił swoich bliskich. Prywatność była dla niego wartością nadrzędną. Raper wolał, by o nim mówiła muzyka, a nie medialne doniesienia. Unikał błysku fleszy i rzadko udzielał wywiadów. Pono konsekwentnie trzymał się z dala od show-biznesu, lecz największą jego miłością i życiową muzą była córka:
To jest moja muza na chwilę obecną i przypuszczam, że długo się to nie zmieni – zdradził Pono w wywiadzie dla gamrap.pl
Artysta dość często dodawał na swój profil społecznościowy na Instagramie zdjęcia z ukochaną córką, które są autorstwem Kariny Wacław. Nie ma potwierdzonych informacji o partnerce lub żonie. Tylko o dziecku zdecydował się powiedzieć w wywiadzie.
Gwiazdy żegnają Pono. Polski świat rapu we łzach
Założył fundację “Hej Przygodo”
Pono nie ograniczał swojej działalności do muzyki i w 2006 roku założył Fundację “Hej Przygodo”, która miała wspierać uzdolnione dzieci i młodzież pokazując im, że hip-hop może być nie tylko pasją, ale też alternatywą na życie.
Co więcej, z czasem fundacja przekształciła się w nowy projekt o nazwie “Wizjoner”, który stanowił kontynuację wcześniejszej inicjatywy.
Teraz zaczęliśmy działać jako ‘Wizjoner’. To kontynuacja programu “Hej Przygodo” w bardziej rozwiniętej formie. Cały czas proponujemy ten hip-hop jako alternatywę na życie – tłumaczył w jednym z wywiadów.
Rodzina ponad blaski fleszy
Utwory artysty często dotykały trudnych, bolesnych tematów m.in. lojalność, przemijanie i prawdziwa rzeczywistość. Raper w życiu kierował się wiernością swoim przekonaniom. Rodzina była dla niego bezpieczną przystanią, której nie chciał wystawiać na widok publiczny.
Nigdy nie afiszował się swoim życiem osobistym, nie pojawiał się na branżowych imprezach, nie publikował zdjęć z bliskimi. Wolał przemawiać przez swoje teksty i muzykę, które były dla niego najczystszą formą wyrazu. I właśnie takim pozostanie zapamiętanym z dłonią na sercu i nutką ogromnej tajemniczości dla swojej osoby.





To jest skandal
Kto wam dał prawo do wrzucania zdjęć dziecka!