Victoria Beckham będzie miała operowane stopy!
Oto lata noszenia wysokich (wręcz zabójczo wysokich) obcasów, w których jeden niepewny krok może skończyć się skręconą kostką: Victoria Beckham ma halluksy. Zwyrodnienie jest już w takim stadium, że gwiazda cierpi z powodu silnego bólu.
Posh długo zwlekała z decyzją o zabiegu, jednak lekarze stwierdzili, że operacja jest konieczna.
Pacjentka jest przerażona – korekta oznacza bowiem, że przez co najmniej kilka miesięcy nie będzie mogła nosić swoich ukochanych szpilek.
– Nie cierpię balerinek – powiedziała kiedyś. – Nie cierpię to mało powiedziane. Nie potrafię w nich chodzić. Toleruję je tylko na baletnicach, a sama kocham obcasy.
Magazyn Daily Mail pokazał zniszczone noszeniem wysokich obcasów stopy Victorii. Nic dziwnego – gdy całe lata paraduje się w takich butach:
spoko spoko
haluxy.. a czy widzicie o ile za duże buty nosiła??? masakra.. musiała się namęczyć… każdy krok był wyzwaniem 🙂
haluksom lepiej zapobiegać – taniej i nie płacisz chirurgowi – tylko trzeba być systematycznym – polecam hallufixa
No to ja tez bede miec halluksy…
o fuuu ;/ co ona z sobą zrobiła!!! żal. pl ;/;/;/ zmarnowala sie i juz,,, o bleee!!!!!!!! patrzec na to nie moge ‘]
Moja znajoma nie nosi szpilek a i tak ma halluksy. Nie widzę związku z noszeniem szpilek a halluksami. ;/
to jest jakieś nieporozumienie!!to że ma haluksy nie znaczy ze są wynikiem noszenia wysokich obcasów to jest choroba bardzo czesto z tym nie związana
niektóre buty ma sliczne;))
to wyobrażacie sobie teraz Victorię która będzie pokazywać się w japonkach lub balerinkach ?hahhaaaa
ja ją podziwiam, że potrafi się poruszać w takich butach… ja nie potrafiłabym w nich nawet ustać hehe a co do tej choroby to nie jest w 100% pewne, że to przez takie buty. no proszę…
Fuj Fuj Fuj
zajebiste ma buty xD
Jakies za duze ma te buty…
O BOŻE!Nosić obcasy mozna i nie trzeba się dorobić TAKICh stóp;/ Co za koszmar
a vicki sie boi ze teraz wszyscy zobaczą jaka jest niska na plaskich obcasach i ze daleko jej do modelki na które usilnie sie kreuje. Biedna, zakompleksiona, chora kobieta
sama sie prosila to teraz ma
powaliło ją do reszty wyglada teraz jak pokraka z krzywymi kopytkami mózg niech lepiej sobie zoperuje
Ja bym umarła w takich butach .
zakompleksiona baba. nie lubie jej
zacznijmy od tego ze haluksy bardzo czesto sa dziedziczne i nie ma sie na to wiekszego wplywu a noszeniem butow z tzn waskimi czubkami mozna ten proces jedynie przyspieszyc…
co do tych stop ma je w strasznym stanie a buty ktore nosi i tak sa beznadziejne wiec to niczego nie warte ;/
NAJLEPSZE SA TRAMPOLE – WYGODNE, BEZPIECZNE, ZDROWE.
toz to niewygodne, a te co ona ma sa okropne ;ppo co sie tak meczyc? glupim trza byc co najmniej. a dla facet, no blagam…
niszczyc stopy by sie komus podobac??????? ahahahahahah tepym trzeba byc, pokazcie mi faceta który robi cos wbrew sobie, wbrew rozsadkowi, zeby wygladac dobrze. LOL
35 lat a juz takie haluksy!
gość, 29-11-09, 19:24 napisał(a):gość, 29-11-09, 17:10 napisał(a):Jasne, baleriny są wyjątkowo męskim typem obuwia. Są takie kolorowe, zdobione kolorowymi szkiełkami, cekinami, falbankami, kokardkami itd., jednym słowem – są stworzone dla prawdziwych mężczyzn. A to, czy zagrzeją w naszych szafach miejsca na dłużej, jak dżinsy, czy za chwilę znikną z nich jak kamfora – to chyba zupełnie nie ma związku z tematem. Kto będzie chciał je nosić, ten wykopie je choćby spod ziemi. Ja swoje pierwsze baleriny przywiozłam 8 lat temu z Nicei i od tamtej pory mam tego typu buty zawsze. Bo są praktyczne i wygodne: na spacer, do piaskownicy z dziećmi, do prowadzenia samochodu.no bo to właśnie takie buty “do biegania”, dla matek, dla młodych dziewczyn (te z kokardkami). Ale nie dla dobrze ubierającej sie, pracującej kobiety. Słońce, ja też pracuję, w biurze, w potężnej (jeśli chodzi o ilość zatrudnionych pracowników), lubię tzw. urzędniczą elegancję, żakiety, garnitury, buty na wysokim obcasie. Ale praca to tylko sposób zarabiania pieniędzy, a nie treść życia. Mieszkam w Poznaniu, mam dom na wsi, gdzie uwielbiam spędzać weekendy od wiosny do jesieni. Sądzę, że wyglądałabym conajmniej idiotycznie, gdybym wybierała się tam w szpileczkach, nie mówiąc już o paradowaniu tam w takim obuwiu. Czy jestem przez to źle ubrana? Nie sądzę.
PO PIERWSZE TO ONA PRAWIE NIE CHODZI W TYCH SZPILACH TYLKO JĄ WOŻĄ A ONA TYLKO STOI I DAJE SIE FOTOGRAFOWAĆ,PO DRUGIE ZNAM MNUSTWO OSÓB KTÓRE CHODZĄ FAKTYCZNIE CAŁE ŻYCIE W WYSOKICH OBCASACH I NIE MAJA TAKICH STÓP ZE SŁAW NP.KYLIE MINOGUE CZY CELINE DION,MYŚLE,ŻE WYGLĄD JEJ STÓP TO COŚ WRODZONEGO,DZIEDZICZNEGO
gość, 29-11-09, 13:42 napisał(a):W Polsce kiedy nosi się buty na wysokich obcasach to ludzie od razu dziwnie się patrzą, za granicą w większych miastach to normalne , nikt nie patrzy się na ciebie jak na ” inną” bo większość je nosi.Ludzie jakoś dziwnie kojarzą sobie szpilki z tego co tutaj czytam można wywnioskować ze takie buty nosi się dla ” szpanu” , a takie buty są po prostu eleganckie i ładnie modelują nogi nic w nich dziwnego. zgadzam sie z tym…wiekszosc ludzi w polsce nosi te plaskie buty…jak ktos ma szpile to zaraz wszyscy sie gapia ze to pewnie zdzira jakas..pokazuja palcami…juz sie z takim czyms spotkalam…niektorzy sa jednak dziwni…Bez przesady 😉 na większość dziewczyn ludzie się przyglądają bo chodza w tych ultra wysokich obcasach jak kaleki. Nie widziałam jesczze ,żeby obcas wzbudzał jakieś nadmierne zainteresowanie, ale jeślio jest tio ogromna szpila, a posiadaczka porusza się jak by chciała,a nie mogła to wywołuje to pusty śmiech. Wiele młodych dziewczyn nie potrafi chodzić w bardzo wysokich obcasach,
Nie ma takich zlych tych stop, tylko te haluksy…
gość, 29-11-09, 17:10 napisał(a):Jasne, baleriny są wyjątkowo męskim typem obuwia. Są takie kolorowe, zdobione kolorowymi szkiełkami, cekinami, falbankami, kokardkami itd., jednym słowem – są stworzone dla prawdziwych mężczyzn. A to, czy zagrzeją w naszych szafach miejsca na dłużej, jak dżinsy, czy za chwilę znikną z nich jak kamfora – to chyba zupełnie nie ma związku z tematem. Kto będzie chciał je nosić, ten wykopie je choćby spod ziemi. Ja swoje pierwsze baleriny przywiozłam 8 lat temu z Nicei i od tamtej pory mam tego typu buty zawsze. Bo są praktyczne i wygodne: na spacer, do piaskownicy z dziećmi, do prowadzenia samochodu.no bo to właśnie takie buty “do biegania”, dla matek, dla młodych dziewczyn (te z kokardkami). Ale nie dla dobrze ubierającej sie, pracującej kobiety.
gość, 29-11-09, 19:01 napisał(a):gość, 29-11-09, 13:42 napisał(a):W Polsce kiedy nosi się buty na wysokich obcasach to ludzie od razu dziwnie się patrzą, za granicą w większych miastach to normalne , nikt nie patrzy się na ciebie jak na ” inną” bo większość je nosi.Ludzie jakoś dziwnie kojarzą sobie szpilki z tego co tutaj czytam można wywnioskować ze takie buty nosi się dla ” szpanu” , a takie buty są po prostu eleganckie i ładnie modelują nogi nic w nich dziwnego. zgadzam sie z tym…wiekszosc ludzi w polsce nosi te plaskie buty…jak ktos ma szpile to zaraz wszyscy sie gapia ze to pewnie zdzira jakas..pokazuja palcami…juz sie z takim czyms spotkalam…niektorzy sa jednak dziwni…Bez przesady 😉 na większość dziewczyn ludzie się przyglądają bo chodza w tych ultra wysokich obcasach jak kaleki. Nie widziałam jesczze ,żeby obcas wzbudzał jakieś nadmierne zainteresowanie, ale jeślio jest tio ogromna szpila, a posiadaczka porusza się jak by chciała,a nie mogła to wywołuje to pusty śmiech. Wiele młodych dziewczyn nie potrafi chodzić w bardzo wysokich obcasach, zgadzam sie z przedmówcą. ja chodze w szpilkach i jakoś nikt sie na mnie dziwnie nie patrzy..ale faktycznie, niektóre dziewczyny nie umieją w nich chodzić (albo buty sa wyjątkowo wysokie i tandetnie zrobione) i to rzeczywiście wygląda komicznie
jakie masakrystyczne wywody podemna…no cos za cos vici
Jasne, baleriny są wyjątkowo męskim typem obuwia. Są takie kolorowe, zdobione kolorowymi szkiełkami, cekinami, falbankami, kokardkami itd., jednym słowem – są stworzone dla prawdziwych mężczyzn. A to, czy zagrzeją w naszych szafach miejsca na dłużej, jak dżinsy, czy za chwilę znikną z nich jak kamfora – to chyba zupełnie nie ma związku z tematem. Kto będzie chciał je nosić, ten wykopie je choćby spod ziemi. Ja swoje pierwsze baleriny przywiozłam 8 lat temu z Nicei i od tamtej pory mam tego typu buty zawsze. Bo są praktyczne i wygodne: na spacer, do piaskownicy z dziećmi, do prowadzenia samochodu.
dziewczyny czy uzywacie podkładu mocno kryjącego defekty skóry? jeżeli tak to napiszcie jak sie nazywa. Dzięki
vichy dermablend
Aż zaniepokojona spojrzałam na swoje stopy 😉 Ale w sumie nie noszę obcasów aż tak często, mam nadzieję, że uniknę jej losu
heh.. dlatego rzadko chodze w butach na obcasach xd trampki sa wygodniejsze 😀
gość, 29-11-09, 13:48 napisał(a):a niektore dziewczyny sa puste!! Chodzicie w szpilkach dla facetow? zal, ja czasem chodze, bo wtedy czuje sie pewna siebie , ale 10 cm to max..balerinki rowniez moga byc sexy, bo jak ktos jet sexy to po prostu jest;> to powiedz od razu ze ty w balerinkach jestes sexi bo jestes sexi…i kto tu jest pusty?…nigdy nie stroilas sie dla swego faceta?…nie stroisz sie nigdy dla siebie zeby czus sie kobieta?…bo ja lubie sie stroic i dla siebie zeby wygladac cudnie i dla faceta..bo lubie jak na mnie patrzy i jak powie mi mily komplement…dokładnie, chyba nie chcesz nikomu wmówić, że ubierasz sie tylko dla siebie?? gdyby tak było,to wszystkie laski nawet w sobotni poranek robiłyby sobie makijaż, wbijały w kiecki, zakładały szpilki i dopiero wtedy brały sie za robienie śniadania czy sprzątanie. to normalne, ze ubieramy sie dla innych i nie ma to nic wspólnego z bycia pustą. No, chyba że to ty czujesz sie pusta, bo jak sama stwierdziłaś, ze w szpilkach czujesz sie “pewna siebie”…wiec te szpilki to dla cie bie coś wiecej niż dobry wygląd, widocznie ten kawałek skórki ma dla ciebie jakąś niesamowitą moc terapeutyczną..
tak tak bardzo normalne…po dzurawych chodnikach w szpilkach biegac…. hahahah jasne..jak umiesz chodzic w szpilach to i nawet przejdziesz po tych dziurach..nie umiesz to sie wywalisz..proste i latwe..nawet w papciach jak bedziesz wywalac smieci mozesz sie potknac i sie wywalic…
ja też kocham szpilki i cóż? jestem po dwóch operacjach kolana i nadal nie przestaję ich nosić, bo po prostu je kocham. jeżeli będzie trzeba przejdę kolejną, ale bez obcasów czuję się nie ubrana 🙂
zgadzam się. szpilki to dla mnie jedyna opcja np. do pracy. Przecież nie założę łapci-balerinek do spódnicy, czy garnituru. nie założe też mokasynów bo to wygląda męsko, ani pantofli na obcasiku 2 cm bo to wygląda jak ciotka-klotka.oczywiście nie mówie tu o obcasach a la victora, ale 8-10 cm jeszcze nikomu nie zaszkodziło. a w weekendy chodze w adidasach, bo uważam, ze balerinki są obrzydliwe, przypominają raczej kapcie, i są strasznie oklepane.Tak, baleriny są oklepane, za to adidasy są szalenie oryginalne, prawie nikt ich nie nosi, na palcach jednej ręki można policzyć ich posiadaczy. Weź się puknij. Poniekąd masz rację: do spódnicy, sukienek, garniturów szpilki są idealne. Do dżinsów czy dresu – adidasy. Ale adidasy są obuwiem pełnym, są dość ciepłe i mało kobiece. Baleriny są delikatne, subtelne, idealnie pasują do letnich, sportowych sukienek, szortów, rybaczków itd. Jak już ktoś powiedział – obuwie dobiera się stosownie do stroju i okazji. Wypadało by również dostosować do pogody.nie twierdzę, ze adidasy sa jakieś oryginalne i niespotykane. ale jest mnóstwo ciekawych modeli, nie koniecznie tylko tych, które kojarza się z dresiarzami. i jest to typ buta, który nigdy nie wyginie, nosi sie go od kilku dekad. faktycznie, nie można powiedzieć, ze są kobiece, ale nie mozna powiedziec tego też o balerinach.ponadto, w przeciwieństwie to butów sportowych, baleriny są sezonowym “hiciorem”, namiętnie noszonym od kilku sezonów. I tak jak nadeszła na nie moda, tak wkrótce odejdzie.
a niektore dziewczyny sa puste!! Chodzicie w szpilkach dla facetow? zal, ja czasem chodze, bo wtedy czuje sie pewna siebie , ale 10 cm to max..balerinki rowniez moga byc sexy, bo jak ktos jet sexy to po prostu jest;> to powiedz od razu ze ty w balerinkach jestes sexi bo jestes sexi…i kto tu jest pusty?…nigdy nie stroilas sie dla swego faceta?…nie stroisz sie nigdy dla siebie zeby czus sie kobieta?…bo ja lubie sie stroic i dla siebie zeby wygladac cudnie i dla faceta..bo lubie jak na mnie patrzy i jak powie mi mily komplement…
tak tak bardzo normalne…po dzurawych chodnikach w szpilkach biegac…. hahahah
haluksy nie ma sie od butow na obcasie buhaha kto tez taka glupote wymyslil hehe to od obcislych butow , zbyt waskich
najlepsze są glany !
gość, 29-11-09, 13:37 napisał(a):glupote to ta napisala co sie szpilki wbijaja w prawdziwki…i jak masz lakierowne szpilki to tak nie mokna w deszczu jak te balerinki…WSZYSTKIE buty mokną na deszczu, bez wyjątku. Różni je tylko to, że po jednych woda spływa, a w inne wsiąka, w zależności od surowca, z którego je zrobiono. Zarówno, baleriny, jak i szpilki oraz wszelkiego rodzaju obuwie, od tenisówek i sandałów począwszy a na kozaczkach i traperach skończywszy, produkuje się z surowców wsiąkliwych i niewsiąkliwych.
W Polsce kiedy nosi się buty na wysokich obcasach to ludzie od razu dziwnie się patrzą, za granicą w większych miastach to normalne , nikt nie patrzy się na ciebie jak na ” inną” bo większość je nosi.Ludzie jakoś dziwnie kojarzą sobie szpilki z tego co tutaj czytam można wywnioskować ze takie buty nosi się dla ” szpanu” , a takie buty są po prostu eleganckie i ładnie modelują nogi nic w nich dziwnego. zgadzam sie z tym…wiekszosc ludzi w polsce nosi te plaskie buty…jak ktos ma szpile to zaraz wszyscy sie gapia ze to pewnie zdzira jakas..pokazuja palcami…juz sie z takim czyms spotkalam…niektorzy sa jednak dziwni…
glupote to ta napisala co sie szpilki wbijaja w prawdziwki…i jak masz lakierowne szpilki to tak nie mokna w deszczu jak te balerinki…
biedne stopy Posh…
gość, 29-11-09, 11:04 napisał(a):gość, 29-11-09, 07:16 napisał(a):jejku, jesteś chyba jeszcze bardzo młoda :)gość, 29-11-09, 03:19 napisał(a):W Polsce kiedy nosi się buty na wysokich obcasach to ludzie od razu dziwnie się patrzą, za granicą w większych miastach to normalne , nikt nie patrzy się na ciebie jak na ” inną” bo większość je nosi.Ludzie jakoś dziwnie kojarzą sobie szpilki z tego co tutaj czytam można wywnioskować ze takie buty nosi się dla ” szpanu” , a takie buty są po prostu eleganckie i ładnie modelują nogi nic w nich dziwnego.zgadzam się. szpilki to dla mnie jedyna opcja np. do pracy. Przecież nie założę łapci-balerinek do spódnicy, czy garnituru. nie założe też mokasynów bo to wygląda męsko, ani pantofli na obcasiku 2 cm bo to wygląda jak ciotka-klotka.oczywiście nie mówie tu o obcasach a la victora, ale 8-10 cm jeszcze nikomu nie zaszkodziło. a w weekendy chodze w adidasach, bo uważam, ze balerinki są obrzydliwe, przypominają raczej kapcie, i są strasznie oklepane.Tak, baleriny są oklepane, za to adidasy są szalenie oryginalne, prawie nikt ich nie nosi, na palcach jednej ręki można policzyć ich posiadaczy. Weź się puknij. Poniekąd masz rację: do spódnicy, sukienek, garniturów szpilki są idealne. Do dżinsów czy dresu – adidasy. Ale adidasy są obuwiem pełnym, są dość ciepłe i mało kobiece. Baleriny są delikatne, subtelne, idealnie pasują do letnich, sportowych sukienek, szortów, rybaczków itd. Jak już ktoś powiedział – obuwie dobiera się stosownie do stroju i okazji. Wypadało by również dostosować do pogody.