Tylko u nas! Bernatowicz o Trumpie. “Antychryst? Kiedyś bym się śmiał…”
Czy Donald Trump może być postacią o znaczeniu niemal mesjanistycznym, a może wręcz przeciwnie – symbolem czegoś znacznie bardziej niepokojącego? Robert Bernatowicz w najnowszej rozmowie z Kozaczkiem łączy te wątki z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie i rolą Izraela w możliwych globalnych przemianach. Odwołuje się przy tym do religijnych proroctw, idei “trzeciej świątyni” i przekonania, że świat może znajdować się na progu wydarzeń, które całkowicie zmienią jego dotychczasowy porządek.
Robert Bernatowicz i wizja świata, która budzi coraz większe emocje
Robert Bernatowicz od lat balansuje na granicy między światem mediów a tematami, które wielu uznaje za trudne do uchwycenia. Z jednej strony doświadczony dziennikarz, związany z Radiem ZET i Polsat News, z drugiej twórca Fundacji Nautilus, zajmującej się badaniem UFO, reinkarnacji i zjawisk, których nauka wciąż nie potrafi jednoznacznie wyjaśnić. Teraz ponownie znalazł się w centrum uwagi, a powodem jest jego najnowsza rozmowa z Kozaczkiem, w której poruszył wątki wykraczające daleko poza standardową publicystykę.
W studiu Kozaczek.pl Bernatowicz został zaproszony do rozmowy, która szybko przestała być tylko wywiadem. Prowadzący Wiktor Słojkowski postawił pytania o sprawy fundamentalne: czy śmierć rzeczywiście istnieje i co dzieje się z człowiekiem po niej. Rozmowa momentami przybierała formę osobistego manifestu, w którym ufolog przedstawiał własną wizję rzeczywistości.
Pojawiły się wątki reinkarnacji i przekonania, że życie nie kończy się wraz ze śmiercią ciała. Bernatowicz mówił o tym, jak jego spojrzenie na świat zmieniało się przez lata, od racjonalnego dziennikarza po osobę, która, natrafiła na “ślady czegoś większego”. Nie zabrakło też odniesień do globalnych zmian i momentów, które, jego zdaniem, mogą być przełomowe dla całej ludzkości.
Donald Trump jako Mesjasz? Bernatowicz komentuje głośny wpis
Jednym z najmocniejszych fragmentów rozmowy był wątek dotyczący Donalda Trumpa. Bernatowicz odniósł się do jego ostatnich działań w mediach społecznościowych, które już wcześniej wywołały burzę, od ostrego konfliktu z papieżem Leonem XIV po publikację grafiki stylizowanej na wizerunek Chrystusa.
To właśnie ten kontekst stał się punktem wyjścia do szerszej refleksji o idei Mesjasza.
Z tym Mesjaszem to jest też ciekawe. Wie pan że jest oczekiwanie Mesjasza. (…) 13. dzisiaj w nocy Donald Trump opublikował zdumiewający wpis i on to opublikował z pełną powagą (…) – mówił Bernatowicz, pokazując materiał podczas rozmowy.
Jak podkreślił, w Stanach Zjednoczonych istnieją środowiska, które traktują takie narracje poważnie. W ich interpretacji Mesjasz nie musi posiadać nadprzyrodzonych mocy – jego rolą ma być przeprowadzenie świata przez okres przełomu. W tym kontekście pojawia się również wątek Izraela i tzw. “trzeciej świątyni”, który, według różnych interpretacji religijnych, miałby poprzedzać nadejście nowej epoki.
Wie Pan, możemy się z tego śmiać. Problem polega na tym, że w Stanach Zjednoczonych naprawdę jest duża grupa ludzi która wierzy, że naprawdę tym Mesjaszem może być Trump, bo proszę pamiętać, że Mesjasz nie ma mieć możliwości wykonywania cudów, jakichś cudownych mocy. Mesjasz ma być ta osoba, która przeprowadzi świat do nowej epoki, a przed wszystkim wystąpi też w Izraelu, bo tam też ma się odbyć ostateczna historia która zmieni cały świat. To jest też interesujące, że tam ma powstać ta trzecia świątynia. Czyli żeby przyszedł Mesjasz – ten na którego czeka chrześcijaństwo także w Stanach Zjednoczonych (protestanci), to musi najpierw powstać trzecia świątynia na wzgórzu w Jerozolimie (…), ale żeby to powstało trzeba zburzyć dwa meczety (…).
Bernatowicz o Trumpie i aktach Epsteina
Rozmowa nie kończy się jednak na symbolice i religijnych odniesieniach. Bernatowicz wprost odniósł się także do kontrowersji wokół Trumpa, przywołując m.in. wątki związane z Jeffreyem Epsteinem.
Kiedyś śmiałem się z idei antychrysta, ale teraz jak patrzę na Trumpa, jak on jest umaczany w te akta Epsteina… – stwierdził.
Przywołał również słowa Epsteina, który miał określić Trumpa jako “najgorszą osobę, jaką spotkał w życiu”:
Jest to człowiek wyjątkowo niemoralny. Epstein zresztą powiedział, że Trump jest najgorszą osobą jaką poznał w życiu.
Bernatowicz zostawia więcej pytań niż odpowiedzi
Cała rozmowa sprawia wrażenie świadomie otwartej. Bernatowicz nie próbuje przekonać za wszelką cenę, raczej rzuca kolejne tezy i zostawia przestrzeń do ich interpretacji. Łączy wątki duchowe, polityczne i społeczne, budując narrację, w której świat stoi u progu większej zmiany.
Niezależnie od tego, czy traktować jego słowa jako analizę, hipotezę czy osobiste przekonania, jedno jest pewne, ta rozmowa nie przechodzi bez echa. A kolejne wypowiedzi Bernatowicza tylko podsycają dyskusję o tym, gdzie kończy się fakt, a zaczyna wiara w to, co niewyjaśnione.
Cała rozmowa dostępna poniżej!




