Clooney ma sposób na urodę
George Clooney aż za dobrze zdaje sobie sprawę, że wiecznie młody i pięknie nie będzie.
Twierdzi, że to wszystko zasługa…fanów, którzy są szczerzy do bólu. Szczerzy i na tyle wierni, by ich ulubieniec mógł wygrywać coraz to nowe rankingi na najbardziej seksownego mężczyznę świata.
– Nie mam pojęcia jak reagować na wyniki tych plebiscytów – przekonuje Clooney. – Powiem, że jestem symbolem seksu, wyjdę na zarozumiałego idiotę. Jedyne, co mi pozostaje, podziękować. Wiem, że uroda szybko przemija, zresztą moi fani stale mi to uświadamiają. Mówią na przykład, że w rzeczywistości wyglądam o wiele starzej, niż na ekranie, lub że mam więcej siwych włosów, niż się spodziewali.
George ma dobrych fanów. Grunt to nie zwariować, np. na punkcie swojej osoby.
stary ale jary-jak dobre wino
Dżordż najlepszy na żywo :-)Przemiły gość 😀
zgadzam się z Vannesią ;P
I tak nie pokona w rankingu seksownych starszych panów Seana Connerego 😛
Może i już się postarzał, ale i tak jakoś ma w sobie coś takiego…pociągającego.
ach jakoś postarzał sie
Mnie się on podoba, mimo że jest starszy od mojego ojca.
kiedys byl….ale i tak wyglada spuper
on nie jest sexi
Wydaje mi się, że bycie symbolem seksu to coś więcej niż sam wygląd. To cała osobowość i sposób bycia. To po prostu to “coś”. Widocznie fani uważają, że on to ma.