Will.i.am specjalnie dla Baracka Obamy (VIDEO)
Will.i.am to wśród muzyków największy fan Baracka Obamy. Nie tylko łączy ich kolor skóry, ale i poglądy. Z tego powodu piosenkarz na kilka godzin zamknął się w swoim studiu nagrań i skomponował specjalnie dla prezydenta utwór.
W teledysku do piosenki It’s a new day wzięli udział przyjaciele Will.i.am\’a: Fergie oraz aktorzy Olivia Wilde, Jonathan Schaech i Kerry Washington.
Posłuchajcie i oceńcie .
Super :)) .
no napewno will pomógł obamie w wygraniu przecież przed wyborami nagrali yes we can-jak już ktoś wspomniał.tu chodzi o zmiany will.i.am A. jest bardzo w to zaangażowany ogólnie w piosenkach wyraża dużo swoich opini i światopogląd na niektóre sprawy posłuchajcie z jego ostatniej płyty s.o.s, albo i have a dream- czyli z wystąpienia Lutera Kinga, ma fajne piosenki zwłaszcza muzyka.no i fajnie tańczy:)
W tym właśnie rzecz, że gwiazdy już teraz biorą udział w tych wszystkich obamowych happeningach – ten człowiek w jakiś nieodkryty sposób zainspirował miliony ludzi na całym świecie. Will śpiewa o spełnionych marzeniach wielu ludzi, nadziei i takich innych podobnych do hasełek z kampanii, a nie o tym, jakim on jest prezydentem i co zrobił/zrobi dla kraju. Bo to się dopiero okaże, acz taka obamomania dobrze wróży.
fajna ta piosenka 🙂
heh dobre dobre…..
kocham GO!
Szkoda ,że Fergie jest tak mało w teledysku ,ale i tak dobrze 🙂
jeśli mają ochotę to niech piszą… a tu chodzi tez o to, że to nowy dzień dla nas wszystkich, bo przełamany został pewien stereotyp… świat się zmienia i pozostaje nam tylko wierzyć, że na lepsze;)
Obama musiał byc zadowolony, gdy to zobaczył. ;D
wszyscy kochają Obamę, bo Obamy nie kochać nie wypada. ok. ale poczekajmy z tym uwielbieniem do momentu, kiedy przejmie władzę i pokaże, jakim jest prezydentem. wierzyć i uwielbiać jakiegokolwiek polityka na samym starcie to naiwność, wynikająca z głupoty.
hmm… ta piosenka ma charakter pierwszej piosenki, która pojawiła sie w sieci ku czci Obamie:’Yes we can!’ [gwaizdy w teletysku] Niech najpierw poczekają Amerykanie, na jego zmiany w karaju, a później ewentualnie niech piszą piosenki…
ja tam widzę jeszcze Kevina Bacona z żoną