Anna Lewandowska w Shape (FOTO)
Ewa Chodakowska zrobiła razem z magazynem Shape prawdziwą furorę – fanki pędziły do kiosku po “Turbo Spalanie” i inne programy. Teraz w wiosennym wydaniu specjalnym Shape‘a (do kupienia w marcu) zobaczymy Annę Lewandowską.
Żona Roberta Lewandowskiego, która jest chyba jedyną realną konkurentką Ewy, ma teraz swoje 5 minut. I tym groźniejszą rywalką, że stoją za nią naprawdę imponujące sukcesy w dziedzinie sportu, podparte stosownym wykształceniem. Lewandowska to specjalistka, która postanowiła zaczerpnąć nieco z metod stosowanych przez Ewę – przynajmniej tak to wygląda.
Obie motywują, inspirują (o teraz takie modne słowo), dzielą się zdjęciami.
Są już nawet “obozy” zwolenniczek – zazwyczaj bowiem wielbicielki Ewy Chodakowskiej nie zajrzą do Lewandowskiej i na odwrót. Walka toczy się o rzesze kobiet, które wybiorą swoją mentorkę.
Z królową polskiego fintessu walczy się ciężko, ale nie zapominajmy, że Anna Lewandowska to mistrzyni karate…

fot. Instagram.com/healthyplanbyann

żal..to flustrujące!ona jest wszedzie..i zero oryginalnosci..
gość13-02-14, 10:24, Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 cytujJakby nie patrzeć Chodakowska zaczęła od zera (stworzyła własny program treningowy i go udostępniła rzeszom, tak zdobyła, sławę i kontrakty reklamowe), a nie od lansu u boku sławnego męża, jak Lewandowska (tak wiem, ćwiczyła, była nawet mistrzynią w karate, ale spójrzmy prawdzie w oczy, jakby nie to, że Lewy jest gwiazdą w naszej miernej reprezentacji i ligi niemieckiej, nikt by o niej nie słyszał). Swoją drogą dla mnie to trochę żałosne, że zamiast znaleźć coś zupełnie innego, swojego, dać sobie szansę na zaistnienie w mediach po swojemu to powiela schemat sukcesu koleżanki po fachu.Ale z drugiej strony to dobrze, że jest ktoś, kto dziewczyny rusza z kanap i motywuje do dbania o siebie i nieważne czy to będzie Bojarska-Ferenc czy Chodakowska czy Lewandowska czy ktoś zupełnie inny, ważne, żeby dbać o siebie całościowo, a nie tylko o make-up i ładne ciuchy.Żeby nie było nie jestem zwolenniczką, ani zagorzałą fanką, ani jednej, ani drugiej. Mam swój sposób odżywiania się i zestaw ćwiczeń opracowany dawno temu. Działa, jak złoto i nie zamierzam tego zmieniać (chociaż zapoznałam się z zestawami ćwiczeń obu Pań i być może coś wybiorę i dla siebie).Pozdrawiam. ale pokazcie mi jakies filmiki zestawy cwiczen ankki lewandowskiej? bo ja zadnego nie widzialam co najwyzej filmiki na jej profilu jak to ona sobie cwiczy z minutke/dwie ina czym tu sie wzorowac? i zgadzam sie ze anka jakby nie lewy nie zablysnelaby niczym…
gość, 12-02-14, 22:56 napisał(a):gość, 12-02-14, 17:43 napisał(a):Mnie krew zalewa, jak mam słuchać tych motywujących gadek, skierowanych niby prosto do mnie, ble, takie to sztuczne i amerykańskie. Nie mówiąc juz o fb Ewy i jakiś demotach, czy innych memach, przecież to dobre dla gimnazjalistów. Poza tym zraziłam się po pierwszych ćwiczeniach, bo wcale nie były jakieś innowacyjne, same powtórki, bardzo dużo ćwiczeń z callanetics Ewa wykonuje źle. Wolę już siłownię.ona jest z Sanoka- to wszystko wyjaśnia :)Ja nic do tej Ewy nie miałam, dopóki kojarzyłam ją tylko z kozaka i pudla..Nie przeszkadzały mi rzesze fanów i kasa płynąca z kontraktów. Zaczęło się, jak odpaliłam treningi i weszłam na FB..Te jej gadki “wierzę w ciebie, wytrzymasz”..Demoty to jeszcze pół biedy..Ale jak ta kobieta reaguje na delikatną nawet krytykę! Zachowuje się jak rozemocjonowana gimnazjalistka. Ja nawet zastanawiałam się, czy ona nie wynajęła jakiejś osoby, która dyskutowała w jej imieniu na fb. Bo trudno mi było uwierzyć, że dorosła 30letnia kobieta może się tak zachowywać! Do czasu,kiedy zobaczyłam jej filmik, w którym ona dziękuje MI za to, że znalazła się na liście najbardziej wpływowych ludzi w tyg. Wprost. Tonem papieża i z miną Matki Boskiej mówi o rzeczach oczywistych – to była jedna z tych chwil, kiedy nie wiedziałam czy śmiać się, czy płakać (ps. z komentarzy wynikało, że niektóre fanki popłakały się…)
gość, 12-02-14, 23:29 napisał(a):gość, 12-02-14, 16:52 napisał(a):Nie sądzę, żeby były rywalkami. Mają wspólny cel: poderwać z kanapy leniwe tyłki Polek 🙂 są po tej samej stronie, czy wszędzie musicie węszyć podstęp, konkurencje? Co Lewandowska ma robić skoro z mężem są milionerami? To, co kocha i zaraża tym innych. Przecież nie pójdzie do pracy w szkole i nie będzie uczyć dzieci wychowania fizycznego :-)obudź się naiwna dziewczynko – ich JEDYNYM CELEM JEST KASA zarabiana na naiwniaczkachoczywiście, że tak. zarabiają tak naprawdę na niczym. każda ogarnięta kobieta wie, jak się odżywiać i potrafi znaleźć w necie masę ćwiczęń, które właśnie dla niej będą dobre. a chodakowska wrzuci na fb hasło “ciesz się życiem”, doda zdjęcie warzyw i owoców, a naiwne laski mlaskają z zachwytu.
Jakby nie patrzeć Chodakowska zaczęła od zera (stworzyła własny program treningowy i go udostępniła rzeszom, tak zdobyła, sławę i kontrakty reklamowe), a nie od lansu u boku sławnego męża, jak Lewandowska (tak wiem, ćwiczyła, była nawet mistrzynią w karate, ale spójrzmy prawdzie w oczy, jakby nie to, że Lewy jest gwiazdą w naszej miernej reprezentacji i ligi niemieckiej, nikt by o niej nie słyszał). Swoją drogą dla mnie to trochę żałosne, że zamiast znaleźć coś zupełnie innego, swojego, dać sobie szansę na zaistnienie w mediach po swojemu to powiela schemat sukcesu koleżanki po fachu.Ale z drugiej strony to dobrze, że jest ktoś, kto dziewczyny rusza z kanap i motywuje do dbania o siebie i nieważne czy to będzie Bojarska-Ferenc czy Chodakowska czy Lewandowska czy ktoś zupełnie inny, ważne, żeby dbać o siebie całościowo, a nie tylko o make-up i ładne ciuchy.Żeby nie było nie jestem zwolenniczką, ani zagorzałą fanką, ani jednej, ani drugiej. Mam swój sposób odżywiania się i zestaw ćwiczeń opracowany dawno temu. Działa, jak złoto i nie zamierzam tego zmieniać (chociaż zapoznałam się z zestawami ćwiczeń obu Pań i być może coś wybiorę i dla siebie). Pozdrawiam.
gość, 12-02-14, 16:02 napisał(a):Ładniejsza od Chodakowskiej.to akurat żaden wyczyn, naprawdę ciężko znaleźć brzydszą niż chodakowska
gość, 12-02-14, 17:01 napisał(a):gość, 12-02-14, 13:33 napisał(a):Najlepsze są Jillian MIchaels, Tiffany i Mel B. a nie jakieś lewandowskie czy chodakowskieświeta prawda, one motywują jak nic, bez słodkiego pierdzenia i motywacyjnych gadek od któych automatycznie cche się wyłączyć. No i co najważniejsze, Jilian daje efekty i po ćwiczeniach z nią nigdy nie będzie nic bolałao, bo ona zawsze wytłumaczy jak każde ćwiczneie wykonać poprawnie.
Ewa Chodakowska to bardzo sympatyczna kobieta, a Ania to nie wiem 🙂
gość, 12-02-14, 21:13 napisał(a):ja myślę, że obie są bardzo fajne:)zgadzam się 🙂 barwo dla tych, którzy promują sport!!
Lewandowska jest przynajmniej ładna, a Ewa ma twarz jak koń
Ania b dużo osiągnęła jeszcze jako Stachurska i byli razem z Robertem od dłuższego czasu a to media grzebać im życiu jej osiągnięcia podpisali pod męża.to jest chore dziewczyna jest wykształcona w tym kierunku i sport jest jej życiem.Do mnie osobiście bardziej przemawia, gdyż wzbudza sympatie a P.Ewa poprostu od początku działa mi na nerwy.
Nie ma to jak ścianki !!
ja myślę, że obie są bardzo fajne:)
Trzeba sie pokazać i wybić chce byc sławna jak maz
gość, 12-02-14, 16:52 napisał(a):Nie sądzę, żeby były rywalkami. Mają wspólny cel: poderwać z kanapy leniwe tyłki Polek 🙂 są po tej samej stronie, czy wszędzie musicie węszyć podstęp, konkurencje? Co Lewandowska ma robić skoro z mężem są milionerami? To, co kocha i zaraża tym innych. Przecież nie pójdzie do pracy w szkole i nie będzie uczyć dzieci wychowania fizycznego :-)obudź się naiwna dziewczynko – ich JEDYNYM CELEM JEST KASA zarabiana na naiwniaczkach
gość, 12-02-14, 17:43 napisał(a):Mnie krew zalewa, jak mam słuchać tych motywujących gadek, skierowanych niby prosto do mnie, ble, takie to sztuczne i amerykańskie. Nie mówiąc juz o fb Ewy i jakiś demotach, czy innych memach, przecież to dobre dla gimnazjalistów. Poza tym zraziłam się po pierwszych ćwiczeniach, bo wcale nie były jakieś innowacyjne, same powtórki, bardzo dużo ćwiczeń z callanetics Ewa wykonuje źle. Wolę już siłownię.Ja nic do tej Ewy nie miałam, dopóki kojarzyłam ją tylko z kozaka i pudla..Nie przeszkadzały mi rzesze fanów i kasa płynąca z kontraktów. Zaczęło się, jak odpaliłam treningi i weszłam na FB..Te jej gadki “wierzę w ciebie, wytrzymasz”..Demoty to jeszcze pół biedy..Ale jak ta kobieta reaguje na delikatną nawet krytykę! Zachowuje się jak rozemocjonowana gimnazjalistka. Ja nawet zastanawiałam się, czy ona nie wynajęła jakiejś osoby, która dyskutowała w jej imieniu na fb. Bo trudno mi było uwierzyć, że dorosła 30letnia kobieta może się tak zachowywać! Do czasu,kiedy zobaczyłam jej filmik, w którym ona dziękuje MI za to, że znalazła się na liście najbardziej wpływowych ludzi w tyg. Wprost. Tonem papieża i z miną Matki Boskiej mówi o rzeczach oczywistych – to była jedna z tych chwil, kiedy nie wiedziałam czy śmiać się, czy płakać (ps. z komentarzy wynikało, że niektóre fanki popłakały się…)
gość, 12-02-14, 17:15 napisał(a):gość12-02-14, 15:16, Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 cytujgość, 12-02-14, 15:06 napisał(a):Ale konkurencja… Wypromowana na mezu… Zal. Wczesniej nikt nawet jej nie znal. Koniec tematumhm..a o której pani teraz mówisz;)? zapewne o lewandowskiej bo jak byla stachurska to nie startowala z blogiem ani z ta promocja tylko dopiero jak nazwisko meza przyjelachodakowskiej też mąż pomógł..może nie nazwiskiem, ale znajomościami.
gość, 12-02-14, 16:15 napisał(a):A kto Wam broni osiągnąć wszystko samemu? To nawet jeszcze lepiej, ale i tak dupska trzeba oderwać od komputera, bo z samego wylewania jadu nic nie będzie.a skąd przekonanie, że jak ktoś siedzi przy komputerze i nawet jak wylewa jad, to nic nie osiągnął?? śmieszy mnie to wasze “zrób coś z własnym życiem, zamiast siedzieć przy komputerze”. siedzę przy komputerze, bo to jest moje narzędzie pracy (jak i większości ludzi o tej porze). wątpię, aby lewandowska czy chodakowska potrafiły robić w excelu to, co robię ja, więc chill out…a wylewanie jadu może miec różne powody: ktoś ci porysował samochód i od razu patrzysz na wszystkich spode łba i nic ci nie pasuje..(nie piszę o sobie;). inni natomiast osiągnęli dużo więcej (sukces nie równa się popularność!), że jak patrzą na te laski, to az ich ręka świerzbi, żeby coś napisać. Pewnie, są i tacy, którzy sami nic nie robia i ględzą, ale nie uogólniaj!!Jak ktoś spędza przed kompem całe popołudnia (pomijając pracę) i nic konkretnego na nim nie robi a jedynie “surfuje” to zawsze będzie uważał, że reszta robi to samo i w podobnie bezproduktywny sposób spędza czas. Typowe.
gość, 12-02-14, 15:48 napisał(a):gość, 12-02-14, 15:41 napisał(a):gość, 12-02-14, 15:28 napisał(a):gość, 12-02-14, 15:14 napisał(a):Ale jadu się wylało! Zazdrość przez Was przemawia. Przecież Wy też możecie to osiągnąć, też możecie być sławne dzięki znanemu mężowi, ale trzeba oderwać dupska od komputera.Duma by mnie rozpierała gdybym coś osiągnęła SAMA a nie dzięki mężowi. To tak jakby mąż za mnie skończył studia i ja byłabym dumnym posiadaczem dyplomu magistra. To naprawdę są dla ciebie powody do dumy? Poza tym czy machanie łapami i nogami to powód do dumy? Jeśli ta pani opatentuje nowy rodzaj spektakularnej diety, jeśli wymyśli ćwiczenia rozciągające mięśnie jak u cyrkowców albo jeśli faktycznie OSIĄGNIE COKOLWIEK to będę jej bić brawo. Bo szczerze? – prowadzenie bloga i wrzucanie fotek do siebie to nie jest sukces. Jasne, że zazdroszczę jej kasy, ale poza tym niczego więcej, jest nikim. Tak samo mogę zazdrościć kasy sąsiadowi, który zarabia po 30.000 zł miesięcznie tylko, że on używa do tego intelektu a nie genitaliów czy kończyn 😀 I jego podziwiam bardziej.A kto Wam broni osiągnąć wszystko samemu? To nawet jeszcze lepiej, ale i tak dupska trzeba oderwać od komputera, bo z samego wylewania jadu nic nie będzie.Ludzie tacy jak ty mają po prostu problem z krytyką. Dla ciebie sytuacja, w której ktoś nie zgadza się z twoją opinią jest od razu jakimś dzikim atakiem. Tak jak ty reagują ludzie, którzy mają ze sobą spore problemy bo albo są nikim i bolą ich takie słowa, albo całe życie byli krytykowani i nikt ich nie doceniał więc są uczuleni na krytykę i dezaprobatę. Ale ty na pewno należysz do tych osób, które boli, że ktoś może posiedzieć przed komputerem, co wcale nie jest równe brakowi sukcesu 🙂 Choć co ty o tym wiesz jeśli dla ciebie komputer to pewnie tylko zabicie nudy i samotności?
Mnie krew zalewa, jak mam słuchać tych motywujących gadek, skierowanych niby prosto do mnie, ble, takie to sztuczne i amerykańskie. Nie mówiąc juz o fb Ewy i jakiś demotach, czy innych memach, przecież to dobre dla gimnazjalistów. Poza tym zraziłam się po pierwszych ćwiczeniach, bo wcale nie były jakieś innowacyjne, same powtórki, bardzo dużo ćwiczeń z callanetics Ewa wykonuje źle. Wolę już siłownię.
gość12-02-14, 15:16, Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 cytujgość, 12-02-14, 15:06 napisał(a):Ale konkurencja… Wypromowana na mezu… Zal. Wczesniej nikt nawet jej nie znal. Koniec tematumhm..a o której pani teraz mówisz;)? zapewne o lewandowskiej bo jak byla stachurska to nie startowala z blogiem ani z ta promocja tylko dopiero jak nazwisko meza przyjela
Nie sądzę, żeby były rywalkami. Mają wspólny cel: poderwać z kanapy leniwe tyłki Polek 🙂 są po tej samej stronie, czy wszędzie musicie węszyć podstęp, konkurencje? Co Lewandowska ma robić skoro z mężem są milionerami? To, co kocha i zaraża tym innych. Przecież nie pójdzie do pracy w szkole i nie będzie uczyć dzieci wychowania fizycznego 🙂
gość, 12-02-14, 15:14 napisał(a):Ale jadu się wylało! Zazdrość przez Was przemawia. Przecież Wy też możecie to osiągnąć, też możecie być sławne dzięki znanemu mężowi, ale trzeba oderwać dupska od komputera.Duma by mnie rozpierała gdybym coś osiągnęła SAMA a nie dzięki mężowi. To tak jakby mąż za mnie skończył studia i ja byłabym dumnym posiadaczem dyplomu magistra. To naprawdę są dla ciebie powody do dumy? Poza tym czy machanie łapami i nogami to powód do dumy? Jeśli ta pani opatentuje nowy rodzaj spektakularnej diety, jeśli wymyśli ćwiczenia rozciągające mięśnie jak u cyrkowców albo jeśli faktycznie OSIĄGNIE COKOLWIEK to będę jej bić brawo. Bo szczerze? – prowadzenie bloga i wrzucanie fotek do siebie to nie jest sukces. Jasne, że zazdroszczę jej kasy, ale poza tym niczego więcej, jest nikim. Tak samo mogę zazdrościć kasy sąsiadowi, który zarabia po 30.000 zł miesięcznie tylko, że on używa do tego intelektu a nie genitaliów czy kończyn 😀 I jego podziwiam bardziej.
gość, 12-02-14, 13:33 napisał(a):Najlepsze są Jillian MIchaels, Tiffany i Mel B. a nie jakieś lewandowskie czy chodakowskie
Ładniejsza od Chodakowskiej.
news powinnien byc pt.”Wredota w Shape”
gość, 12-02-14, 12:45 napisał(a):Ma z twarzą coś nie tak i nie lubię jej słuchać. Może i ma wykształcenie i sukcesy ale bycia mentorką się nie nadajeChyba coś ci się pomyliło,to Chodakowska ma coś nie tak nie tylko z twarzą,jej figura,która się tak zachwycają i zazdroszczą,to męski kaloryfer,łydki i uda umięśnione jak u mężczyzny,niczego kobiecego w niej nie widzą,Lewandowska przynajmniej jest profesjonalistką,ma odpowiednie wykształcenie a nie podobno kurs zrobiony w Grecji,dziwie się dlaczego specjaliści nie wypowiedzą się na temat ćwiczeń Chodakowskiej,coraz częściej można przeczytać o szkodliwości jej zbyt forsownych ćwiczeń.
Lans lans lans…
A kto Wam broni osiągnąć wszystko samemu? To nawet jeszcze lepiej, ale i tak dupska trzeba oderwać od komputera, bo z samego wylewania jadu nic nie będzie.a skąd przekonanie, że jak ktoś siedzi przy komputerze i nawet jak wylewa jad, to nic nie osiągnął?? śmieszy mnie to wasze “zrób coś z własnym życiem, zamiast siedzieć przy komputerze”. siedzę przy komputerze, bo to jest moje narzędzie pracy (jak i większości ludzi o tej porze). wątpię, aby lewandowska czy chodakowska potrafiły robić w excelu to, co robię ja, więc chill out…a wylewanie jadu może miec różne powody: ktoś ci porysował samochód i od razu patrzysz na wszystkich spode łba i nic ci nie pasuje..(nie piszę o sobie;). inni natomiast osiągnęli dużo więcej (sukces nie równa się popularność!), że jak patrzą na te laski, to az ich ręka świerzbi, żeby coś napisać. Pewnie, są i tacy, którzy sami nic nie robia i ględzą, ale nie uogólniaj!!
gość, 12-02-14, 15:41 napisał(a):gość, 12-02-14, 15:28 napisał(a):gość, 12-02-14, 15:14 napisał(a):Ale jadu się wylało! Zazdrość przez Was przemawia. Przecież Wy też możecie to osiągnąć, też możecie być sławne dzięki znanemu mężowi, ale trzeba oderwać dupska od komputera.Duma by mnie rozpierała gdybym coś osiągnęła SAMA a nie dzięki mężowi. To tak jakby mąż za mnie skończył studia i ja byłabym dumnym posiadaczem dyplomu magistra. To naprawdę są dla ciebie powody do dumy? Poza tym czy machanie łapami i nogami to powód do dumy? Jeśli ta pani opatentuje nowy rodzaj spektakularnej diety, jeśli wymyśli ćwiczenia rozciągające mięśnie jak u cyrkowców albo jeśli faktycznie OSIĄGNIE COKOLWIEK to będę jej bić brawo. Bo szczerze? – prowadzenie bloga i wrzucanie fotek do siebie to nie jest sukces. Jasne, że zazdroszczę jej kasy, ale poza tym niczego więcej, jest nikim. Tak samo mogę zazdrościć kasy sąsiadowi, który zarabia po 30.000 zł miesięcznie tylko, że on używa do tego intelektu a nie genitaliów czy kończyn 😀 I jego podziwiam bardziej.A kto Wam broni osiągnąć wszystko samemu? To nawet jeszcze lepiej, ale i tak dupska trzeba oderwać od komputera, bo z samego wylewania jadu nic nie będzie.
gość, 12-02-14, 15:10 napisał(a):gość, 12-02-14, 14:27 napisał(a):ta chodakowska tylko miesza dziewczynom w głowach. wczoraj na pudlu czytałam komentarz, że ktoś ćwiczy z nią 2 razy dziennie. sorry, ale to oznacza, że te ćwiczenia nie dają wystarczająco w kość i może pora coś zmienić? kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu. np ćwiczenia z obciążeniami, siłownia (wspaniałe efekty i spokojnie, nie przemienicie sie w pudziana). Najwidoczniej jednak ta dziewczyna nie może ćwiczyć bez hipnotycznego głosu Ewy i jej endorfinek..Ps. Ewa nie używa żadnych sprzętów i oficjalnie brzydzi się siłownią, bo jej targetem jest przeciętna kobieta mająca w domu do dyspozycji tylko kawałek podłogi i matę..z jednej strony dobrze, bo promuję zasadę “ćwiczyć każdy może”. z drugiej strony jej anty-propaganda siłowni krzywdzi wiele dziewczyn, dla których taki skalpel to to już rozgrzewka i które powinny rozważyć “cięższy kaliber” ćwiczeń..No ale na siłowni nie ma Ewy, kto im powie “potrafisz / wytrzymasz” ;)zgadzam się. to gadanie, że najlepszym obciążeniem jest ciężar własnego ciała to bujda. przy regularnych treningach, spadku masy ciala, poprawie kondycji trzeba zwiększać np obciążenie bo nie ma ptogresu. organizm przyzwyczaja się do tych wszystkich zestawów ćwiczeń i potrzebne sa nowe bodzce. równiez nie podoba mi się to, że ewa oficjalnie krytykuje siłownie, która już i tak wsród laików nie cieszy się dobrą sławą. tak jak napisałaś panie myślą, że od razu staną się pudzianem, a jak już się zapisują to godzinami siedzą w strefie cardioMnie rozśmieszyło, jak ona kiedyś na fb napisała “własnie zrobiłam skalpel”. Sorry, dla niej skalpel to jak dla innych ruszenie palcem. Wręcz strata czasu. Taki wpis to prostu chamska promocja jej płyty. Nie wierzę, że ona nie ćwiczy na maszynach/z obciążeniami.
gość, 12-02-14, 15:20 napisał(a):dla mnie to jest trochę żałosne, że kobiety potrzebują jakiejś ‘mentorki” aby ruszyć tyłek z kanapy. rozumiem jeszcze, że ktoś zatrudnia prywatnego trenera i ten go motywuje, bo to w końcu żywy człowiek, ale nie rozumiem jak kogokolwiek może motywować “kobieta z monitora”, która rzuca jakimiś sztampowymi tekstami w eter, a kobiety zachowują sie jakby to było skierowane do nich indywidualnie.co więcej, taki trener ustawi trening odpowiedni dla twoich celów/budowy sylwetki itp. zabawne, że wiele kobiet robi ćwiczenia na pośladki z nadzieją, że te się rozbudują, podczas gdy inna grupa robi dokładnie te same ćwiczenia bo chce mieć mniejszy tyłek:)
gość, 12-02-14, 15:28 napisał(a):gość, 12-02-14, 15:14 napisał(a):Ale jadu się wylało! Zazdrość przez Was przemawia. Przecież Wy też możecie to osiągnąć, też możecie być sławne dzięki znanemu mężowi, ale trzeba oderwać dupska od komputera.Duma by mnie rozpierała gdybym coś osiągnęła SAMA a nie dzięki mężowi. To tak jakby mąż za mnie skończył studia i ja byłabym dumnym posiadaczem dyplomu magistra. To naprawdę są dla ciebie powody do dumy? Poza tym czy machanie łapami i nogami to powód do dumy? Jeśli ta pani opatentuje nowy rodzaj spektakularnej diety, jeśli wymyśli ćwiczenia rozciągające mięśnie jak u cyrkowców albo jeśli faktycznie OSIĄGNIE COKOLWIEK to będę jej bić brawo. Bo szczerze? – prowadzenie bloga i wrzucanie fotek do siebie to nie jest sukces. Jasne, że zazdroszczę jej kasy, ale poza tym niczego więcej, jest nikim. Tak samo mogę zazdrościć kasy sąsiadowi, który zarabia po 30.000 zł miesięcznie tylko, że on używa do tego intelektu a nie genitaliów czy kończyn 😀 I jego podziwiam bardziej.
dla mnie to jest trochę żałosne, że kobiety potrzebują jakiejś ‘mentorki” aby ruszyć tyłek z kanapy. rozumiem jeszcze, że ktoś zatrudnia prywatnego trenera i ten go motywuje, bo to w końcu żywy człowiek, ale nie rozumiem jak kogokolwiek może motywować “kobieta z monitora”, która rzuca jakimiś sztampowymi tekstami w eter, a kobiety zachowują sie jakby to było skierowane do nich indywidualnie.
Ale jadu się wylało! Zazdrość przez Was przemawia. Przecież Wy też możecie to osiągnąć, też możecie być sławne dzięki znanemu mężowi, ale trzeba oderwać dupska od komputera.
gość, 12-02-14, 15:06 napisał(a):Ale konkurencja… Wypromowana na mezu… Zal. Wczesniej nikt nawet jej nie znal. Koniec tematumhm..a o której pani teraz mówisz;)?
Ale konkurencja… Wypromowana na mezu… Zal. Wczesniej nikt nawet jej nie znal. Koniec tematu
frozenpenwarsaw.blogspot.comWitajcie! Postanowiłam stworzyć miejsce przyjazne mojej pasji i twórczości- Blog Frozen Pen Warsaw- czasopismo internetowe. Stanowi alternatywę dla kobiecych magazynów. Tematy na czasie- interesujące, czasem kontrowersyjne, zaskakujące, ale przede wszystkim prawdziwe.Żadnych artykułów sponsorowanych, żadnych reklam. Artykuły- posty będą pojawiały się co 2 dni. Jestem otwarta na moich czytelników, chętnie napiszę artykuł na temat, który będzie Was interesował.Zapraszam!frozenpenwarsaw.blogspot.com
a ja mam w dupie obydwie z tych pań 🙂
gość, 12-02-14, 14:27 napisał(a):ta chodakowska tylko miesza dziewczynom w głowach. wczoraj na pudlu czytałam komentarz, że ktoś ćwiczy z nią 2 razy dziennie. sorry, ale to oznacza, że te ćwiczenia nie dają wystarczająco w kość i może pora coś zmienić? kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu. np ćwiczenia z obciążeniami, siłownia (wspaniałe efekty i spokojnie, nie przemienicie sie w pudziana). Najwidoczniej jednak ta dziewczyna nie może ćwiczyć bez hipnotycznego głosu Ewy i jej endorfinek..Ps. Ewa nie używa żadnych sprzętów i oficjalnie brzydzi się siłownią, bo jej targetem jest przeciętna kobieta mająca w domu do dyspozycji tylko kawałek podłogi i matę..z jednej strony dobrze, bo promuję zasadę “ćwiczyć każdy może”. z drugiej strony jej anty-propaganda siłowni krzywdzi wiele dziewczyn, dla których taki skalpel to to już rozgrzewka i które powinny rozważyć “cięższy kaliber” ćwiczeń..No ale na siłowni nie ma Ewy, kto im powie “potrafisz / wytrzymasz” ;)zgadzam się. to gadanie, że najlepszym obciążeniem jest ciężar własnego ciała to bujda. przy regularnych treningach, spadku masy ciala, poprawie kondycji trzeba zwiększać np obciążenie bo nie ma ptogresu. organizm przyzwyczaja się do tych wszystkich zestawów ćwiczeń i potrzebne sa nowe bodzce. równiez nie podoba mi się to, że ewa oficjalnie krytykuje siłownie, która już i tak wsród laików nie cieszy się dobrą sławą. tak jak napisałaś panie myślą, że od razu staną się pudzianem, a jak już się zapisują to godzinami siedzą w strefie cardio
Chyba jej nie polubie bo jakos tak,jej z oczu zle patrzy.sorry…
gość, 12-02-14, 13:30 napisał(a):a ja ćwiczę z Jillian Michaels i olewam obie Panie:Ptez cwicze z Michaels. ale nieraz wracam do skalpela chodaka
gość, 12-02-14, 13:33 napisał(a):gość, 12-02-14, 13:30 napisał(a):a ja ćwiczę z Jillian Michaels i olewam obie Panie:Pa ja wchodzę na stronę bodybuilding.com i też je olewam;) Ps. dzisiaj ćwiczenia ze sztangą. skalpelem Ewy to ja mogę obrać marchewkę.Ja uwielbiam Tracy Anderson – Lewe & Chodaki mogą mnie dziabnąć w gluteusa maximusa 🙂
brzydka jest :/ jej twarz nie jest sympatyczna
gość, 12-02-14, 13:10 napisał(a):lewandowska jest strasznie antypatycznym stworzeniem, taka wredna sucz z amerykańskich seriali o licealistach, która po trupach do celudokladnie
ta chodakowska tylko miesza dziewczynom w głowach. wczoraj na pudlu czytałam komentarz, że ktoś ćwiczy z nią 2 razy dziennie. sorry, ale to oznacza, że te ćwiczenia nie dają wystarczająco w kość i może pora coś zmienić? kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu. np ćwiczenia z obciążeniami, siłownia (wspaniałe efekty i spokojnie, nie przemienicie sie w pudziana). Najwidoczniej jednak ta dziewczyna nie może ćwiczyć bez hipnotycznego głosu Ewy i jej endorfinek..Ps. Ewa nie używa żadnych sprzętów i oficjalnie brzydzi się siłownią, bo jej targetem jest przeciętna kobieta mająca w domu do dyspozycji tylko kawałek podłogi i matę..z jednej strony dobrze, bo promuję zasadę “ćwiczyć każdy może”. z drugiej strony jej anty-propaganda siłowni krzywdzi wiele dziewczyn, dla których taki skalpel to to już rozgrzewka i które powinny rozważyć “cięższy kaliber” ćwiczeń..No ale na siłowni nie ma Ewy, kto im powie “potrafisz / wytrzymasz” 😉
gość, 12-02-14, 13:31 napisał(a):Komu potrzebne mentorki, żeby zadbać o swój tyłek. Matko! Coraz więcej takich gwiazdeczek “zapchajdziur” w Polsce. Pani gadżet, Pani płaski-brzuch, Pani seksi-mama, perfekcyjna Pani domu. Bleh :/To fakt.. Mi wystarczyło, że chodziłam do szkoły na wf. A rodzice nauczyli mnie sprzątać i gotować 🙂
PuchaczBee, 12-02-14, 13:39 napisał(a):Lada dzien i w lodowce zamieszka.
gość, 12-02-14, 13:30 napisał(a):a ja ćwiczę z Jillian Michaels i olewam obie Panie:Pa ja wchodzę na stronę bodybuilding.com i też je olewam;) Ps. dzisiaj ćwiczenia ze sztangą. skalpelem Ewy to ja mogę obrać marchewkę.
Lada dzien i w lodowce zamieszka.