Tylko u nas! Popek wyrzucona z Republiki! Maciej Orłoś puścił hamulce i ją podsumował!
Podcast Kozaczka z udziałem Macieja Orłosia wywołał spore poruszenie w sieci. Dziennikarz, który na co dzień raczej unika ostrych komentarzy, tym razem został zapytany wprost o Annę Popek i jej zawodową sytuację. Jego odpowiedź była krótka, ale wystarczyła, by rozpętać falę interpretacji.
Co u Macieja Orłosia? Powrót do TVP i nowe projekty
Maciej Orłoś w ostatnich miesiącach znów znalazł się w centrum medialnego zainteresowania. Po powrocie do “Teleexpressu” w 2024 roku jego zawodowa aktywność wyraźnie przyspieszyła, a jednocześnie uporządkowało się życie prywatne. W 2025 roku dziennikarz poślubił Paulinę Koziejowską, z którą tworzy nie tylko związek, ale i duet zawodowy. Razem prowadzą podcast “W związku” i właśnie wydali książkę pod tym samym tytułem.
Choć Orłoś osiągnął wiek emerytalny, nie zamierza zwalniać tempa. Wręcz przeciwnie, jego obecność w mediach jest dziś bardziej różnorodna niż kiedykolwiek, a kolejne projekty pokazują, że nie planuje wycofywać się z życia publicznego.
Maciej Orłoś w podcaście Kozaczka
W ostatnich dniach Orłoś pojawił się w podcaście Kozaczka, gdzie rozmawiał z Wiktorem Słojkowskim przy okazji premiery książki “W związku”, którą stworzył razem z żoną. Publikacja jest rozwinięciem ich podcastu i opiera się zarówno na własnych doświadczeniach, jak i rozmowach z ekspertami – psychologami, seksuologami i terapeutami.
Książka porusza tematy budowania relacji, komunikacji, zazdrości czy wspólnego zarządzania codziennością. Autorzy nie skupiają się na teoretycznych poradach, lecz raczej na konkretnych sytuacjach i mechanizmach, które pojawiają się w związkach. W rozmowie Orłoś podkreślał, że zależało im na pokazaniu relacji “od środka”, bez idealizowania, ale też bez przesadnego dramatyzowania.
Maciej Orłoś o Annie Popek. Nie gryzł się w język
Podczas rozmowy pojawił się również wątek Anna Popek, która niedawno poinformowała o odejściu z TV Republika i szybkim przejściu do nowej stacji. Temat nie był przypadkowy, gdyż nazwiska Orłosia i Popek od lat przewijają się w kontekście zmian w “Teleexpressie”, szczególnie od momentu medialnych doniesień z 2016 roku, kiedy to mówiło się o jej możliwym zastąpieniu go w programie.
Zapytany wprost, czy jest mu żal dziennikarki, Orłoś nie zdecydował się na jednoznaczny komentarz. Zamiast tego odpowiedział:
Wiktor, jest takie powiedzenie, nie wiem, kto jest autorem, że jeżeli nie możesz nic dobrego powiedzieć o kimś, to lepiej nic nie mówić i pomilczeć. Ja może pójdę w tę stronę i pomilczę.
Ta wypowiedź, choć formalnie była uniknięciem odpowiedzi, to jednocześnie została odebrana jako bardzo czytelny sygnał.
Sama Popek nie pozostała długo bez pracy. Po ogłoszeniu zakończenia współpracy z TV Republika szybko pojawiły się informacje o jej nowym zawodowym kierunku. Dziennikarka ma związać się z telewizją wPolsce24, co oznacza kolejną zmianę w jej medialnej drodze.
Dla obserwatorów rynku medialnego to kolejny etap w historii, która od lat splata się, przynajmniej w narracji medialnej, z postacią Orłosia. Choć oboje funkcjonują niezależnie, ich nazwiska wciąż pojawiają się obok siebie przy okazji większych zmian w telewizji publicznej.
Wypowiedź Orłosia pokazuje, jak niewiele potrzeba, by uruchomić lawinę interpretacji. Z jednej strony trudno mówić o otwartej krytyce, z drugiej, trudno też uznać to za neutralny komentarz. W efekcie jedno zdanie zaczęło żyć własnym życiem, a rozmowa o książce zeszła na drugi plan.
Sam dziennikarz nie wracał już do tematu, skupiając się na promocji nowego projektu i bieżącej pracy w telewizji. Cała sytuacja pozostawia jednak pewien niedopowiedziany wątek, który, znając dynamikę mediów, może jeszcze wrócić przy kolejnej okazji.
Cały wywiad obejrzysz poniżej!





Kiedy będzie komisja w sprawie pedofilii
w koalicjii obywatelskiej.
Anna Popek super prezenterka.
A Orlos to stary dziad.
A tak naprawdę to TVP by się zajęła tematem pedofilii w Koalicji Obywatelskaiej.
Trzeba być chyba stukniętym ,żeby wyjśc za takiego pana to znaczy mieć coś z głową albo to jest skok Pauliny na kasę
Orłoś to zgorzkniały, żeby nie powiedzieć schamiały, dziadyga. Już wielokrotnie dawał tego przykłady. Tu i tak się hamował, jak na niego to niemal delikatna wypowiedź. Ale jego opinia i tak nikogo inteligentnego nie obchodzi, zwłaszcza że każdy ma swoją.