To ona ma zostać żoną syna Trumpa? Internet aż huczy. Oto co wyciekło o wybrance Barrona

Wybrali żonę synowi Trumpa. Tak zareagował Barron Wybrali żonę synowi Trumpa. Tak zareagował Barron

Internet już dawno zdecydował, kogo widziałby u boku najmłodszego syna Donalda Trumpa. Sam Barron Trump ma jednak zupełnie inne podejście do miłości. Gdy w sieci trwa festiwal polityczno-romantycznych fantazji, on robi swoje.

Barron Trump konsekwentnie trzyma się z dala od mediów

Najmłodsze dziecko Donalda Trumpa i Melanii Trump od lat pozostaje w cieniu politycznej kariery ojca. Choć jego nazwisko automatycznie przyciąga uwagę, Barron konsekwentnie unika medialnych wystąpień i nie komentuje doniesień na swój temat. Wiadomo jedynie, że studiuje i dzieli życie między Waszyngtonem a Nowym Jorkiem, gdzie  według wcześniejszych relacji, zorganizował jedną z nielicznych publicznie opisywanych randek w Trump Tower.

To właśnie ta powściągliwość sprawia, że każda plotka dotycząca jego życia prywatnego natychmiast urasta do rangi sensacji. Tym bardziej że Barron, w przeciwieństwie do wielu rówieśników, nie buduje wizerunku w mediach społecznościowych i nie zabiera głosu w sieci.

Zobacz więcej: Wojna na linii Melania Trump – Ivanka Trump. Postawiła jej ultimatum

Prywatne rozstanie i cichy powrót do dawnej relacji

Ostatnie miesiące nie były dla Barrona Trumpa łatwe. Amerykańskie media podawały, że w listopadzie 19-latek zakończył związek, który traktował bardzo poważnie. Para miała unikać rozgłosu, a ich relacja od początku funkcjonowała poza social mediami i zainteresowaniem opinii publicznej. Według informatorów rozstanie było spokojne i “prywatne”, bez dramatów i publicznych komentarzy.

Zobacz więcej: Gruchnęły wieści nt. Trumpa. Świat w szoku po tych wieściach. Jest oświadczenie

Teraz, jak donoszą źródła cytowane przez amerykańskich dziennikarzy, Barron miał ponownie nawiązać kontakt z byłą partnerką. Bez deklaracji, bez pośpiechu i co kluczowe, wciąż bez chęci wystawiania życia uczuciowego na widok publiczny.

Nie chodzi o uwagę, tylko o ochronę czegoś prawdziwego – tak relację syna Trumpów opisują osoby z jego otoczenia.

Barron ma być dziś ostrożniejszy, bardziej zamknięty i świadomy, jaką cenę niesie medialne zainteresowanie.

Wybrali mu żonę. MAGA marzy o królewskim mariażu

Podczas gdy Barron stawia na ciszę i prywatność, zwolennicy ruchu MAGA poszli w zupełnie innym kierunku. W sieci pojawił się viralowy pomysł, by syn Trumpa poślubił… Księżniczkę Izabelę z Danii. Według internetowych fantazji taki “królewski mariaż” miałby rozwiązać polityczne problemy Stanów Zjednoczonych, a nawet stać się sprytnym sposobem na przejęcie Grenlandii.

Pomysł był szeroko komentowany, wyśmiewany i przerabiany przez internautów, którzy przy pomocy AI zaczęli tworzyć obrazy przedstawiające Barrona i duńską księżniczkę w ślubnych stylizacjach. Sama Izabela, córka króla Fryderyka X, nie zajęła w tej sprawie stanowiska, a cała historia pozostała w sferze internetowego żartu.

Zobacz więcej: Donald Trump się wściekł. O napadzie złości pisze cały świat

Choć wizja “politycznego małżeństwa” rozgrzała sieć, wszystko wskazuje na to, że Barron Trump idzie w przeciwnym kierunku. Zamiast medialnego show wybiera dyskrecję i relację, którą zna i której nie chce wystawiać na ocenę obcych. I choć internet już “wybrał mu żonę”, najmłodszy Trump jasno pokazuje, że o takich sprawach zamierza decydować wyłącznie sam.

Barron Trump, fot. Instagram
Barron Trump, fot. Instagram
Barron Trump, fot. Forum
Barron Trump, fot. Forum
Barron Trump na uczelni w Nowym Jorku
Barron Trump na uczelni w Nowym Jorku
Barron Trump
Barron Trump/Instagram
Donald Trump, Barron Trump
Donald Trump, Barron Trump/Instagram
YouTube Video
 

Marysia Nazarkiewicz - Redaktor

Marysia Nazarkiewicz redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się newsami show-biznesowymi, ze szczególnym zamiłowaniem do zagranicznych dram i zapomnianych polskich historii oraz skandali sprzed lat.

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Tramp odleciał dobrze traktuje Grenlandię jak zabawkę ja chce te wyspę a później Kanadę niech go zbadają pewni lekarze i go leczą