Wiśniewski wprost o rozstaniu w “Halo tu Polsat”. To padło przed kamerami
Michał Wiśniewski pojawił się w programie „Halo tu Polsat”, gdzie nie tylko wykonał swój najnowszy utwór, ale także zdobył się na wyjątkowo osobiste wyznania. Artysta poruszył trudny temat dzieciństwa, relacji z rodzicami oraz odniósł się do medialnych spekulacji po rozstaniu z Polą Wiśniewską. Jego słowa nie przeszły bez echa.
Trudne dzieciństwo
Podczas rozmowy muzyk wrócił wspomnieniami do jednego z najtrudniejszych okresów swojego życia. Opowiedział o pobycie w domu dziecka i skomplikowanej sytuacji rodzinnej, która miała ogromny wpływ na jego dorastanie.
Zostałem zabrany do domu dziecka, jak miałem dwa i pół roku. Od 30 lat jeżdżąc na akcję ‘Wiśnia dzieciom’ i rozmawiając z dzieciakami, powtarzam, że rodziców ma się tylko jednych i rodzice to są też czyjeś dzieci. (…) Oni mają absolutnie prawo nie radzić sobie z życiem, jak każdy z nas. Popełniają po prostu błędy, tak jak my popełniamy ich całą masę — mówił.
Artysta nie ukrywał, że jego dzieciństwo było naznaczone trudnymi doświadczeniami, w tym problemem alkoholowym w rodzinie. Mimo to podkreślił, że dziś patrzy na przeszłość z większym zrozumieniem.
Tata pił patologicznie i wciągnął mamę w ten alkoholizm. Ona miała 17 lat, jak się urodziłem. To było trudne dla dziewczyny, która była też z rodziny patologicznej. Dzisiaj mimo tego wszystkiego złego, co się wydarzyło, moja mama jest moim największym przyjacielem. Relacje można było zbudować od nowa — dodał.
Spekulacje wokół rozstania
Pod koniec programu Michał Wiśniewski wykonał swój najnowszy utwór „Byliśmy…”, który wzbudził wiele emocji i natychmiast wywołał falę domysłów wśród widzów i mediów. Sam artysta odniósł się do tych spekulacji, zaznaczając, że nie zamierza jednoznacznie tłumaczyć znaczenia piosenki.
Wszyscy dywagują, dlaczego ta piosenka i dla kogo. Nic bardziej mylnego. Nie będziemy dzisiaj mówić o tym, co poeta chciał powiedzieć, ale bardzo zapraszam. To jest bardzo uczciwy i piękny utwór — wyjaśnił.
Prowadzący nie ukrywali jednak, że widzą w utworze nawiązania do jego aktualnej sytuacji życiowej.
My wiemy dla kogo ten utwór — zauważyła Paulina Sykut-Jeżyna.
A Tomasz Wolny dodał:
My wiemy dla kogo, nawiązujesz do swojego oświadczenia
Michał Wiśniewski postanowił jednak nie rozwijać tematu.
Ja chciałem tylko powiedzieć, a skąd ta pewność, że właśnie dla tej osoby (…) Paulinka, Tomciu nie odpowiem wam na to pytanie, ale zaśpiewam — podsumował.
Emocje, które zostają między wierszami
Choć Michał Wiśniewski nie odniósł się wprost do rozstania z Polą, jego wypowiedzi oraz wybór utworu nie pozostawiają wątpliwości, że jest to dla niego czas pełen emocji i refleksji.
Artysta wyraźnie zaznaczył granicę między tym, co prywatne, a tym, czym chce dzielić się publicznie. Jednocześnie jego słowa pokazują, że za medialnym wizerunkiem kryje się historia pełna trudnych doświadczeń, ale też prób odbudowy relacji i szukania zrozumienia. Jak na razie każdy z nas czeka na dalsze kroki podjęte przez Państwo Wiśniewskich.




