Ale wtopa! Piotr Parzyszek nie trafił do pustej bramki!
Mecze piłki nożnej mogą być nudne jak flaki z olejem, mogą być też niesamowicie ekscytujące. Czasem bywają śmieszne – przynajmniej z punktu widzenia niektórych osób.
Nie miał powodów do śmiechu Piotr Parzyszek, napastnik holenderskiego klubu De Graafschap. Zawodnik stał się bohaterem (niestety negatywnym) meczu z Veendam.
Klub Parzyszka walczył o powrót do holenderskiej ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, który bardzo rozczarował kibiców.
Po meczu mówiło się dużo o porażce 19-letniego Piotra. Napastnik nie wykorzystał sprzyjającej sytuacji – nie trafił do pustej bramki z zaledwie 4 metrów.
Wiadomo – łatwo oceniać, trudniej strzelać gole. Mimo wszystko wydaje się nam, że Parzyszek zaliczył konkretną wpadkę.
Fatalną akcję napastnika zobaczycie ok. 1:17.






co za kurwa się z tego cieszy
i z czego autor sie nabija? moze sam ruszy tłek i zagra a nie głupoty pisze.
“Piotr Parzszyszek”Piotr PARZYszek droga pani dziennikarko z kozaczka.blad w nazwisku – TO DOPIERO WTOPA!
uuUuuu… wat jammer ! 😀
Dobre dobre ,,Polak potrafi,,
Polak potrafi
Niezła wotopa
Polacy, nic sie nie stało!
Widzę, że inspirował się Torresem.
jak to jest, ze gdy ten mlodziutki chlopak odnosil sukcesy, dostal sie do klubu, asystowal przy waznych bramkach – to nikt tu o nim nie pisaljedno niepowodzenie – i od razu news!tak piszecie, ze wiadomo gdzie wiadomo kto sobie pomaga i trzesie calym hollywoodem – u nas tylko zgnoic, zero wsparcia czy pomocy
Buahahaha jakoś mnie takie sytuacje w wykonaniu polskich piłkarzy nie dziwią.
Pieeeeeeerwsza
Drugaaaaa!
Moze bramki mu sie pomylily
Pijany byl
dobrze że sobie gola jakimś cudem nie strzelił