Anna Lewandowska jeszcze NIGDY nie pokazała takiego zdjęcia Klary: Jakby była…
Anna i Robert Lewandowscy zdecydowali, że nie będą pokazywać twarzy swojej córki.
Tyle błędów, że oczy bolą – Anna Lewandowska nie radzi sobie z ANGIELSKIM?
Co jakiś czas budzi to wściekłość internautów, którzy nazywają ją złośliwie dzieckiem bez twarzy.
Tym razem Ania Lewandowska pokazała trochę więcej. Na nowym zdjęciu Klarę widzimy w całej okazałości. Ubrana jest w dres z króliczkami, można dostrzec fragment jej buzi.
Robert Lewandowski świętuje URODZINY. Klara jest GWIAZDĄ tego zdjęcia!
Internautki dostrzegły nawet podobieństwo do Roberta:
Tutaj widać małego Robercika 😉
Ale fajowa ❤️😍 no fakt profil buzi podobny do Roberta👍 super dziewczynka… Dużo słoneczka😙
No Klarcia nawet pod kapturkiem podobna do taty 🙂
Jaka ona już duża ❤ – komentują.
Ktoś znów podjął temat zakrywania twarzy dziecka.
Te zdjęcia żeby nie pokazać buzi dziecka, męczące to jest,jakby mała była jakaś zniekształcona i ukrywana.
Klara Lewandowska znowu wywołała burze na Instagramie Anny, ale tym razem…
Myślicie, że kiedyś doczekamy się zdjęcia Klary w całej okazałości?
Nie widzicie ze mala gada przez telefon? Nie przeszkadzac 😉
15:40, ale ci sie ulalo, frustratko. Masakra
Smutne to wszystko… dlaczego ,, ludzka zazdrość nie zna granic” jest szczęśliwa.. dajcie jej spokój
A czym ten pustostan się jeszcze pochwalić? Tępa dzida !!!!
Co za idiotka skonczona. w jakim celu wrzuca zdjecia plecow dziecka. pojjjebana w ccchuj
gość, 22-09-18, 15:04 napisał(a):Czy ty w ogóle czytasz to, co piszesz? Pewien mądry człowiek powtarzał, że inteligencja polega na przewidywaniu. I ja właśnie to robię – przewiduję. Skoro wiem, że takie rzeczy mi bardzo przeszkadzają (nie potencjalnie, tylko realnie), to staram się ich unikać. Tak, mogę założyć, że spoko, pewnie nikt tych jabłek w ogóle nie będzie ruszał i będzie super, a później się bardzo zdziwić, że jednak jest inaczej i non stop się męczyć. Bardzo mądre podejście, rzeczywiście. Maruda? Nie, nie jestem marudą. Jestem osobą świadomie podejmującą decyzje w oparciu o swoje potrzeby. Skoro mam do wyboru pracę w fajnym środowisku i takim, które mi zupełnie nie odpowiada, to dlaczego mam wybierać to drugie? Gdzie tu logika? Ludzie mi nie przeszkadzają, wprost przeciwnie. W ogóle co ciebie obchodzi, na jakiej podstawie ktoś wybiera miejsce pracy? Skoro tak bardzo cię to poruszyło, sama pewnie jesteś głośną, irytującą osobą, która nie zwraca uwagi na innych. I ciągle idziesz w zaparte, że to wyimaginowany problem, bo ty tak uważasz, jakby twoje spojrzenie na rzeczywistość było jedynym istniejącym i słusznym. Kończę tę żałosną dyskusję z osobą nie potrafiącą zrozumieć, że ludzi mogą denerwować inne rzeczy niż ją. I że niektórzy myślą i przewidują, co najwidoczniej jest tobie zupełnie obce.
10:51, nie doroslam do czego? Do wymyslania “problemow”, ktore nie istnieja? Zdajesz sobie sprawe, ze pisanie ilo gwizdajacym koledze to cos innego niz pisanie o tym, ze z ogloszenia wynika, ze ludzie w biurze glosno beda przezuwac jablka przez caly dzien? Ludzie z takim podejsciem nie powinni nigdy pracowac w grupie, niech pracuje zdalnie, bo do zespolu sie nie nadaje i tak.
po chuuuj pokazujedz dupee dziecka? nie pokazuj go wcale bo to żałosne
To smutne, że od małego jest się słupem reklamowym.Naprawdę kochający rodzice, nie dopuszczają do takich sytuacji, Żeby wylewano tyle hejtu na dziecko, kosztem własnego rozbujałego ego !!!!Przykre 🙁
Twarz Klary widać na insta Klary więc zakrywanie jej jest bezsensowne.
Jak nie chcą pokazywać jej twarzy to po co w ogóle wrzucają jej zdjęcia do sieci??????
21:47, napisałaś, że szukasz pracy. I od razu zakładasz, że obok ciebie siedział będzie koleś głośno jedzący jabłko. To najgłupsza wymówka jaką w życiu słyszałam. Nie miej pracy, ulżysz innym ludziom.
gość, 22-09-18, 02:02 napisał(a):Ale szuka się też pracy, żeby zmienić obecną. Może dla ciebie głupia, ale ja wiem, że dla mnie byłoby to ciężkie do zniesienia, dlatego wolę takich ofert unikać. Tak samo jak wiem, że open space nie jest dla mnie. Ludzie idą do pracy nie zwracając uwagi na takie rzeczy, a później wylewają swoje frustracje, bo tak im źle. Ja mam na tyle samoświadomości i oleju w głowie, aby wiedzieć, że miejsce pracy musi być dla danego człowieka odpowiednie, inaczej będzie się męczył. Szkoda, że jeszcze do tego nie dorosłaś.
13:17, bredzisz. To jest wymyślony problem. Hipotetyczny gość je hipotetyczne jabłko. Laska (nie wiem, pewnie ty, skoro się tak rzucasz) założyła sobie, że tak będzie, bo w ogłoszeniu wyczytała, że maja “owocowe poniedziałki” w firmie. Trzeba miec silną nerwicę natręctw, żeby od razu wyobrażać sobie, co potencjalnie będzie Ci przeszkadzać, nawet jeśli nie masz zielonego pojęcia, czy w ogóle do takiej sytuacji może dojść, a wnioskujesz to z ogłoszenia. Marudni ludzie, którym przeszkadzają inni ludzie nie powinni pracować w grupie. Zdziczej sobie w domu z twoimi utyskiwaniami na wyimaginowane przeszkody.
To dziecko ma za duze buty!
gość, 22-09-18, 11:29 napisał(a):10:51, nie doroslam do czego? Do wymyslania “problemow”, ktore nie istnieja? Zdajesz sobie sprawe, ze pisanie ilo gwizdajacym koledze to cos innego niz pisanie o tym, ze z ogloszenia wynika, ze ludzie w biurze glosno beda przezuwac jablka przez caly dzien? Ludzie z takim podejsciem nie powinni nigdy pracowac w grupie, niech pracuje zdalnie, bo do zespolu sie nie nadaje i tak.Naprawdę nie rozumiesz, że ludzie różnią się między sobą i to, że dla ciebie coś nie jest problemem nie oznacza automatycznie, że nie jest też dla innych? Jeżeli nie jesteś w stanie pojąć tak prostych rzeczy, to chyba ty się do pracy w grupie nie nadajesz, bo zapewne uważasz, że wiesz wszystko najlepiej, a jeżeli ktoś myśli bądź czuje inaczej, to coś z nim jest nie tak. Mi praca w grupie wychodzi świetnie, ludzie lubią ze mną współpracować. Ale kogoś z twoim nastawieniem z pewnością bym nie chciała, skoro uważasz, że “ja nie mam takiego problemu, więc inni wymyślają, bo to moje odczucia są wytyczną wszystkiego”. Uwierz mi, znam niejedną osobę, której to bardzo przeszkadza, nie jestem tutaj wyjątkiem.
Nie pokazują twarzy ni u dla ochrony prywatności ale nie przeszkadza im to robić z dziecka słupa reklamowego, co za hipokryzja… najlepsi są ci ludzie wlazacy im w tył.ki piszący, ze mała jest słodka- przecież jej nawet nie widać, litości…
gość, 21-09-18, 16:19 napisał(a):15:43, ich manadzer to moj dobry kolega, pogadalam z nim, on pogadal z nimi, ale chyba go olali bo dalej robia to samo a ja nie bede do niego biegac i donosic jak dzieciak bo mi glupio, poza tym to tworzy konflikty a to ostatnie czego sie chce w biurze… Dzisiaj skontaktowalam sie z HR proszac o jakis dokument odnosnie etykiety i zachowania w biurach. Sama chce zrozumiec czy to ja mam cos z glowa, czy oni, bo jestem jedna przeciwko mniej wiecej 10 osobom i nie widze nikogo po swojej stronie! W poniedzialek przynosze stopery do uszu :DWspółczuję Ci, ja miałam w biurze tylko jednego kolegę, ale doprowadzał mnie do szału głośnym jedzeniem, od razu ubierałam słuchawki i tylko muzyka mnie ratowała, choć wolę pracować w ciszy. Nie wyobrażam sobie pracy w takich warunkach, jak Twoje. I szukając pracy zwracam uwagę, jak będzie wyglądać biuro, ile osób itp., żeby właśnie tak nie wtopić. Jak widzę w ogłoszeniu “owocowe poniedziałki”, to od razu rezygnuję, bo mam już przed oczyma ludzi chrupiących jabłka cały dzień… popytaj, czy na pewno innym to nie przeszkadza, może jednak ktoś się znajdzie, a jak nie, to szukaj innej pracy zanim zwariujesz.
No nie znowu ona! Kiedy w koncu przestaną o nich pisać już wszyscy mają ich dosyć
gość, 21-09-18, 19:58 napisał(a):17:16, tak, od razu zrezygnuj, bo jest szansa, ze wykonczy cie potencjalny kolega obok potencjalnie glosno jedzacy potencjalne jablko. Albo jeszcze lepiej, nie pracuj wcale. Co za roszczeniowi ludzie z wyimaginowanymi problemami. Nic dzuwnego, ze nie masz pracy.Co ma roszczeniowość do tego, że wkurzają cię głośno jedzący ludzie? niestety wielu wciąż nie nauczyło się kultury osobistej i nie wie, że nie należy mlaskać w towarzystwie lub mówić i jeść jednocześnie. Najwidoczniej jesteś jedną z takich osób, skoro uważasz to za coś normalnego. I zdecyduj się, czy mam zrezygnować z pracy, czy jednak jej nie mam… a może trzecia opcja? na przykład mam i chcę zmienić? albo pracuję zdalnie?
17:16, tak, od razu zrezygnuj, bo jest szansa, ze wykonczy cie potencjalny kolega obok potencjalnie glosno jedzacy potencjalne jablko. Albo jeszcze lepiej, nie pracuj wcale. Co za roszczeniowi ludzie z wyimaginowanymi problemami. Nic dzuwnego, ze nie masz pracy.
A niech ona juz s..a na drzewo z nia, po chustke pokazuje tego b achora
Poprostu no dziecko nie jest urodziwe…cóź ale to są rodzice.
15:43, ich manadzer to moj dobry kolega, pogadalam z nim, on pogadal z nimi, ale chyba go olali bo dalej robia to samo a ja nie bede do niego biegac i donosic jak dzieciak bo mi glupio, poza tym to tworzy konflikty a to ostatnie czego sie chce w biurze… Dzisiaj skontaktowalam sie z HR proszac o jakis dokument odnosnie etykiety i zachowania w biurach. Sama chce zrozumiec czy to ja mam cos z glowa, czy oni, bo jestem jedna przeciwko mniej wiecej 10 osobom i nie widze nikogo po swojej stronie! W poniedzialek przynosze stopery do uszu 😀
Czy istnieje coś na tej ziemi, co pani Lewandowska zachowuje tylko dla siebie? Mam wrażenie, że całe jej prywatne życie, jej małżeństwo, dziecko, to dobra służące promocji. Nie zna umiaru i staje się coraz bardziej groteskowa w tej swojej działalności instagramowej.
Do 15:01 ludzie to bezmyślne wieśniaki . Jezeli ci to przeszkadza tzn. ze jesteś ponad to. Moja rada: Pracuj tak zebys została kiedyś ich przełożoną i wtedy dasz im popalić.
W co ona ją ubrała 😱
wykorzystanie swojego dziecka do zarabiania jest nieetyczne moim zdaniem, kiedyś dzieciak będzie źle się z tym czuł ,że był wieszaczkiem na ciuchy na sprzedaż. wole pokazywanie buzi z czystych intencji podzielenia sie radością niż takie bez twarzy dla zarobku, to taka hipokryzja
A ja myślę, ze nie pokazuje jej twarzy, bo nie chce z niej robić od małego “gwiazdą internetu” . Doskonale wie, ze mała nie będzie musiala nic robic , a i tak będzie obrzydliwie bogata. W przeciwieństwie do Siwcowej , ktora postanowiła zrobic córce “dobry start” ,bo wie ze mała bedzie kiedyś w ten sposob zarabiac.
Sorry ale to w zadnym stopniu nie jest chronienie prywatnosci dziecka. Gdyby chronili prywatnosc dziecka na ich profilach nie byloby zadnych zdjec, nie pokazywanie buzi to nie ochrona prywatnosci, przeciez zycie tego dziecka jest dokladnie udokumentowane na jej profilu. Zrobili sobie z dziecka slup reklamowy i pewne zainteresowanie mediow, bo na kadym zdjeciu ludzie doszukuja sie jak mloda wyglada. Hipokryzja pelna geba. Prywatnosc swoich dzieci chroni , o zgrozo, Agnieszka Hyzy czy Agnieszka Dygant, nie uraczysz na ich profilach zdjec dzieci.
No brzydka jest okropnie. Podobna do Roberta,takie ma kaprawe oczka. Blue ivy to jest już poziom hard, podobnie jak bachor khloe kardadhian
40-osobowe biuro*
“Myślicie, że kiedyś doczekamy się zdjęcia Klary w całej okazałości”? – Macie na myśli jak rozumiem oficjalne zdjęcie umieszczone na profilu? Zdjęcia paparazzich ze stadionu Bayernu już od dawna hulają po internecie.
e tam, zdjecie jest, bo trzeba zareklamować ciuszki dla dzieci.
Na necie są zdjęcia małej i jest po prostu brzydka, ale to nie jej wina.
musi brzydka
Dziewczyny, sorry ze tutaj pisze ale siedze sfrustrowana w pracy w piatkowe popoludnie i musze to z siebie wyrzucic a nie mam z kim pogadac. Tu pewnie kazdy by mnie uznal za wariatke. Powiedzcie, czy to normalne, ze w biurze, caly bozy dzien, jedna osoba non stop gwizdze, druga osoba non stop nuci pod nosem (naprawde bardzo glosno, czasem przeradza sie to w glosne spiewanie), ludzie znosza jedzenie ze stolowki i zamiast jesc tam – przynosza talerze ze sztuccami i szamia lunch w biurze. Dodam, ze jeden je lunch o 12.00, drugi o 14:00, wiec jest przedzial srednio 2h gdzie biuro zamienia sie w stolowke, wali sie lyzkami o miski itd. Popularne sa tez czipsy jako przekaska, chyba nie musze mowic ile to robi halasu? Ja sama jem przy biurku, ale z plastikowej miski, ktora przynosze z domu, ktora nie robi halasu. Normalnie w srodku sie gotuje a to wszystko ostatnio sie nasililo. Autentycznie koles wchodzi do biura gwizdzac i tak samo z niego wychodzi. Ta od nucenia, jak ja grzecznie poprosilam, zeby troszke ograniczyla bo ciezko mi sie skupic – a w tym czasie byl okres urlopowy i 4-osobowe biuro bylo prawie puste wiec naprawde dawalo to po uszach – powiedziala mi, zebym zatkala sobie uszy. To ze mna jest cos nie tak czy z nimi? HELP!
Jeśli ona jest wg Ciebie brzydka nie chcę wiedzieć jakim określeniem opisałabyś Blue Ivy…