“W końcu się odważyłem”. Michał Szpak pierwszy raz o swoim związku

Michał Szpak, fot. KAPiF Michał Szpak, fot. KAPiF

Michał Szpak konsekwentnie chroni swojej prywatności i rzadko wypowiada się na temat swojego życia prywatnego. Teraz artysta postanowił jednak zrobić wyjątek. Otworzył się na temat związku.

Michał Szpak o swojej orientacji

Michał Szpak od lat wzbudza ogromne zainteresowanie mediów swoją ekstrawagancką estetyką, jednak w kwestiach sercowych pozostaje niezwykle powściągliwy, starannie oddzielając sferę intymną od błysku fleszy. Wyraźny przełom w tej dyskrecji nastąpił podczas rozmowy z magazynem „Twój Styl”, w której artysta zdecydował się na szczere wyznanie dotyczące swojej panseksualności.

Podkreślił wówczas, że w relacjach międzyludzkich nie kieruje się płcią, lecz poszukuje głębokiego porozumienia z konkretnym człowiekiem, co dla wielu stało się ważnym głosem w dyskusji o nowoczesnej tożsamości.

Gdybym miał jednoznacznie siebie określić, jestem panseksualny. Uważam, że każdy, niezależnie od płci kulturowej, tożsamości płciowej i orientacji seksualnej, zasługuje na miłość. Jestem queerowy, nie identyfikuję się z żadną płcią. Tam naprawdę żyję tu i teraz. Żyję chwilą – postawił sprawę jasno.

Zobacz więcej: Wielka szrama na policzku. Michał Szpak zrobił sobie tam tatuaż?!

Michał Szpak na temat związku

Michał Szpak w rozmowie z “Plejadą” otworzył się nie tylko na temat swoich planów zawodowych, ale również życia prywatnego. Artysta zdradził, że jego piosenki są odwzorowaniem jego prawdziwych uczuć. Najnowszy utwór “Fire” opowiada zupełnie nową historię, ale również napisaną przez życie.

Tak, choć do tej pory zwykle to inni ubierali opowiedziane przeze mnie historie czy przemyślenia, którymi się z nimi podzieliłem, w słowa piosenek. Ja wzniecałem iskrę, a ktoś inny rozpalał ogień. Na płycie, nad którą obecnie pracuję, będzie inaczej. Sporo tekstów napisałem sam. To dla mnie coś nowego i cieszę się, że w końcu się na to odważyłem. Wcześniej tworzyłem teksty do większości swoich numerów, ale gdy później je czytałem, wydawało mi się, że są cringe’owe. Nie chciałem dzielić się nimi ze światem, wstydziłem się. Nie byłem gotów na to, by konfrontować je z opinią publiczną. Teraz już do tego dojrzałem. Mój nowy singiel — zapowiadający nowy krążek, to jeszcze inna historia. Ale cieszę się, że to właśnie utwór “Fire” poszedł na pierwszy ogień – wyjawił muzyk.

Pomimo że w piosence relacja kończy się dobrze, okazuje się, że w życiu wcale tak nie było. Miłości nie udało się zwyciężyć.

Zdecydowanie. Śpiewam o walce o bardzo ważną dla mnie relację. Tylko w “Fire” zakończyła się ona happy endem, w moim życiu — nie do końca. Chociaż po czasie stwierdzam, że nie mogę tak powiedzieć. Owszem, miłość nie przetrwała, ale rozstaliśmy się i zostaliśmy przyjaciółmi. Myślę, że to też jest sukces – mówi.

Zobacz więcej: Michał Szpak blondynem! Spektakularna zmiana

Michał Szpak otworzył się na temat bolesnej relacji

We wspomnianej rozmowie Michał Szpak opowiedział, jak ważna była dla niego ta relacja. Jednocześnie jednak niosła za sobą wiele złych emocji. Pomimo że długo nie określili, co między nimi jest, muzyk czuł się jak w “więzieniu”.

Oj, tak. To była najważniejsza, najdłużej trwająca i wzbudzająca największe emocje relacja w moim życiu. A jednocześnie — najbardziej zatruta. Przez długi czas to, co było między nami, było niedopowiedziane. Czułem się jak w więzieniu. Mimo że miałem mnóstwo okazji do poznania kogoś nowego czy flirtu, byłem lojalny i uczciwy. Byłem zablokowany przez uczucia do tej osoby, co było strasznie toksyczne. Nie do końca wiedziałem, na czym stoimy, ale nie wyobrażałem sobie życia z kimś innym – opowiadał Szpak.

Pomimo tego, że para postanowiła wejść w związek, zabrakło happy endu. Ich drogi w końcu się rozeszły. Najlepszym rozwiązaniem okazało się pozostanie na stopie przyjacielskiej.

Dużo mnie to kosztowało. Ostatecznie związaliśmy się ze sobą, ale po roku się rozstaliśmy. Okazało się, że wcześniej wszystko idealizowałem — to uczucie, te emocje i tę osobę. Skonfrontowałem swoje wyobrażenia z rzeczywistością i okazało się, że jednak nie jesteśmy sobie pisani. Przetransformowaliśmy naszą relację w przyjaźń. Bardzo się cieszę, że właśnie tak się stało. To było uwalniające. W końcu poczułem się wolny i mogłem swobodnie otworzyć się na nowe relacje – zdradził.

Zobacz więcej: “Kościół nie jest estradą”. Chorosińska grzmi po występie Szpaka. Wydała apel!
Michał Szpak, fot. KAPiF
Michał Szpak, fot. KAPiF
Michał Szpak, fot. KAPiF
Michał Szpak, fot. KAPiF
Michał Szpak, fot. KAPiF
Michał Szpak, fot. KAPiF
Michał Szpak, fot. KAPiF
Michał Szpak, fot. KAPiF
Michał Szpak w blond włosach. Szokująca metamorfoza muzyka, fot. AKPA.
Michał Szpak w blond włosach. Szokująca metamorfoza muzyka, fot. AKPA.
 

Kamila Szamik - Redaktor

Kamila Szamik, redaktorka portalu "Kozaczek.pl". Doskonale czuje się w tematach związanych z show-biznesem i lifestyle’em. W szczególności z ciekawością obserwuje świat polskiego internetu i influencerów.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze