Widzowie narzekają na Top of the Top Sopot Festival 2025: “Od dziesięcioleci ta sama klika”
Top of the Top Sopot Festival jest co roku wielkim wydarzeniem stacji TVN. Pierwszy dzień rozpoczął się pod tytułem “Gorączka Sopockiej Nocy”, który miał wspominać lata 80. Prowadzącymi byli Dorota Wellman i Marcin Prokop. Wydawać by się mogło, że to nie może się nie udać, a jednak!
Top of the Top Sopot Festival 2025. Relacja z wydarzenia
Za scenie zaśpiewali Margaret z hitem grupy Earth, Wind & Fire “September”, Natalia Nykiel, Natasza Urbańska, Andrzej Piaseczny, czy Helena Vondráčková. Można było usłyszeć takie przeboje, jak “Nic nie może wiecznie trwać” Anny Jantar, “Toxic” Britney Spears, czy “So What” Pink. Agnieszka Chylińska zdecydowała się zaśpiewać jeden z najpiękniejszych hitów Limahla – “Never Ending Story”.
Margaret zaśpiewała na Top of the Top Festival. Zaliczyła modową wpadkę. Czy to PODPASKA?!
Natomiast wielkie emocje wzbudziła jak zawsze Małgorzata Ostrowska, która w czarnej stylizacji – ramonesce i długiej tiulowej spódnicy – prezentowała się znakomicie. Artystka zaśpiewała kultową “Meluzynę” oraz przebój zespołu Sweet Dreams, słynnego brytyjskiego duetu Eurythmics z 1983 roku. Także Kasia Stankiewicz i Varius Manx zachwycili widzów:
- “Pani Małgorzata Ostrowska dała czadu, co za głos, była the best!!!”,
- “Najlepsze wykony to Ostrowska i Stankiewicz!! Dla tych Pań wielkie brawa. Poza tym trzeba poprawić nagłośnienie, bo jest kiepskie”,
- “To był dramat tylko Stankiewicz i Ostrowska trzymają poziom reszta żenad” – piszą internauci.
Mimo tego widzowie narzekali na brak świeżego spojrzenia i ciekawej reinterpretacji. Otrzymali znów powtarzalny schemat, który od kilku lat coraz bardziej traci na atrakcyjności. Widzowie od początku komentowali, że wydarzenie boryka się z problemami technicznymi m.in. z dźwiękiem, a wielu artystów po prostu fałszowała.
- “Jest naprawdę źle. Nagłośnienie dramat”,
- “Albo TVN ma ogromny problem z przesyłem dźwięku do streamingu tv albo wszyscy koszmarnie fałszują i śpiewają na pół gwizdka (choć występ Kasi Stankiewicz temu przeczy, hmm…)” – piszą widzowie.
Do tego Andrzej Rybiński podczas duetu z Anną Rusowicz mylił tekst piosenki „Chodź, pomaluj mój świat” z repertuaru grupy 2+1. Niestety przebój położyli po całości… do tego stopnia, że stacja TVN nie opublikowała ich występu w mediach społecznościowych.
Natasza Urbańska zachwyciła w Sopocie. Przejęła scenę TOP OF THE TOP Sopot Festival 2025
Jeden z internautów zauważa, że co roku na scenie są Ci sami artyści:
“Szczerze to z roku na rok te imprezy napawają mnie coraz większym obrzydzeniem. Od dziesięcioleci ta sama klika. Układziki i znajomości decydują o składzie na scenie, a nie muzyka. Tylu zdolnych i dużo lepiej brzmiących twórców w tym kraju, a my oglądamy słabe karaoke w wykonaniu Reni Jusis, Mery Spolsky i Muńka Staszczyka, który brzmi jak pijany wujek na weselu”.
Kolejni widzowie mają podobne zdanie:
- “Bardzo słabo, odgrzewane kotlety, nic nowego, kowery, nie podobało mi się”,
- “Po 15 minutach wyłączyłem. Każdego roku i na każdym festiwalu Chylińska, proszę was. Odgrzewane kotlety. Moja mama chyba ogląda, ale ona ma 75 lat”,
- “Margaret i Piasek ale fałsz, nieprawdopodobne!!! Oboje fałsz koszmarny, nie dało się tego słuchać!!”,
- “Ten festiwal to festiwal dziwnych – żeby nie powiedzieć – dziwacznych strojów… wręcz ścigają się , która ma dziwniejszy ubiór…”.
Mimo tego widzowie narzekali na brak świeżego spojrzenia i ciekawej reinterpretacji. Otrzymali znów powtarzalny schemat, który od kilku lat coraz bardziej traci na atrakcyjności. Widzowie od początku komentowali, że wydarzenie boryka się z problemami technicznymi m.in. z dźwiękiem, a wielu artystów po prostu fałszowała.
“Jest naprawdę źle. Nagłośnienie dramat”,
“Albo TVN ma ogromny problem z przesyłem dźwięku do streamingu tv albo wszyscy koszmarnie fałszują i śpiewają na pół gwizdka (choć występ Kasi Stankiewicz temu przeczy, hmm…)” – piszą widzowie.
Do tego Andrzej Rybiński podczas duetu z Anną Rusowicz mylił tekst piosenki „Chodź, pomaluj mój świat” z repertuaru grupy 2+1. Niestety przebój położyli po całości… do tego stopnia, że stacja TVN nie opublikowała ich występu w mediach społecznościowych.
Jeden z internautów zauważa, że co roku na scenie są Ci sami artyści:
“Szczerze to z roku na rok te imprezy napawają mnie coraz większym obrzydzeniem. Od dziesięcioleci ta sama klika. Układziki i znajomości decydują o składzie na scenie, a nie muzyka. Tylu zdolnych i dużo lepiej brzmiących twórców w tym kraju, a my oglądamy słabe karaoke w wykonaniu Reni Jusis, Mery Spolsky i Muńka Staszczyka, który brzmi jak pijany wujek na weselu”.
Kolejni widzowie mają podobne zdanie:
“Bardzo słabo, odgrzewane kotlety, nic nowego, kowery, nie podobało mi się”,
“Po 15 minutach wyłączyłem. Każdego roku i na każdym festiwalu Chylińska, proszę was. Odgrzewane kotlety. Moja mama chyba ogląda, ale ona ma 75 lat”,
“Margaret i Piasek ale fałsz, nieprawdopodobne!!! Oboje fałsz koszmarny, nie dało się tego słuchać!!”,
“Ten festiwal to festiwal dziwnych – żeby nie powiedzieć – dziwacznych strojów… wręcz ścigają się , która ma dziwniejszy ubiór…”.





Uwaga Dodon, rusza do akcji! Rozkręca hejt, bo się wkurzył, że go nie zaprosili. Oczywiście Ci “zdolni artyści, którzy nie byli obecni” to ma być o niej! nie żeby ten koncert był super, zawsze był tandetny, więc nie wiem o co wielka burza w tym roku.