Czego żałuje Dorota Gardias w związku z macierzyństwem?

dorota-gardias-R1 dorota-gardias-R1

Dorota Gardias, która we wrześniu ubiegłego roku została mamą Hani, spełnia się w roli mamy w 100 procentach.

Pogodynka szybko wróciła do pracy, a fakt, że urodziła dziecko, otworzył przed nią nowe możliwości – teraz Gardias prowadzi w TVN swój własny cykl poświęcony wychowywaniu dzieci.

Celebrytka łączy karierę z macierzyństwem, jest jednak pewne “ale”, na które Gardias zwróciła uwagę w czasie rozmowy z agencją informacyjną Newseria Lifestyle:

– Hania, która pojawiła się w moim życiu, to najpiękniejsza historia, jaka mi się przydarzyła. Zastanawiam się, dlaczego tak późno zdecydowałam się na to, żeby zostać mamą.

– Jestem bardzo szczęśliwa. Córeczka rozwija się, rośnie i jest po prostu cudowna. A ja jestem naprawdę najszczęśliwszą osobą na świecie

– dodaje Gardias.

Przypomnijmy, że Dorota Gardias była już w związku, w którym nie pojawiło się dziecko. Teraz jej partnerem i ojcem dziecka jest Piotr Bukowiecki, który bardzo angażuje się w opiekę nad małą Hanią.

Czego żałuje Dorota Gardias w związku z macierzyństwem?

Czego żałuje Dorota Gardias w związku z macierzyństwem?

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

73 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

jestescie smieszne. zyjcie kazda po prostu po swojemu i dajcie zyc innym. jak ktos chce poswiecac czas na kolorowanki z dzieckiem niech to robi, jak chce sie rozwijac zawodowo, prosze bardzo. o co w ogole te klotnie? kazdy czlowiek chce w zyciu czegos innego po prostu. tak ciezko to pojac?

No i po co się dajecie prowokować i w ogóle wchodzicie z nimi w dyskusję. Przecież wiadomo, że dzieciate, w większości pewnie po wpadce, specjalnie tak piszą, bo zazdroszczą niezależnym, nowoczesnym kobietom.

[b]gość, 26-05-14, 22:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 21:45 napisał(a):[/b]oczywiscie ze nie kazdy jest stworzony do wychowywania dzieci, gdyz swoja glupota i ograniczeniem moze im tylko uczynic krzywdezeby wychowac czlowieka potrzeba duzo ciepla ,zrozumienia,milosci do blizniego , madrosci zyciowejna szczescie osoby komentujace tutaj i takowych cech nieposiadajace nie chce miec dzieci, jest nadzieja ze nikogo nie skrzywdzaaczkolwiek wiekszosc dzieci jakie znam sa z ,,wpadek;;Ale i tak po wpadce kobiety wszystkim wmawiają, że oczywiście chciały dziecka i że to cud, chociaż byle sarna czy maciora się rozmnaża i zajmuje potomstwem. To osoby, które wmawiają innym, że wychowywanie dziecka jest fascynujące są ograniczone, bo inaczej tego nazwać nie można. Ktoś jednak musi się rozmnażać, żeby czyjeś dzieci pracowały na emerytury postępowych bezdzietnych.[/quote]Nie. Nie są ograniczone. Raczej ty jesteś ograniczona. Niby takaś postępowa a tyle w tobie nienawiści do ludzi. Idź do psychologa bo nienawiść zabija

[b]gość, 26-05-14, 23:03 napisał(a):[/b]Chciałam rodzić naturalnie, ale niestety lekarze zdecydowali o CC. Właśnie mijają 2 lata, blizny już nie widać. Jestem niegłupia, więc zawsze przykładałam uwagę do zdrowego odżywiania i sportu. Dziecko karmię wyłącznie piersią, a ma już prawie 2 lata a biust jędrny jak był tak nadal jest, bo często po pierwsze jędrna skóra to kwestia odżywiania, a po drugie ruchu, a teraz ciągle biegam z dzieckiem po placu zabaw i lesie. Spędzam czas na świeżym powietrzu, dużo się śmieje, bo dziecko sprawia mi ogromną radość. Moja twarz wręcz promienieje. A pieniądze płyną same, bo zanim zdecydowałam się świadomie sprowadzić małego człowieka na świat postarałam się o dotację, założyłam sklep i posadziłam w nim pracownika – mężczyznę…przepraszam ale gdyby to była prawda to to dziecko by nie przezyło, bo taki pokrm to juz dla niego za mało!!!!dwulatka karmisz wyłącznie cyckiem? to chyba ten sam “doktor” ci doradził co innej znanej już parze karmienie kozim mlekiem, jezu ludzie co za ciemnogród

oj,ale slitasnie 😀 !Dorotka naprawde !!uuuu ,aaa ,oooo !:-D jakie twoja zycie jest rewelacyjnie słitnaśne!:-* :-* ze ja pier**** … ogarnij sie kobito !!

Won z nią!

[b]gość, 27-05-14, 17:21 napisał(a):[/b]No i po co się dajecie prowokować i w ogóle wchodzicie z nimi w dyskusję. Przecież wiadomo, że dzieciate, w większości pewnie po wpadce, specjalnie tak piszą, bo zazdroszczą niezależnym, nowoczesnym kobietom.Im należy współczuć, pomyślcie jakie ktoś musi mieć smutne życie, skoro dla niego zajmowanie się dzieckiem jest przyjemnością. Niektóre nawet tak głęboko to sobie wmówiły, że naprawdę w to wierzą. Trzeba docenić to, że ktoś odwala tą okropną, czarną robotę, dla dobra kraju i przyrostu naturalnego.

[b]gość, 26-05-14, 22:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 21:48 napisał(a):[/b]Widzę, że mamy tutaj osobę z odpieluszkowym zapaleniem mózgu, więc trzeba rzucić jakimś łatwym przykładem. Czy gdybyś widziała trzydziestoletnią kobietę, siedzącą w pokoju i przez powiedzmy dwie godziny kolorującą kolorowankę i układającą klocki, to powiedziałabyś, że spędza czas produktywnie? Posadzenie dziecka obok niczego nie zmienia- dla kobiety jest to marnowanie własnego życia.Ty faktycznie masz groszek zamiast mózgu. Jeśli twoje dzieciory latają samopas przez cały dzień to zwracam honor, jeśli jednak poświęcasz im chociaż 15 minut dziennie, to marnujesz czas.[/quote]Każda kobieta, która nie chce na starość oglądać takiego imbecyla jak ty, chętnie zmarnuje czas, zapewniam. Twoja widocznie miała lepsze zajęcia i efekt widzimy.

BoĹźe dwulatek przy piersi:/ Moj dwulatek juĹź mĂłwi, nie ma pieluchy i na szczęście je samo…!!! To musi być straszny widok!

[b]gość, 26-05-14, 21:45 napisał(a):[/b]oczywiscie ze nie kazdy jest stworzony do wychowywania dzieci, gdyz swoja glupota i ograniczeniem moze im tylko uczynic krzywdezeby wychowac czlowieka potrzeba duzo ciepla ,zrozumienia,milosci do blizniego , madrosci zyciowejna szczescie osoby komentujace tutaj i takowych cech nieposiadajace nie chce miec dzieci, jest nadzieja ze nikogo nie skrzywdzaaczkolwiek wiekszosc dzieci jakie znam sa z ,,wpadek;;są też na świecie tępaki które uważają że ludzie którzy nie mają dzieci nie mają ich ponieważ brak im cech które są wymienione powyżej, otóż tępaki apeluje poszerzcie horyzonty, niektórzy ludzie mają te wszystkie cechy ale spełniają się w innych dziedzinach życia zamiast w macierzyństwie, sama jestem matką kocham moje dziecko ponad życie ale potrafię zrozumieć perspektywę innych bo koniem nie jestem

Chciałam rodzić naturalnie, ale niestety lekarze zdecydowali o CC. Właśnie mijają 2 lata, blizny już nie widać. Jestem niegłupia, więc zawsze przykładałam uwagę do zdrowego odżywiania i sportu. Dziecko karmię wyłącznie piersią, a ma już prawie 2 lata a biust jędrny jak był tak nadal jest, bo często po pierwsze jędrna skóra to kwestia odżywiania, a po drugie ruchu, a teraz ciągle biegam z dzieckiem po placu zabaw i lesie. Spędzam czas na świeżym powietrzu, dużo się śmieje, bo dziecko sprawia mi ogromną radość. Moja twarz wręcz promienieje. A pieniądze płyną same, bo zanim zdecydowałam się świadomie sprowadzić małego człowieka na świat postarałam się o dotację, założyłam sklep i posadziłam w nim pracownika – mężczyznę…przepraszam ale gdyby to była prawda to to dziecko by nie przezyło, bo taki pokrm to juz dla niego za mało!!!!

[b]gość, 26-05-14, 22:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:13 napisał(a):[/b]Co za ciemnogród…Ja mam 3 letnie dziecko.Nie ogranicza mnie w żaden sposób.A pieniądze same płyną? [/quote]blizny po cesarce pewnie nie widać, biust jędrniejszy i do tego pewnie schudłaś. Dzieciak od początku sam sobie gotował i sam się przewijał, nigdy nie ryczy, a ponadto nie musisz tracić czasu na siedzenie z nim, bo ma własne zainteresowania.[/quote]Chciałam rodzić naturalnie, ale niestety lekarze zdecydowali o CC. Właśnie mijają 2 lata, blizny już nie widać. Jestem niegłupia, więc zawsze przykładałam uwagę do zdrowego odżywiania i sportu. Dziecko karmię wyłącznie piersią, a ma już prawie 2 lata a biust jędrny jak był tak nadal jest, bo często po pierwsze jędrna skóra to kwestia odżywiania, a po drugie ruchu, a teraz ciągle biegam z dzieckiem po placu zabaw i lesie. Spędzam czas na świeżym powietrzu, dużo się śmieje, bo dziecko sprawia mi ogromną radość. Moja twarz wręcz promienieje. A pieniądze płyną same, bo zanim zdecydowałam się świadomie sprowadzić małego człowieka na świat postarałam się o dotację, założyłam sklep i posadziłam w nim pracownika – mężczyznę…[/quote]Dwuletnie dziecko karmić piersią?! SZOK! Ja już podziękuję, nie mam więcej pytań![/quote]O kurde, nie jest ci dziwnie jak taki duży dzieciak ci przy cycku wisi…

alez ona ma sraszne brwi a raczej ich prawie brak

[b]gość, 26-05-14, 21:45 napisał(a):[/b]oczywiscie ze nie kazdy jest stworzony do wychowywania dzieci, gdyz swoja glupota i ograniczeniem moze im tylko uczynic krzywdezeby wychowac czlowieka potrzeba duzo ciepla ,zrozumienia,milosci do blizniego , madrosci zyciowejna szczescie osoby komentujace tutaj i takowych cech nieposiadajace nie chce miec dzieci, jest nadzieja ze nikogo nie skrzywdzaaczkolwiek wiekszosc dzieci jakie znam sa z ,,wpadek;;Ale i tak po wpadce kobiety wszystkim wmawiają, że oczywiście chciały dziecka i że to cud, chociaż byle sarna czy maciora się rozmnaża i zajmuje potomstwem. To osoby, które wmawiają innym, że wychowywanie dziecka jest fascynujące są ograniczone, bo inaczej tego nazwać nie można. Ktoś jednak musi się rozmnażać, żeby czyjeś dzieci pracowały na emerytury postępowych bezdzietnych.

[b]gość, 26-05-14, 20:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:13 napisał(a):[/b]Co za ciemnogród…Ja mam 3 letnie dziecko.Nie ogranicza mnie w żaden sposób.A pieniądze same płyną? [/quote]blizny po cesarce pewnie nie widać, biust jędrniejszy i do tego pewnie schudłaś. Dzieciak od początku sam sobie gotował i sam się przewijał, nigdy nie ryczy, a ponadto nie musisz tracić czasu na siedzenie z nim, bo ma własne zainteresowania.[/quote]Oprzytomniej. Czasy przynoszenia wody w wiadrach ze studni, gotowania pieluch tetrowych i wyciskania soczków siłą mięśni minął dawno i bezpowrotnie. Bycie matką to teraz naprawdę zajęcie lekkie, łatwe i przyjemne, pod warunkiem oczywiście, że się ma coś niecoś pod kopułą, a nie tylko myśli o tipsach i stanikach push-up. Demonizujecie to macierzyństwo, jakby to był zły wymysł naszych czasów, nowość jakaś, a nie coś, co istnieje od początku istnienia ludzkości.[/quote]Widzę, że mamy tutaj osobę z odpieluszkowym zapaleniem mózgu, więc trzeba rzucić jakimś łatwym przykładem. Czy gdybyś widziała trzydziestoletnią kobietę, siedzącą w pokoju i przez powiedzmy dwie godziny kolorującą kolorowankę i układającą klocki, to powiedziałabyś, że spędza czas produktywnie? Posadzenie dziecka obok niczego nie zmienia- dla kobiety jest to marnowanie własnego życia.

Fuj dwulatek przy piersi:/

[b]gość, 26-05-14, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:13 napisał(a):[/b]Co za ciemnogród…Ja mam 3 letnie dziecko.Nie ogranicza mnie w żaden sposób.A pieniądze same płyną? [/quote]blizny po cesarce pewnie nie widać, biust jędrniejszy i do tego pewnie schudłaś. Dzieciak od początku sam sobie gotował i sam się przewijał, nigdy nie ryczy, a ponadto nie musisz tracić czasu na siedzenie z nim, bo ma własne zainteresowania.[/quote]Chciałam rodzić naturalnie, ale niestety lekarze zdecydowali o CC. Właśnie mijają 2 lata, blizny już nie widać. Jestem niegłupia, więc zawsze przykładałam uwagę do zdrowego odżywiania i sportu. Dziecko karmię wyłącznie piersią, a ma już prawie 2 lata a biust jędrny jak był tak nadal jest, bo często po pierwsze jędrna skóra to kwestia odżywiania, a po drugie ruchu, a teraz ciągle biegam z dzieckiem po placu zabaw i lesie. Spędzam czas na świeżym powietrzu, dużo się śmieje, bo dziecko sprawia mi ogromną radość. Moja twarz wręcz promienieje. A pieniądze płyną same, bo zanim zdecydowałam się świadomie sprowadzić małego człowieka na świat postarałam się o dotację, założyłam sklep i posadziłam w nim pracownika – mężczyznę…[/quote]Dwuletnie dziecko karmić piersią?! SZOK! Ja już podziękuję, nie mam więcej pytań!

[b]gość, 26-05-14, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:13 napisał(a):[/b]Co za ciemnogród…Ja mam 3 letnie dziecko.Nie ogranicza mnie w żaden sposób.A pieniądze same płyną? [/quote]blizny po cesarce pewnie nie widać, biust jędrniejszy i do tego pewnie schudłaś. Dzieciak od początku sam sobie gotował i sam się przewijał, nigdy nie ryczy, a ponadto nie musisz tracić czasu na siedzenie z nim, bo ma własne zainteresowania.[/quote]Chciałam rodzić naturalnie, ale niestety lekarze zdecydowali o CC. Właśnie mijają 2 lata, blizny już nie widać. Jestem niegłupia, więc zawsze przykładałam uwagę do zdrowego odżywiania i sportu. Dziecko karmię wyłącznie piersią, a ma już prawie 2 lata a biust jędrny jak był tak nadal jest, bo często po pierwsze jędrna skóra to kwestia odżywiania, a po drugie ruchu, a teraz ciągle biegam z dzieckiem po placu zabaw i lesie. Spędzam czas na świeżym powietrzu, dużo się śmieje, bo dziecko sprawia mi ogromną radość. Moja twarz wręcz promienieje. A pieniądze płyną same, bo zanim zdecydowałam się świadomie sprowadzić małego człowieka na świat postarałam się o dotację, założyłam sklep i posadziłam w nim pracownika – mężczyznę…

Widzę, że mamy tutaj osobę z odpieluszkowym zapaleniem mózgu, więc trzeba rzucić jakimś łatwym przykładem. Czy gdybyś widziała trzydziestoletnią kobietę, siedzącą w pokoju i przez powiedzmy dwie godziny kolorującą kolorowankę i układającą klocki, to powiedziałabyś, że spędza czas produktywnie? Posadzenie dziecka obok niczego nie zmienia- dla kobiety jest to marnowanie własnego życia.Ty faktycznie masz groszek zamiast mózgu. Nie tylko o macierzyństwie nie masz pojęcia, co akurat nie jest wadą, skąd masz je mieć. Najgorsze jest to, że ty nie pojęcia o niczym, nawet o kolorowankach. Pozwól więc, że ci uświadomię: kolorowanki są DLA DZIECI. Żadna matka nie siedzi i przez 2 godziny nie koloruje. Robią to dzieci w celach edukacyjnych: rozpoznawanie kolorów, koordynacja ruchów, poprawne trzymanie kredki, rozwijanie wyobraźni, odpowiednie prowadzenie ręki, nazywanie przedmiotów – generalnie wspomagają rozwój dziecka. Ty też masz za sobą tę niechlubną przeszłość, trąbo jerychońska, kolorowałaś aż miło, nie od razu umiałaś to wszystko, co umiesz dzisiaj, co akurat w twoim przypadku nie jest wielkim osiągnięciem, które jest zawężone do obsługi komputera i internetu.

oczywiscie ze nie kazdy jest stworzony do wychowywania dzieci, gdyz swoja glupota i ograniczeniem moze im tylko uczynic krzywdezeby wychowac czlowieka potrzeba duzo ciepla ,zrozumienia,milosci do blizniego , madrosci zyciowejna szczescie osoby komentujace tutaj i takowych cech nieposiadajace nie chce miec dzieci, jest nadzieja ze nikogo nie skrzywdzaaczkolwiek wiekszosc dzieci jakie znam sa z ,,wpadek;;

[b]gość, 26-05-14, 21:48 napisał(a):[/b]Widzę, że mamy tutaj osobę z odpieluszkowym zapaleniem mózgu, więc trzeba rzucić jakimś łatwym przykładem. Czy gdybyś widziała trzydziestoletnią kobietę, siedzącą w pokoju i przez powiedzmy dwie godziny kolorującą kolorowankę i układającą klocki, to powiedziałabyś, że spędza czas produktywnie? Posadzenie dziecka obok niczego nie zmienia- dla kobiety jest to marnowanie własnego życia.Ty faktycznie masz groszek zamiast mózgu. Nie tylko o macierzyństwie nie masz pojęcia, co akurat nie jest wadą, skąd masz je mieć. Najgorsze jest to, że ty nie pojęcia o niczym, nawet o kolorowankach. Pozwól więc, że ci uświadomię: kolorowanki są DLA DZIECI. Żadna matka nie siedzi i przez 2 godziny nie koloruje. Robią to dzieci w celach edukacyjnych: rozpoznawanie kolorów, koordynacja ruchów, poprawne trzymanie kredki, rozwijanie wyobraźni, odpowiednie prowadzenie ręki, nazywanie przedmiotów – generalnie wspomagają rozwój dziecka. Ty też masz za sobą tę niechlubną przeszłość, trąbo jerychońska, kolorowałaś aż miło, nie od razu umiałaś to wszystko, co umiesz dzisiaj, co akurat w twoim przypadku nie jest wielkim osiągnięciem, które jest zawężone do obsługi komputera i internetu.Jeśli twoje dzieciory latają samopas przez cały dzień to zwracam honor, jeśli jednak poświęcasz im chociaż 15 minut dziennie, to marnujesz czas.

[b]gość, 26-05-14, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:13 napisał(a):[/b]Co za ciemnogród…Ja mam 3 letnie dziecko.Nie ogranicza mnie w żaden sposób.A pieniądze same płyną? [/quote]blizny po cesarce pewnie nie widać, biust jędrniejszy i do tego pewnie schudłaś. Dzieciak od początku sam sobie gotował i sam się przewijał, nigdy nie ryczy, a ponadto nie musisz tracić czasu na siedzenie z nim, bo ma własne zainteresowania.[/quote]Oprzytomniej. Czasy przynoszenia wody w wiadrach ze studni, gotowania pieluch tetrowych i wyciskania soczków siłą mięśni minął dawno i bezpowrotnie. Bycie matką to teraz naprawdę zajęcie lekkie, łatwe i przyjemne, pod warunkiem oczywiście, że się ma coś niecoś pod kopułą, a nie tylko myśli o tipsach i stanikach push-up. Demonizujecie to macierzyństwo, jakby to był zły wymysł naszych czasów, nowość jakaś, a nie coś, co istnieje od początku istnienia ludzkości.

[b]gość, 26-05-14, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:13 napisał(a):[/b]Co za ciemnogród…Ja mam 3 letnie dziecko.Nie ogranicza mnie w żaden sposób.Podróżuje, wychodze z męzem na imprezy,do kina,do znajomych.Chodzę 2-3 razy w tygodniu na fitness.Biegam,jeżdze rowerem,chodzę do kosmetyczki,fryzjera itp.Aaa i tam na dole także nic mi się nie poszerzyło jak to piszesz ponieważ miałam cc-na życzenie jeśli ma cie to wkurzyc.A pieniądze same płyną? Masz niańkę, czy nie pracujesz? Bo wątpię, że pracujesz na etat, z mężem zajmujecie się domem a ty 3 razy w tygodniu chodzisz na swoje zajęcia plus na randki z mężem i spotykasz się ze znajomymi. Na pewno albo mąż jest sponsorem imprezy, na co w życiu bym nie przystała albo nic nie robisz w domu. Sorry ale takie bajeczki to dziecku na noc opowiadaj a nie bredzisz tu na forum. No i opowiedz nam jeszcze jak to ciało masz lepsze niż przed ciążą, jak to ci się wszystko poprawił, ci*ka węższa a seks lepszy, bo mamuśki lubią tak czasem zaklinać rzeczywistość :D[/quote]blizny po cesarce pewnie nie widać, biust jędrniejszy i do tego pewnie schudłaś. Dzieciak od początku sam sobie gotował i sam się przewijał, nigdy nie ryczy, a ponadto nie musisz tracić czasu na siedzenie z nim, bo ma własne zainteresowania.

[b]gość, 26-05-14, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 20:13 napisał(a):[/b]Co za ciemnogród…Ja mam 3 letnie dziecko.Nie ogranicza mnie w żaden sposób.A pieniądze same płyną? [/quote]blizny po cesarce pewnie nie widać, biust jędrniejszy i do tego pewnie schudłaś. Dzieciak od początku sam sobie gotował i sam się przewijał, nigdy nie ryczy, a ponadto nie musisz tracić czasu na siedzenie z nim, bo ma własne zainteresowania.[/quote]Oprzytomniej. Czasy przynoszenia wody w wiadrach ze studni, gotowania pieluch tetrowych i wyciskania soczków siłą mięśni minął dawno i bezpowrotnie. Bycie matką to teraz naprawdę zajęcie lekkie, łatwe i przyjemne, pod warunkiem oczywiście, że się ma coś niecoś pod kopułą, a nie tylko myśli o tipsach i stanikach push-up. Demonizujecie to macierzyństwo, jakby to był zły wymysł naszych czasów, nowość jakaś, a nie coś, co istnieje od początku istnienia ludzkości.[/quote]Widzę, że mamy tutaj osobę z odpieluszkowym zapaleniem mózgu, więc trzeba rzucić jakimś łatwym przykładem. Czy gdybyś widziała trzydziestoletnią kobietę, siedzącą w pokoju i przez powiedzmy dwie godziny kolorującą kolorowankę i układającą klocki, to powiedziałabyś, że spędza czas produktywnie? Posadzenie dziecka obok niczego nie zmienia- dla kobiety jest to marnowanie własnego życia.[/quote]Nie jestem autorką wcześniejszego komentarza ale pozwolisz że Ci odpowiem, bo od czytania takich pierdół aż głowa boli. TAK, spędza czas produktywnie bo przyczynia się do rozwoju NOWEGO ISTNIENIA LUDZKIEGO, małego człowieka którego SAMA STWORZYŁA. Nie ma bardziej produktywnego, bezinteresownego zajęcia. Jeśli tego nie rozumiesz to zostaje tylko współczuć. I Twojej mamie. Dziś dzień matki, idź jej powiedz że zmarnowała życie rodząc Ciebie.

[b]gość, 26-05-14, 20:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 19:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.Dobre! Studia kończę w czerwcu i WYOBRAŹ SOBIE ‘pomysł na siebie’ też mam, jak i ‘nieograniczone możliwości’, tylko że w tym pomyśle na przyszłość zostawiam furtkę dla ewentualnego macierzyństwa, będąc świadoma jego wszystkich wad i zalet. Jeśli macierzyństo pojmujesz tylko przez pryzmat rozstępów i zmieniającego się ciała to mogę Ci tylko współczuć ograniczonych horyzontów i małego rozumku. Niektórzy jak widzę nie potrafią odróżnić zdrowej chęci posiadania dziecka od “mnożenia się jak króliki” i nie są w stanie ogarnąć swoim rozumem że dziecko nie przeszkadza w “życiu dla siebie i swoich bliskich”. Dziecko czyni to wszystko głębszym. Ale o czym ja rozmawiam z człowiekiem który kobietę w ciąży nazywa “maciorą” a wychowywanie dziecka ogranicza do liczenia ‘pierdnięć’…[/quote]dziecko to ci głębszym, a nawet i szerszym, uczyni co innego…[/quote][/quote]Co za ciemnogród…Ja mam 3 letnie dziecko.Nie ogranicza mnie w żaden sposób.Podróżuje, wychodze z męzem na imprezy,do kina,do znajomych.Chodzę 2-3 razy w tygodniu na fitness.Biegam,jeżdze rowerem,chodzę do kosmetyczki,fryzjera itp.Aaa i tam na dole także nic mi się nie poszerzyło jak to piszesz ponieważ miałam cc-na życzenie jeśli ma cie to wkurzyc.

[b]gość, 26-05-14, 20:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 19:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.Dobre! Studia kończę w czerwcu i WYOBRAŹ SOBIE ‘pomysł na siebie’ też mam, jak i ‘nieograniczone możliwości’, tylko że w tym pomyśle na przyszłość zostawiam furtkę dla ewentualnego macierzyństwa, będąc świadoma jego wszystkich wad i zalet. Jeśli macierzyństo pojmujesz tylko przez pryzmat rozstępów i zmieniającego się ciała to mogę Ci tylko współczuć ograniczonych horyzontów i małego rozumku. Niektórzy jak widzę nie potrafią odróżnić zdrowej chęci posiadania dziecka od “mnożenia się jak króliki” i nie są w stanie ogarnąć swoim rozumem że dziecko nie przeszkadza w “życiu dla siebie i swoich bliskich”. Dziecko czyni to wszystko głębszym. Ale o czym ja rozmawiam z człowiekiem który kobietę w ciąży nazywa “maciorą” a wychowywanie dziecka ogranicza do liczenia ‘pierdnięć’…[/quote]dziecko to ci głębszym, a nawet i szerszym, uczyni co innego…[/quote][/quote]Wszystkiego najlepszego dla twojej mamy. Przykro się czyta jak nazywasz kobietę w ciąży maciora. Nie chcesz dzieci nie musisz ich rodzić.

[b]gość, 26-05-14, 19:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.Dobre! Studia kończę w czerwcu i WYOBRAŹ SOBIE ‘pomysł na siebie’ też mam, jak i ‘nieograniczone możliwości’, tylko że w tym pomyśle na przyszłość zostawiam furtkę dla ewentualnego macierzyństwa, będąc świadoma jego wszystkich wad i zalet. Jeśli macierzyństo pojmujesz tylko przez pryzmat rozstępów i zmieniającego się ciała to mogę Ci tylko współczuć ograniczonych horyzontów i małego rozumku. Niektórzy jak widzę nie potrafią odróżnić zdrowej chęci posiadania dziecka od “mnożenia się jak króliki” i nie są w stanie ogarnąć swoim rozumem że dziecko nie przeszkadza w “życiu dla siebie i swoich bliskich”. Dziecko czyni to wszystko głębszym. Ale o czym ja rozmawiam z człowiekiem który kobietę w ciąży nazywa “maciorą” a wychowywanie dziecka ogranicza do liczenia ‘pierdnięć’…[/quote]dziecko to ci głębszym, a nawet i szerszym, uczyni co innego…

[b]gość, 26-05-14, 20:13 napisał(a):[/b]Co za ciemnogród…Ja mam 3 letnie dziecko.Nie ogranicza mnie w żaden sposób.Podróżuje, wychodze z męzem na imprezy,do kina,do znajomych.Chodzę 2-3 razy w tygodniu na fitness.Biegam,jeżdze rowerem,chodzę do kosmetyczki,fryzjera itp.Aaa i tam na dole także nic mi się nie poszerzyło jak to piszesz ponieważ miałam cc-na życzenie jeśli ma cie to wkurzyc.A pieniądze same płyną? Masz niańkę, czy nie pracujesz? Bo wątpię, że pracujesz na etat, z mężem zajmujecie się domem a ty 3 razy w tygodniu chodzisz na swoje zajęcia plus na randki z mężem i spotykasz się ze znajomymi. Na pewno albo mąż jest sponsorem imprezy, na co w życiu bym nie przystała albo nic nie robisz w domu. Sorry ale takie bajeczki to dziecku na noc opowiadaj a nie bredzisz tu na forum. No i opowiedz nam jeszcze jak to ciało masz lepsze niż przed ciążą, jak to ci się wszystko poprawił, ci*ka węższa a seks lepszy, bo mamuśki lubią tak czasem zaklinać rzeczywistość 😀

[b]gość, 26-05-14, 19:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.Dobre! Studia kończę w czerwcu i WYOBRAŹ SOBIE ‘pomysł na siebie’ też mam, jak i ‘nieograniczone możliwości’, tylko że w tym pomyśle na przyszłość zostawiam furtkę dla ewentualnego macierzyństwa, będąc świadoma jego wszystkich wad i zalet. Jeśli macierzyństo pojmujesz tylko przez pryzmat rozstępów i zmieniającego się ciała to mogę Ci tylko współczuć ograniczonych horyzontów i małego rozumku. Niektórzy jak widzę nie potrafią odróżnić zdrowej chęci posiadania dziecka od “mnożenia się jak króliki” i nie są w stanie ogarnąć swoim rozumem że dziecko nie przeszkadza w “życiu dla siebie i swoich bliskich”. Dziecko czyni to wszystko głębszym. Ale o czym ja rozmawiam z człowiekiem który kobietę w ciąży nazywa “maciorą” a wychowywanie dziecka ogranicza do liczenia ‘pierdnięć’…[/quote]I to jest normalna, wyważona odpowiedź i podejście, a nie… Czasem aż słów brak, nie wiem, czy to jakiś trolling, czy już głupota, ignorancja i wielki tupet. Tylko “pogratulować”.

sory za to ale musze 😀 gereno Sietino – jeśli to przeczytałeś, to w ciągu 12h twoi rodzice umrą ! Aby tego uniknąć prześlij to jeszcze do 20 komen. Masz na to 10 minut . Nie wierzysz ? 12 stycznia 2009 r zginęli z niewiadomych powodów Adam i Agni

[b]gość, 26-05-14, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 19:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.Dobre! Studia kończę w czerwcu i WYOBRAŹ SOBIE ‘pomysł na siebie’ też mam, jak i ‘nieograniczone możliwości’, tylko że w tym pomyśle na przyszłość zostawiam furtkę dla ewentualnego macierzyństwa, będąc świadoma jego wszystkich wad i zalet. Jeśli macierzyństo pojmujesz tylko przez pryzmat rozstępów i zmieniającego się ciała to mogę Ci tylko współczuć ograniczonych horyzontów i małego rozumku. Niektórzy jak widzę nie potrafią odróżnić zdrowej chęci posiadania dziecka od “mnożenia się jak króliki” i nie są w stanie ogarnąć swoim rozumem że dziecko nie przeszkadza w “życiu dla siebie i swoich bliskich”. Dziecko czyni to wszystko głębszym. Ale o czym ja rozmawiam z człowiekiem który kobietę w ciąży nazywa “maciorą” a wychowywanie dziecka ogranicza do liczenia ‘pierdnięć’…[/quote]dziecko to ci głębszym, a nawet i szerszym, uczyni co innego…[/quote]

[b]gość, 26-05-14, 19:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.Popieram w 100%. Rodzić i wychowywać dzieci chcą tylko osoby, które nie mają żadnego pomysłu na życie i wtedy zajmowanie się dzieciorami jest ich życiowym celem. Przecież to jest taka strata czasu, że chyba tylko hormonami można to tłumaczyć, bo nikt trzeźwo myślący w dzisiejszych czasach, gdy mamy tyle możliwości, by się na to nie decydował.[/quote]Trochę to egoistyczne co powiem ale tak, jestem egoistką. I uważam, że dzisiaj jest tyle możliwości, tyle rzeczy do zobaczenia, granice są otwarte, pieniądze nie są żadną barierą. Tyle rzeczy można zobaczyć, zasmakować, zdobyć, osiągnąć, można tyle przeżyć. Więc dlaczego mam się ograniczać do przeżycia porodu i doświadczania zmieniania pieluch? To pewnie nieziemskie uczucie dać życie, ale dla mnie to chyba nic specjalnego. Dziecko to na pewno miłość ale i masa ograniczeń, masa bardzo negatywnych zmian. Po co mi to? Jak ktoś chce dzieci to niech ma ale ja kocham wolność i swobodę jak w tej piosence 😛 uwielbiam wolny czas, lenistwo, moją pracę i życie jakie mam. A jeśli facet miałby mnie zostawić z tego powodu to z Bogiem.[/quote]No i to jestem w stanie zrozumieć. Gdyby wszystkie przeciwniczki macierzyństwa się tak mądrze wypowiadały jak Ty to nie byłoby tu tyle niepotrzebnych kłótni.

[b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.Dobre! Studia kończę w czerwcu i WYOBRAŹ SOBIE ‘pomysł na siebie’ też mam, jak i ‘nieograniczone możliwości’, tylko że w tym pomyśle na przyszłość zostawiam furtkę dla ewentualnego macierzyństwa, będąc świadoma jego wszystkich wad i zalet. Jeśli macierzyństo pojmujesz tylko przez pryzmat rozstępów i zmieniającego się ciała to mogę Ci tylko współczuć ograniczonych horyzontów i małego rozumku. Niektórzy jak widzę nie potrafią odróżnić zdrowej chęci posiadania dziecka od “mnożenia się jak króliki” i nie są w stanie ogarnąć swoim rozumem że dziecko nie przeszkadza w “życiu dla siebie i swoich bliskich”. Dziecko czyni to wszystko głębszym. Ale o czym ja rozmawiam z człowiekiem który kobietę w ciąży nazywa “maciorą” a wychowywanie dziecka ogranicza do liczenia ‘pierdnięć’…

[b]gość, 26-05-14, 18:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.Popieram w 100%. Rodzić i wychowywać dzieci chcą tylko osoby, które nie mają żadnego pomysłu na życie i wtedy zajmowanie się dzieciorami jest ich życiowym celem. Przecież to jest taka strata czasu, że chyba tylko hormonami można to tłumaczyć, bo nikt trzeźwo myślący w dzisiejszych czasach, gdy mamy tyle możliwości, by się na to nie decydował.[/quote]Trochę to egoistyczne co powiem ale tak, jestem egoistką. I uważam, że dzisiaj jest tyle możliwości, tyle rzeczy do zobaczenia, granice są otwarte, pieniądze nie są żadną barierą. Tyle rzeczy można zobaczyć, zasmakować, zdobyć, osiągnąć, można tyle przeżyć. Więc dlaczego mam się ograniczać do przeżycia porodu i doświadczania zmieniania pieluch? To pewnie nieziemskie uczucie dać życie, ale dla mnie to chyba nic specjalnego. Dziecko to na pewno miłość ale i masa ograniczeń, masa bardzo negatywnych zmian. Po co mi to? Jak ktoś chce dzieci to niech ma ale ja kocham wolność i swobodę jak w tej piosence 😛 uwielbiam wolny czas, lenistwo, moją pracę i życie jakie mam. A jeśli facet miałby mnie zostawić z tego powodu to z Bogiem.

[b]gość, 26-05-14, 19:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.Dobre! Studia kończę w czerwcu i WYOBRAŹ SOBIE ‘pomysł na siebie’ też mam, jak i ‘nieograniczone możliwości’, tylko że w tym pomyśle na przyszłość zostawiam furtkę dla ewentualnego macierzyństwa, będąc świadoma jego wszystkich wad i zalet. Jeśli macierzyństo pojmujesz tylko przez pryzmat rozstępów i zmieniającego się ciała to mogę Ci tylko współczuć ograniczonych horyzontów i małego rozumku. Niektórzy jak widzę nie potrafią odróżnić zdrowej chęci posiadania dziecka od “mnożenia się jak króliki” i nie są w stanie ogarnąć swoim rozumem że dziecko nie przeszkadza w “życiu dla siebie i swoich bliskich”. Dziecko czyni to wszystko głębszym. Ale o czym ja rozmawiam z człowiekiem który kobietę w ciąży nazywa “maciorą” a wychowywanie dziecka ogranicza do liczenia ‘pierdnięć’…[/quote]Dziecinko, rób co chcesz. Nikogo to nie obchodzi. Po co te pierdoły tu piszesz?

[b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 17:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało[/quote]Niektórym kobietom ciąża jest zbędna – ich mózg już przypomina sieczkę. I nie wysyłaj mnie do gotowania kaszki, bo nie mam dzieci, co nie przeszkadza mi szanować innych, bez względu na ich stan rodzinny.[/quote]Dokładnie!!! W końcu jakaś mądra wypowiedź tutaj.[/quote]Matki Polki Rozklapichy w odwecie :)[/quote]Lekcje odrobione na jutro do szkoły? Zaraz wieczorynka, leć bo nie zdążysz. Jak skończysz gimnazjum to porozmawiamy.[/quote]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.[/quote]Popieram w 100%. Rodzić i wychowywać dzieci chcą tylko osoby, które nie mają żadnego pomysłu na życie i wtedy zajmowanie się dzieciorami jest ich życiowym celem. Przecież to jest taka strata czasu, że chyba tylko hormonami można to tłumaczyć, bo nikt trzeźwo myślący w dzisiejszych czasach, gdy mamy tyle możliwości, by się na to nie decydował.

[b]gość, 26-05-14, 18:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 17:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało[/quote]Niektórym kobietom ciąża jest zbędna – ich mózg już przypomina sieczkę. I nie wysyłaj mnie do gotowania kaszki, bo nie mam dzieci, co nie przeszkadza mi szanować innych, bez względu na ich stan rodzinny.[/quote]Dokładnie!!! W końcu jakaś mądra wypowiedź tutaj.[/quote]Matki Polki Rozklapichy w odwecie :)[/quote]Lekcje odrobione na jutro do szkoły? Zaraz wieczorynka, leć bo nie zdążysz. Jak skończysz gimnazjum to porozmawiamy.[/quote]hemoroidy już zlikwidowane? rozstępy już wyblakły?[/quote]Spytaj, czy moczu już nie popuszcza przy każdym kichnięciu, kaszlnięciu czy podskoku 🙂 Czy włosy przestały wypadać itd. 🙂

[b]gość, 26-05-14, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 17:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało[/quote]Niektórym kobietom ciąża jest zbędna – ich mózg już przypomina sieczkę. I nie wysyłaj mnie do gotowania kaszki, bo nie mam dzieci, co nie przeszkadza mi szanować innych, bez względu na ich stan rodzinny.[/quote]Dokładnie!!! W końcu jakaś mądra wypowiedź tutaj.[/quote]Matki Polki Rozklapichy w odwecie :)[/quote]Lekcje odrobione na jutro do szkoły? Zaraz wieczorynka, leć bo nie zdążysz. Jak skończysz gimnazjum to porozmawiamy.[/quote]Skończyłam studia ale nie chcę z tobą rozmawiać 🙂 I bachorów też nie chcę mieć. Pojmij, że nie każdy chce mieć ciało jak maciora i życie podporządkowane każdemu pierdnięciu innego człowieka. Niektórzy potrafią żyć dla siebie i swoich bliskich a nie aby się mnożyć jak królik. Może ty nie miałaś na siebie pomysłu ale ja mam i nieograniczone możliwości, w przeciwieństwie do ciebie.

[b]gość, 26-05-14, 18:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 17:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało[/quote]Niektórym kobietom ciąża jest zbędna – ich mózg już przypomina sieczkę. I nie wysyłaj mnie do gotowania kaszki, bo nie mam dzieci, co nie przeszkadza mi szanować innych, bez względu na ich stan rodzinny.[/quote]Dokładnie!!! W końcu jakaś mądra wypowiedź tutaj.

[b]gość, 26-05-14, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 17:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało[/quote]Niektórym kobietom ciąża jest zbędna – ich mózg już przypomina sieczkę. I nie wysyłaj mnie do gotowania kaszki, bo nie mam dzieci, co nie przeszkadza mi szanować innych, bez względu na ich stan rodzinny.[/quote]Dokładnie!!! W końcu jakaś mądra wypowiedź tutaj.[/quote]Matki Polki Rozklapichy w odwecie :)[/quote]Lekcje odrobione na jutro do szkoły? Zaraz wieczorynka, leć bo nie zdążysz. Jak skończysz gimnazjum to porozmawiamy.

[b]gość, 26-05-14, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 17:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało[/quote]Niektórym kobietom ciąża jest zbędna – ich mózg już przypomina sieczkę. I nie wysyłaj mnie do gotowania kaszki, bo nie mam dzieci, co nie przeszkadza mi szanować innych, bez względu na ich stan rodzinny.[/quote]Dokładnie!!! W końcu jakaś mądra wypowiedź tutaj.[/quote]Matki Polki Rozklapichy w odwecie :)[/quote]Lekcje odrobione na jutro do szkoły? Zaraz wieczorynka, leć bo nie zdążysz. Jak skończysz gimnazjum to porozmawiamy.[/quote]hemoroidy już zlikwidowane? rozstępy już wyblakły?

[b]gość, 26-05-14, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 17:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało[/quote]Niektórym kobietom ciąża jest zbędna – ich mózg już przypomina sieczkę. I nie wysyłaj mnie do gotowania kaszki, bo nie mam dzieci, co nie przeszkadza mi szanować innych, bez względu na ich stan rodzinny.[/quote]Dokładnie!!! W końcu jakaś mądra wypowiedź tutaj.[/quote]Matki Polki Rozklapichy w odwecie :)[/quote]Półgłówek, nie mający nic do powiedzenia poza monotonnym powtarzaniem jednego zdania.

[b]gość, 26-05-14, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 17:14 napisał(a):[/b]Dziewczyny ktore nie chca dzieci: Wiele kobiet instynkt macierzynski ma od momentu ciazy. Zmiany hormonalne, potem karmienie piersia …. estrogen oksytocyna – zalatwiaja ze ma sie “instynkt macierzynski”.Decyzje o staraniach o dziecko mozna spokojnie podjac na rozum. Jak sie ma te 30tke jest sie w stalym zwiazku to lepiej nie czekac na insynkt macierzynski i sie po prostu starac. Wiekszosc kobiet ktore rodzily przez 30tka ktore znam – mialy wpadki …wiadomo, bo kto świadomie chciałby sobie marnować życie już przed 30tką[/quote]Dokładnie. Poza tym nie rozumiem tego gadania, że facet zapładnia i zostawia? Litości. Mój też nie chce dzieci a ma 30 lat. Nie chodzi o egoizm ale o święty spokój. Wolę być singlem ale mieć święty spokój i czas na wszystko w życiu a nie zestarzeć się z bachorem przyczepionym do cyca i poświęcić życie dla kogoś, bez kogo mogę żyć. A facet zapładniacz mi niepotrzebny jeśli tylko do tego mam go mieć.

[b]gość, 26-05-14, 17:00 napisał(a):[/b]Od kiedy urodziła dziecko zachowuje się jakby stała się wybitną ekspertką od macierzyństwa.A nie zauważyłaś/-eś że tak ma znaczna większość kobiet które zostają matkami. Jestem w ciąży i obecnie jestem na etapie wysłuchiwania “ekspertek” od wychowania dzieci posiadających dzieci w przedziale wiekowym 2 m-ce – 1,5 roku. Gadają mimo że nie proszę ich o to, jakby rosnący brzuch stawał się automatycznym przyzwoleniem na nieproszone porady życiowe. Najdziwniejsze jest to, że koleżanki z pracy które naprawdę mogą coś mi powiedzieć o wychowaniu dzieci ponieważ mają dzieci w wieku 20-30 lat nie radzą jeśli sama nie zapytam.

[b]gość, 26-05-14, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 18:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 17:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało[/quote]Niektórym kobietom ciąża jest zbędna – ich mózg już przypomina sieczkę. I nie wysyłaj mnie do gotowania kaszki, bo nie mam dzieci, co nie przeszkadza mi szanować innych, bez względu na ich stan rodzinny.[/quote]Dokładnie!!! W końcu jakaś mądra wypowiedź tutaj.[/quote]Matki Polki Rozklapichy w odwecie 🙂

[b]gość, 26-05-14, 17:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało[/quote]Niektórym kobietom ciąża jest zbędna – ich mózg już przypomina sieczkę. I nie wysyłaj mnie do gotowania kaszki, bo nie mam dzieci, co nie przeszkadza mi szanować innych, bez względu na ich stan rodzinny.

[b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało

Zestarzeć sie z bahorem u cyca ????? Większość matek karmi tylko kilka miesięcy, po max. roku wraca do pracy (najczęściej wcześniej). A kobieta żyje prawie 80 lat… Nie chcą dzieci kobiety słabe, strachliwe, które wiedza ze sobie nie poradzą. Ale to dobrze, dość już Katarzyn W. i jej podobnych.

[b]gość, 26-05-14, 17:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-05-14, 16:12 napisał(a):[/b]Przeraża mnie to co hormony po ciąży robią z kobiecym mózgiem- sieczka. Cytując Korwina: “Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem!”Mnie przeraża to co głupota i niedojrzałość robią z mózgiem niektórych ludzi.[/quote]nie zajmuj się głupota i niedojrzałością tylko lepiej sprawdź, czy się dziecku nie ulało[/quote]Haha, boże nic tylko popcorn do ręki i czytać te wasze komentarze. Śmiechu warte naprawde. Wyobraź sobie że dziecka nie mam i w najbliższej przyszłości więc nie będe, bo w odróżnieniu od Ciebie wiem, że taka decyzja wymaga dojrzałości i odpowiedzialności, bo to poważny krok na całe życie i nie każdy powinien być rodzicem (co doskonale widać na Twoim przykładzie). Też parę lat temu miałam pstro w głowie tak jak Ty, ale to jest po prostu znak młodości i niedojrzałości, bo co kilkunastolatka może wiedzieć o macierzyństwie. Najpierw dorośnij dziecko a potem do poważnej dyskusji się włączaj. Nie twierdzę że wszystkie kobiety muszą mieć instynkt macierzyński i jak nie chcą wydać dziecka na świat to są głupie i niedojrzałe, rozumiem że ktoś może nie chcieć być rodzicem, ale na litość boską czytanie tych komentarzy gdzie najeżdżanie na każdą kobietę która tego CHCE i nazywanie jej matką polką z kaszką zamiast mózgu jest normą, to chyba nie najlepiej o was świadczy, nieprawdaż? 🙂 Każdy może mieć swoje zdanie ale trzeba szanować to że ktoś może mieć odmienne.

Od kiedy urodziła dziecko zachowuje się jakby stała się wybitną ekspertką od macierzyństwa.