Anne Hathaway dała popis w restauracji!
Historie o tym, jak gwiazdorzą sławy nie mają końca. Pamiętacie, jak Beyonce kręciła teledysk do jednej ze swoich piosenek? Diwa kazała zatrzymać młyńskie koło, po czym poprawiała swój makijaż przez 30 minut, gdy uwięzieni na szczycie ludzie umierali ze strachu.
Dzisiaj jest głośno o popisie, jaki w jednej z ekskluzywnych restauracji dała Anne Hathaway (32 l.). Aktorka od lat walczy z opinią zarozumiałej gwiazdeczki, a hejterzy śmieją się z niej, że powinna zmienić nazwisko na Hathahater.
Do rzeczy: rozkapryszona sława zamówiła śniadanie, które odesłała do kuchni aż cztery razy. Zamówienie nie było wyrafinowane, Anne miała ochotę na jajko w koszulce, muffina i avocado. Pierwszy raz jajko wróciło do kuchni, ponieważ było źle ścięte. Następnie poprawnie ścięte jajko wróciło do szefa kuchni w towarzystwie zimnego tosta. Trzeci raz Anne odesłała śniadanie, ponieważ zimne było jajko. Czwarty raz śniadanie było perfekcyjne, ale diwa straciła apetyt…



Glupia raszpla
[b]gość, 12-10-15, 12:27 napisał(a):[/b]Płacisz za śniadanie warte 7 zł (z kosztami) minimum 100 zł to chyba masz prawo się irytować gdy jajko “na miękko” jest glutem białkowym na dodatek raczej zimnym.Ale może świat woli na surowo.jak ktos zamawia jajko w koszulce, to ma prawo oczekiwac jajka w koszulce, a nie surowizny z salmonella
A kto chce jesc zimne zozlazle jajko?
Ale głupia jest. Niech sama sobie zrobi śniadanie
A kto chce jest zimne rozlazle jajko?
następnym razem naplują jej do perfekcyjnego śniadania, a ona zje, podziękuje i zostawi napiwek.
[b]gość, 12-10-15, 14:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 14:09 napisał(a):[/b]Ronaldo nie generuje żadnych zysków, to tylko towar. Zyski generuje sprzedaż. Sprzedaż jest generowana przez popyt. Popyt zaś jest wytwarzany dzięki reklamie (zwłaszcza gdy towar nie jest niezbędny do życia, chleba i wody reklamować nie trzeba). Ergo reklama, czyli generowanie u ludzi “niepotrzebnych potrzeb”, tworzy zysk.nie zgodze sie. “towarem” mozna nazwac britney – bez talentu, dostala gotowe piosenki, gotowy wizerunek. ronaldo jednak doszedl do czegos swoja ciezka praca (kto nie mial stycznosci ze sportem zawodowym, ten nie wie) a nie byciem czyims projektem. klub dostal 80mln funtow za skrocenie mu kontraktu – czy to byla “niepotrzebna potrzeba”?[/quote]Birtney ma talent, a właściwie potrafiła świetnie śpiewać. Na początku kariery i 10 lat temu nikt jej braku umiejętności nie zarzucał.Kilka ta temu coś się z nią stało, może brak chęci albo te problemy zdrowotne. Tak czy inaczej piłkarze i niektórzy piosenkarze itp. zarabiają za dużo.
[b]gość, 12-10-15, 20:28 napisał(a):[/b]Aseksualnapedał…
[b]gość, 12-10-15, 15:32 napisał(a):[/b]Magda Gessler zrobiłaby to samo.gessler rzucałaby tym śniadaniem i ku*wami w kucharzy
Mi sie tak przytrafilo z kawa i to we Wloszech… 3 razy dostawalam nowa i za czwartym podziekowalam i wyszlam. Rozumiem ze sa rozne kawy, gorzkie, kwasne moja byla przypalona bo za bardzo ja zmielili. Pani kelnerka na to: wszyscy ja pija 😀 wiec moze akurat nie wydziwiala tym razem
[b]gość, 12-10-15, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 15:43 napisał(a):[/b]trzeba uważać jak się zwraca do kuchni, ekipa restauracji szczerze się odwdzięczy 🙂 )dlatego ona, po 3 nieudanych razach, ostatecznie zwróciła potrawę do kuchni[/quote]dziewczyna miała na myśłi że kucharze bywają mściwi, jak się trafia trudny gość to trzeba mu napluć albo wyciągnąć ze śmieci i dać na talerz albo wkładają se w jaja a później na talerz, najlepsze co widziałam jak się kiedyś wkurzyli kucharze jak im klient kazał robić makaron jeszcze raz, to mu zrobili ze spermą hehe wsuwał aż mu się uszy trzęsły i podobno bardzo dobre było haha
[b]gość, 12-10-15, 20:29 napisał(a):[/b]Ja ją kiedys lubiłam, ubilam z nia filmy i wywiady ale jak czytam takie newsy nie pierwszy raz to nie rozumiem po kiego ona tak wydziwia.Nie rozumiesz? Ty bys zjadła pól-surowe, zimne jajko za 50$ i jeszcze bys napiwek zostawiła?
Aseksualna
trzeba uważać jak się zwraca do kuchni, ekipa restauracji szczerze się odwdzięczy 🙂 )
Miala racje. W koncu placi za sniadanie i ma prawo zjesc takie jakie powinno byc. A z pewnością gorace i jedno i drugie.
[b]gość, 12-10-15, 15:43 napisał(a):[/b]trzeba uważać jak się zwraca do kuchni, ekipa restauracji szczerze się odwdzięczy 🙂 )dlatego ona, po 3 nieudanych razach, ostatecznie zwróciła potrawę do kuchni
Ja ją kiedys lubiłam, ubilam z nia filmy i wywiady ale jak czytam takie newsy nie pierwszy raz to nie rozumiem po kiego ona tak wydziwia.
Diwa?!
Nie lubię jej. Ona zabiła Toma Hardy’ego w Batmanie 🙁
[b]gość, 12-10-15, 15:11 napisał(a):[/b]Nie lubię jej. Ona zabiła Toma Hardy’ego w Batmanie :(Buahaha made my day xD
[b]gość, 12-10-15, 14:09 napisał(a):[/b]Ronaldo nie generuje żadnych zysków, to tylko towar. Zyski generuje sprzedaż. Sprzedaż jest generowana przez popyt. Popyt zaś jest wytwarzany dzięki reklamie (zwłaszcza gdy towar nie jest niezbędny do życia, chleba i wody reklamować nie trzeba). Ergo reklama, czyli generowanie u ludzi “niepotrzebnych potrzeb”, tworzy zysk.nie zgodze sie. “towarem” mozna nazwac britney – bez talentu, dostala gotowe piosenki, gotowy wizerunek. ronaldo jednak doszedl do czegos swoja ciezka praca (kto nie mial stycznosci ze sportem zawodowym, ten nie wie) a nie byciem czyims projektem. klub dostal 80mln funtow za skrocenie mu kontraktu – czy to byla “niepotrzebna potrzeba”?
Magda Gessler zrobiłaby to samo.
a moim zdaniem to nie gwiazdorzenie! jeżeli obsługa jest zła, niefachowa itp. NALEŻY zwrócić na to uwagę, tym bardziej że płaci się horrendalne sumy!
[b]gość, 12-10-15, 13:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 12:21 napisał(a):[/b]Dokładnie. Jak czasami coś mi nie smakuje to zostawiam jedząc w mieście, przecież to ma taki smak a nie inny i w karcie dań nie było gwarancji, że mi to będzie smakować. Zamawiam albo nie a to szef kuchni decyduje jakie co jest. Co do zawodu tej pani – jakby nie patrzyć ona pracuje w przemyśle rozrywkowym, jest trochę jak taki nadworny błazen (ale prestiż większy), ma za zadanie zapewnić rozrywkę mi czy tobie i z tego ta pani żyje. Ale to wina fanów, że celebrytów i gwiazdy traktują jak bóstwa, obklejają sobie plakatami pokoje i się prawie że do nich modlą. No to później taka gwiazda w końcu zaczyna się zachowywać jak bóstwo bo zaczyna wierzyć, że jest kimś wyjątkowym – no bo skoro wszyscy wokół ją podziwiają, chwalą a ona sama jest milionerką… Ale nie zrozumiem NIGDY jak aktorka, piłkarz czy piosenkarka mogą zarabiać tyle kasy za zabawianie publiki.troche to zle swiadczy o twojej intelignecji, skoro nie jestes w stanie zrozumiec zarobkow aktorow/pilkarzy… a do kogo twoim zdaniem powinny trafiac te pieniadze, ktore generuja pilkarze i aktorzy? do klubow? do producentow? a to malo im jeszcze? przyklad – real zaplacil 80mln funtow za transfer ronaldo. ta sume zwrocila sie w samej sprzedazy koszulek klubowych (z nazwiskiem ronaldo) zaraz po transferze, ronaldo nawet nie musial wychodzic na boisko. takie zyski generuje ten czlowiek. to nie uwazasz, ze skoro daje innym tak zarabiac, to sam tez powinien zarabiac?[/quote]Ronaldo nie generuje żadnych zysków, to tylko towar. Zyski generuje sprzedaż. Sprzedaż jest generowana przez popyt. Popyt zaś jest wytwarzany dzięki reklamie (zwłaszcza gdy towar nie jest niezbędny do życia, chleba i wody reklamować nie trzeba). Ergo reklama, czyli generowanie u ludzi “niepotrzebnych potrzeb”, tworzy zysk.
[b]gość, 12-10-15, 10:52 napisał(a):[/b]Wiecznie skrzywiony ryj tej baby odpycha a po akcji z tym zbyt starym psem powinni ja zbojkotowacjaka akcja ?powiedz
[b]gość, 12-10-15, 12:27 napisał(a):[/b]Płacisz za śniadanie warte 7 zł (z kosztami) minimum 100 zł to chyba masz prawo się irytować gdy jajko “na miękko” jest glutem białkowym na dodatek raczej zimnym.Ale może świat woli na surowo.Oczywiście ma prawo się irytować, media plotkarskie mają prawo o tym pisać, a czytelnicy mają prawo to komentować zgodnie z własnym uznaniem. I wszyscy mają z tego korzyść. Gwiazdka bo się o niej pisze, media bao zarabiają na kliknięciach, a komentujący bo mogą anonimowo wylać z siebie frustrację. Genialne perpetum mobile 😉
[b]gość, 12-10-15, 12:21 napisał(a):[/b]Dokładnie. Jak czasami coś mi nie smakuje to zostawiam jedząc w mieście, przecież to ma taki smak a nie inny i w karcie dań nie było gwarancji, że mi to będzie smakować. Zamawiam albo nie a to szef kuchni decyduje jakie co jest. Co do zawodu tej pani – jakby nie patrzyć ona pracuje w przemyśle rozrywkowym, jest trochę jak taki nadworny błazen (ale prestiż większy), ma za zadanie zapewnić rozrywkę mi czy tobie i z tego ta pani żyje. Ale to wina fanów, że celebrytów i gwiazdy traktują jak bóstwa, obklejają sobie plakatami pokoje i się prawie że do nich modlą. No to później taka gwiazda w końcu zaczyna się zachowywać jak bóstwo bo zaczyna wierzyć, że jest kimś wyjątkowym – no bo skoro wszyscy wokół ją podziwiają, chwalą a ona sama jest milionerką… Ale nie zrozumiem NIGDY jak aktorka, piłkarz czy piosenkarka mogą zarabiać tyle kasy za zabawianie publiki.troche to zle swiadczy o twojej intelignecji, skoro nie jestes w stanie zrozumiec zarobkow aktorow/pilkarzy… a do kogo twoim zdaniem powinny trafiac te pieniadze, ktore generuja pilkarze i aktorzy? do klubow? do producentow? a to malo im jeszcze? przyklad – real zaplacil 80mln funtow za transfer ronaldo. ta sume zwrocila sie w samej sprzedazy koszulek klubowych (z nazwiskiem ronaldo) zaraz po transferze, ronaldo nawet nie musial wychodzic na boisko. takie zyski generuje ten czlowiek. to nie uwazasz, ze skoro daje innym tak zarabiac, to sam tez powinien zarabiac?
[b]gość, 12-10-15, 12:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 11:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 11:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 11:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 10:46 napisał(a):[/b]W d…ie się poprzewracało a do pracy za 1300 to i jajko będzie smakowaćKochanie ona zdobyła Oskara, nie mierz jej swoją miarą.[/quote]mniejsza o to który zawód wnosi więcej pożytku w życie ludzkie – gdyby sama sobie robiła tosta to miałaby idealnego, ja tak robię z kawą, mam fioła na punkcie jej smaku i sama ją sobie robię, a jeśli już muszę wypić na mieście to wybieram najmocniejszą i nie dopijam ale nie jęczę[/quote]Dokładnie. Jak czasami coś mi nie smakuje to zostawiam jedząc w mieście, przecież to ma taki smak a nie inny i w karcie dań nie było gwarancji, że mi to będzie smakować. Zamawiam albo nie a to szef kuchni decyduje jakie co jest. Co do zawodu tej pani – jakby nie patrzyć ona pracuje w przemyśle rozrywkowym, jest trochę jak taki nadworny błazen (ale prestiż większy), ma za zadanie zapewnić rozrywkę mi czy tobie i z tego ta pani żyje. Ale to wina fanów, że celebrytów i gwiazdy traktują jak bóstwa, obklejają sobie plakatami pokoje i się prawie że do nich modlą. No to później taka gwiazda w końcu zaczyna się zachowywać jak bóstwo bo zaczyna wierzyć, że jest kimś wyjątkowym – no bo skoro wszyscy wokół ją podziwiają, chwalą a ona sama jest milionerką… Ale nie zrozumiem NIGDY jak aktorka, piłkarz czy piosenkarka mogą zarabiać tyle kasy za zabawianie publiki.[/quote]Oczywiście “patrzeć” a nie “patrzyć”… wybaczcie za błąd.[/quote]masz z tym rację – ich zarobki niewspółmierne do pracy generują naiwni fani
[b]gość, 12-10-15, 11:41 napisał(a):[/b]Dokładnie. Jak czasami coś mi nie smakuje to zostawiam jedząc w mieście, przecież to ma taki smak a nie inny i w karcie dań nie było gwarancji, że mi to będzie smakować. Zamawiam albo nie a to szef kuchni decyduje jakie co jest.idiotka. jak ktos zamawia jajko w koszulce, to ma prawo oczekiwac jajka w koszulce, a nie surowizny z salmonella. jak ktos zamawia jajko w koszulce na toscie, to ma prawo oczekiwac, ze i tost i jajko beda cieple. nikt nie mowi o “smakowaniu”.
Pics or didn’t happen
[b]gość, 12-10-15, 11:35 napisał(a):[/b]Ech, czasami się zastanawiam, jakbym ja się zachowywała mając tyle fanów, tyle pieniędzy, taką sławę i możliwości… Myślę, że kupiłabym sobie odjechaną chałupkę, uszczęśliwiła wszystkich w mojej rodzinie, zostawiłabym sobie trochę kasy na resztę życia oraz jeszcze trochę na “wszelki wypadek”, trochę bym zainwestowała, a resztę bym chyba rozdawała… Bo po co mi to, przecież wszystkiego bym nie wydała w życiu ani do grobu bym nie zabrała. Lubię uszczęśliwiać innych i chyba czasami bym sobie urządzała rundki po mieście żeby trochę kasy rozdać potrzebującym ludziom, zupełnie anonimowo. Może bym otworzyła sieć przytułków, gdzie żulom i bezdomnym dałabym możliwość umycia się, ogolenia, zapewniłabym im ciuchy i pomogła załatwić rozmowę kwalifikacyjną? Sama nie wiem ale wiem jedno, że życie takie na pieniądzach wbrew pozorom musi być smutne jeśli nie ma się z kim tym wszystkim dzielić. No ale może łatwo mi tak pisać, bo nie mam po prostu tyle pieniędzy, nie wiem sama.zgadxam się z Tobą, po co nam miliardy, skoro nie umiemy sie nimi dzielić?
I bardzo dobrze, tez odsył jedzenie jak mi cos nie pasuje. Wielkie rzeczy…
Płacisz za śniadanie warte 7 zł (z kosztami) minimum 100 zł to chyba masz prawo się irytować gdy jajko “na miękko” jest glutem białkowym na dodatek raczej zimnym.Ale może świat woli na surowo.
[b]gość, 12-10-15, 13:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 11:41 napisał(a):[/b]Dokładnie. Jak czasami coś mi nie smakuje to zostawiam jedząc w mieście, przecież to ma taki smak a nie inny i w karcie dań nie było gwarancji, że mi to będzie smakować. Zamawiam albo nie a to szef kuchni decyduje jakie co jest.idiotka. jak ktos zamawia jajko w koszulce, to ma prawo oczekiwac jajka w koszulce, a nie surowizny z salmonella. jak ktos zamawia jajko w koszulce na toscie, to ma prawo oczekiwac, ze i tost i jajko beda cieple. nikt nie mowi o “smakowaniu”.[/quote]Ty masz jakąś wściekliznę odbytu, że już na wstępie musisz nazywać ludzi idiotami? Autorka pierwszego komentarza napisała na własnym przykładzie, a nie, że każdy musi robić tak samo.
[b]gość, 12-10-15, 11:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 11:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 11:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 10:46 napisał(a):[/b]W d…ie się poprzewracało a do pracy za 1300 to i jajko będzie smakowaćKochanie ona zdobyła Oskara, nie mierz jej swoją miarą.[/quote]mniejsza o to który zawód wnosi więcej pożytku w życie ludzkie – gdyby sama sobie robiła tosta to miałaby idealnego, ja tak robię z kawą, mam fioła na punkcie jej smaku i sama ją sobie robię, a jeśli już muszę wypić na mieście to wybieram najmocniejszą i nie dopijam ale nie jęczę[/quote]Dokładnie. Jak czasami coś mi nie smakuje to zostawiam jedząc w mieście, przecież to ma taki smak a nie inny i w karcie dań nie było gwarancji, że mi to będzie smakować. Zamawiam albo nie a to szef kuchni decyduje jakie co jest. Co do zawodu tej pani – jakby nie patrzyć ona pracuje w przemyśle rozrywkowym, jest trochę jak taki nadworny błazen (ale prestiż większy), ma za zadanie zapewnić rozrywkę mi czy tobie i z tego ta pani żyje. Ale to wina fanów, że celebrytów i gwiazdy traktują jak bóstwa, obklejają sobie plakatami pokoje i się prawie że do nich modlą. No to później taka gwiazda w końcu zaczyna się zachowywać jak bóstwo bo zaczyna wierzyć, że jest kimś wyjątkowym – no bo skoro wszyscy wokół ją podziwiają, chwalą a ona sama jest milionerką… Ale nie zrozumiem NIGDY jak aktorka, piłkarz czy piosenkarka mogą zarabiać tyle kasy za zabawianie publiki.[/quote]Oczywiście “patrzeć” a nie “patrzyć”… wybaczcie za błąd.
ahaczyli najpierw dostała pół surowe jajko (salmonella!)później dostała ścięte jajko, ale zimny tost (bo każdy lubi zimne tosty)później dostała ciepłego tosta i znowu zimne jajko (bo każdy lubi zimne jajko) i tylko ostatnia akcja to pokazówka – ale też nie dziwię się jej, że straciła apetyt
[b]gość, 12-10-15, 11:51 napisał(a):[/b]I bardzo dobrze, tez odsył jedzenie jak mi cos nie pasuje. Wielkie rzeczy…Jak jest włos albo coś jest za zimne to ok, ale takie gwiazdorzenie jak ona zrobiła to już jest przesada. Niektórzy czasami mam wrażenie tylko czekają aby pokazać co to nie oni i jakie to wielkie hrabiostwo nie przyszło, leczą swoje kompleksy zachowując się w ten sposób.
[b]gość, 12-10-15, 12:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 11:51 napisał(a):[/b]I bardzo dobrze, tez odsył jedzenie jak mi cos nie pasuje. Wielkie rzeczy…Jak jest włos albo coś jest za zimne to ok, ale takie gwiazdorzenie jak ona zrobiła to już jest przesada. Niektórzy czasami mam wrażenie tylko czekają aby pokazać co to nie oni i jakie to wielkie hrabiostwo nie przyszło, leczą swoje kompleksy zachowując się w ten sposób.[/quote]no przeciez jest napisane, ze bylo za zimne? a wczesnie nie bylo sciete (nie kazdy lubi jesc surowe bialko). pewnie tez kosztowalo majatek. wiec gdzie tu gwiazdorzenie? jak sie bierze 340$ za przygotowanie sniadania, to chyba powinno sie to sniadanie dobrze przygotowywac?
Ech, czasami się zastanawiam, jakbym ja się zachowywała mając tyle fanów, tyle pieniędzy, taką sławę i możliwości… Myślę, że kupiłabym sobie odjechaną chałupkę, uszczęśliwiła wszystkich w mojej rodzinie, zostawiłabym sobie trochę kasy na resztę życia oraz jeszcze trochę na “wszelki wypadek”, trochę bym zainwestowała, a resztę bym chyba rozdawała… Bo po co mi to, przecież wszystkiego bym nie wydała w życiu ani do grobu bym nie zabrała. Lubię uszczęśliwiać innych i chyba czasami bym sobie urządzała rundki po mieście żeby trochę kasy rozdać potrzebującym ludziom, zupełnie anonimowo. Może bym otworzyła sieć przytułków, gdzie żulom i bezdomnym dałabym możliwość umycia się, ogolenia, zapewniłabym im ciuchy i pomogła załatwić rozmowę kwalifikacyjną? Sama nie wiem ale wiem jedno, że życie takie na pieniądzach wbrew pozorom musi być smutne jeśli nie ma się z kim tym wszystkim dzielić. No ale może łatwo mi tak pisać, bo nie mam po prostu tyle pieniędzy, nie wiem sama.
[b]gość, 12-10-15, 11:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 11:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 10:46 napisał(a):[/b]W d…ie się poprzewracało a do pracy za 1300 to i jajko będzie smakowaćKochanie ona zdobyła Oskara, nie mierz jej swoją miarą.[/quote]mniejsza o to który zawód wnosi więcej pożytku w życie ludzkie – gdyby sama sobie robiła tosta to miałaby idealnego, ja tak robię z kawą, mam fioła na punkcie jej smaku i sama ją sobie robię, a jeśli już muszę wypić na mieście to wybieram najmocniejszą i nie dopijam ale nie jęczę[/quote]Dokładnie. Jak czasami coś mi nie smakuje to zostawiam jedząc w mieście, przecież to ma taki smak a nie inny i w karcie dań nie było gwarancji, że mi to będzie smakować. Zamawiam albo nie a to szef kuchni decyduje jakie co jest. Co do zawodu tej pani – jakby nie patrzyć ona pracuje w przemyśle rozrywkowym, jest trochę jak taki nadworny błazen (ale prestiż większy), ma za zadanie zapewnić rozrywkę mi czy tobie i z tego ta pani żyje. Ale to wina fanów, że celebrytów i gwiazdy traktują jak bóstwa, obklejają sobie plakatami pokoje i się prawie że do nich modlą. No to później taka gwiazda w końcu zaczyna się zachowywać jak bóstwo bo zaczyna wierzyć, że jest kimś wyjątkowym – no bo skoro wszyscy wokół ją podziwiają, chwalą a ona sama jest milionerką… Ale nie zrozumiem NIGDY jak aktorka, piłkarz czy piosenkarka mogą zarabiać tyle kasy za zabawianie publiki.
ona wybłagała tego Oskara, byli inni aktorzy bardziej utalentowani od niej ale skoro już zrobiła z tego szopkę i udzieliła tysiąc wywiadów, pewnie pomyśleli ‘ok damy jej nagrodę na odwal’
I tak jest brzydka
Kto to jest?
[b]gość, 12-10-15, 11:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 10:46 napisał(a):[/b]W d…ie się poprzewracało a do pracy za 1300 to i jajko będzie smakowaćKochanie ona zdobyła Oskara, nie mierz jej swoją miarą.[/quote]Doładnie. Ten jej uśmieszek mówi sam za siebie 🙂
Paskudne ma te zeby
[b]gość, 12-10-15, 11:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 10:46 napisał(a):[/b]W d…ie się poprzewracało a do pracy za 1300 to i jajko będzie smakowaćKochanie ona zdobyła Oskara, nie mierz jej swoją miarą.[/quote]mniejsza o to który zawód wnosi więcej pożytku w życie ludzkie – gdyby sama sobie robiła tosta to miałaby idealnego, ja tak robię z kawą, mam fioła na punkcie jej smaku i sama ją sobie robię, a jeśli już muszę wypić na mieście to wybieram najmocniejszą i nie dopijam ale nie jęczę
[b]gość, 12-10-15, 11:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 11:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-10-15, 10:46 napisał(a):[/b]W d…ie się poprzewracało a do pracy za 1300 to i jajko będzie smakowaćKochanie ona zdobyła Oskara, nie mierz jej swoją miarą.[/quote]Doładnie. Ten jej uśmieszek mówi sam za siebie :)[/quote] Czyli każdy zdobywca Oskara odwala takie akcje? Litości! Jak ktoś ma za wysokie mniemanie o sobie to zmienia się w nie wiadomo kogoś. Więcej pokory!
i miała rację!
[b]gość, 12-10-15, 10:46 napisał(a):[/b]W d…ie się poprzewracało a do pracy za 1300 to i jajko będzie smakowaćKochanie ona zdobyła Oskara, nie mierz jej swoją miarą.
W d…ie się poprzewracało a do pracy za 1300 to i jajko będzie smakować