Anna Mucha przed zajściem w ciążę krytykowała matki, którym „mózg zmienił się w kaszę manną”. Po urodzeniu dziecka zmieniła zdanie.

W pierwszej ciąży pozwoliła zrobić sobie sesję okładkową „z brzuszkiem”. I znowu zmiana, bo tym razem aktorka zapowiada większą ochronę prywatności.

Nie znaczy to, że Mucha milczy. Wręcz przeciwnie – dobrze zarobić sobie na „becikowe” opowiadając o tym i o tamtym…

Tym razem Anna opowiada, że będzie dbać o to, by za dużo nie powiedzieć. Paradoks? Faktycznie, coś tu nie pasuje. Mucha nie chce powiedzieć za dużo, więc opowiada o tym, że… będzie mówić mniej.

I zapowiada, że płci drugiego dziecka nie zdradzi, bo sama pozna ją dopiero przy porodzie, a ciąża jest tylko i wyłącznie jej sprawą.

– Nie jesteś pierwszą osobą, ktra dziwi się, dlaczego nie chcę o tym mówić. Ja i mój brzuch chodzimy razem po ulicy. To jest nasza sprawa. I nie wciągnę go, nigdzie nie zostawię, choć z głową czasem mi się to zdarza – wyjaśnia.

&nbsp

Anna Mucha nie zrobi sobie kolejnej sesji ciążowej

Anna Mucha nie zrobi sobie kolejnej sesji ciążowej

Anna Mucha nie zrobi sobie kolejnej sesji ciążowej