Wielkanocny catering od Ewy Wachowicz. Ceny? Lepiej się trzymać za kieszeń
Ewa Wachowicz od lat jest jedną z najpopularniejszych gwiazd gastronomii w Polsce. Jej restauracja cieszy się sporym uznaniem, nic więc dziwnego, że oferuje także catering – ceny powalają.
Ewa Wachowicz to dziś ikona Polsatu
Ewa Wachowicz zdobyła popularność, kiedy w 1992 zwyciężyła w finale wyborów Miss Polonia. Później z sukcesem rozwijała swoją karierę w mediach, m.in. była sekretarzem prasowym premiera Waldemara Pawlaka, a także zaczęła pracę dla Polsatu i TVP. To wtedy zaczęła zajmować się tematyką kulinarną – od 1998 roku produkowała słynny program “Podróże kulinarne Roberta Makłowicza”.
Później to właśnie gotowanie stało się jej znakiem rozpoznawczym, a najpopularniejszym programem z jej udziałem bez wątpienia jest “Ewa gotuje”. Była także jurorem w programie “Top Chef”, a w zeszłym roku dołączyła do zespołu gospodarzy popularnego programu śniadaniowego “Halo tu Polsat” – dziś bez wątpienia jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy tej stacji.
Ewa Wachowicz opowiedziała nam o swojej restauracji
Ewa Wachowicz od dawna prowadzi swoją restaurację “Zalipianki”, która jest zlokalizowana w centrum Krakowa i cieszy się sporą popularnością. Jak sama przyznała, restauracja to jej oczko w głowie i bardzo angażuje się w jej działalność.
Najczęściej goście robią sobie ze mną zdjęcia. Ale często też jest tak, że chcą sobie ze mną porozmawiać. „Pani Ewo, czy mogę się przytulić?”. To jest naprawdę coś pięknego, jak widzę wzruszenie w moich gościach, jeżeli podchodzę do stolika, podpisuję książki. W mojej restauracji można nabyć wszystkie moje książki. Jeżeli ktoś kupuję, to podchodzę do stolika, podpisuję książkę, siadam i rozmawiam. To wzruszenie, które maluje się na twarzy, jest naprawdę bezcenne – mówiła niegdyś w rozmowie z Kozaczkiem.
Zatrważające ceny w restauracji Ewy Wachowicz
Z okazji Wielkanocy w restauracji Ewy Wachowicz wystartowały już zapisy na świąteczny catering. Chętni mają czas do 29 marca, jednak muszą się przygotować na dość wysokie ceny. Bigos kosztuje aż 90 złotych za kilogram, a świąteczny żurek 40 złotych za litr. Nawet sałatka jarzynowa kosztuje 70 złotych za kilogram, podobnie jak śledź w śmietanie.
Jedno jajko gotowane w łupinach z cebuli kosztuje 4 złote, a za smalec zapłacimy 30 złotych. Również fani słodkości muszą słono zapłacić. Za sernik z lukrem lub makowiec z polewą zapłacimy 180 złotych. Szybko pojawiły się komentarze krytykujące tak wysokie ceny. W rozmowie z Plejadą kucharka wytłumaczyła, z czego wynika tak wysoka cena.
Pensja naszych pracowników, ceny produktów i w to wchodzi jeszcze wynajem lokalu, więc naprawdę tych składowych jest wiele, a każdy z nas robi zakupy w sklepie i przecież wie, ile co kosztuje – stwierdziła.
Czy zgadzacie się z takim wytłumaczeniem?





Alprazolam 2mg
Wstępna kiewa cuchidajka polsznatu, tfu. Same dzięki. W tym. Utdeku obciągają jak od w stanie idealnym mu się je wszystkie m Tera. , odebrał obsługa ja chcę za. Kirwy.