Ania Wendzikowska ma dwie córki: 4-letnią Kornelię i 8-miesięczną Antoninę. Mimo dwóch porodów dziennikarka nadal ma nienaganną figurę. Niejedna kobieta mogłabym popaść we frustracje patrząc na jej zdjęcia.

Anna Wendzikowska o kryzysie w związku! Zdradza kulisy rozstania z Janem Bazylem

Brzuch Ani Wendzikowksiej

Wendzikowska po raz kolejny w tym roku wybrała się na urlop – tym razem na Malediwy. Nie kryła się z piękną figurą – chętnie pokazywała wymodelowany brzuch. Dziennikarka w końcu zdradziła fanom, jak dba o swoją sylwetkę.

Powiem Wam tak: nie miałam płaskiego brzucha odkąd skończyłam 20 lat 🙈 chociaż zawsze byłam szczupła to mało ćwiczyłam i średnio się odżywiałam. Myślałam sobie: mam dobre geny, nigdy nie będę gruba, kiedyś się za siebie wezmę i zacznę ćwiczyć 🤣 Ale to „kiedyś” ciągle odkładałam na później.. w sumie dopiero po pierwszej ciąży jakoś się ogarnęłam. Stwierdziłam, że to chyba ostatni dzwonek, bo przecież samo się nie zrobi 🙈I w sumie niewielkim wysiłkiem – wystarczyło zacząć regularnie się ruszać i rozsądniej podchodzić do kwestii odżywiania – bez drakońskich diet i morderczych treningów wreszcie byłam zadowolona ze swojej sylwetki.

– tłumaczy Wendzikowska na Instagramie.

Czytamy, że po drugiej ciąży było już znacznie łatwiej i po 8 miesiącach od porodu  wygląda lepiej niż 10 lat temu.

Kiedyś nigdy bym sobie nie zrobiła takiego zdjęcia, a moja recepta jest taka: ćwiczę w domu, codziennie rano i wieczorem, zwykle nie mam na to dużo czasu, bo dzieci, bo praca, ale choćbym miała tylko 15 minut, to najważniejsza dla mnie jest ta rutyna i regularność, praktycznie nie jem mięsa i w ogóle dbam o to, co jem. Dużo warzyw i owoców, dużo soków, dużo wody. Wspomaga mnie też #fitbooster @femipharma który poprawia metabolizm, wspiera trawienie i dodaje energii

– napisała Ania.

Anna Wendzikowska zdradziła, że jej córka Kornelia przeszła operację oczu – na co choruje?

Proste? To teraz tylko wystarczy zalecać się do wskazówek Wendzikowksiej i będziemy miały, taka samą figurę, jak dziennikarka 😉

Wyświetl ten post na Instagramie.

powiem Wam tak: nie miałam płaskiego brzucha odkąd skończyłam 20 lat 🙈 chociaż zawsze byłam szczupła to mało ćwiczyłam i średnio się odżywiałam. Myślałam sobie: mam dobre geny, nigdy nie będę gruba, kiedyś się za siebie wezmę i zacznę ćwiczyć 🤣 Ale to „kiedyś” ciągle odkładałam na później.. w sumie dopiero po pierwszej ciąży jakoś się ogarnęłam. Stwierdziłam, że to chyba ostatni dzwonek, bo przecież samo się nie zrobi 🙈I w sumie niewielkim wysiłkiem - wystarczyło zacząć regularnie się ruszać i rozsądniej podchodzić do kwestii odżywiania - bez drakońskich diet i morderczych treningów wreszcie byłam zadowolona ze swojej sylwetki. A po drugiej ciąży - paradoksalnie - poszło mi już łatwiej. I teraz, 8 miesięcy po porodzie, wyglądam lepiej niż 10 lat temu.. kiedyś nigdy bym sobie nie zrobiła takiego zdjęcia 🤭 a moja recepta jest taka: ćwiczę w domu, codziennie rano i wieczorem, zwykle nie mam na to dużo czasu, bo dzieci, bo praca, ale choćbym miała tylko 15 minut, to najważniejsza dla mnie jest ta rutyna i regularność, praktycznie nie jem mięsa i w ogóle dbam o to, co jem. Dużo warzyw i owoców, dużo soków, dużo wody. Wspomaga mnie też #fitbooster @femipharma który poprawia metabolizm, wspiera trawienie i dodaje energii 💪🏻 #fitmama #stayfit #fitnessmotivation

Post udostępniony przez Ania Wendzikowska (@aniawendzikowska)

Bez tytułu
ania6
ania5
ania4
ania7