Anita Sokołowska największą rozpoznawalność uzyskała dzięki rolom Mileny Starskiej w „Na dobre i na złe” oraz Zuzy Markiewicz w „Przyjaciółkach”. Jednak to za sprawą udziału w „Tańcu z gwiazdami” jest o niej głośno, jak nigdy przedtem. 48-latka pokazała bowiem w programie, że jej taneczne umiejętności są na naprawdę wysokim poziomie. Aktorka zachwycała jednak nie tylko perfekcyjnie opanowaną choreografią i prawidłowo wykonywanymi krokami. Wraz z tanecznym nauczycielem, Jackiem Jeschke, zapewniali widzom prawdziwe artystyczne show. Nagrodą za ich trzymiesięczną pracę była Kryształowa Kula.

Tak Anita Sokołowska świętuje w gronie bliskich zwycięstwo „Tańca z gwiazdami” (ZDJĘCIA)

Czy aktorka zdążyła już nieco odpocząć? Emocje związane z finałem programu dopiero opadają. Gwiazda zdecydowała się więc podładować baterie w górach. Zdjęciem z wyprawy pochwaliła się w sieci. Jednocześnie wróciła wspomnieniami do momentu, który mógł się dla niej skończyć tragicznie.

Anita Sokołowska wspomina dzień, w którym zgubiła się w górach

Anita Sokołowska kocha góry. Jak twierdzi, to właśnie one dają jej siłę i spokój. I choć kilkanaście lat temu przeżyła podczas takiej wyprawy chwile grozy, dziś wciąż chętnie wraca na szlak. O zgubieniu szlaku w Grecji opowiedziała dziś na Instagramie.

Roxie Węgiel TYDZIEŃ po finale „TzG” zabiera głos! Anita Sokołowska reaguje

Kilkanaście lat temu, zgubiłam szlak w Górach Białych na Krecie. Jedyne co miałam w plecaku to kawałek sera, gazetę „Kino” i zapalniczkę. Musiałam spędzić noc w górach, które charakteryzują się tym, że nie tam roślinności, tylko suche krzaki, a krajobraz jest jak na Marsie i nie są turystyczne – wspomina Anita.

Jak udało jej się przerwać noc? Ratunek „dała” zapalniczka, gazeta i suche korzenie. Rano wróciła już bezpiecznie do wioski.

Spędziłam noc rozpalając malutkie ognisko z wysuszonych korzeni. Gazeta „Kino”, zapalniczka i wyciągnięte suche korzenie z kamieni, pozwolili mi przetrwać tę noc. Strach był wielki, wyziębienie ogromne. Zasięgu telefonicznego nie było. Przetrwałam, doszłam rano do wioski, tubylcy, którym opowiadałam tę historię podkreślali, że miałam niebywałe szczęście. Kazali mi pić rakiję i cieszyć się życiem… – dodała zwyciężczyni 27. edycji „Tańca z gwiazdami”.

To nie koniec afery z udziałem Dagmary Kaźmierskiej? „Zostało wszczęte postępowanie”