Dariusz Kamys przemówił dwa dni po pogrzebie Kołaczkowskiej: “Została po Tobie bolesna pustka”
Joanna Kołaczkowska odeszła w wieku 59 lat po chorobie nowotworowej. Ostatnie pożegnanie odbyło się 28 lipca 2025 roku, na które przyszła cała plejada gwiazd: Szymon Majewski, Katarzyna Żak, Dariusz Kamys.
Filip Cembala przejmująco o Joannie Kołaczkowskiej: „Wiedziałem, że jest źle”
Śmierci Joanny Kołaczkowskiej poruszyła wszystkich
Podczas pogrzebu rodzina i przyjaciele artystki zabrali głos i przywoływali osobiste historie z jej życia. Jedną z najbliższych osób, która zdobyła się na szczere, ale bardzo wzruszające wyznanie była siostra Joanny, Agnieszka, która prywatnie jest żoną Dariusza Kamysa z grupy „Hrabi”. Także sam Dariusz Kamys przemówił i powiedział o “fałszywych przyjaciołach”, którzy mijali się z faktami na temat Joanny, a chcieli przemawiać na ceremonii.
Mija drugi dzień od pożegnania.
Chciałbym coś powiedzieć… ale słowa pochowały się przede mną.
Nie chcą wychodzić, nie chcą opisywać tego, co niewyrażalne.
Została po Tobie bolesna pustka.
Dalej pisze, że nic nie potrafi wypełnić tej pustki i chodzi ostrożnie, bo obawia się ogromnego bólu:
“Taka, co nie daje się wypełnić ani ciszą, ani wspomnieniem.
Chodzę po niej ostrożnie, jak po cienkim lodzie,
bo każde wspomnienie może pęknąć i znów zaboleć”.
Dariusz Kamys już podczas pogrzebu powiedział bardzo bolesne słowa. Okazuje się, że Joanna Kołaczkowska często była raniona przez innych:
„Byłaś otwarta, ufna dla ludzi, choć czasem cię to raniło. Czasem byłaś wykorzystywana. Ale ty się nie zmieniłaś. Nie zbudowałaś muru. Wręcz przeciwnie. Twoje drzwi były zawsze otwarte i serce też. I właśnie dlatego teraz tutaj nas tylu jest. Bo dotknęłaś wszystkich naszych serc. Straciliśmy nie tylko wielką artystkę. Straciliśmy kogoś niezwykle bliskiego, najbliższego”.





bez komentarza