To nie koniec afery, którą Martyniuk rozpętał w samolocie. Nowe oświadczenie przeraża
Syn znanego gwiazdora disco polo jakiś czas temu dał nieźle popalić obsłudze i pasażerom podczas lotu z Hiszpanii do Warszawy. Lot zakończył się niespodziewanym lądowaniem i interwencją służb. Teraz Daniel po raz pierwszy publicznie zabrał głos w sprawie feralnego lotu i zapowiada walczyć o swoje.
Zobacz: Daniel Martyniuk uderza w „TzG”. Nagle zwrócił się do Dody! Mocne słowa
Afera samolotowa z udziałem Daniela Martyniuka
W ostatnich tygodniach w życiu prywatnym Daniela Martyniuka wiele się dzieje. Nie da się ukryć, że Daniel ma skłonności do wywoływania kontrowersji, których ostatnio nie zabrakło poprzez mocne wpisy w social mediach.
Niedawno młody Martyniuk znów pokazał, co potrafi. W trakcie podróży samolotem linii lotniczej Wizz Air na trasie Malaga-Warszawa urządził niemałą awanturę. Jak relacjonowali pasażerowie, poszło o to, że obsługa nie chciała sprzedać mu alkoholu. Ten tak się wściekł, że nikt nie był w stanie go uspokoić, a w konsekwencji doszło do awaryjnego lądowania w Nicei i wyrzucenia go z pokładu. Na miejscu czekały już na niego służby.
Warto wspomnieć, że Danielowi grożą poważne konsekwencje takie jak: zakaz podróży daną linią lotniczą, kara w wysokości setek tysięcy złotych, a nawet kara ograniczenia czy pozbawienia wolności.
Zobacz: Daniel Martyniuk w żałobie. Wrócił do Polski i usłyszał tragiczne wieści
Daniel Martyniuk przerywa milczenie po aferze lotniczej i zapowiada batalię sądową
Teraz po trzech tygodniach od zaistniałego incydentu celebryta przerwał milczenie w sprawie afery samolotowej i zapowiedział, że nie zapłaci za swoje wybryki ani grosza i będzie toczył batalię sądową. Poza tym przyznał, że poczuł się bardzo zlekceważony przez pasażerów lotu.
Będę się sądził z Wizz Air do samego końca i nie zapłacę im złamanego grosza! Zostałem tam znieważony i wygwizdany przez Polaków. Własnych rodaków! Co ja wam zrobiłem? Jak tak można? Wszystko zostało nagrane! Podstawianie nóg w przejściu. Nagrania z waszych telefonów także są nielegalne. Także widzimy się na sali sądowej! – pisał Martyniuk na Instastories.
Zobacz: Chrzciny małego Martyniuka w cieniu skandalu. Na wydarzeniu niespodziewanie zabrakło Zenka!?
Daniel Martyniuk uderza w pasażerów samolotu
Na koniec Daniel zwrócił się do pasażerów i wyjaśnił, co chciał zakupić na pokładzie, a czego obsługa miała mu wówczas odmówić.
Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, zazdrosne bestie! Bo inaczej tego nie nazwę. Siedziałem na miejscu, poprosiłem o dwa piwa i Coca Colę. Niestety, z niewiadomych przyczyn zostało mi to odmówione. A was to wielce rozbawiło, “wilki” – dodał.


Już wyjaśniam półgłówkiwi co zrobił. Ludzie chcieli spokojnie polecieć z punktu a do punktu b bez postoju w puncie c, bez wyzwisk, grożenia i prób otwierania drzwi. Bez opóźnien i cyrków. I ci ludzie mają prawo teraz cie skarżyć a nie ty ich bananie.