Tylko u nas! Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście….Spisała już testament

Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście, fot. Kozaczek Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście, fot. Kozaczek

Krystyna Przybylska, mama zmarłej Anny Przybylskiej w szczerej rozmowie z reporterką Kozaczek.pl Klaudią Lewandowską opowiedziała o swoim stanie zdrowia i trudnych refleksjach na temat przyszłości. Jak sama przyznała, zaczęła już przygotowywać się na odejście i uporządkowała najważniejsze sprawy.

„Mój czas… jest bliżej niż dalej”

Krystyna Przybylska to mama jednej z najbardziej lubianych polskich aktorek Anny Przybylskiej, która przez lata zachwycała widzów naturalnością, uśmiechem i talentem. Gwiazda znana m.in. z serialu „Złotopolscy” zmarła w 2014 roku po walce z chorobą nowotworową, pozostawiając ogromną pustkę w sercach bliskich i fanów.

Dziś jej mama coraz częściej wraca myślami do przeszłości, ale też otwarcie mówi o swojej teraźniejszości i przyszłości. Krystyna Przybylska coraz częściej mówi wprost o swoim stanie zdrowia i o tym, że życie zmusza ją do trudnych, ale bardzo świadomych decyzji.

Choć przez lata była osobą silną i pełną energii, dziś nie ukrywa, że organizm zaczyna dawać sygnały, których nie da się ignorować. W rozmowie podkreśla, że nie chce robić wokół siebie dramatu, ale czuje, że musi przygotować siebie i swoich bliskich na to, co może nadejść.

Z ogromną odpowiedzialnością myśli o przyszłości swoich dzieci i wnuków. To właśnie oni są dla niej dziś najważniejsi m.in. ich bezpieczeństwo i spokój po jej odejściu. Dlatego zdecydowała się uporządkować wszystkie formalne sprawy, aby nie zostawić po sobie chaosu ani problemów. O swojej sytuacji mówi bardzo szczerze i bez upiększeń:

(…) nie bardzo chciałabym tam przy kamerami na przykład mówić, ale mój stan zdrowia zaczyna bardzo bardzo się chwiać, więc nawet trochę przygotowuję Agnieszkę czy coś, bo ja uważam tak jak mój mąż, abyśmy byli przygotowani zawsze.

Dla niej kluczowe jest teraz uporządkowanie spraw rodzinnych. Nie chodzi o wielki majątek, ale o spokój i zabezpieczenie przyszłości dzieci oraz wnuków. Podkreśla, że młodsze pokolenie dopiero zaczyna życie i to oni będą mierzyć się z prawdziwymi wyzwaniami. Dlatego zdecydowała się na konkretne kroki, o których mówi wprost:

Jest testament, są te wszystkie papiery, bo trzeba zabezpieczyć dzieci, trzeba zabezpieczyć wnuki. Ile z tego będzie, na pewno nie mam kokosów, nie ma czegoś, ale mówię nam tam wszystkim na dole będzie wszystko jedno, bo nam jest wszystko jedno.

Wielka potrzeba godności

W dalszej części rozmowy Krystyna Przybylska porusza temat, który dla wielu osób jest niezwykle trudny m.in. śmierć i odchodzenie. Jej podejście jest jednak zaskakująco spokojne i wyważone. Nie mówi o strachu w klasycznym rozumieniu, raczej o akceptacji tego, co nieuniknione. Zwraca uwagę, że z wiekiem zmienia się perspektywa. To, co kiedyś budziło lęk, dziś wydaje się naturalnym elementem życia. Jednocześnie jasno podkreśla, że najważniejsze jest dla niej zachowanie niezależności i godności.

Najbardziej obawia się sytuacji, w której musiałaby być zależna od innych. To właśnie ta myśl powraca w jej wypowiedziach najczęściej, ponieważ nie chce stać się ciężarem dla swoich bliskich. Mówi o tym bardzo szczerze:

Nie chciałabym być zależna od dzieci, nie chciałabym być zależna. Chciałabym zasnąć spokojne czy odejść w spokoju, nie chciałabym być ciężarem, może tylko w tym znaczeniu.

Zobacz więcej: Marcin Prokop komentuje doniesienia o romansie z Mery Spolsky

Jednocześnie pokazuje ogromną wrażliwość i empatię wobec innych. Angażując się w działalność hospicyjną, widzi cierpienie z bliska, co jeszcze bardziej wpływa na jej sposób myślenia o życiu i śmierci. Podkreśla też, jak ważne są kwestie świadomości społecznej, m.in. w kontekście dawstwa organów:

Uważam, że tak samo na przykład jeśli chodzi o dawców organów itd. Uważam, że to powinno być też nagłaśniane, bo moje życie się skończy, ale może ktoś skorzysta z tego, może komuś będzie darowane.

Nie brakuje również refleksji na temat tego, co dzieje się po śmierci. Krystyna Przybylska nie daje jednoznacznych odpowiedzi w rozmowie z kozaczek.pl, a wręcz raczej dzieli się swoimi przemyśleniami i wątpliwościami, które towarzyszą jej od lat. Wraca pamięcią do słów swojej mamy, która kiedyś obiecywała, że „opowie, jak tam jest”. Dziś, mimo upływu czasu odpowiedzi wciąż brak. To rodzi pytania, na które trudno znaleźć odpowiedź, nawet próbując zgłębiać temat poprzez książki czy rozmowy. Wspomina o tym w bardzo osobisty sposób:

Moja mamusia mówiła tak dzieci, “Jak ja tam będę, wszystko wam powiem. Ja wam wszystko opowiem jak tam jest”.

Zobacz więcej: Tylko u nas! Kulisy wywiadu, o którym mówiła cała Polska! Joanna Kryńska zdradza, co działo się poza kamerami!

Mimo wątpliwości nie traci jednak wiary, że coś istnieje po drugiej stronie. To raczej cicha nadzieja niż pewność, ale wystarczająca, by dawać jej spokój. Dodaje:

Myślę, że musi coś tam przecież być.

Tęsknota za Anią, która nie znika

Najbardziej poruszający fragment rozmowy dotyczy oczywiście Anny Przybylskiej. Dla Krystyny Przybylskiej to nie była gwiazda kina, ale przede wszystkim ukochana córka, której brak odczuwa każdego dnia. I choć od jej śmierci minęło wiele lat, to  emocje wciąż są bardzo żywe. Tęsknota nie słabnie, a zmienia jedynie formę. Szczególne znaczenie mają dla niej sny, w których spotyka bliskich. To momenty, które przynoszą jej ukojenie, ale jednocześnie budzą jeszcze większe emocje. W jednym z najbardziej szczerych fragmentów rozmowy mówi:

I teraz myślę tak, czy oni tak bardzo tęsknią za mną, czy ja za nimi?

Nie ukrywa też, jak bardzo brakuje jej córki w codziennym życiu:

Tęskno mi bardzo za nią, bardzo mi tęskno jest za nią. Tęskno.

Na koniec Krystyna Przybylska porusza temat, który trudno opisać słowami, czyli  stratę dziecka. Podkreśla, że jest to zupełnie inny rodzaj żałoby niż każda inna. To doświadczenie, które zostaje z człowiekiem na całe życie i którego nie da się „przepracować”. Zwraca uwagę, że choć często mówi się, że czas leczy rany w jej przypadku wygląda to inaczej. Czas nie zabiera bólu, a jedynie uczy, jak z nim funkcjonować na co dzień. Mówi o tym bardzo wprost:

Może leczy rany, ale trzeba umieć z nimi żyć. Trzeba umieć żyć z tym.

I dodaje słowa, które najmocniej oddają sens całego jej spotkania z reporterką Klaudią Lewandowską z kozaczek.pl:

Bo człowiek w sobie nosił. Urodziłam, nosiłam, wychowywałam i nagle przychodzi dzień, że dziecka nie ma, więc to jest jeszcze zupełnie coś innego.

Zobacz więcej: Tak wyglądał ślub Opozdy i Królikowskiego. Od ceremonii minęło już 5 lat
YouTube Video
Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście. Spisała już testament, fot. Kozaczek
Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście. Spisała już testament, fot. Kozaczek
Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście. Spisała już testament, fot. Kozaczek
Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście. Spisała już testament, fot. Kozaczek
Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście. Spisała już testament, fot. Kozaczek
Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście. Spisała już testament, fot. Kozaczek
Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście. Spisała już testament, fot. Kozaczek
Krystyna Przybylska jest gotowa na odejście. Spisała już testament, fot. Kozaczek
scena z: Krystyna Przybylska, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu, asystentka influencerów oraz na 4INFlu.pl

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze