Tylko u nas! Paulina Gałązka zrezygnuje z wygranej w “TzG”? Szok, co teraz wyszło na jaw!
Paulina Gałązka jest jedną z największych gwiazd obecnej edycji „Tańca z gwiazdami”, a wielu widzów widzi w niej pewną kandydatkę do zwycięstwa. Aktorka w podcaście Kozaczek.pl u Wiktora Słojkowskiego zaskoczyła jednak szczerym wyznaniem na temat finału programu. Jak się okazuje, sama wygrana wcale nie jest dla niej najważniejsza. Padły też słowa, które mogą mocno zdziwić jej fanów.
Paulina Gałązka nie wierzyła, że zajdzie tak daleko
Już w najbliższą niedzielę widzowie poznają zwycięzcę najnowszej edycji „Tańca z gwiazdami”. Emocje przed finałem sięgają zenitu, bo o Kryształową Kulę walczą aż cztery pary: Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Gamou Fall oraz Hanna Żudziewicz oraz Sebastian Fabijański i Julia Suryś. Jedną z największych faworytek do wygranej od wielu tygodni pozostaje właśnie Paulina Gałązka, która zachwyca jurorów i widzów kolejnymi występami. Tym bardziej zaskakujące okazały się słowa aktorki, które padły w podcaście Kozaczek.pl u Wiktora Słojkowskiego.
Choć dziś Paulina Gałązka uchodzi za jedną z najlepszych uczestniczek programu, sama przyznała, że jeszcze kilka lat temu kompletnie nie wierzyła w swoje taneczne możliwości. Aktorka wspominała, że zawsze miała ogromny dystans do tańca i nie widziała siebie w takich choreografiach.
Ja się nawet nie potrafiłam nauczyć minutowego układu tanecznego – wyznała szczerze.
Paulina Gałązka wróciła też wspomnieniami do czasów szkoły aktorskiej, gdzie nie radziła sobie na zajęciach z rytmiki i tańca.
Tak się przedstawiały moje zdolności rytmiczne w łódzkiej szkole filmowej. (…) Byłam w tych najgorszych parach tańczących z tyłu sali – opowiadała.
Dziś jednak znalazła się w wielkim finale programu i nadal trudno jej uwierzyć, że zaszła aż tak daleko. W rozmowie podkreślała, że sam finał jest dla niej ogromnym sukcesem.
Ważniejsze od wygranej są słowa jurorów
W trakcie rozmowy pojawił się także temat ocen jurorów i ogromnego wsparcia, jakie aktorka otrzymuje od widzów. W ostatnich tygodniach Paulina Gałązka wielokrotnie zdobywała bardzo wysokie noty, a jej występy były jednymi z najlepiej ocenianych w programie.
Aktorka zdradziła jednak, że dla niej największym sukcesem nie jest sama wizja wygranej, ale moment, w którym usłyszała pochwały od Iwony Pavlović. Jak podkreśliła, jeszcze przed programem nawet nie marzyła o takich ocenach.
Nigdy nie myślałam, że dostanę 10 punktów od pani Iwony Pavlović. To było moje marzenie. Powiedziałam w jednym z wywiadów, że to jest dla mnie ważniejsze niż ta przysłowiowa Kryształowa Kula – wyznała.
Dodała również, że udział w programie dał jej znacznie więcej, niż początkowo zakładała.
Ja dostałam więcej niż ja sądziłam, że osiągnę w tym programie – przyznała.
Padły zaskakujące słowa o wygranej
Największe poruszenie wywołał jednak moment, gdy Wiktor Słojkowski zapytał Paulinę Gałązkę o nagrodę pieniężną i to, co zrobiłaby z pieniędzmi po ewentualnym zwycięstwie. Odpowiedź aktorki mogła naprawdę zaskoczyć fanów programu.
Myślę, że też bym oddała – powiedziała bez chwili zawahania.
Aktorka podkreśliła także, że ewentualna przegrana nie będzie dla niej żadnym dramatem.
Absolutnie nie. No ja nie sądziłam, że ja będę w finale tego programu – odpowiedziała, gdy została zapytana, czy wróci do domu z poczuciem porażki.




