Tom Cruise pragnie syna

2 2

Tom Cruise pragnie kolejnego dziecka i razem z Katie Holmes już nad tym pracuje.

Jest jedno “ale\”: aktor zasięga wszelkich możliwych porad odnośnie tego, jak spłodzić męskiego potomka.

Gwiazdorowi bardzo zależy na synu i choć ma już adoptowanego Connora, wyznał jednemu ze znajomych, że \”chłopak nie ma niestety jego genów\”. A bardzo zależy mu na tym, by męski potomek nosił w sobie połowę jego materiału genetycznego.

Katie zdaje się być mniej zaaferowana wszelkimi planami męża. Informatorzy są zgodni jednak, że \”i tak zrobi to, o czym zadecyduje Tom, choć ten i tak twierdzi, że nigdy nie naciska\”.

 
31 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Błagam!!!Niech ona już nie rodzi mu dzieci!!!!

faceci to mają już nie tylko chore ambicja,ale mają nasrane w kadłub

gość, 23-03-10, 17:41 napisał(a):Nie potrafię pojąć co ci faceci mają z tym przekazywaniem genów! Ja nie chce osobiście rodzić dziecka, a mój facet się upiera, że nie adoptujemy, bo on musi przekazać geny! Posrało was faceci?A jak cię rzuci, to polecisz z płaczem do koleżanek i będziesz mówiła jaki to z niego egoista…

gość, 23-03-10, 19:56 napisał(a):gość, 23-03-10, 17:19 napisał(a):I dobrze gada, nie ma to jak własne dziecko, a nie jakaś znajda z przytułku po patologicznych rodzicach kurwiszonach i narkomanach.Jestescie pustakami skoro wypisujecie takie glupoty, to nie wina dziecka ze ma takich a nie innych rodzicow.Ja mam wlasne dziecko i chcialabym tez zaadoptowac jakies ale adopcja polska jest utrudniona wiec zapewne nie bedzie szans.Apeluje do PUSTAKOW zapatrzonych w siebie: Nie wyobrazacie sobie ile takie dzieci cierpienia w zyciu zaznaly .Gdyby myślał tak jak ty to by nie adoptował, a jednak to zrobił . …i nie bądź taka pewna , ze zaadoptowane dziecko nie wyrośnie na lepszego człowieka niż wypieszczony, egoistyczny dzieciak z “dobrego domu”.

im starszy tym durniejszy ten Tom

gość, 23-03-10, 17:19 napisał(a):I dobrze gada, nie ma to jak własne dziecko, a nie jakaś znajda z przytułku po patologicznych rodzicach kurwiszonach i narkomanach.Jestescie pustakami skoro wypisujecie takie glupoty, to nie wina dziecka ze ma takich a nie innych rodzicow.Ja mam wlasne dziecko i chcialabym tez zaadoptowac jakies ale adopcja polska jest utrudniona wiec zapewne nie bedzie szans.Apeluje do PUSTAKOW zapatrzonych w siebie: Nie wyobrazacie sobie ile takie dzieci cierpienia w zyciu zaznaly .

gość, 23-03-10, 17:41 napisał(a):Nie potrafię pojąć co ci faceci mają z tym przekazywaniem genów! Ja nie chce osobiście rodzić dziecka, a mój facet się upiera, że nie adoptujemy, bo on musi przekazać geny! Posrało was faceci?Na miejscu tego faceta kopnęła bym cie w cztery litery.

gość, 23-03-10, 17:41 napisał(a):Nie potrafię pojąć co ci faceci mają z tym przekazywaniem genów! Ja nie chce osobiście rodzić dziecka, a mój facet się upiera, że nie adoptujemy, bo on musi przekazać geny! Posrało was faceci?Nie tylko faceci tak uważają. Ja jestem kobietą i mam tak samo. Nie wyobrażam sobie adoptować jakiejś znajdy. A z tym przekazywaniem genów to jest tak, że zostawiasz zwyczajnie cząstkę siebie, jak umrzesz, część Ciebie Z CIEBIE jest nadal na świecie. Mądrego masz faceta, szanuj go 🙂

gość, 23-03-10, 16:18 napisał(a):Ktoś tu napisał , że to nic dziwnego bo chce mieć parkę, chłopca i dziewczynkę. Ale przecież on mam już syna (adoptowanego) i córkę , która ma w sobie jego geny, bo jest biologiczna. Więc o co chodzi, o jaką parkę? To wygląda tak, jakby adoptowany syn był wybrakowany. Jeśli ta plotka to prawda, to współczuję jego adoptowanym dzieciom , bo to znaczy , że traktuje je jako gorsze. Dlatego nie chce mi się w to wierzyć.Może nie gorsze, ale NIE MAJĄ JEGO GENÓW! Ja go doskonale rozumiem i podziwiam, że w ogóle chciał je przysposobić. Ja bym obcego nie chciała wychowywać. Jeszcze w dodatku z tego co wiem, to ten adoptowany, to murzyn, więc już w ogóle porażka. :/

Nie potrafię pojąć co ci faceci mają z tym przekazywaniem genów! Ja nie chce osobiście rodzić dziecka, a mój facet się upiera, że nie adoptujemy, bo on musi przekazać geny! Posrało was faceci?

gość, 23-03-10, 17:06 napisał(a):gość, 23-03-10, 16:47 napisał(a):gość, 23-03-10, 16:18 napisał(a):Ktoś tu napisał , że to nic dziwnego bo chce mieć parkę, chłopca i dziewczynkę. Ale przecież on mam już syna (adoptowanego) i córkę , która ma w sobie jego geny, bo jest biologiczna. Więc o co chodzi, o jaką parkę? To wygląda tak, jakby adoptowany syn był wybrakowany. Jeśli ta plotka to prawda, to współczuję jego adoptowanym dzieciom , bo to znaczy , że traktuje je jako gorsze. Dlatego nie chce mi się w to wierzyć.Może nie gorsze, ale NIE MAJĄ JEGO GENÓW! Ja go doskonale rozumiem i podziwiam, że w ogóle chciał je przysposobić. Ja bym obcego nie chciała wychowywać. Jeszcze w dodatku z tego co wiem, to ten adoptowany, to murzyn, więc już w ogóle porażka. :/Ty sama jestes porażkąA skąd ty możesz dziecko wiedzieć? Nie mierz wszystkich własną miarą, to, że ty jesteś nikim, nie znaczy, że wszyscy są tacy jak ty.

I dobrze gada, nie ma to jak własne dziecko, a nie jakaś znajda z przytułku po patologicznych rodzicach kurwiszonach i narkomanach.

gość, 23-03-10, 16:47 napisał(a):gość, 23-03-10, 16:18 napisał(a):Ktoś tu napisał , że to nic dziwnego bo chce mieć parkę, chłopca i dziewczynkę. Ale przecież on mam już syna (adoptowanego) i córkę , która ma w sobie jego geny, bo jest biologiczna. Więc o co chodzi, o jaką parkę? To wygląda tak, jakby adoptowany syn był wybrakowany. Jeśli ta plotka to prawda, to współczuję jego adoptowanym dzieciom , bo to znaczy , że traktuje je jako gorsze. Dlatego nie chce mi się w to wierzyć.Może nie gorsze, ale NIE MAJĄ JEGO GENÓW! Ja go doskonale rozumiem i podziwiam, że w ogóle chciał je przysposobić. Ja bym obcego nie chciała wychowywać. Jeszcze w dodatku z tego co wiem, to ten adoptowany, to murzyn, więc już w ogóle porażka. :/Ty sama jestes porażką

Przecież Suri też musi mieć choć trochę jego genów

Ktoś tu napisał , że to nic dziwnego bo chce mieć parkę, chłopca i dziewczynkę. Ale przecież on mam już syna (adoptowanego) i córkę , która ma w sobie jego geny, bo jest biologiczna. Więc o co chodzi, o jaką parkę? To wygląda tak, jakby adoptowany syn był wybrakowany. Jeśli ta plotka to prawda, to współczuję jego adoptowanym dzieciom , bo to znaczy , że traktuje je jako gorsze. Dlatego nie chce mi się w to wierzyć.

gość, 23-03-10, 14:05 napisał(a):gość, 23-03-10, 10:57 napisał(a):gość, 23-03-10, 00:25 napisał(a):nie wierze, tom zawsze bardzo sie troszczyl o adoptowane dziecispełnianie wszystkich zachcianek i robienie im wody z mózgu to rzeczywiście przejaw troski rodzicielskiejmialam na mysli chodzenie na ich mecze i przedstawienia szkolne.jak się dzieci i nie wychowuje, to i chodzenie na mecze nie wiele pomoże

Mam wrażenie, że Tom jest bardzo silnym psychicznie mężczyzną, a Katie wręcz przeciwnie. Sądzę, że specjalnie znalazł sobie taką żonę, która będzie mu podporządkowana. Trochę mnie to razi, że traktuje gorzej (tak to wygląda) adoptowanego syna. Nie wiem co będzie jak w końcu Katie urodzi jego syna? Z drugiej strony, ona wygląda mi na bardzo słabą spokojną kobietę, która zrobi wszystko dla niego. Dwie skrajności! Dla mnie od początku było to dziwne małżeństwo, ale to tylko moja subiektywna opinia.

Informatorzy są zgodni jednak, że “i tak zrobi to, o czym zadecyduje Tom, choć ten i tak twierdzi, że nigdy nie naciska”.A jaki on ma na to wpływ jakiej ona płci dziecko urodzi ? :/

gość, 23-03-10, 11:45 napisał(a):czepiacie sie;jak sami bedziecie chcieli miec dzieci to wiekszosc z was tez bedzie chciala miec tzn “parke”czyli nie wazne jakiej plci narodzi sie pierwsze dziecko,a drugie bedziecie chcieli miec plci przeciwnej do pierwszego.dla niektorych LOGIKA jest zbyt ciezkim przedsiewzieciem jak widze.A tobie jest chyba ciężko zrozumieć , ze nie każdy musi mieć takie poglądy jak ty. Uważasz , ze nie ma ludzi na świecie którzy chcą mieć np. dwie córki, albo kilku synów? Każdy tak jak i ty musi chcieć ”parkę”? Zresztą tu nie o parkę chodzi, a o jakiś zabobon z przekazywaniem genów tylko przez chłopca, zupełnie jakby Suri nie posiadała genów Toma.

gość, 23-03-10, 10:57 napisał(a):gość, 23-03-10, 00:25 napisał(a):nie wierze, tom zawsze bardzo sie troszczyl o adoptowane dziecispełnianie wszystkich zachcianek i robienie im wody z mózgu to rzeczywiście przejaw troski rodzicielskiejmialam na mysli chodzenie na ich mecze i przedstawienia szkolne.

czepiacie sie;jak sami bedziecie chcieli miec dzieci to wiekszosc z was tez bedzie chciala miec tzn “parke”czyli nie wazne jakiej plci narodzi sie pierwsze dziecko,a drugie bedziecie chcieli miec plci przeciwnej do pierwszego.dla niektorych LOGIKA jest zbyt ciezkim przedsiewzieciem jak widze.

gość, 23-03-10, 10:57 napisał(a):gość, 23-03-10, 00:25 napisał(a):nie wierze, tom zawsze bardzo sie troszczyl o adoptowane dziecispełnianie wszystkich zachcianek i robienie im wody z mózgu to rzeczywiście przejaw troski rodzicielskiejty oczywiscie z nimi mieszkasz

A Suri to co, nie ma jego genów? Przecież geny przekazuje i matka i ojciec.

gość, 23-03-10, 00:25 napisał(a):nie wierze, tom zawsze bardzo sie troszczyl o adoptowane dziecispełnianie wszystkich zachcianek i robienie im wody z mózgu to rzeczywiście przejaw troski rodzicielskiej

Nie znam sie na tym ale czy rodzone córki nie przekazują genów swoich rodziców?Tylko synowie?

szczerze ? lecz się cruise psychopato

watpliwe, zeby tak powiedzial, nie powinniscie pisac o dzieciach, jesli chcecie, to plotkujcie o doroslych, dziecko taka plotka na pewo bardzo by zabolala (i pewnie tak bylo, bo zapewne sciagneliscie te reweracje z jakiegos zagranicznego portalu)- to jest chore wyzywac sie tak na dzieciach slawnych ludzi

ale ploty….moze i Tom ekscentrycznym jest czlowiekiem ale nie wierze zeby cos takiego powiedzial!!!

nie wierze, tom zawsze bardzo sie troszczyl o adoptowane dzieci

“wyznał jednemu ze znajomych, że ”chłopak nie ma niestety jego genów”. A bardzo zależy mu na tym, by męski potomek nosił w sobie połowę jego materiału genetycznego” ASSHOLE :/

No ciekawe