Doda bez filtra o związku z Emilem Haidarem. “Atrakcyjne były pieniądze”. Tak go podsumowała

Doda o Emilu Haidarze, fot. KAPiF Doda o Emilu Haidarze, fot. KAPiF

Premiera serialu „DODA” na Prime Video od pierwszych minut pokazuje, że Rabczewska nie zamierza opowiadać swojej historii półgębkiem. W produkcji wraca do najbardziej burzliwych relacji i momentów, które przez lata elektryzowały media. Jednym z najmocniejszych fragmentów dokumentu jest wątek związku z Emilem Haidarem. Piosenkarka mówi o nim bez upiększeń, wprost przyznając, co na początku najbardziej ją przyciągnęło. I nie chodzi wyłącznie o uczucia.

Doda o Emilu Haidarze w serialu “DODA”

Premiera serialu dokumentalnego “DODA” na Prime Video od początku zapowiadana była jako najbardziej osobisty projekt w karierze Rabczewskiej. Artystka obiecywała kulisy, szczerość i opowieści, których wcześniej nie chciała lub nie mogła powiedzieć publicznie. Już pierwsze odcinki pokazują, że nie są to puste deklaracje.

W produkcji sporo miejsca poświęcono jej życiu uczuciowemu, a szczególnie relacji z Emilem Haidarem. To właśnie w tym wątku padły słowa, które natychmiast przyciągnęły uwagę widzów. Doda po raz pierwszy tak wprost przyznała, co na początku najbardziej ją w nim pociągało.

W dokumencie Rabczewska wraca do początków związku z biznesmenem, którego określa jako “Emila numer jeden”. Nie próbuje budować wokół tej historii romantycznej legendy. Wręcz przeciwnie, opowiada o niej z dystansem, momentami wręcz brutalną szczerością.

Emil numer jeden. Dobra, wiem, że mało urodziwy, ale Aston Martin w garażu, gondola na Wiśle, robił w biopaliwach i robił wrażenie. Na pewno atrakcyjne były dla mnie jego pieniądze, bo pierwszy raz za nic nie musiałam płacić. Pierwszy raz po Radku. Po prostu miałam komfort psychiczny, że co by się nie działo, ten facet po prostu ogarnie sprawę – mówi w serialu.

To wyznanie wybrzmiewa szczególnie mocno, bo artystka nie próbuje się usprawiedliwiać ani łagodzić przekazu. Przyznaje wprost, że finansowe bezpieczeństwo było dla niej wtedy istotne.

Zobacz więcej: Tak mieszka syn Dagmary Kaźmierskiej. Mieszkanie Conana to jego azyl

“Na zewnątrz Hollywood, w środku polski dramat”

Z czasem, jak relacjonuje w dokumencie, bajka zmieniła się w rzeczywistość. Doda wspomina, że Haidar był “niesamowicie inteligentny, śmieszny, błyskotliwy”, ale jednocześnie miał cechy, które z perspektywy związku okazały się nie do zaakceptowania.

Niestety, imprezowicz. (…) Na zewnątrz to wyglądało jak Hollywood, ale w środku był to raczej zwykły polski dramat. Narzeczona jest niezadowolona, narzeczony obiecuje poprawę, ona nie wierzy. Warunek – szczera rozmowa z rodzicami, do której nigdy nie dochodzi, więc po prostu po 10 miesiącach odeszła – opowiada.

Zobacz więcej: Te polskie gwiazdy mają bardzo długi staż. Rekordziści są razem ponad 50 lat

Pierścionek za ćwierć miliona i sprawa w sądzie

Jednym z najmocniejszych fragmentów serialu jest powrót do sytuacji po rozstaniu. Doda wspomina, że Haidar zażądał zwrotu pierścionka zaręczynowego wartego około ćwierć miliona złotych oraz drogich prezentów. Sprawa trafiła do sądu.

Przysłał prawników po pierścionek zaręczynowy i prezenty. Pierwszy raz przeszukiwano mi mieszkanie. Tak, przyszła nawet policja. Nigdy w życiu bym nie pozwała kogoś o oddanie prezentów. To był taki wstyd, w ogóle poniżej mojej godności, dyshonor – mówi w produkcji.

Ostatecznie artystka musiała oddać błyskotki i podarunki. Późniejsze wydarzenia, jak wiadomo, doprowadziły do dalszej eskalacji konfliktu i zakończyły się dla niej wyrokiem w zawieszeniu za podżeganie do nękania i szantażowania byłego partnera.

Zobacz więcej: To zrobiła Aneta Zając po śmierci ojca Krawczyka. O tym geście mówią wszyscy

Dokument “DODA” to rozliczenie z przeszłością?

Jeszcze przed premierą pojawiały się pytania, czy serial będzie próbą wybielenia wizerunku piosenkarki po licznych aferach. Po pierwszych odcinkach trudno jednak mówić o jednoznacznym wygładzaniu historii. Doda nie unika tematów niewygodnych i nie pomija momentów, które stawiają ją w niekorzystnym świetle.

Opowieść o Haidarze nie jest romantyczną retrospekcją, lecz raczej próbą nazwania rzeczy po imieniu, także własnych motywacji i błędów.

Doda, Emil Haidar, fot. AKPA.
Doda, Emil Haidar, fot. AKPA.
Doda, Emil Haidar, fot. AKPA.
Doda, Emil Haidar, fot. AKPA.
Dorota "Doda" Rabczewska na premierze serialu dokumentalnego o Dodzie, fot. KAPiF
Dorota “Doda” Rabczewska na premierze serialu dokumentalnego o Dodzie, fot. KAPiF
Doda, Emil Haidar, fot. AKPA.
Doda, Emil Haidar, fot. AKPA.
Doda, fot. Amazon Prime Video
Doda, fot. Amazon Prime Video
 

Marysia Nazarkiewicz - Redaktor

Marysia Nazarkiewicz redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się newsami show-biznesowymi, ze szczególnym zamiłowaniem do zagranicznych dram i zapomnianych polskich historii oraz skandali sprzed lat.

8 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Idiotka nFaje z tworek ? Wypuścili? Żałosne babsko………

Może szmacie przypomnieć jej eiac wy Z wszystko,i ma zeczinymi i siostra ,, przyrodnicze dni<, który tej ta d by ona tańczy cz nNie u5;

Uznaje cha cha cha

lWybielanie idiotki si zaczęły tyłekz , PS, od Amy jak byłem złodziejką.nie ma naukę ę

Jak zobaczy. Dziwke z Krzysztof mimnigwmi to zwial id wariantu o. Pamiętaj a, co jak byk dgzuwua. Dyfuzja zarobić z zatrzymując pierścionki jej , a potem, suka zniszczyła mi drób samochód, ona jest piękna doomiet niech vhicy Dz w roku burdu zarobimbyło

Co? Od pachuta nie chciala zwrotu prezentów? Oj gubi się doda