Wzruszający wywiad z mamą Anny Przybylskiej w Wysokich Obcasach
Krystyna Przybylska zawsze była wdzięczna tym, którzy pomogli jej i jej córce, Annie Przybylskiej w ciężkim, dramatycznym czasie walki z chorobą. Po śmierci córki dziękowała za wsparcie.
Zobacz: Weź chusteczki i zobacz… Ta kobieta bardzo chciała mieć zdjęcie ze swoim zmarłym mężem
Dziś zdecydowała się na udzielenie pierwszego, bardzo obszernego wywiadu, w którym wspomina Anię. Dlaczego zgodziła się na rozmowę o córce?
W Wysokich Obcasach tłumaczy:
Medialne żerowanie na chorobie Ani było strasznie przykre. Wszyscy ci paparazzi czatujący pod oknami, te wyssane z palca wiadomości w gazetach, na portalach. Do dziś nie mogę pojąć, jak nieludzki potrafi być człowiek, by sprzedać kilka egzemplarzy brukowca więcej. Bardzo się wtedy zraziłam i długo nie chciałam z nikim rozmawiać. Zgodziłam się na ten wywiad, żeby już dziennikarze nie wymyślali tych bzdur. Nie chcę, żeby moje wnuki czytały te wszystkie tanie sensacje, które niewiele wspólnego mają z prawdą. A wybrałam ten tytuł, bo Ania zawsze lubiła czytać “Wysokie Obcasy” – mówi Przybylska.
W rozmowie z magazynem, który dziś ukazał się w druku, a także na stronie WO, mama Ani wspomina dziecko tak, że łzy same cisną się do oczu. Opowiada o dzieciństwie Anny, wspomina zabawne momenty z dawnych lat.
Czytaj też: Jarosław Bieniuk: To bardzo ciężki okres w moim życiu (VIDEO)
Serce łamią słowa o dzieciach Anny i Jarosława Bieniuka. Babcia stara się, jak może, umilić życie, pomóc, by nie cierpiały bardzo z powodu braku mamy:
Jak tylko mogę, staram się uczestniczyć w wychowaniu wnuków. Oczywiście na tyle, na ile wolno babci. Mam wrażenie, że świetnie czują się w naszym – mojego drugiego męża i moim – domu w Gdyni. Na co dzień mieszkają na zamkniętym osiedlu, gdzie wszystko jest ogrodzone i nie ma miejsca na dziecięce igraszki. A u nas jest prawdziwe podwórko, wielu rówieśników, wspólne zabawy, tajne dziecięce “bazy”. Zawsze jest głośno i wesoło.
Babcia jest z wnukami również w tych najtrudniejszych chwilach:
Jako babcia staram się też raz na jakiś czas zabrać wnuki na cmentarz. Z reguły idziemy w takich godzinach, żeby nie było ludzi. Bo jak już ktoś zobaczy, że stoję z dziećmi, to zaraz jest zainteresowany, zaczyna się ruch, ciekawskie spojrzenia. I nie ma szans na skupienie. Jak jesteśmy sami, to zostawiam dzieci przed grobem Ani, a sama odchodzę do szwagra, który leży dwa groby dalej. Oliwka trzyma Jasia i Szymona za ręce. Postoją trochę, po swojemu przemyślą. Jak widzę, że się już przeżegnają, idę po nie i wracamy do codzienności. Nie pytam o nic, nie rozmawiamy. To trudne, ale muszą być silne – mówi Krystyna Przybylska.
Potem mówi o braku:
Myślę, że każde z nich przeżywa odejście mamy inaczej. Szymon ma dziesięć lat, był strasznie związany z Anią. Jemu jest chyba najtrudniej, a przynajmniej najbardziej po nim to widać. Jasiu, wiadomo, pamięta niewiele. Mamę zna głównie ze zdjęć. Próbuje to sobie jakoś w tej pięcioletniej główce ułożyć. Niedawno w moim telefonie zobaczył zdjęcie Ani: “O, masz moją mamę. A wiesz co, ona jest w niebie, ale mnie nie widzi”. Albo nagle pyta: “Oj, to moja mama przyjdzie w końcu od tej Bozi czy nie?”.
Czy tęsknią? Tego nawet nie można sobie wyobrazić. Oliwka, jak razem leżymy wieczorem w łóżku, potrafi się przytulić i powiedzieć: “Babciu, ja ciebie tak kocham, tak pachniesz moją mamą”. To ja jej mówię: “Wiem, dziecko. Ty pachniesz moją córką”. I tak sobie leżymy. I ja naprawdę czuję, jakbym Anię obejmowała.
To cudowne, że są dzieci, że coś po nas zostaje na tym świecie – mówi mama aktorki.
Zobacz: Krystyna Janda wspomina Annę Przybylską we wzruszajacym wpisie…
Przybylska wspomina też ostatnie chwile życia córki. Ten obraz naprawdę rozrywa serce. Zwłaszcza, gdy uświadomimy sobie, jaka była Ania – pełna energii, radości, pełna życia.
W czwartek Agnieszka zabrała Anię na wózku i gdzieś pojechały. Nie było ich cztery godziny, a ja się denerwowałam. Komórek oczywiście nie odbierały. Okazało się, że pojechały tylko na lody, a potem Anię – jak nie ją – wzięło na zakupy. Po powrocie nakrzyczałam na nie, jak za ich lat młodzieńczych.
W sobotę była przepiękna pogoda. Patrzyliśmy na morze. Odbywały się jakieś zawody żeglarskie. Nakryliśmy Anię kołdrą, kocem, nałożyliśmy jej czapkę. Ania kazała nam patrzeć na słońce, wodę, na te żaglówki.
Wieczorem przyszła pielęgniarka z hospicjum. Zaczęła mnie namawiać: “Krysiu, idź do domu, odpocznij trochę”. Ale nie chciałam. Ania też mówiła: “Mamuś, proszę cię, nie idź”. Chyba też już to czuła. Poszłam nawet na chwilę do góry, chciałam chwilę poleżeć, ale zaraz zeszłam z powrotem. Musiałam przy niej być.
W niedzielę nad ranem pielęgniarka wychodziła na następny dyżur, zrobiłam jej kawę i kanapkę, wróciłam do Ani i zobaczyłam, że odchodzi. Jak ktoś to wcześniej już widział, to wie. Nosek się jej wyciągnął, ręce się zrobiły takie… inne. Oddech miała cichutki, łapała powietrze jak taki malutki ptaszek albo ryba, która szuka wody. Wyglądała jak mała, śpiąca laleczka – już taka malutka, drobniutka. Siedzieliśmy przy niej z Jarkiem i Agnieszką. Jeszcze wstałam, wzięłam ją za rękę i szepnęłam: “Dziecko, nic się nie martw, wszystko będzie dobrze”. Już nie odpowiedziała, tylko spod powiek popłynęły jej dwie łzy. Może mnie jeszcze usłyszała? Umarła o 15.18.
Cały – piękny i trudny wywiad z mamą Anny Przybylskiej przeczytacie tutaj.




Czytałam wywiad. Pięknie opowiedziane.Bardzo szkoda Anii, odeszła za wczesnie! Jedna z nielicznych polskich aktorek ktora nie tylko była piękna ale taka normalna, ludzka bez gwiazdorzenia.Na zawsze pozostanie w pamięci. R.I.P.
Przybylska to był power. Kobieta ogień a nie ciepła kluska. Powinna była grać a nie prać gacie piłkarza. Odeszła za szybko. Jej kariera się nie rozwinęła. A gogouś teraz puka nową pannę i żeluje fryz. Ech, życie!!!!!!!!!!
Śmierć to część zycia. Zawsze mi rodzice opowiadali, oswajali. To nie gra video. Każdego to czeka. Tylko debile myślą,ze ich nie dotyczy. Ani mi szkoda. Jej dzieci. A Jarka nie. Szybko wsadził innej.
Ona nie zyje
Pochować własne dziecko-żal, tragedia, ból. Bardzo tej pani współczuję. Niestety przyjdzie jej się zmierzyć z nowymi sympatiami ‘zięcia” i plotkami.
Skromna, normalna dziewczyna, naturalnie piękna. Klasa sama w sobie. Niezmiennie każdego dnia. Żal, żal, żal….😔
Nie mogłam przeczytać tego w spokoju płacze jak dziecko tak mi jej żal i tych dzieci to takie niesprawiedliwe !;((
Powiem szczerze ze nie rozumiem Boskiej logiki. Zabrac piekna szczesliwa matke corke a zostawiac na tej ziemi zwyrodnialcow, gwalcicieli mordercow itd. Wychodzi na to ze ktos kto chce dluzej pozyc na tej ziemi musi byc ZŁEM chodzacym. Nie oplaca sie byc dobrym.
[b]gość, 17-07-16, 12:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-07-16, 11:44 napisał(a):[/b]Wy jeszcze ryczycie, a Jarek już od dawna zabawia się z nową panienką-lansiarą z Gdyni.Jak na tak długoletni związek. To faktycznie szybko. Wiadomo musi iść do przodu,każdy przeżywa stratę inaczej, ale hmm dziwne to trochę. Zresztą widziałam go kiedyś niedługo po, jak oblapial wzrokiem moja znajoma..[/quote]Jego zachowanie to dno dna. Anka jeździła za nim, podporządkowala się rodzinie, mówiąc w wywiadzie, że ma nadzieję, że on się kiedyś odwdzięczy, a on myśli tylko o babach. Dla mnie duuużo za szybko, no ale to moje zdanie.
Ale po co ten wywiad? Nic nie wniósł 🙁 wiadomo, matka, dzieci, rodzina tęsknią. Zawsze tak jest, w każdej rodzinie jak ktoś umrze, szczególnie mlody, zdolny, dobry…
[b]gość, 16-07-16, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 22:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 22:05 napisał(a):[/b]Może chciała przypomnieć Jarkowi o SWOJEJ córce.Nie chce nikogo oskarżać, ale też takie odnoszę wrażenie,że Bieniuk szybko się pocieszyl,w dodatku młoda siksa.[/quote]Jego sprawa jego zycie ale po tylu latach a bylo ich chyba z 10 i 3 dzieci to faktycznie troche szybko… Pol roku i juz… Ale nie ma co sie dziwic mial siedziec i plakac?[/quote]Wszystko zależy jak jego relacja z nową kobieta wpływa na jego dzieci. Jeżeli je nie zaniedbuje, daje więcej miłości, optymizmu to jest ok. Jeżeli konkubina godnie zastępuje im mame, okazuje im pozytywne uczucia, wspiera, nie zabiega o miejsce mamy, a kogoś innego, ale szczerego i uczuciowego, to jest też w porządku. Dzieci potrzebują silnego ojca. Oczywiście nie egoisty. Temat jemu do przemyślenia[/quote]otóż to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zdecydowanie odeszła za wcześnie!!nigdy do końca nie poznamy wyroków Boskich!!dlatego trzeba łapać życie każdego dnia,zaakceptować takim jakie jest i mniej narzekać!!bo tak szybko może się i nagle skończyć..!!! RIP Anna Przybylska…nasz aniołku na zawsze pozostaniesz w naszych sercach..!!
Fajna ta Ania byla,miala rodzine dla ktorej pracowala.Zycie skonczylo sie za szybko
czytam i płaczę…najśliczniejsza polska aktorka…
Bardzo przejmujacy wywiad. Piekne, ze odeszla w otoczeniu bliskich, ktorzy ja kochali.
zycie
Wy jeszcze ryczycie, a Jarek już od dawna zabawia się z nową panienką-lansiarą z Gdyni.
Poryczalam sie… straszne jest to zycie 🙁
Strasznie mi jej i dzieciakow zal 🙁 facet logika musi ulozyc sobie zycie na nowo ale chyba z 3 dzieci zo szybko mu poszlo.
[b]gość, 17-07-16, 11:44 napisał(a):[/b]Wy jeszcze ryczycie, a Jarek już od dawna zabawia się z nową panienką-lansiarą z Gdyni.Jak na tak długoletni związek. To faktycznie szybko. Wiadomo musi iść do przodu,każdy przeżywa stratę inaczej, ale hmm dziwne to trochę. Zresztą widziałam go kiedyś niedługo po, jak oblapial wzrokiem moja znajoma..
Życzę jak bubr..
Najgorsze kiedy umiera mloda osoba matka
Rycze jak bubr…
Ja dalej myśle o niej… Cudowna dziewczynaNie oceniajcie jej mamy … Ja bardzo sie ciesze , ze sie wypowiedziała …. Każdy ma własne potrzeby … Jeden by zrobił tak… Drugi …. Inaczej
JESTEM lekarzem, znam przykry czas smieci, rodzine.., lub samotność gdy nadchodzi. dzieci… to jest najtrudniejsze dla nas wszystkich, Pani Krystyno dziekuje że Pani z nimi jest i tą śmierć swaja, jesli tylko to możliwe. możliwe…? w mojej pracy konieczne a zawsze niemożliwe, zawsze boli nad wszystko.
[b]gość, 16-07-16, 21:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 16:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 11:27 napisał(a):[/b]Ja pierdzielę, zostawiłaby takie intymne wyznania dla siebie, dla najbliższych. Mój brat umierał na moich rękach, ale nawet naszej mamie nie powiedziałam jakie były ostatnie minuty jego życia, to po prostu zbyt intymne. A ta o tym, że się córce nosek wyciągnął przed śmiercią. Brak słów…Zgadzam sie. Ania mega dbała o prywatność w czasie choroby a jej matka wyciąga rzeczy o których nie wypada mówić publicznie! Jakiś szacunek dla śmierci powinien być i osobiście wolałabym nie czytać takich rzeczy o nikim. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to że sie kobieta jeszcze nie pozbierała po odejściu córki i tyle.[/quote]dokładnie o tym samym pomyślałam!!jestem lekko zażenowana!!!postawą matki Przybylskiej!!bez jaj…[/quote]Wy jesteście po prostu głupie! Niczego nie rozumiecie![/quote]a może to ty jesteś głupia a nie my>>??[/quote]Umieranie jest naturalną częścią życia. Nie widzę niczego bulwersującego w opowieści Matki Anny. Sama jestem wylewna i być może dlatego wzruszył a nie oburzył mnie ten wywiad. Jesli ktoś chce czytać tylko o powierzchownych i pięknych sprawach niech omija tematy śmierci.
[b]gość, 16-07-16, 22:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 13:22 napisał(a):[/b]Najgorsze jest to, że ona chciała jeszcze pożyć, a nie miała nawet szans przy takiej chorobie i to jest kompletnie niesprawiedliwe. Ludzie zdrowi nie doceniają swojego życia i popełniają samobójstwa.Ludzie zdrowi nie popełniają samobójstw.[/quote]Ludzie mądrzy nie wypowiadają się w temacie o którym nie mają pojęcia.
Bardzo wzruszajacy wywiad, łzy same cisną sie do oczu. Naprawdę szkoda jej i tych dzieci.
[b]gość, 16-07-16, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 22:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 22:05 napisał(a):[/b]Może chciała przypomnieć Jarkowi o SWOJEJ córce.Nie chce nikogo oskarżać, ale też takie odnoszę wrażenie,że Bieniuk szybko się pocieszyl,w dodatku młoda siksa.[/quote]Jego sprawa jego zycie ale po tylu latach a bylo ich chyba z 10 i 3 dzieci to faktycznie troche szybko… Pol roku i juz… Ale nie ma co sie dziwic mial siedziec i plakac?[/quote]Wszystko zależy jak jego relacja z nową kobieta wpływa na jego dzieci. Jeżeli je nie zaniedbuje, daje więcej miłości, optymizmu to jest ok. Jeżeli konkubina godnie zastępuje im mame, okazuje im pozytywne uczucia, wspiera, nie zabiega o miejsce mamy, a kogoś innego, ale szczerego i uczuciowego, to jest też w porządku. Dzieci potrzebują silnego ojca. Oczywiście nie egoisty. Temat jemu do przemyślenia
A moze inaczej by zwariował, gdyby byl sam… ? Nie oceniajmy …
[b]gość, 16-07-16, 13:22 napisał(a):[/b]Najgorsze jest to, że ona chciała jeszcze pożyć, a nie miała nawet szans przy takiej chorobie i to jest kompletnie niesprawiedliwe. Ludzie zdrowi nie doceniają swojego życia i popełniają samobójstwa.Ludzie zdrowi nie popełniają samobójstw.
Straszne, ciezko sobie wyobrazic, ze juz jej nie ma, nie przepadałam za nia jakos szczegolnie, ale zadna smierc znanej osoby mna tak nie wstrzasnela i do tej pory czasem zdarzy mi sie o niej pomyslec…Serce boli, ona czuła, wiedzac, ze zaraz wszystko sie skonczy, taka mloda, piekna, pelna zycia, miala dla kogo zyc i ten strach o dzieci…strasznie smutne to 🙁
[b]gość, 16-07-16, 22:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 22:05 napisał(a):[/b]Może chciała przypomnieć Jarkowi o SWOJEJ córce.Nie chce nikogo oskarżać, ale też takie odnoszę wrażenie,że Bieniuk szybko się pocieszyl,w dodatku młoda siksa.[/quote]Jego sprawa jego zycie ale po tylu latach a bylo ich chyba z 10 i 3 dzieci to faktycznie troche szybko… Pol roku i juz… Ale nie ma co sie dziwic mial siedziec i plakac?
Dziękuję za ten wywiad ❤ uspokoiłam się. … wytrwałości dla rodziny i tych dzieciaczkow 😘Aniu spoczywaj kochanie w spokoju ❤❤❤
[b]gość, 16-07-16, 22:05 napisał(a):[/b]Może chciała przypomnieć Jarkowi o SWOJEJ córce.Nie chce nikogo oskarżać, ale też takie odnoszę wrażenie,że Bieniuk szybko się pocieszyl,w dodatku młoda siksa.
Piękny wywiad, lzy mi polecialy.
Co was. To obchodzi bo mnie nic nie znałam jej
Może chciała przypomnieć Jarkowi o SWOJEJ córce.
Mamę Ani trochę poniosło z tym wywiadem..!!!co nie znaczy że bardzo kocha swoje dziecko nadal choć już go nie ma..i bardzo cierpła i przezywała jej chorobę jak i jej śmierć!!dzieci również…rak trzustki to najgorszy z raków!!często to wyrok!!niestety…
Po co te żale niech jej matka to zachowa dla siebie smutne to ale wiele ludzi umiera takie życie
[b]gość, 16-07-16, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 16:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 11:27 napisał(a):[/b]Ja pierdzielę, zostawiłaby takie intymne wyznania dla siebie, dla najbliższych. Mój brat umierał na moich rękach, ale nawet naszej mamie nie powiedziałam jakie były ostatnie minuty jego życia, to po prostu zbyt intymne. A ta o tym, że się córce nosek wyciągnął przed śmiercią. Brak słów…Zgadzam sie. Ania mega dbała o prywatność w czasie choroby a jej matka wyciąga rzeczy o których nie wypada mówić publicznie! Jakiś szacunek dla śmierci powinien być i osobiście wolałabym nie czytać takich rzeczy o nikim. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to że sie kobieta jeszcze nie pozbierała po odejściu córki i tyle.[/quote]dokładnie o tym samym pomyślałam!!jestem lekko zażenowana!!!postawą matki Przybylskiej!!bez jaj…[/quote]Wy jesteście po prostu głupie! Niczego nie rozumiecie![/quote]a może to ty jesteś głupia a nie my>>??
[b]gość, 16-07-16, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 16:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 11:27 napisał(a):[/b]Ja pierdzielę, zostawiłaby takie intymne wyznania dla siebie, dla najbliższych. Mój brat umierał na moich rękach, ale nawet naszej mamie nie powiedziałam jakie były ostatnie minuty jego życia, to po prostu zbyt intymne. A ta o tym, że się córce nosek wyciągnął przed śmiercią. Brak słów…Zgadzam sie. Ania mega dbała o prywatność w czasie choroby a jej matka wyciąga rzeczy o których nie wypada mówić publicznie! Jakiś szacunek dla śmierci powinien być i osobiście wolałabym nie czytać takich rzeczy o nikim. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to że sie kobieta jeszcze nie pozbierała po odejściu córki i tyle.[/quote]dokładnie o tym samym pomyślałam!!jestem lekko zażenowana!!!postawą matki Przybylskiej!!bez jaj…[/quote]Wy jesteście po prostu głupie! Niczego nie rozumiecie![/quote]To Nam wytłumacz
[b]gość, 16-07-16, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 21:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 16:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 13:22 napisał(a):[/b]Najgorsze jest to, że ona chciała jeszcze pożyć, a nie miała nawet szans przy takiej chorobie i to jest kompletnie niesprawiedliwe. Ludzie zdrowi nie doceniają swojego życia i popełniają samobójstwa.Przybylska nie chorowała na depresję ani inną chorobę psychiczną!!co to za porównania??doucz się trochę a później wypowiadaj!![/quote]A ty nie potrafisz czytac ze zrozumieniem? Gdzie tu jest napisane o chorobie psychicznej? Chodzi o to, ze ktos chce zyc, a inna osoba tego wcale nie docenia. I tojest niesprawiedliwe, ze osoby, ktore bardzo chcialyby zyc, jak Przybylska odchodza. Samobojcy tego nie doceniaja, ale nie chodzi o tych, co maja choroby psychiczne. Zeby nie cytowac wszystkich – Nie kazdy samobojca ma chorobe psychiczną.[/quote]Otoz to. Czesto samobojcy to egoisci ktorzy zamiast naprawic cos w swoim zyciu wola z nim skonczyc.[/quote]ZnaFcy normalnie…już dawno ludzie mądrzy pojęli że ma sprawiedliwości na tym świecie i on jest bardzo pokręcony!!po co to roztrząsać i przywoływać temat samobójców na przykład??po cholerę się użalać..i prawić morały!!jest jak jest i zaakceptuj jeden z drugim!1po chuj te wywody!!!
Strasznie smutne……
Ania Przybylska była wulkanem energii. Jej śmierć to jakby zamilknięcie na zawsze kilkutysięcznego tłumu..Piękna,barwna ,spontaniczna i zabawna …niech będzie obecna w naszych modlitwach.Myslę ,ze była wzorem kochającej mamy i kanonem piękna
[b]gość, 16-07-16, 21:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 16:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 13:22 napisał(a):[/b]Najgorsze jest to, że ona chciała jeszcze pożyć, a nie miała nawet szans przy takiej chorobie i to jest kompletnie niesprawiedliwe. Ludzie zdrowi nie doceniają swojego życia i popełniają samobójstwa.Przybylska nie chorowała na depresję ani inną chorobę psychiczną!!co to za porównania??doucz się trochę a później wypowiadaj!![/quote]A ty nie potrafisz czytac ze zrozumieniem? Gdzie tu jest napisane o chorobie psychicznej? Chodzi o to, ze ktos chce zyc, a inna osoba tego wcale nie docenia. I tojest niesprawiedliwe, ze osoby, ktore bardzo chcialyby zyc, jak Przybylska odchodza. Samobojcy tego nie doceniaja, ale nie chodzi o tych, co maja choroby psychiczne. Zeby nie cytowac wszystkich – Nie kazdy samobojca ma chorobe psychiczną.[/quote]Otoz to. Czesto samobojcy to egoisci ktorzy zamiast naprawic cos w swoim zyciu wola z nim skonczyc.
[b]gość, 16-07-16, 18:28 napisał(a):[/b]Przestancie sie juz umartwiac nad tą Przybylską, dziesiątki tysięcy ludzi ginie codziennie w gorszych okolicznosciach, matki i ojcowie tracą dzieci, dzieci matki i ojców- co takiego niezwyklego jest w smierci tej kobiety tego nie rozumiem. Przynajmniej po smierci by troche spokoju zaznala, ale widac trzeba podtrzymywac zainteresowanie gawiedzi… ŻENADA To po co tu wchodzisz i czytasz, czytaj o tych innych dziesiątkach tysięcy!
[b]gość, 16-07-16, 16:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 13:22 napisał(a):[/b]Najgorsze jest to, że ona chciała jeszcze pożyć, a nie miała nawet szans przy takiej chorobie i to jest kompletnie niesprawiedliwe. Ludzie zdrowi nie doceniają swojego życia i popełniają samobójstwa.Przybylska nie chorowała na depresję ani inną chorobę psychiczną!!co to za porównania??doucz się trochę a później wypowiadaj!![/quote]A ty nie potrafisz czytac ze zrozumieniem? Gdzie tu jest napisane o chorobie psychicznej? Chodzi o to, ze ktos chce zyc, a inna osoba tego wcale nie docenia. I tojest niesprawiedliwe, ze osoby, ktore bardzo chcialyby zyc, jak Przybylska odchodza. Samobojcy tego nie doceniaja, ale nie chodzi o tych, co maja choroby psychiczne. Zeby nie cytowac wszystkich – Nie kazdy samobojca ma chorobe psychiczną.
Piękny i wzruszający wywiad!
[b]gość, 16-07-16, 19:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-07-16, 17:00 napisał(a):[/b]Och straszne, tak przeżywacie jej śmierć bo była znana i atrakcyjna. Był człowiek, nie ma człowieka, tyle. Dziesiątki dzieciaków umiera w Polsce codziennie na nowotwory, w ogromnych męczarniach, czasem bardzo długo. Często ich rodzice poza tym, że stracili dziecko są zadłużeni, tracą mieszkania, bo chwytali się różnych metod ratowania dziecka. Nad ich losem jakoś się nie wzruszacie, ba, zaraz posypią się słowa o bachorach, góówniakach itd. Banda egzaltowanych hipokrytek z was.A ty jestes ulomna umyslowo. Ludzie przezywaja bo byla znana i tu masz racje. Trudno przejmowac sie kims kogo nie znasz,bo niby jak? To chyba logiczne…[/quote]Widac nie dla wszystkich 😉