Amy Winehouse wyśpiewała sobie śmierć? (FOTO)
Śmierć nie jest tematem, z którego można żartować zupełnie bezkarnie.
W mediach jednak wiele chwytów jest dozwolonych – w imię lepszej sprzedaży.
New York Post wywołał małą burzę swoją okładką, nawiązując do hitowego utworu zmarłej Amy Winehouse, Rehab.
Chcieli wysłać ją na odwyk. Ona powiedziała NIE, NIE, NIE – czytamy.
Myślicie, że przesadzili?
gość, 26-07-11, 19:28 napisał(a):Od dawna interesuje się klubem 27, i myślę że coś w tym jest i po prostu śmierć w takim wieku była jej w jakiś tam sposób zapisana. Ludzie szukają sensacji na siłę . Tyle gwiazd zmarło w różnym wieku. A to, że kilka z nich zmarło mając 27 lat, to zwykły przypadek.Same ćpuny, to fakt.
Ależ bulwersujące, ho ho ho. Sama tak śpiewała w końcu.
w końcu to tekst jej piosenki, tylko w innej formie.
po prostu napisali naprawdę… i nie widzę w tym nic złego
PRZECIEŻ ONA BYŁA NA ODWYKACH I TO NIE JEDEN RAZ…
gość, 26-07-11, 18:16 napisał(a):gość26-07-11, 15:02, Ocena: 0 +/- cytujCiekawe jak bd z Lady GAGA tez mowiła ze ma przeczucie że umrze młodo… myślicie ze tez może się to zdarzyć w wieku 27 Nie martw się złego diabli nie biorą XD
Myślę, że ta okładka to dobre podsumowanie.
Nie prawda!!!!!!!!!!!!
Od dawna interesuje się klubem 27, i myślę że coś w tym jest i po prostu śmierć w takim wieku była jej w jakiś tam sposób zapisana. Ludzie szukają sensacji na siłę . Tyle gwiazd zmarło w różnym wieku. A to, że kilka z nich zmarło mając 27 lat, to zwykły przypadek.
gość, 26-07-11, 18:16 napisał(a):gość26-07-11, 15:02, Ocena: 0 +/- cytujCiekawe jak bd z Lady GAGA tez mowiła ze ma przeczucie że umrze młodo… myślicie ze tez może się to zdarzyć w wieku 27 oby….oby…? Ty chyba dziecko jesteś nienormalne. Nikomu nie zyczy się śmierci. Mam nadzieję, że obróci się przeciwko Tobie 🙂
pati1109, 26-07-11, 12:12 napisał(a):gość, 26-07-11, 09:17 napisał(a):Od dawna interesuje się klubem 27, i myślę że coś w tym jest i po prostu śmierć w takim wieku była jej w jakiś tam sposób zapisana. Nie była jej zapisana po prostu ona od dawna gadała,że umrze w wieku 27 lat.Chciała byc w tym klubie,w ten sposób ludzie będą ją uważali za wielką gwiazdę.Nie oszukujmy się ,nagrała tylko 2 płyty.Wg mnie beznadziejne a reszta jej ,,kariery’’ to cpanie.Ty to sie nawet o kunszcie muzycznym nie wypowiadaj. Fanko największego beztalencia i produktu do szybkiej sprzedaży. Amy była artystką i miała wspaniały głos, więc mi tu nie bruźdź bo jesteś bezguściem.
jak tylko uslyszalam, ze nie zyje to o tym pomyslalam. sama prawda…
gość26-07-11, 15:02, Ocena: 0 +/- cytujCiekawe jak bd z Lady GAGA tez mowiła ze ma przeczucie że umrze młodo… myślicie ze tez może się to zdarzyć w wieku 27 oby….
Jaki klub 27? Co wy pie*dolicie?Jak wam umrze ktoś bliski, np. matka, a inni będą mówić, że dołączyła do klubu 53…. cholera Was nie weźmie???ZBIEG OKOLICZNOŚCIFreddie Mercury klub 45:P a może klub AIDS? A może po prostu idioci UMARŁ KONKRETNY CZŁOWIEK!Bob Marley klub 36:P a może klub czerniaka złośliwego? A może raczej po prostu zmarł Bob Marley!!!!NIE ŻYCZĘ WAM, ŻEBY KTOŚ O WASZYCH ZMARŁYCH BLISKICH TAK BEZOSOBOWO MÓWIŁ!!!!
gość, 26-07-11, 14:55 napisał(a):Śmierć Amy Winehouse wywołuje wiele kontrowersyjnych pytań…Klub 27 a co za nim idzie to wiek śmierci znanych i utalentowanych muzyków..A kto z nas zastanawia się na swoja magiczna liczbą? Czy ktos lub coś odbierze nam życie szybciej niż myślimy?Nie popadaj w paranoję… takie myślenie do nikąd nie prowadzi
gość, 26-07-11, 09:17 napisał(a):Od dawna interesuje się klubem 27, i myślę że coś w tym jest i po prostu śmierć w takim wieku była jej w jakiś tam sposób zapisana. Pisana to by była, gdyby w 27. urodziny trafił ją grom z jasnego nieba. Amy lata piła i ćpała, bez leczenia to była tylko kwestia czasu. Strasznie mi jej żal, bardzo trudno jest wyjść z nałogu.
Ciekawe jak bd z Lady GAGA tez mowiła ze ma przeczucie że umrze młodo… myślicie ze tez może się to zdarzyć w wieku 27 lat???
Śmierć Amy Winehouse wywołuje wiele kontrowersyjnych pytań…Klub 27 a co za nim idzie to wiek śmierci znanych i utalentowanych muzyków..A kto z nas zastanawia się na swoja magiczna liczbą? Czy ktos lub coś odbierze nam życie szybciej niż myślimy?
gość, 26-07-11, 12:14 napisał(a):pati1109, 26-07-11, 12:12 napisał(a):gość, 26-07-11, 09:17 napisał(a):Od dawna interesuje się klubem 27, i myślę że coś w tym jest i po prostu śmierć w takim wieku była jej w jakiś tam sposób zapisana. Dokładnie. Nie znasz się na muzyce, więc nie wypowiadaj sie, słuchaj sobie dalej dody i gosi andrzejewicNie była jej zapisana po prostu ona od dawna gadała,że umrze w wieku 27 lat.Chciała byc w tym klubie,w ten sposób ludzie będą ją uważali za wielką gwiazdę.Nie oszukujmy się ,nagrała tylko 2 płyty.Wg mnie beznadziejne a reszta jej ,,kariery’’ to cpanie.Miała wspaniały głos, wiele nominacji, wiele nagród (5 grammy choćby) więc nie wiesz? Nie komentuj. AMy
szkoda jej…
Może i jej słowa ale w obliczu tego co się stało – wydaje się być niesosowne wydawanie tego w takiej chwili… to musi być ogromnie przykre zwłaszcza dla jej rodziny i bliskich.
Amy zaczęła być niewygodna, bo była kosztem. Nie mogła jz śpiewać, odwołano jej trasę koncertową, a dziewczyna się leczyła i nadal sporo wydawała na dragi, aby podtrzymać życie. Po prostu zabili ją, bo jej życie, już bezproduktywne muzycznie za dużo kosztowało. Zmarła Amy – to kult i chodziło o to, aby ludzie ją dobrze zapamiętali. Nie bez znaczenia jest teraz, że śmierć to świetna promocja i sprzedaż płyt rośnie.
calkiem trafna ta okladka…gdzie tu niby przesada?
gość, 26-07-11, 11:49 napisał(a):właśnie bardzo dobra okładka. to są jej słowazgadzam sie ;p
pati1109, 26-07-11, 12:12 napisał(a):gość, 26-07-11, 09:17 napisał(a):Od dawna interesuje się klubem 27, i myślę że coś w tym jest i po prostu śmierć w takim wieku była jej w jakiś tam sposób zapisana. Nie była jej zapisana po prostu ona od dawna gadała,że umrze w wieku 27 lat.Chciała byc w tym klubie,w ten sposób ludzie będą ją uważali za wielką gwiazdę.Nie oszukujmy się ,nagrała tylko 2 płyty.Wg mnie beznadziejne a reszta jej ,,kariery’’ to cpanie.Miała wspaniały głos, wiele nominacji, wiele nagród (5 grammy choćby) więc nie wiesz? Nie komentuj. AMy
właśnie bardzo dobra okładka. to są jej słowa
gość, 26-07-11, 09:17 napisał(a):Od dawna interesuje się klubem 27, i myślę że coś w tym jest i po prostu śmierć w takim wieku była jej w jakiś tam sposób zapisana. Nie była jej zapisana po prostu ona od dawna gadała,że umrze w wieku 27 lat.Chciała byc w tym klubie,w ten sposób ludzie będą ją uważali za wielką gwiazdę.Nie oszukujmy się ,nagrała tylko 2 płyty.Wg mnie beznadziejne a reszta jej ,,kariery’’ to cpanie.
Nie widzę w tym nic niewłaściwego. Ona igrała ze śmiercią i była tego świadoma. To jej słowa. A jeśli kogoś okładka zszokuje, może przyniesie to korzyść. Może da do myślenia jakiemuś narkomanowi?
gość, 26-07-11, 10:40 napisał(a):trafny podpis, nie widzę w tym żartuOtóż to. Parafraza jej słów.
nie przesadzili, przeciez ona naprawde tak spiewala, to o co chodzi?
trafny podpis, nie widzę w tym żartu
przecież amy sama napisała i nagrała tą piosenkę o sobie, więc nie widze w tym nic złego. wiedziała, że ma problem z narkotykami, ale nie umiała tego przezwyciężyć. nałóg ja zgubił i zmarnował życie, ale ludzie będą o niej pamiętać bo była bardzo utalentowana.
prawde napisali, zreszta to ona zawarla w swoim utworze swoja postawe:/ nie ma co sie szokowac jej smiercia, byla uzalezniona, sama pchala sie w bagno.Bardziej wstrzasaja wydarzenia z Oslo 🙁
No bo taka prawda
Równie udana okładka co z Dianą w Newsweeku,takie robienie jakiegokolwiek rozgłosu kosztem zmarłych. Ale niestety taka prawda, że Amy leczyć się nie chciała.
Akurat twórca okładki ma rację i nie ma co teraz pierniczyć, że się z nim nie zgadzacie i że to jest nietaktowne. Uwielbiałam głos Amy, jednak nie da się ukryć, że sama do tego doprowadziła, była obrzydliwą ćpunką i pijaczką. Pomijam fakt, że niekt z otoczenia nie okazał się na tyle silny, żeby pod przymusem wysłać ją na odwyk. Choć myślę, że nic by to nie dało, może o rok, dwa przedłużyło jej życie.
Od dawna interesuje się klubem 27, i myślę że coś w tym jest i po prostu śmierć w takim wieku była jej w jakiś tam sposób zapisana.
Nie. To szczera i błyskotliwa okładka.Niestety, nie chciała się leczyć.
Hmmm… Fajna była ;/
trochę taktu..
Żal mi Amy ale nie widzę nic złego w tej okładce. Przecież to jej słowa, słowa piosenki… Twórcy okładki pewnie chcą nawiązać do tego że gdyby się zgodziła dziś przemierzała by ulice Camden a nie leżała w kostnicy.
Może i błyskotliwe i z sensem myślał wydawca jak to dawał do druku, lecz bez taktu zupełnie. Co ma myśleć jej rodzina i przyjaciele gdy zobaczą taki tekst, no trochę wyobraźni.
to cała Amy, zbuntowana, nie chciała się leczyć, wiedziała, co ją czeka, ale teraz nie ma już odwrotu
Uwielbiałam ją:((
cpuny do piachu