To on był pierwszym mężem Pavlović. Szybko znalazł następczynię po rozstaniu
Zanim Iwona Pavlović stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych jurorek w Polsce to jej życie prywatne związane było z mężczyzną, z którym dzieliła nie tylko uczucie, ale i pasję do tańca. Ich historia zaczęła się bardzo wcześnie i przez lata wydawała się niemal idealna.
Wspólna pasja przerodziła się w związek
Iwona Pavlović od lat jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w polskim show-biznesie. Tancerka, sędzia międzynarodowy i jurorka „Tańca z gwiazdami” zyskała przydomek „Czarnej Mamby”, który doskonale oddaje jej bezkompromisowość i profesjonalizm. Choć na ekranie widzimy ją jako wymagającą ekspertkę to jednak prywatnie jej życie nie zawsze było tak poukładane, jak mogłoby się wydawać.
Zanim stała się rozpoznawalną twarzą telewizji, była przede wszystkim tancerką z ogromną pasją. I to właśnie taniec połączył ją z mężczyzną, który przez lata był najważniejszą osobą w jej życiu.
A chodzi o Iwonę i Arkdiusza Pavlović, którzy poznali się bardzo wcześnie, bo mieli zaledwie po 15 lat. To była znajomość, która od początku opierała się na wspólnej pasji. Razem trenowali, startowali w konkursach i zdobywali kolejne nagrody. Ich życie przez długi czas kręciło się wokół parkietu. Wyjazdy, treningi, sukcesy, to wszystko przeżywali razem. Rozwijali się również za granicą, m.in. w Londynie, gdzie doskonalili swoje umiejętności.
Z czasem relacja zawodowa przerodziła się w coś znacznie głębszego. W 1989 roku postanowili się pobrać, a ich związek wydawał się naturalnym przedłużeniem wspólnej drogi.
Rozstanie po latach
Choć ich historia trwała wiele lat, to nie przetrwała próby czasu. Po niemal dwóch dekadach wspólnego życia to Iwona Pavlović zdecydowała się odejść. Jak sama przyznała, sytuacja po rozstaniu była dla niej zaskakująca i trudna.
Tydzień po tym, jak się wyprowadziłam, wprowadziła się do domu inna kobieta — mówiła w rozmowie z Krzysztofem Ibiszem.
Jednocześnie nie ukrywała, że ich związek miał specyficzny charakter. Oboje funkcjonowali na swoich zasadach, a ona była świadoma, że w życiu jej męża pojawiały się inne kobiety.
Arek żył swoim życiem i w momencie jak się zakochałam, to ja tylko odeszłam. (…) To, że Arek funkcjonował wcześniej w różnych związkach, to było okej — opowiadała w programie „Zrozumieć kobietę”.
Rozwód został sfinalizowany w 2008 roku i był symbolicznym zakończeniem bardzo długiego etapu w jej życiu.
Nowa miłość Iwony
Niedługo po rozstaniu ułożyła sobie życie na nowo. W 2009 roku wyszła za Wojciecha Oświęcimskiego. Ich związek od początku wzbudzał zainteresowanie i komentarze. Pojawiły się nawet zarzuty, że to ona rozbiła jego wcześniejsze małżeństwo. Tancerka stanowczo się z nimi nie zgadzała.
Nic nie rozbiłam tak naprawdę. To już było rozbite (…) jeżeli w związku jest dobrze, to nikt nie wejdzie w ten związek — tłumaczyła w rozmowie z „Party”.
Mimo trudnej przeszłości relacje między Iwoną, a jej pierwszym mężem z czasem się unormowały. Dziś, potrafią funkcjonować obok siebie bez konfliktów.
Pracujemy razem, mój mąż zna Arka, ja znam jego żonę. Szanujemy się i myślę, że czujemy podziw dla siebie nawzajem — zdradziła w „Super Expressie”.



