Zaskoczy Cię reakcja Jennifer na wieść o ślubie Brada
To pytanie ma w głowie każdy, kto interesuje się śmietanką towarzyską z Hollywood – “Jak Jennifer Aniston (45 l.) zareagowała na wiadomość o ślubie Brada Pitta z Angeliną Jolie (39 l.)”?
Pojawiły się plotki, że aktorka była akurat na lunchu ze swoim narzeczonym, Justinem Therouxem, gdy nagle wszyscy w restauracji zaczęli podniecać się ślubem Brangeliny. Jennifer wstała i opuściła lokal, za nią wybiegł jej narzeczony…
Inne zagraniczne portale donoszą, że Aniston liczyła na bycie w centrum uwagi za sprawą swojego nowego filmu, Life OF Crime i wizyty u Jimmy’ego Kimmela. Jednak całe zainteresowanie prasy skradła jej Jolie – tak samo jak ukradła jej kiedyś męża.
Biedna Jenn?





dla mnie JEN zawsze będzie żoną BRADA i…już
się nie dziwię że wyszła bo paparacy nie daliby jej spokoju tylko by ich fotografowali bez tołku
[b]gość, 31-08-14, 22:07 napisał(a):[/b]taa, Angie planowała od paru lat, żeby wziąć ślub w dniu występu Aniston u Kimmela…. ;)a tak serio….nie zrozumiem czemu ludzie hejtują Angelinę Jolie. poznali się z Pittem, zaiskrzyło i tyle. warto podkreślić, że oboje brali w tym udział – nikt Brada nie porwał i nie kazał kochać… a coś musiało być nie tak, skoro skończył z Aniston – warto by wziąć pod uwagę choćby temat dzieci – ona nie ma i chyba nie chce mieć, a Jolie-Pitt – wszyscy wiemy jaką mają gromadę…i p.s. poza tym, moja osobista uwaga, Angelina się wydaje bardziej sympatyczna. plus cała jej działalność charytatywna, zaangażowanie.. propsy!…no fakt,zajebista jest-cale to gadanie ze taka dobra a wlasnemu ojcu wybaczyc nie potrafi…”zabawy” nozami(sado-maso,te sprawy-sama sie tym chwalila), mega zenujace i glupie wywiady sprzed 10lat, o sypianiu z narzeczonym matki nie wspomne…no tez nie rozumiem dlaczego ludzie jej nie lubia;-)
taa, Angie planowała od paru lat, żeby wziąć ślub w dniu występu Aniston u Kimmela…. ;)a tak serio….nie zrozumiem czemu ludzie hejtują Angelinę Jolie. poznali się z Pittem, zaiskrzyło i tyle. warto podkreślić, że oboje brali w tym udział – nikt Brada nie porwał i nie kazał kochać… a coś musiało być nie tak, skoro skończył z Aniston – warto by wziąć pod uwagę choćby temat dzieci – ona nie ma i chyba nie chce mieć, a Jolie-Pitt – wszyscy wiemy jaką mają gromadę…i p.s. poza tym, moja osobista uwaga, Angelina się wydaje bardziej sympatyczna. plus cała jej działalność charytatywna, zaangażowanie.. propsy!
Jezu nie wierze ze ktos takie bzdury pisze, nawet na plotkarskim portalu
Wcale się Pittowi nie dziwię, że zostawił tę całą Aniston i poszedł do Jolie. Obie Panie są bez porównania, Jolie to klasa sama w sobie, kobieta ideał, a Aniston zupełnie przeciętna.
a Jennifer ma to wszytsko daleko w powarzaniu
Nie rrozumie, jolie jest ta zla a brad to jest w porzadku?
Jednej i drugiej nic nie brakuje są ładne czyżby cos czuła do niego ???? Niestety on juz powiedział tak i tak miało byc ma narzeczonego wiec nie skupi uwagę na nim ,,,,,
[b]gość, 31-08-14, 12:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-08-14, 12:06 napisał(a):[/b]Jen to fajna babka ma teraz fajnego faceta, Brad to już podstarzały cap w sam raz dla tej szkapy Angeliny.Dokładnie. To co mi się podoba w Justinie to niesamowite poczucie humoru, niemal w każdym wywiadzie facet jest wyluzowany i szczery, u Ellen zatańczył break dance. Nie to co Pitt bufon, który myśli, że jak kiedyś był złotym chłopcem Hollywood to może żerować na tym do starości.[/quote]Bardzo trafne wypowiedzi, popieram
Jen to fajna babka ma teraz fajnego faceta, Brad to już podstarzały cap w sam raz dla tej szkapy Angeliny.
głupie pismaki.wymyśliły sobie historyjkę i graja na emocjach.myślę,że dla jennifer to właśnie jest najbardziej wkurzające.poza tym ma fajnego faceta,wygląda na zadowoloną i przypuszczam,że związek brada nie spędza jej snu z powiek.dodam jeszcze,że jennifer wygląda lepiej i promienniej niż jolie.kto tutaj jest szczęśliwszy?
hahahaha, ależ wiarygodny news! Może po prostu skończyła jeść i wyszła z restauracji?? 😀 Pismaki zawsze sobie dodadzą do historii
[b]gość, 31-08-14, 11:35 napisał(a):[/b]Joli pasuje do Brada?!?! Prosze Cie, zrobiła z niego lumba, wiec teraz do niej pasuje. Jak był z Jenifer to facet miał klasę i był mega przystojny. A teraz jak menel z pod sklepu.ta teraz mogą razem helene walić P)
[b]gość, 30-08-14, 14:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 13:07 napisał(a):[/b]hahaha elegancka knajpa, wiekszosc gosci to dorosli, zamozni ludzie, w ciszy i spokoju elegancko chrupia swoje lunchowe salaty ze stekami z tunczykow i “nagle wszyscy w restauracji zaczęli podniecać się ślubem Brangeliny”HAHAHAHAHAAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHsniezynko, moze popros jakas szafiarke, zeby cie nauczyla pisac z sensem.Moze redaktorki tego portalu nie wiedza czym restauracja różni sie od stołówki szkolnej?[/quote]
[b]gość, 31-08-14, 12:06 napisał(a):[/b]Jen to fajna babka ma teraz fajnego faceta, Brad to już podstarzały cap w sam raz dla tej szkapy Angeliny.Dokładnie. To co mi się podoba w Justinie to niesamowite poczucie humoru, niemal w każdym wywiadzie facet jest wyluzowany i szczery, u Ellen zatańczył break dance. Nie to co Pitt bufon, który myśli, że jak kiedyś był złotym chłopcem Hollywood to może żerować na tym do starości.
Joli pasuje do Brada?!?! Prosze Cie, zrobiła z niego lumba, wiec teraz do niej pasuje. Jak był z Jenifer to facet miał klasę i był mega przystojny. A teraz jak menel z pod sklepu.
A ja kiedys czytałam, ze to ona go wyrzuciła. Zdradził ja z wiedźma. Ale gdyby chciała moglby byc jej tyle ze jej duma nie pozwalała na bycie z takim zdrajca. Bardzo dobrze. Lubię Jen.
Angelina jest okropna osoba !! Bo jak mozna uwieść czyjejś chłopaka ??? Współczuje Jenn
a ja wam powiem ze to nie miłość tylko przekaźniki nerwowe;) wybierając faceta kieruje nami jakiś bodziec, fetysz, cokolwiek ale jest chociaż jedna taka rzecz która nas do niego ciągnie. Przyebywając z nim, doświadczając różnych sytuacji pobudzamy przekaźnictwo nerwowe-endorfiny, serotonina i takie tam…koło się zamyka, im wiecej pozytywnych bodzców tym bardziej utrwalają się nam szlaki nerwowe w móżgu-uzależniamy się;) A więc miłość to tylko uzależnienie, przyzwyczajenie do pewnych schematów, jak wiadomo z uzależnień tez mozna się wyleczyć lecz niestety trzeba odciąć źródło bodzców raz na zawsze;)
[b]gość, 31-08-14, 05:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-08-14, 04:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-08-14, 00:05 napisał(a):[/b]Gowno prawda kochalam mojego faceta prawdziwa miloscia przez 6 lat , jak I rowniez on mnie , po 6 latach pewnego poranka zaczelismy sie klocic o to , Kto bedzie prowadzil auto , po 6 latach spral mnie jak worek treningowy , poerwszy raz i ostatni ,poniewaz go zostawilam ,szczerze po tym jak mi to zrobil Cale moje uczucie odeszlo !!!Widocznie go nie kochalas. Nie twierdze, ze powinnas, ale jesli uczucie odeszlo, to nie kochalas. Jesli kogos na prawde mamy w sercu, to on nie zniknie.[/quote]Gimbusy naczytały się jakichś harlequinów i chrzanią o wiecznej i prawdziwej miłości. Na szczęście za parę lat zmądrzeją a teraz fajnie się czyta takie mądrości 🙂 jak miałam 12 lat też wierzyłam w jedną miłość do grobowej deski a potem mi przeszło 😉
Taaaaaaaaa jasne. Pewnie ją zabolało ale bez przesady. Jolie Pitt na wszystko wyglądają tylko nie na szczęśliwych, więc ona musi mieć satysfakcję.
Zachwyt nad chudą szkapą ,ktora odbiła innej męża….poniżej krytyki.żal mi Jen,to kobieta z klasa,nie powinno się wciąż ich porównywać
trzeba było mu urodzić dziecko kiedy była na to pora…
[b]gość, 31-08-14, 05:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-08-14, 05:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-08-14, 04:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-08-14, 00:05 napisał(a):[/b]Gowno prawda kochalam mojego faceta prawdziwa miloscia przez 6 lat , jak I rowniez on mnie , po 6 latach pewnego poranka zaczelismy sie klocic o to , Kto bedzie prowadzil auto , po 6 latach spral mnie jak worek treningowy , poerwszy raz i ostatni ,poniewaz go zostawilam ,szczerze po tym jak mi to zrobil Cale moje uczucie odeszlo !!!Widocznie go nie kochalas. Nie twierdze, ze powinnas, ale jesli uczucie odeszlo, to nie kochalas. Jesli kogos na prawde mamy w sercu, to on nie zniknie.[/quote]Gimbusy naczytały się jakichś harlequinów i chrzanią o wiecznej i prawdziwej miłości. Na szczęście za parę lat zmądrzeją a teraz fajnie się czyta takie mądrości 🙂 jak miałam 12 lat też wierzyłam w jedną miłość do grobowej deski a potem mi przeszło ;)[/quote]Amen ! Prawdziwa miłość to temat rzeka, jednak po latach to tlttlko przyzwyczajenie, obowiązek, wygoda, owszem znajdują się pary które się kochają tak naprawdę, ale to znikomy odsetek. Teraz możecie pisać, ze jestem nieszczęśliwa i zazdroszczę prawdziwej miłości innym, bo sama jestem zqpuszczona matka polka albo kura domowa, ach te dzieci.
Jenifer nie pasuje do Brada jakos wizualnie, ale Jolie jak najbardziej
[b]gość, 31-08-14, 05:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 21:30 napisał(a):[/b]Dobrze ze Brad ja rzucił…z nią nie miałby az tylu cudownych dzieci i jakoś nie obiło mi się o uszy aby Jenifer udzielała się charytatywnieBo sie z tym nie obnosi :D[/quote]Dokladnie, pomoc Jolie to sa chwyty reklamowe, zaplaci milion na jakas akcje i o niej pisza, Jennifer robi to po cichu, poczytaj troche. Pozatym “baba” która odbija męzczyzn dobrze wiedzac ze sa zajeci jest dla mnie zwykla szmata i tyle.
[b]gość, 31-08-14, 00:05 napisał(a):[/b]Gowno prawda kochalam mojego faceta prawdziwa miloscia przez 6 lat , jak I rowniez on mnie , po 6 latach pewnego poranka zaczelismy sie klocic o to , Kto bedzie prowadzil auto , po 6 latach spral mnie jak worek treningowy , poerwszy raz i ostatni ,poniewaz go zostawilam ,szczerze po tym jak mi to zrobil Cale moje uczucie odeszlo !!!Widocznie go nie kochalas. Nie twierdze, ze powinnas, ale jesli uczucie odeszlo, to nie kochalas. Jesli kogos na prawde mamy w sercu, to on nie zniknie.
[b]gość, 30-08-14, 23:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 23:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 22:59 napisał(a):[/b]Milosc jest wieczna. Albo kogos kochasz, albo nie. Jak potrafisz zapomniec o kims, tzn ze nie kochalas, wiec nie pisz bzdur, zeby kochac rozsadnie, bo to nie milosc, tylko asekuranctwo. A ten Twoj facet, najlepszy na swiecie, wcale nie jest, mimo ze tak piszesz, bo zakladasz, ze gdybyscie sie rozstali, znajdziesz sobie nowego. Nowego najlepszego na swiecie? Obecnego nie kochasz, skoro potrafilabys o nim zapomniec. Nie wiesz czym jest milosc.popieram 2 komentarz niestety..[/quote]A wy jesteście młode o głupie skoro uważacie że jak ktoś kocha to zawsze pamięta. … to śmieszne[/quote]Jak ktos kocha, to jest wedlug Ciebie glupim? Albo kochasz na zawsze, albo nigdy. Nie ma nic pomiedzy. Nie kazdego partanera musimy kochac, nawet nie sposob. Ale tego jedynego tak. A jak ktos boi sie milosci, to potem opowiada tchorzliwe bzdury o tym, ze jak ktos kocha to nie pamieta. A milosc to wlasnie pamiec o kims.
[b]gość, 31-08-14, 04:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-08-14, 00:05 napisał(a):[/b]Gowno prawda kochalam mojego faceta prawdziwa miloscia przez 6 lat , jak I rowniez on mnie , po 6 latach pewnego poranka zaczelismy sie klocic o to , Kto bedzie prowadzil auto , po 6 latach spral mnie jak worek treningowy , poerwszy raz i ostatni ,poniewaz go zostawilam ,szczerze po tym jak mi to zrobil Cale moje uczucie odeszlo !!!Widocznie go nie kochalas. Nie twierdze, ze powinnas, ale jesli uczucie odeszlo, to nie kochalas. Jesli kogos na prawde mamy w sercu, to on nie zniknie.[/quote]Gimbusy naczytały się jakichś harlequinów i chronią o wiecznej i prawdziwej
Ha ha ha
A OSTATNI RAZ JESTEM NA TYM pLOTKUpUDELKUkOZACZKU ZASRANYM,takie jebiecie pitolasy kuuuuufa. Co wy od J chcecie bpojebała Brada dawno dawno temu,dajcie jej kuwa żyć i nie przekręcajcie zagranicznych njuuuusów 🙂 Gimbusssssssssssssy
Gowno prawda kochalam mojego faceta prawdziwa miloscia przez 6 lat , jak I rowniez on mnie , po 6 latach pewnego poranka zaczelismy sie klocic o to , Kto bedzie prowadzil auto , po 6 latach spral mnie jak worek treningowy , poerwszy raz i ostatni ,poniewaz go zostawilam ,szczerze po tym jak mi to zrobil Cale moje uczucie odeszlo !!!
[b]gość, 30-08-14, 21:30 napisał(a):[/b]Dobrze ze Brad ja rzucił…z nią nie miałby az tylu cudownych dzieci i jakoś nie obiło mi się o uszy aby Jenifer udzielała się charytatywnieBo sie z tym nie obnosi 😀
[b]gość, 30-08-14, 23:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 22:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 19:55 napisał(a):[/b]Bo tak to działa ale jak ktoś na siłę sobie coś wmawia to można się męczyć latami. Denerwuje mnie gadanie, że “jak się kogoś kocha, to się nie zapomina” i tego typu brednie wyprowadzają mnie z równowagi bo chyba tylko ludzie kompletnie niemyślący i nieumiejący żyć w pojedynkę (nawet jakiś czas) tak mówią. Przecież każdy kiedyś był zakochany, każdy został albo zostanie chociaż raz porzucony a jednak żyje się dalej i później poznaje się kogoś nowego, raz trwa to dłużej a raz krócej. Więc dziewczyny nie ma co marnować życia. Jak mnie pierwszy chłopak rzucił po 9 miesiącach związku to miesiąc byłam załamana, drugi miesiąc już było lepiej a po 2 miesiącach miałam go głęboko gdzieś. Później 2 lata totalnej samotności a teraz mam najlepszego mężczyznę na świecie już prawie 4 lata i chyba planuje mi się oświadczyć 😉 Ale wiem, że gdybyśmy się kiedyś rozstali, to żyje się dalej i szuka dalej. A w międzyczasie można robić masę rzeczy. Kochajmy, ale z głową! A nie bez żadnego rozmysłu. Jennifer na pewno dawno ma to gdzieś a bardziej wkurza ją to wmawianie jej, że wciąż ją to aż tak rusza. Co to ma być, Brad to jakiś Bóg?!Milosc jest wieczna. Albo kogos kochasz, albo nie. Jak potrafisz zapomniec o kims, tzn ze nie kochalas, wiec nie pisz bzdur, zeby kochac rozsadnie, bo to nie milosc, tylko asekuranctwo. A ten Twoj facet, najlepszy na swiecie, wcale nie jest, mimo ze tak piszesz, bo zakladasz, ze gdybyscie sie rozstali, znajdziesz sobie nowego. Nowego najlepszego na swiecie? Obecnego nie kochasz, skoro potrafilabys o nim zapomniec. Nie wiesz czym jest milosc.[/quote]popieram 2 komentarz niestety..[/quote]A wy jesteście młode o głupie skoro uważacie że jak ktoś kocha to zawsze pamięta. … to śmieszne
wyobrazam sobie ile Jen wypłakała:(
[b]gość, 30-08-14, 22:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 20:07 napisał(a):[/b]W moim środowisku nie ma łapania na dziecko, bo wszyscy zaliczają wpadki 🙂 Dlatego jak na to patrzę, to ja biorę pigułki a mojemu chłopakowi i tak każę używać gumki. Chociaż śpię spokojnie bo wszystkie moje koleżanki, które wpadły, były na pigułkach. A że mi też zdarzy się zapomnieć albo wziąć pigułkę później to wolę nie ryzykować stąd dodatkowe ogumienie. Ale łapanie na dziecko to chleb powszedni i choć ja nie znam nikogo, kto tak zrobił, to jednak wiem, jakie są kobiety i wiem, że jak się trafi “dobra partia” to są w stanie zrobić wszystko. Kolega mojego chłopaka jest multimilionerem i jak tylko zaczął opływać w luksusach to nagle pierwsza lepsza laska jaką przeleciał i jaka go kojarzyła magicznie zaciążyła. Jakie ma alimenty nie muszę chyba pisać, zresztą nawet nie wiem, ale wysokie jak cholera. Ale kobiety łapią na dziecko nawet nie dla alimentów (tu już naprawdę bogacz musi się trafić) ale raczej dla zaręczyn jak facet nie chce ślubu. Dla mnie to obraźliwe jakbym musiała drugiego człowieka zmuszać do ślubu “bo wpadka”. Nie chce życia na stałe – to niech spierd*la a nie poniżanie się aby kogoś zatrzymać. Żenada i nic więcej. Baby są jednak głupie.Nie rozumiem po co ten komentarz? Jest związany z tematem?[/quote]Jest związany z wcześniejszymi komentarzami umieszczonymi bezpośrednio pod tym. Jak nie rozumiesz to spoko, ale że chciało ci się pisać takie pierdoły i czepiać się komentarza wyżej to się dziwię.
[b]gość, 30-08-14, 21:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 16:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 16:13 napisał(a):[/b]Na pewno juz dawno zapomniała o Bradzie. Kobiety kochają bardzo długo, gdy marzą, łudzą się, że jeszcze kiedyś będą z ukochanym. Jeśli sprawa nie jest wyjaśniona, to moga tak czekać i czekać. Ale gdy sprawa jest wyjaśniona, to nie ma na co czekać, więc się szybciej zapomina. Rok, dwa lata i po bólu.Dokladnie[/quote]rok, dwa – to przecież kupa czasu…To straszne, że to tyle trwa..I zupełnie bez sensu..nie wiem jak inne kobiety, ale ja póki co więcej życia spędziłam lecząc się z nieszczęśliwych miłości, niż ciesząc się życiem z facetem..[/quote]No niby długo, ale później z perspektywy czasu wszystko się wydaję inaczej 🙂 A co do Jennifer, myślę podobnie jak autorki dwóch pierwszych komentarzy. Ona już z pewnością nie zawraca sobie głowy ani Bradem ani Angeliną. Przecież ona nawet nie miała z Bradem dzieci, żeby jednak być zmuszoną do jako takiego kontaktu po rozstaniu. Poza tym Jen jest od dawna w związku z kimś innym i ułożyła sobie życie od nowa. Myślę, że ten facet by z nią nie był gdyby cały czas rozpamiętywała przeszłość, a minęło od rozwodu już parę lat. Sensacja na siłę.
[b]gość, 30-08-14, 22:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 19:55 napisał(a):[/b]Bo tak to działa ale jak ktoś na siłę sobie coś wmawia to można się męczyć latami. Denerwuje mnie gadanie, że “jak się kogoś kocha, to się nie zapomina” i tego typu brednie wyprowadzają mnie z równowagi bo chyba tylko ludzie kompletnie niemyślący i nieumiejący żyć w pojedynkę (nawet jakiś czas) tak mówią. Przecież każdy kiedyś był zakochany, każdy został albo zostanie chociaż raz porzucony a jednak żyje się dalej i później poznaje się kogoś nowego, raz trwa to dłużej a raz krócej. Więc dziewczyny nie ma co marnować życia. Jak mnie pierwszy chłopak rzucił po 9 miesiącach związku to miesiąc byłam załamana, drugi miesiąc już było lepiej a po 2 miesiącach miałam go głęboko gdzieś. Później 2 lata totalnej samotności a teraz mam najlepszego mężczyznę na świecie już prawie 4 lata i chyba planuje mi się oświadczyć 😉 Ale wiem, że gdybyśmy się kiedyś rozstali, to żyje się dalej i szuka dalej. A w międzyczasie można robić masę rzeczy. Kochajmy, ale z głową! A nie bez żadnego rozmysłu. Jennifer na pewno dawno ma to gdzieś a bardziej wkurza ją to wmawianie jej, że wciąż ją to aż tak rusza. Co to ma być, Brad to jakiś Bóg?!Milosc jest wieczna. Albo kogos kochasz, albo nie. Jak potrafisz zapomniec o kims, tzn ze nie kochalas, wiec nie pisz bzdur, zeby kochac rozsadnie, bo to nie milosc, tylko asekuranctwo. A ten Twoj facet, najlepszy na swiecie, wcale nie jest, mimo ze tak piszesz, bo zakladasz, ze gdybyscie sie rozstali, znajdziesz sobie nowego. Nowego najlepszego na swiecie? Obecnego nie kochasz, skoro potrafilabys o nim zapomniec. Nie wiesz czym jest milosc.[/quote]popieram 2 komentarz niestety..
[b]gość, 30-08-14, 19:55 napisał(a):[/b]Bo tak to działa ale jak ktoś na siłę sobie coś wmawia to można się męczyć latami. Denerwuje mnie gadanie, że “jak się kogoś kocha, to się nie zapomina” i tego typu brednie wyprowadzają mnie z równowagi bo chyba tylko ludzie kompletnie niemyślący i nieumiejący żyć w pojedynkę (nawet jakiś czas) tak mówią. Przecież każdy kiedyś był zakochany, każdy został albo zostanie chociaż raz porzucony a jednak żyje się dalej i później poznaje się kogoś nowego, raz trwa to dłużej a raz krócej. Więc dziewczyny nie ma co marnować życia. Jak mnie pierwszy chłopak rzucił po 9 miesiącach związku to miesiąc byłam załamana, drugi miesiąc już było lepiej a po 2 miesiącach miałam go głęboko gdzieś. Później 2 lata totalnej samotności a teraz mam najlepszego mężczyznę na świecie już prawie 4 lata i chyba planuje mi się oświadczyć 😉 Ale wiem, że gdybyśmy się kiedyś rozstali, to żyje się dalej i szuka dalej. A w międzyczasie można robić masę rzeczy. Kochajmy, ale z głową! A nie bez żadnego rozmysłu. Jennifer na pewno dawno ma to gdzieś a bardziej wkurza ją to wmawianie jej, że wciąż ją to aż tak rusza. Co to ma być, Brad to jakiś Bóg?!Milosc jest wieczna. Albo kogos kochasz, albo nie. Jak potrafisz zapomniec o kims, tzn ze nie kochalas, wiec nie pisz bzdur, zeby kochac rozsadnie, bo to nie milosc, tylko asekuranctwo. A ten Twoj facet, najlepszy na swiecie, wcale nie jest, mimo ze tak piszesz, bo zakladasz, ze gdybyscie sie rozstali, znajdziesz sobie nowego. Nowego najlepszego na swiecie? Obecnego nie kochasz, skoro potrafilabys o nim zapomniec. Nie wiesz czym jest milosc.
Przestańcie z Jennifer Aniston robić niepociumaną kobietę, bo to zaczyna mi działać na nerwy.
[b]gość, 30-08-14, 20:07 napisał(a):[/b]W moim środowisku nie ma łapania na dziecko, bo wszyscy zaliczają wpadki 🙂 Dlatego jak na to patrzę, to ja biorę pigułki a mojemu chłopakowi i tak każę używać gumki. Chociaż śpię spokojnie bo wszystkie moje koleżanki, które wpadły, były na pigułkach. A że mi też zdarzy się zapomnieć albo wziąć pigułkę później to wolę nie ryzykować stąd dodatkowe ogumienie. Ale łapanie na dziecko to chleb powszedni i choć ja nie znam nikogo, kto tak zrobił, to jednak wiem, jakie są kobiety i wiem, że jak się trafi “dobra partia” to są w stanie zrobić wszystko. Kolega mojego chłopaka jest multimilionerem i jak tylko zaczął opływać w luksusach to nagle pierwsza lepsza laska jaką przeleciał i jaka go kojarzyła magicznie zaciążyła. Jakie ma alimenty nie muszę chyba pisać, zresztą nawet nie wiem, ale wysokie jak cholera. Ale kobiety łapią na dziecko nawet nie dla alimentów (tu już naprawdę bogacz musi się trafić) ale raczej dla zaręczyn jak facet nie chce ślubu. Dla mnie to obraźliwe jakbym musiała drugiego człowieka zmuszać do ślubu “bo wpadka”. Nie chce życia na stałe – to niech spierd*la a nie poniżanie się aby kogoś zatrzymać. Żenada i nic więcej. Baby są jednak głupie.Nie rozumiem po co ten komentarz? Jest związany z tematem?
[b]gość, 30-08-14, 16:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 16:13 napisał(a):[/b]Na pewno juz dawno zapomniała o Bradzie. Kobiety kochają bardzo długo, gdy marzą, łudzą się, że jeszcze kiedyś będą z ukochanym. Jeśli sprawa nie jest wyjaśniona, to moga tak czekać i czekać. Ale gdy sprawa jest wyjaśniona, to nie ma na co czekać, więc się szybciej zapomina. Rok, dwa lata i po bólu.Dokladnie[/quote]rok, dwa – to przecież kupa czasu…To straszne, że to tyle trwa..I zupełnie bez sensu..nie wiem jak inne kobiety, ale ja póki co więcej życia spędziłam lecząc się z nieszczęśliwych miłości, niż ciesząc się życiem z facetem..
[b]gość, 30-08-14, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 20:07 napisał(a):[/b]W moim środowisku nie ma łapania na dziecko, bo wszyscy zaliczają wpadki 🙂 Dlatego jak na to patrzę, to ja biorę pigułki a mojemu chłopakowi i tak każę używać gumki. Chociaż śpię spokojnie bo wszystkie moje koleżanki, które wpadły, były na pigułkach. A że mi też zdarzy się zapomnieć albo wziąć pigułkę później to wolę nie ryzykować stąd dodatkowe ogumienie. Ale łapanie na dziecko to chleb powszedni i choć ja nie znam nikogo, kto tak zrobił, to jednak wiem, jakie są kobiety i wiem, że jak się trafi “dobra partia” to są w stanie zrobić wszystko. Kolega mojego chłopaka jest multimilionerem i jak tylko zaczął opływać w luksusach to nagle pierwsza lepsza laska jaką przeleciał i jaka go kojarzyła magicznie zaciążyła. Jakie ma alimenty nie muszę chyba pisać, zresztą nawet nie wiem, ale wysokie jak cholera. Ale kobiety łapią na dziecko nawet nie dla alimentów (tu już naprawdę bogacz musi się trafić) ale raczej dla zaręczyn jak facet nie chce ślubu. Dla mnie to obraźliwe jakbym musiała drugiego człowieka zmuszać do ślubu “bo wpadka”. Nie chce życia na stałe – to niech spierd*la a nie poniżanie się aby kogoś zatrzymać. Żenada i nic więcej. Baby są jednak głupie.100/100[/quote]200/100
Dobrze ze Brad ja rzucił…z nią nie miałby az tylu cudownych dzieci i jakoś nie obiło mi się o uszy aby Jenifer udzielała się charytatywnie
Az tak jestes pewna , ze Twoj facet oblednie Cie kocha mmmmm I to ze przy 170 masz 50 kg I jestes super
[b]gość, 30-08-14, 21:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 16:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 16:13 napisał(a):[/b]Na pewno juz dawno zapomniała o Bradzie. Kobiety kochają bardzo długo, gdy marzą, łudzą się, że jeszcze kiedyś będą z ukochanym. Jeśli sprawa nie jest wyjaśniona, to moga tak czekać i czekać. Ale gdy sprawa jest wyjaśniona, to nie ma na co czekać, więc się szybciej zapomina. Rok, dwa lata i po bólu.Dokladnie[/quote]rok, dwa – to przecież kupa czasu…To straszne, że to tyle trwa..I zupełnie bez sensu..nie wiem jak inne kobiety, ale ja póki co więcej życia spędziłam lecząc się z nieszczęśliwych miłości, niż ciesząc się życiem z facetem..[/quote]Bo jesteś typem kobiety, która kocha innych a siebie wcale. Jak do samej siebie nabierzesz szacunku i zrozumiesz, że też jesteś ważna, to się szybko wyleczysz. Nie rozumiem jak można kochać kogoś, kto nie kocha nas. Zawsze urywałam znajomości jak ktoś się wobec mnie źle zachował, w miłości podobnie – ktoś mnie zostawił, to nara. Popłakałam, wypiłam kilka win, wypłakałam i zapominałam. Nikt nie jest z kamienia i trochę czasu zajmuje aby się pozbierać ale to tylko od nas zależy jak długo będziemy cierpieć. Coś tam w sercu może i zostanie, czy to sentyment, czy coś innego (większy sentyment mam do moich dawnych miłostek, z których nigdy nic nie wyszło, niż do mojego ex faceta który mnie rzucił). Po co się tak męczyć? Ktoś cię nie kocha – to ty nie kochasz jego. Niech to zajmie miesiąc czy dwa, ale nie dłużej. Poboli i przestanie. Nie pierwszy i nie ostatni raz 🙂 Nie ma co marnować życia, przecież to chore. W czasie zakochania mózg nie pracuje ale w sytuacji gdy ktoś nas zrani to zdrowy rozsądek się przydaje 😉
[b]gość, 30-08-14, 20:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 20:03 napisał(a):[/b]zareagowała typowo. Jak głupia żydówka co nie chciała mieć dzieci bo będzie miała rozstępy/A ty poza rozstępami, bachorem i czasem dla siebie wynoszącym ZERO niby co masz takiego niezwykłego w życiu? Mężusia wiecznie zmęczonego któremu za dach nad głową musisz prać skarpety i gotować obiadki, wczasy pod gruszą z bachorem srającym pod siebie i wielką szeroką dupę wyhodowaną przed głupimi serialami? A tak poza tym to Jennifer była w ciąży z Pittem i poroniła, może nie może już mieć dzieci, a może już nie chce. Nie twoja sprawa kretynko, której jedyną aspiracją było rozerwanie sobie cips*a na porodówce. Irytują mnie te durne matki polki wymagające, aby każda kobieta miała tak przesrane jak one same.[/quote]oj, chciałabyś wyglądać jak ja! Mam 1.70, 50 kg, zajebiste ciało i wspaniałe dziecko lat 10 i faceta który obłędnie mnie kocha. I jestem cholernie szczęśliwa. Oj, chyba zabolało?Ja po prostu nie lubię zakompleksionych idiotek. A Angie ma j jaja. Tak jak ja. Sięga po to co chce i ma.[/quote]tak się wtrącę w dyskusję – ludzie cholernie szczęśliwi raczej nie myślą o tym, jak tu napisać złośliwy komentarz o celebrytce;)
[b]gość, 30-08-14, 20:08 napisał(a):[/b]Miała takiego faceta. Trzeba być totalną pizdą, żeby wypuścić z rąk kogoś takiego. Ale jak ktoś myśli o lansie, kaloriach, figurze, matkach zastępczych i o tym żeby koleżanki z filmu “Przyjaciele” miały orgazm, że ona z nim… To tak jest. Facet okazał się inteligentniejszy i postawił na wartości, na rodzinę, a nie na pseudo życie. Gratulacje Brad. Najlepsza decyzja życia.Angie the best.Jasne. Ćpunka i wariatka nosząca niegdyś krew swojego ex męża w fiolce na szyi jest “the best”. Jakby wtedy miała 15 lat to głupotę można tłumaczyć wiekiem, ale nie 20-ileś lat. Poza tym nie rozumiem dlaczego wciąż się uważa, że płodzenie bachorów jest takie wzniosłe i jest jedyną słuszną wartością. Argumenty – woda na starość, towarzystwo na wigilię na stare lata, pozostawienie czegoś po sobie. Za 100 lat i tak nikt nawet was nie wspomni, nikt niczego co robicie nie doceni, nikt was nie będzie pamiętał, nikt nawet o was nie pomyśli. A wy się mnożycie w imię jakichś ideałów. Już wolę jak ktoś powie, że chce mieć dziecko, bo chce i już bo jak zaczynacie te żenujące argumenty używać to mi słabo. Najśmieszniejsze jest dla mnie rodzenie sobie towarzystwa na starość (aby nie czuć się samotnie i aby nie było nudno) i opiekunów (aby być ciężarem dla swoich dzieci byleby tylko nie trafić do domu spokojnej starości). Idioci i nic więcej, jeszcze obrażają ludzi żyjących w inny sposób. Jeszcze się zdziwicie debile jak was dzieci zostawią, wtedy będziecie mieć swoje towarzystwo i cysterny wody pod dostatkiem 🙂
[b]gość, 30-08-14, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 20:08 napisał(a):[/b]Miała takiego faceta. Trzeba być totalną pizdą, żeby wypuścić z rąk kogoś takiego. Ale jak ktoś myśli o lansie, kaloriach, figurze, matkach zastępczych i o tym żeby koleżanki z filmu “Przyjaciele” miały orgazm, że ona z nim… To tak jest. Facet okazał się inteligentniejszy i postawił na wartości, na rodzinę, a nie na pseudo życie. Gratulacje Brad. Najlepsza decyzja życia.Angie the best.Jasne. Ćpunka i wariatka nosząca niegdyś krew swojego ex męża w fiolce na szyi jest “the best”. Jakby wtedy miała 15 lat to głupotę można tłumaczyć wiekiem, ale nie 20-ileś lat. Poza tym nie rozumiem dlaczego wciąż się uważa, że płodzenie bachorów jest takie wzniosłe i jest jedyną słuszną wartością. Argumenty – woda na starość, towarzystwo na wigilię na stare lata, pozostawienie czegoś po sobie. Za 100 lat i tak nikt nawet was nie wspomni, nikt niczego co robicie nie doceni, nikt was nie będzie pamiętał, nikt nawet o was nie pomyśli. A wy się mnożycie w imię jakichś ideałów. Już wolę jak ktoś powie, że chce mieć dziecko, bo chce i już bo jak zaczynacie te żenujące argumenty używać to mi słabo. Najśmieszniejsze jest dla mnie rodzenie sobie towarzystwa na starość (aby nie czuć się samotnie i aby nie było nudno) i opiekunów (aby być ciężarem dla swoich dzieci byleby tylko nie trafić do domu spokojnej starości). Idioci i nic więcej, jeszcze obrażają ludzi żyjących w inny sposób. Jeszcze się zdziwicie debile jak was dzieci zostawią, wtedy będziecie mieć swoje towarzystwo i cysterny wody pod dostatkiem :)[/quote]Każdy żyje jak chce. Są ludzie których stać na dzieci kochają je i co mają z tego powodu przepraszać? Odwalcie się od nich. Chcą ludzie żyć jak chcą to co wam do tego. Polska jest właśnie takim krajem. Jak na wsi jest 10 dzieci to jest ok, a jak kogoś stać na dzieci to jest idiotą. Stać ich, kochają dzieci, niech im się wiedzie.