Tylko u nas! Alicja Majewska dosadnie zareagowała ws. emerytur artystów! “Stać na lepsze samochody”
Niskie kwoty emerytur artystów to temat, który powraca jak bumerang, wywołując spore kontrowersje. Dlaczego niektóre gwiazdy kina czy estrady w szczycie swojej popularności zarabiają bowiem często dużo więcej niż przeciętny Kowalski, a nie odprowadzają składek? Alicja Majewska postanowiła wyjaśnić to reporterce Kozaczek.pl.
Kariera Alicji Majewskiej
Alicja Majewska swoją wielką karierę rozpoczęła ponad pięć dekad temu. W 1968 roku po raz pierwszy wystąpiła na scenie, biorąc udział w Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Choć przełomem w jej karierze okazały się występy w zespole Partita w latach 1971 – 1974 czy solowy debiut na Festiwalu w Opolu. Przebój “Bywają takie dni” zapewnił jej zdobycie głównej nagrody na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu 75.
Od lat 70. współpracuje z kompozytorem Włodzimierzem Korczem.
Mimo upływu lat artystka nie postanawia zwolnić tempa i pozostaje w pełni aktywna zawodowo, prócz koncertów na żywo mogliśmy ją oglądać w 7. edycji hitowego programu “The Voice Senior” w TVP, zasiadającą na fotelu jurorskim.

Rządowy projekt otworzył puszkę pandory
Moje koty więcej przejadają.
Alicja Majewska o emeryturach artystów
Alicja Majewska podchodzi do narzekań Maryli Rodowicz na niską emeryturę z dużym dystansem i ogromną klasą, podkreślając, że niska wysokość tych świadczeń wynika bezpośrednio z faktu, że artyści estradowi w czasach PRL-u nie odprowadzali odpowiednich składek do ZUS-u. Majewska otwarcie przyznaje, że jej własna emerytura również jest niska.
Zawsze ubolewam nad tym, że w ogóle ktokolwiek nie tylko nie artysci mają niskie emerytury. To to w ogóle tylko, że sytuacja też jest taka – stwierdziła.
Nie dlatego występuje, że ma niską emeryturę, tylko dlatego, że kocha śpiewać i ludzie kochają ją – stwierdziła.
Gdyby miała wysoką emeryturę, to co ona by bez śpiewania żyła? Ja sobie nie wyobrażam Maryli bez jechania na koncerty. To jest nasza potrzeba. To ja też nieraz słyszę, bo tam się gdzieś powiedziałam wysokości emerytury właśnie w kontekście starszych kolegów, którzy nie jest im dane uprawiać tego zawodu – zauważyła.
My teraz, którzy koncertujemy, nie narzekamy w żadnym wypadku i uważam, że wspaniale, że dożyliśmy czasów gdzie doszliśmy innego standardu życia estragowego, że nam dobrze bardzo płacą, że stać nas na lekarze, na lepsze samochody i tak dalej, więc nie ubolewam, a śpiewam – stwierdziła.Kocham i doceniam to, że ludzie kochają to, że przychodzą na koncerty, to jak ktoś kupi bilety na koncerty, jak ja mogę nie nie docenić tego? To tak, nie śpiewamy dlatego, że musimy, tylko dlatego, że nas chcą i że my lubimy, że my kochamy – dodała.




