Anita Lipnicka wróciła w świetnej formie
Anita Lipnicka (41 l.) ma za sobą trudny czas. Rozstanie z partnerem, a zarazem ojcem ich córki, Johnym Porterem i choroba, która postawiła gwiazdę pod ścianą – piosenkarka musiała uporać się z wieloma trudnymi emocjami, strachem i niepewnością.
Zobacz: Skromna Anita Lipnicka (FOTO)
Wygląda jednak na to, że jest już naprawdę dobrze. Lipnicka, która niedawno mówiła:
Jedyne, co mnie martwi, to myśl, że jeśli bym zniknęła, mojemu dziecku zabrakłoby mamy. A na taką stratę jest jeszcze za mała. Nie myślałam, że zabraknie mnie dla życia albo zabraknie życia mi. Jestem gotowa odejść w każdej chwili…
… niedawno wróciła do studia. Anita nagrała singiel, Ptasiek, wróciła do koncertowania.
W niedzielę gwiazda wystąpiła na scenie kieleckiego Amfiteatru Kadzielnia. Zaśpiewała w koncercie Przebój lata. Występ transmitował Polsat.
41-letnia piosenkarka na scenie wyglądała przepięknie. Długie włosy, czarna sukienka. Promienny uśmiech i energia.
Czytaj też: Anita Lipnicka: Jestem gotowa odejść w każdej chwili
I oczywiście głos, który kochamy od wielu lat.
Na Facebooku Anity znaleźliśmy informację o sesji, jaką przygotowała z gwiazdą Gala. Lipnicka ma się pojawić na łamach magazynu na początku września.
Jeśli czuje się tak, jak wygląda, to naprawdę jest dobrze.





zawsze byla brzydka, co tu duzo mowic
Ona sie wogule nie starzeje
ładna to ona nie jest, ale ma coś w glowie, muza ok, tylko po co było łachać się ze starym dziadem po przejściach
Wszystkiego dobrego, Pani Anito!
piekna, charyzmatyczna kobieta , żeby taka kobiete zostawić…niepojęte…
te jej dziąsła na wierzchu to ohyda………..ale piosenka fajna
Ptasiek- mój hit lata 🙂
Uwielbiam Cię słuchać i ogládać..Jesteś moją idolką od czasów Varius Manx.Trzymam kciuki za Ciebie…Aneczka
Kiedyś była piękna, teraz jakaś taka napuchnięta, wypełniacze, choć nie wykluczam, że to może działanie leków (chorowała na nowotwór).
bez przesady piekna nigdy nie byla i nie jest…ale napewno zadbana tak.nawet jesli korzysta z medycyny estetycznej to rozsadnie i z umiarem
Nic się nie zmienia, piękna jest i nigdy nie rozumiałam co ona widziała w tym dziadku
Anita… 🙂 Tęsknię za latami 90-tymi… Była jednym z ich symboli.
Zydowka
Życzę Jej dużo zdrowia i powodzenia.
Anitko,jesteś super silną kobietką..Trzymam za Ciebue kciuki od samego początku kariery..buziaczki:-))