[Co działo się w show-biznesie 10 lat temu?] Pamiętacie DZIEWICZĄ Gosię Andrzejewicz?
Gosia Andrzejewicz zyskała sławę prawie 15 lat temu. Z 20-letniej szarej myszki rozwinęła się w pięknego motyla. Zadebiutowała z zespołem Ivan i Delfin podczas konkursu Eurowizji w Kijowie. Później wystąpiła na Eurowizji jako reprezentantka Białorusi. Występy odbyły się bez większego echa.
Kariera Gosi Andrzejewicz
Podczas swojej największej kariery, kiedy wydała 18 teledysków, w tym kilka hitów nie należała do najszczuplejszych gwiazd. Z tego powodu często była powodem żartów i drwin. Z czasem popracowała nad swoim wyglądem i zaczęła ubierać się bardziej wyzywająco, ale też nie obyło się bez krytyki – pisano, że ten image nie pasuje do romantycznych piosenek, a pokazywanie nóg stało się elementem promocji piosenkarki.

Andrzejewicz zwierzyła się Super Expressowi, że po prostu schudła, co pomogło wyleczyć się z kompleksów i może sobie pozwolić na bardziej wyzywający strój.
Marzyłam o założeniu krótkiej spódniczki, ale nie czułabym się w niej dobrze. Teraz jednak mogę nosić to, na co mam ochotę – powiedziała pod koniec 2007 roku.
Głośno było o jej usunięciu charakterystycznego pieprzyka na twarzy. Na okładce gazety Kropki TV występował pieprzyk, a na oficjalnej stronie Gosi okładka była już bez pieprzyka.
Przecież Gosia nie powinna mieć kompleksów z tego powodu. Chodzi tu raczej o to, aby po zabiegu usunięcia pieprzyka w sieci pojawiały się jej jak najbardziej aktualne fotki. Pewnie dlatego sama postanowiła je \”wyczyścić\” (Photoshop?) – tak to skomentowaliśmy w 2007 roku.
O pieprzyku było tak głośno, że piosenkarka sama postanowiła wytłumaczyć, dlaczego go już nie ma.
Pieprzyk musiałam usunąć ze względów medycznych, a jak wiecie zdrowie jest najważniejsze! Ale nie martwcie się! Na twarzy mam jeszcze kilka pieprzyków, których na razie nie muszę usuwać:-) – napisała Andrzejewicz.

Przeboje Gosi Andrzejewicz
Nie ma w Polsce osoby, aby chociaż raz nie usłyszała przeboju “Pozwól żyć”. Singiel ten otworzył Gosi drzwi do kariery. Wiele statuetek zdobyła też dzięki singlom: “Słowa”, “Lustro” i “Trochę ciepła”.
W połowie 2007 roku zaliczyła małą wpadkę, kiedy przyznała, że wspomaga się playbackiem, a na festiwalu w Opolu jej zabroniono: “Moja muzyka jest bardzo nowoczesna i wielką rolę odgrywa w niej komputer, który generuje różne dźwięki, bez których nie sposób się obejść. Ten zakaz to dla mnie absurd, bo muszę zaśpiewać, moje piosenki w innej aranżacji, niż zna je publiczność” – powiedziała kiedyś “SuperExpressowi” Andrzejewicz przerażona koniecznością śpiewu na żywo.

Klęską jej kariery było wystąpienie w programie “Gwiazdy tańczą na lodzie” – na oczach widzów kłóciła się z Tomaszem Jacykowem. Nie zostało to dobrze odebrane.


Z czasem utwory Gosi stawały się obciachem. W Internecie anty fani zakładali funpage, na których wyśmiewali się jej stylizacje i wypowiedzi. Sama Gosia weszła z nimi w niepotrzebną polemikę.
Gosia Andrzejewicz sama nabrała Gosiomaniackich zachowań. Piosenkarka zdaje się mieć paranoję – otrzega fanów prowadzących jej blogi, by nie rozmawiali z jej „antyfanami”, by nie otwierali nawet od nich maili, bo zawierać one mogą w sobie niebezpieczne wirusy – pisaliśmy w 2008 roku.
Kolejnym powodem do drwin była wypowiedz Andrzejewicz z początku 2009 roku, kiedy ujawniła, że jest dziewicą: “Utrata dziewictwa to jest bardzo poważna sprawa w życiu każdej kobiety. Ja zamierzam z tym poczekać aż do ślubu. Nie czuję się z tym źle. Po prostu czekam na odpowiedniego mężczyznę – powiedziała “SuperExpressowi” 25-letnia piosenkarka.
Końcem jej kariery był album “Film” z 2014 roku, który nie został tak dobrze przyjęty, jak jej pierwsza płyta. Od paru lat za każdy razem, kiedy Andrzejewicz pojawi się na salonach, media piszą o jej wielkim powrocie, tak się jednak nie dzieje.


Ja lubie Gosię, możecie pisać o niej częściej 🙂
ona zawsze była odpustowa i wieśniacka, po kiego grzyba o niej w ogóle wspominać?