Dominika Gwit pokazała zdjęcie nóg zrobione po treningu do TzG

aa-gwit-R1 aa-gwit-R1

Dominika Gwit (28 l.) przyjęła zaproszenie do nowej edycji Tańca z gwiazdami, która ruszy wraz z wiosenną ramówką Polsatu.

Czytaj: Gwit, Szroeder, Sawczuk – jest pełna lista uczestników Tańca z gwiazdami

Znajomi ostrzegali aktorkę, że… będzie bolało. Tak – ból i zmęczenie towarzyszą wszystkim uczestnikom show, którzy przychodzą do programu “bez rozgrzewki”. Ostre treningi pod okiem świetnych, ale i bardzo wymagających instruktorów, wywołują nie tylko zmęczenie, ale i – nieraz – łzy.

Dominika na razie chyba nie płacze, ale o tym, że boli, pisze na swoim Instagramie:

Będzie bolało – mówili. Po treningu lepiej nogi weź do góry – mówili. Mieli rację… #dancingwiththestars @polsatofficial #tańcowanie #łomatkoicórko #dobranoc – podpisała wczoraj gwiazda zdjęcie, na którym widać jej stopy uniesione do góry.

Zobacz: Czy Dominika Gwit tym razem uniknęła wpadki ze strojem? (FOTO)

Trzymamy kciuki za wszystkich uczestników tej edycji. Początki są najtrudniejsze, za miesiąc będzie z górki.

Dominika Gwit pokazała zdjęcie nóg zrobione po treningu do Tańca z gwiazdami

Dominika Gwit pokazała zdjęcie nóg zrobione po treningu do Tańca z gwiazdami

Dominika Gwit pokazała zdjęcie nóg zrobione po treningu do Tańca z gwiazdami

Dominika Gwit pokazała zdjęcie nóg zrobione po treningu do Tańca z gwiazdami

Dominika Gwit pokazała zdjęcie nóg zrobione po treningu do Tańca z gwiazdami

Dominika Gwit pokazała zdjęcie nóg zrobione po treningu do Tańca z gwiazdami

     
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

67 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Tak to jest po dietach od Pana Gacy. A Wy placcie dalej, bo to “modne” bywać u niego w “gabinecie” 😉 przecież to nieważne, że wyksztalceni dietetycy cały czas mówią, że jego diety do niczego się nie nadają. 😉

[b]gość, 06-02-17, 22:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-17, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 17:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:18 napisał(a):[/b]Nie rozumiem skad tyle chamstwa. Sa ludzie, ktorych przemiana materii jest jak ferrari i tacy, ktorych przemiana jak czolg. Sama naleze do tych drugich. Wiele razy dopadal mnie efekt jo jo. Zrzucilam w calym zyciu 82kg i przede mna jeszcze 20. Nikt tego nie zrozumie, poki nie zmierzy sie z taka sytuacja.Dasz rade Dominika.Skoro wiele razy dopadł cię efekt jojo, to znaczy, że powracałaś do dawnych nawyków żywieniowych. Niestety jak chce się schudnąć i utrzymać wagę, to trzeba na stałe zmienić nawyki żywieniowe.[/quote]Wow. Serio? Chyba każdy o tym wie. Problem w tym, ze to nie jest takie latwe.[/quote]Zmiana nawyków żywieniowych jest bardzo łatwa. Nie usprawiedliwiaj swojego lenistwa.[/quote]Ja przy mojej niedoczynności tarczycy miałam super figurę jedząc dosłownie garstkę na śniadanie i obiad bez kolacji, bez słodyczy, bez pieczywa i skacząc pół godz. na skakance wytrzymałam tak ze 2 lata i niech mi ktoś k.. powie, że utrzymanie takich nawyków jest łatwe .[/quote]Nie miej do innych pretensji o to, że jesteś debilem. Dieta ma być zbilansowana, tak samo ilość wysiłku fizycznego odpowiednia (dla każdego to może być inna ilość) a przede wszystkim trzeba regulować pracę tarczycy leczeniem.

[b]gość, 06-02-17, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 17:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:18 napisał(a):[/b]Nie rozumiem skad tyle chamstwa. Sa ludzie, ktorych przemiana materii jest jak ferrari i tacy, ktorych przemiana jak czolg. Sama naleze do tych drugich. Wiele razy dopadal mnie efekt jo jo. Zrzucilam w calym zyciu 82kg i przede mna jeszcze 20. Nikt tego nie zrozumie, poki nie zmierzy sie z taka sytuacja.Dasz rade Dominika.Skoro wiele razy dopadł cię efekt jojo, to znaczy, że powracałaś do dawnych nawyków żywieniowych. Niestety jak chce się schudnąć i utrzymać wagę, to trzeba na stałe zmienić nawyki żywieniowe.[/quote]Wow. Serio? Chyba każdy o tym wie. Problem w tym, ze to nie jest takie latwe.[/quote]Zmiana nawyków żywieniowych jest bardzo łatwa. Nie usprawiedliwiaj swojego lenistwa.[/quote]Ja przy mojej niedoczynności tarczycy miałam super figurę jedząc dosłownie garstkę na śniadanie i obiad bez kolacji, bez słodyczy, bez pieczywa i skacząc pół godz. na skakance wytrzymałam tak ze 2 lata i niech mi ktoś k.. powie, że utrzymanie takich nawyków jest łatwe .

Zaburzenia odżywiania, w tym kompulsywne jedzenie, jest jak alkoholizm czy narkomania. Można wprowadzić dietę i schudnąć, ale w końcu napięcie da znać o sobie i zaczyna się festiwal obżarstwa, który zazwyczaj trwa do odzyskania dawnej wagi, a często ją przekracza. To jest właśnie efekt jojo. Działa ten sam mechanizm, co przy uzależnieniu od alkoholu czy narkotyków. Jeśli osoba nie znajdzie fachowej pomocy i nie nauczy się przede wszystkim rozładowywać napięcia, to wszystko na nic. Więc mówienie do człowieka uzależnionego od jedzenia “schudnij” jest tak samo bezcelowe jak mówienie do alkoholika “przestań pić”.

Wpierdziela serdelki na śniadanie

[b]gość, 07-02-17, 09:57 napisał(a):[/b]utrzymanie nawyków żywieniowych jest łatwe? Mówi to pewnie szmaci.sko które nie musi ich utrzymywać i wpier.dala co chce…Szmacisko – tak do ciebie w domu mówią? Mówię to ja, osoba z poważnymi zaburzeniami hormonalnymi, która przez nie przytyła, po czym po diagnozie i leczeniu i PATRZENIU CO SIĘ JE trzyma dobrą wagę. To, że twoim priorytetem jest nawpierdalanie się nie znaczy że zmiana nawyków jest trudna. Debilko.

[b]gość, 05-02-17, 20:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 17:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:18 napisał(a):[/b]No trochę łatwe, przecież to jest decyzja każdej osoby. Wystarczy stojąc przed wyborem, ciastko czy sałatka, albo pojsc na spacer czy usiasc przed telewizorem, wybrac salatke i spacer. Bez przesady to nie są jakieś dramatyczne wybory, wymagajace supersilnej woli i heroizmu. jesli ktos tak uwaza tzn ze sobie na to zwyczajnie pozwala, a jak sobie pozwala to bez urazy, niech nie jeczy. Problem maja ludzie ktorzy są chorzy. Ale większość jest tylko zbyt dla siebie łagodna i zamast ruszyc tylek woli poklepac sie po ramieniu i znalezc milion wymowek, zeby nie zrobic tych przysiadów przez 5 minut z rana i zjesc tosta, zamiast owsianki. Wiesz, bylam anorektyczka i bulimiczka. Temat zarówno samokontroli jak i totalnego jej braku nie jest mi obcy. To nie chodzi o wybór salatka, czy ciastko. Do tego dochodzi szereg emocji, nienawiści do siebie, braku akceptacji otoczenia. Czasem jest tak zle, ze człowiek pęka. Nienawidzi siebie samego i zre dalej. Ty ten problem ośmieszasz, troche to slabe. Nie wszystko tak po prostu można zrobic.[/quote] Świetna riposta i ukazanie innego puntu widzenia – znacznie szerszego.

Pasztetowa

utrzymanie nawyków żywieniowych jest łatwe? Mówi to pewnie szmaci.sko które nie musi ich utrzymywać i wpier.dala co chce…

niestety dostała podwójnego efektu jojo…. szkoda, bo naprawdę musiała dużo ostatnio nad sobą pracować. niestety z genetyką nie można wygrać. Pani Dominiko – trzeba trzymać formę, a więcej ciała, nie znaczy gorzej

[b]gość, 05-02-17, 17:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:18 napisał(a):[/b]Nie rozumiem skad tyle chamstwa. Sa ludzie, ktorych przemiana materii jest jak ferrari i tacy, ktorych przemiana jak czolg. Sama naleze do tych drugich. Wiele razy dopadal mnie efekt jo jo. Zrzucilam w calym zyciu 82kg i przede mna jeszcze 20. Nikt tego nie zrozumie, poki nie zmierzy sie z taka sytuacja.Dasz rade Dominika.Skoro wiele razy dopadł cię efekt jojo, to znaczy, że powracałaś do dawnych nawyków żywieniowych. Niestety jak chce się schudnąć i utrzymać wagę, to trzeba na stałe zmienić nawyki żywieniowe.[/quote]Wow. Serio? Chyba każdy o tym wie. Problem w tym, ze to nie jest takie latwe.[/quote]Zmiana nawyków żywieniowych jest bardzo łatwa. Nie usprawiedliwiaj swojego lenistwa.

Super kobietka 🙂

Nich mniej wcina pączków😀

Taka otylosc nie jest normalna

Dokonala cudu, ze tak schudla? cud to tak sie spasc!

Może schudnie, nie po to by być trzeszczacym szkieletorem tylko po to by być zdrowa kobieta. Życzę powodzenia.

Powodzenia, niech to będzie dla Ciebie piękna przygoda:) Trzymam kciuki!

I tak jesteś wspaniała. Je też mam efekt jojo. Ale i tak dokonalas cudu że tak zajechala z wagi 👍

[b]gość, 05-02-17, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 17:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:18 napisał(a):[/b]No trochę łatwe, przecież to jest decyzja każdej osoby. Wystarczy stojąc przed wyborem, ciastko czy sałatka, albo pojsc na spacer czy usiasc przed telewizorem, wybrac salatke i spacer. Bez przesady to nie są jakieś dramatyczne wybory, wymagajace supersilnej woli i heroizmu. jesli ktos tak uwaza tzn ze sobie na to zwyczajnie pozwala, a jak sobie pozwala to bez urazy, niech nie jeczy. Problem maja ludzie ktorzy są chorzy. Ale większość jest tylko zbyt dla siebie łagodna i zamast ruszyc tylek woli poklepac sie po ramieniu i znalezc milion wymowek, zeby nie zrobic tych przysiadów przez 5 minut z rana i zjesc tosta, zamiast owsianki. Wiesz, bylam anorektyczka i bulimiczka. Temat zarówno samokontroli jak i totalnego jej braku nie jest mi obcy. To nie chodzi o wybór salatka, czy ciastko. Do tego dochodzi szereg emocji, nienawiści do siebie, braku akceptacji otoczenia. Czasem jest tak zle, ze człowiek pęka. Nienawidzi siebie samego i zre dalej. Ty ten problem ośmieszasz, troche to slabe. Nie wszystko tak po prostu można zrobic.

Mimo młodego wieku wygląda jak stara baba.Straszne!!!!

Boli jak trzeba ruszyc tylkiem i troche pocwiczyc..zwlaszcza jak sie nosi tyle zbednych kg. tak drogie panie otylosc to ogromne obciazenie dla naszego organizmu.

[b]gość, 05-02-17, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 19:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 17:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:33 napisał(a):[/b]Nie lubię jej. Nie chodzi o to, żejest gruba, ale jest hipokrytką. Po co było to całe promowanie się w telewizjach śniadaniowych, na ściankach. Aktorka z niej żadna, słynie tylko z tego, że jest gruba. Schudła, napisała książkę, zgrubła i robi wszystko by się wciskać gdzie się da.Jeśli ma się tendencje do tycia to tak to właśnie wygląda. Raz na wozie, raz pod wozem. To wcale nie oznacza, że jest hipokrytką. Z taką walką zmagają się tysiące dziewczyn. Takie życie.[/quote]to nie kwestia “tendencji do tycia” a BRAKU DYSCYPLINY[/quote]Dokladnie zgadzam sie w 100% brak dysypliny i samo zaparcia …[/quote]Co wy tam wiecie o dyscyplinie…wiekszosc ludzi nie jest w stanie dotrzymać chociaż 1 postanowienia, a wy najeżdżacie na laske, ktora chociaż raz w zyciu miała więcej samozaparcia niz wy.[/quote] Powiem tak. Byłam grubym dzieckiem i wypłakałam z tego powodu wiele łez. Jako 15latka wzielam sie za siebie, schudłam 18kg i w liceum juz byłam szczupła. Teraz mam 23 lata, i trzymam wagę. A wcale nie mam jakiejs super silnej woli. Po prostu nigdy nie dopuszczę do tego, żeby wrócić do tego co było, bo to był koszmar. Jeśli zjem nadprogramowe ciasto, to je spalę. Kwestia zdrowego podejścia. Ale z racji tego, ze sama byłam gruba, to nigdy nikogo z tego powodu nie obrażę i obgadam.[/quote]Dla mnie to nie jest życie patrzeć ciągle,żeby za dużo nie zjeść, ja jem co chce i jestem szczuply.[/quote]Gratulacje, zazdroszczę, naprawdę. Ale ja jako były grubas całe życie już się będę kontrolować, i tyle. Życie jak życie, są ważniejsze sprawy niż żarcie, ale jak przychodzi pora obiadu, to się dwa razy zastanowię.

[b]gość, 05-02-17, 19:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 17:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:33 napisał(a):[/b]Nie lubię jej. Nie chodzi o to, żejest gruba, ale jest hipokrytką. Po co było to całe promowanie się w telewizjach śniadaniowych, na ściankach. Aktorka z niej żadna, słynie tylko z tego, że jest gruba. Schudła, napisała książkę, zgrubła i robi wszystko by się wciskać gdzie się da.Jeśli ma się tendencje do tycia to tak to właśnie wygląda. Raz na wozie, raz pod wozem. To wcale nie oznacza, że jest hipokrytką. Z taką walką zmagają się tysiące dziewczyn. Takie życie.[/quote]to nie kwestia “tendencji do tycia” a BRAKU DYSCYPLINY[/quote]Dokladnie zgadzam sie w 100% brak dysypliny i samo zaparcia …[/quote]Co wy tam wiecie o dyscyplinie…wiekszosc ludzi nie jest w stanie dotrzymać chociaż 1 postanowienia, a wy najeżdżacie na laske, ktora chociaż raz w zyciu miała więcej samozaparcia niz wy.[/quote] Powiem tak. Byłam grubym dzieckiem i wypłakałam z tego powodu wiele łez. Jako 15latka wzielam sie za siebie, schudłam 18kg i w liceum juz byłam szczupła. Teraz mam 23 lata, i trzymam wagę. A wcale nie mam jakiejs super silnej woli. Po prostu nigdy nie dopuszczę do tego, żeby wrócić do tego co było, bo to był koszmar. Jeśli zjem nadprogramowe ciasto, to je spalę. Kwestia zdrowego podejścia. Ale z racji tego, ze sama byłam gruba, to nigdy nikogo z tego powodu nie obrażę i obgadam.[/quote]Dla mnie to nie jest życie patrzeć ciągle,żeby za dużo nie zjeść, ja jem co chce i jestem szczuply.

[b]gość, 05-02-17, 17:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:33 napisał(a):[/b]Nie lubię jej. Nie chodzi o to, żejest gruba, ale jest hipokrytką. Po co było to całe promowanie się w telewizjach śniadaniowych, na ściankach. Aktorka z niej żadna, słynie tylko z tego, że jest gruba. Schudła, napisała książkę, zgrubła i robi wszystko by się wciskać gdzie się da.Jeśli ma się tendencje do tycia to tak to właśnie wygląda. Raz na wozie, raz pod wozem. To wcale nie oznacza, że jest hipokrytką. Z taką walką zmagają się tysiące dziewczyn. Takie życie.[/quote]to nie kwestia “tendencji do tycia” a BRAKU DYSCYPLINY[/quote]Dokladnie zgadzam sie w 100% brak dysypliny i samo zaparcia …[/quote]Co wy tam wiecie o dyscyplinie…wiekszosc ludzi nie jest w stanie dotrzymać chociaż 1 postanowienia, a wy najeżdżacie na laske, ktora chociaż raz w zyciu miała więcej samozaparcia niz wy.[/quote] Powiem tak. Byłam grubym dzieckiem i wypłakałam z tego powodu wiele łez. Jako 15latka wzielam sie za siebie, schudłam 18kg i w liceum juz byłam szczupła. Teraz mam 23 lata, i trzymam wagę. A wcale nie mam jakiejs super silnej woli. Po prostu nigdy nie dopuszczę do tego, żeby wrócić do tego co było, bo to był koszmar. Jeśli zjem nadprogramowe ciasto, to je spalę. Kwestia zdrowego podejścia. Ale z racji tego, ze sama byłam gruba, to nigdy nikogo z tego powodu nie obrażę i obgadam.

Walka z kilogramami to jest ciężka praca przez całe życie. Niekiedy można zabiegać się i zagłodzić na śmierć a ważyć dużo. Oby Dominice udało się znaleźć balans i była przede wszystkim zdrowa. Czy wieksza czy mniejsza.Życzę powodzenia.

[b]gość, 05-02-17, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 19:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 17:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:33 napisał(a):[/b]Nie lubię jej. Nie chodzi o to, żejest gruba, ale jest hipokrytką. Po co było to całe promowanie się w telewizjach śniadaniowych, na ściankach. Aktorka z niej żadna, słynie tylko z tego, że jest gruba. Schudła, napisała książkę, zgrubła i robi wszystko by się wciskać gdzie się da.Jeśli ma się tendencje do tycia to tak to właśnie wygląda. Raz na wozie, raz pod wozem. To wcale nie oznacza, że jest hipokrytką. Z taką walką zmagają się tysiące dziewczyn. Takie życie.[/quote]to nie kwestia “tendencji do tycia” a BRAKU DYSCYPLINY[/quote]Dokladnie zgadzam sie w 100% brak dysypliny i samo zaparcia …[/quote]Co wy tam wiecie o dyscyplinie…wiekszosc ludzi nie jest w stanie dotrzymać chociaż 1 postanowienia, a wy najeżdżacie na laske, ktora chociaż raz w zyciu miała więcej samozaparcia niz wy.[/quote] Dla mnie to nie jest życie patrzeć ciągle,żeby za dużo nie zjeść, ja jem co chce i jestem szczuply.[/quote]Gratulacje, zazdroszczę, naprawdę. Ale ja jako były grubas całe życie już się będę kontrolować, i tyle. Życie jak życie, są ważniejsze sprawy niż żarcie, ale jak przychodzi pora obiadu, to się dwa razy zastanowię.[/quote]Tez bylam grubszym dzieckiem😉 rozumiem grube osoby i zawsze bronie,mimo ze trzymam linie i te ekhm “samokontrole”. Wiem jednak, ze to trudna praca bo sama mam czasem wahania +- 5kg. Zycie…

Kto to jest? Nie wszyscy są z Warszawy.

nie poznałam jej bez okularów

Gwint z Pudzianem

Gwint tylko do fistingu

Dieta głodowa nie pomogła, jojo przyszło z nadwyżka i Teraz w tzg bedzie sie odchudzać? Kolejna książka w natarciu?

[b]gość, 05-02-17, 13:36 napisał(a):[/b]Ludzie NIE MA żadnego “jojo” ! Żresz to tyjesz !Kiedy trafi do tych waszych pustych łbów,że ludzie mają różną przemianę materii? Tak samo jak mają różny charakter, intelekt i wygląd? Moja koleżanka wpierdala słodycze ucząc się do sesji i chudnie ze stresu, gdzie ja unikam jak ognia słodkości, staram się przyjmować głównie białko i mimo stresu mam te parę kilo więcej teraz do zbicia, ale nie siedzę na dupie, bo wreszcie mam czas i codziennie latam na basen, bo inaczej mogłabym zapomnieć o mieszczeniu się w S.Niestety schodząc z wagi mam ochotę jeść więcej niż dotychczas, ale się powstrzymuję – nie chcę żeby mój wysiłek i czas szły na marne. A co do niej – zafundowała sobie niezły szok dla organizmu, nie chcę wiedzieć w jakim stanie jest teraz jej skóra 🙁

[b]gość, 05-02-17, 16:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 13:36 napisał(a):[/b]Ludzie NIE MA żadnego “jojo” ! Żresz to tyjesz !Kiedy trafi do tych waszych pustych łbów,że ludzie mają różną przemianę materii? Tak samo jak mają różny charakter, intelekt i wygląd? Moja koleżanka wpierdala słodycze ucząc się do sesji i chudnie ze stresu, gdzie ja unikam jak ognia słodkości, staram się przyjmować głównie białko i mimo stresu mam te parę kilo więcej teraz do zbicia, ale nie siedzę na dupie, bo wreszcie mam czas i codziennie latam na basen, bo inaczej mogłabym zapomnieć o mieszczeniu się w S.Niestety schodząc z wagi mam ochotę jeść więcej niż dotychczas, ale się powstrzymuję – nie chcę żeby mój wysiłek i czas szły na marne. A co do niej – zafundowała sobie niezły szok dla organizmu, nie chcę wiedzieć w jakim stanie jest teraz jej skóra :([/quote]Najwyraźniej jesteś przebiałkowana. Nie szkoda ci nerek? Zdecydowanie mądrzej jest po prostu zachować proporcje białka, tłuszczu i węglowodanów, patrzeć na ig. A nie pchać w siebie białko i się dziwić że metabolizm siada.[/quote]Zgadzam się z ostatnim kom.entarzem. Jeżeli to “przyjmuję głównie białko” oznacza jakąś idiotyczną dietę typu dieta Dukana to ja się nie dziwię, że taka osoba może mieć problemy z wagą. Ludzie, zrozumcie w końcu, że jakiekolwiek monodiety są bez sensu, bo NIE DA SIĘ przez resztę życia jeść samych jajek, samej kapusty czy samego mięcha. Żeby nie zwariować i nie dorobić się niedoborów trzeba jeść wszystko, ale z głową. Inaczej do końca życia będziecie się bujać między “zacisnę zęby i schudnę” i “ojej, znowu odpuściłam i kilogramy wróciły”.

[b]gość, 05-02-17, 17:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:18 napisał(a):[/b]Nie rozumiem skad tyle chamstwa. Sa ludzie, ktorych przemiana materii jest jak ferrari i tacy, ktorych przemiana jak czolg. Sama naleze do tych drugich. Wiele razy dopadal mnie efekt jo jo. Zrzucilam w calym zyciu 82kg i przede mna jeszcze 20. Nikt tego nie zrozumie, poki nie zmierzy sie z taka sytuacja.Dasz rade Dominika.Skoro wiele razy dopadł cię efekt jojo, to znaczy, że powracałaś do dawnych nawyków żywieniowych. Niestety jak chce się schudnąć i utrzymać wagę, to trzeba na stałe zmienić nawyki żywieniowe.[/quote]Wow. Serio? Chyba każdy o tym wie. Problem w tym, ze to nie jest takie latwe.[/quote]No trochę łatwe, przecież to jest decyzja każdej osoby. Wystarczy stojąc przed wyborem, ciastko czy sałatka, albo pojsc na spacer czy usiasc przed telewizorem, wybrac salatke i spacer. Bez przesady to nie są jakieś dramatyczne wybory, wymagajace supersilnej woli i heroizmu. jesli ktos tak uwaza tzn ze sobie na to zwyczajnie pozwala, a jak sobie pozwala to bez urazy, niech nie jeczy. Problem maja ludzie ktorzy są chorzy. Ale większość jest tylko zbyt dla siebie łagodna i zamast ruszyc tylek woli poklepac sie po ramieniu i znalezc milion wymowek, zeby nie zrobic tych przysiadów przez 5 minut z rana i zjesc tosta, zamiast owsianki.

[b]gość, 05-02-17, 15:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:33 napisał(a):[/b]Nie lubię jej. Nie chodzi o to, żejest gruba, ale jest hipokrytką. Po co było to całe promowanie się w telewizjach śniadaniowych, na ściankach. Aktorka z niej żadna, słynie tylko z tego, że jest gruba. Schudła, napisała książkę, zgrubła i robi wszystko by się wciskać gdzie się da.Jeśli ma się tendencje do tycia to tak to właśnie wygląda. Raz na wozie, raz pod wozem. To wcale nie oznacza, że jest hipokrytką. Z taką walką zmagają się tysiące dziewczyn. Takie życie.[/quote]to nie kwestia “tendencji do tycia” a BRAKU DYSCYPLINY[/quote]Dokladnie zgadzam sie w 100% brak dysypliny i samo zaparcia …[/quote]Co wy tam wiecie o dyscyplinie…wiekszosc ludzi nie jest w stanie dotrzymać chociaż 1 postanowienia, a wy najeżdżacie na laske, ktora chociaż raz w zyciu miała więcej samozaparcia niz wy.

[b]gość, 05-02-17, 16:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 13:36 napisał(a):[/b]Ludzie NIE MA żadnego “jojo” ! Żresz to tyjesz !Kiedy trafi do tych waszych pustych łbów,że ludzie mają różną przemianę materii? Tak samo jak mają różny charakter, intelekt i wygląd? Moja koleżanka wpierdala słodycze ucząc się do sesji i chudnie ze stresu, gdzie ja unikam jak ognia słodkości, staram się przyjmować głównie białko i mimo stresu mam te parę kilo więcej teraz do zbicia, ale nie siedzę na dupie, bo wreszcie mam czas i codziennie latam na basen, bo inaczej mogłabym zapomnieć o mieszczeniu się w S.Niestety schodząc z wagi mam ochotę jeść więcej niż dotychczas, ale się powstrzymuję – nie chcę żeby mój wysiłek i czas szły na marne. A co do niej – zafundowała sobie niezły szok dla organizmu, nie chcę wiedzieć w jakim stanie jest teraz jej skóra :([/quote]Najwyraźniej jesteś przebiałkowana. Nie szkoda ci nerek? Zdecydowanie mądrzej jest po prostu zachować proporcje białka, tłuszczu i węglowodanów, patrzeć na ig. A nie pchać w siebie białko i się dziwić że metabolizm siada.[/quote]Ale po co sie zainteresować zbilansowana dieta skoro je białko i ma * efekty* ;)))

a taka była specjalistka od odchudzania ze aż książkę napisała. . a prawdziwa praca zaczyna się po zrzuceniu kilogramów! ! żarcie z Tobą wygrało Dominiko. .

[b]gość, 05-02-17, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:18 napisał(a):[/b]Nie rozumiem skad tyle chamstwa. Sa ludzie, ktorych przemiana materii jest jak ferrari i tacy, ktorych przemiana jak czolg. Sama naleze do tych drugich. Wiele razy dopadal mnie efekt jo jo. Zrzucilam w calym zyciu 82kg i przede mna jeszcze 20. Nikt tego nie zrozumie, poki nie zmierzy sie z taka sytuacja.Dasz rade Dominika.Skoro wiele razy dopadł cię efekt jojo, to znaczy, że powracałaś do dawnych nawyków żywieniowych. Niestety jak chce się schudnąć i utrzymać wagę, to trzeba na stałe zmienić nawyki żywieniowe.[/quote]Wow. Serio? Chyba każdy o tym wie. Problem w tym, ze to nie jest takie latwe.

Niektorzy maja wyzsze wydzielanie insuliny- ludzie ze sklonnoscia do nadwagi czy kobiety w ciazy. Latwo trawia weglowodany. Na wypadek, gdyby nagle zapanowal glod, geny takich osob sa wybawieniem dla gatunku. Dlatego iles % spoleczenstwa bedzie miec nadwage i juz.

nie wyobrażam sobie ją w tańcu

Ja to współczuję jej partnerowi do tańca, nie wiem jak bardzo zależy mu na fejmie i kasie, skoro chce poświęcać swój kręgosłup dla tej foki…

[b]gość, 05-02-17, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 13:36 napisał(a):[/b]Ludzie NIE MA żadnego “jojo” ! Żresz to tyjesz !Kiedy trafi do tych waszych pustych łbów,że ludzie mają różną przemianę materii? Tak samo jak mają różny charakter, intelekt i wygląd? Moja koleżanka wpierdala słodycze ucząc się do sesji i chudnie ze stresu, gdzie ja unikam jak ognia słodkości, staram się przyjmować głównie białko i mimo stresu mam te parę kilo więcej teraz do zbicia, ale nie siedzę na dupie, bo wreszcie mam czas i codziennie latam na basen, bo inaczej mogłabym zapomnieć o mieszczeniu się w S.Niestety schodząc z wagi mam ochotę jeść więcej niż dotychczas, ale się powstrzymuję – nie chcę żeby mój wysiłek i czas szły na marne. A co do niej – zafundowała sobie niezły szok dla organizmu, nie chcę wiedzieć w jakim stanie jest teraz jej skóra :([/quote]Najwyraźniej jesteś przebiałkowana. Nie szkoda ci nerek? Zdecydowanie mądrzej jest po prostu zachować proporcje białka, tłuszczu i węglowodanów, patrzeć na ig. A nie pchać w siebie białko i się dziwić że metabolizm siada.

[b]gość, 05-02-17, 15:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:33 napisał(a):[/b]Nie lubię jej. Nie chodzi o to, żejest gruba, ale jest hipokrytką. Po co było to całe promowanie się w telewizjach śniadaniowych, na ściankach. Aktorka z niej żadna, słynie tylko z tego, że jest gruba. Schudła, napisała książkę, zgrubła i robi wszystko by się wciskać gdzie się da.Jeśli ma się tendencje do tycia to tak to właśnie wygląda. Raz na wozie, raz pod wozem. To wcale nie oznacza, że jest hipokrytką. Z taką walką zmagają się tysiące dziewczyn. Takie życie.[/quote]to nie kwestia “tendencji do tycia” a BRAKU DYSCYPLINY

[b]gość, 05-02-17, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 15:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-17, 14:33 napisał(a):[/b]Nie lubię jej. Nie chodzi o to, żejest gruba, ale jest hipokrytką. Po co było to całe promowanie się w telewizjach śniadaniowych, na ściankach. Aktorka z niej żadna, słynie tylko z tego, że jest gruba. Schudła, napisała książkę, zgrubła i robi wszystko by się wciskać gdzie się da.Jeśli ma się tendencje do tycia to tak to właśnie wygląda. Raz na wozie, raz pod wozem. To wcale nie oznacza, że jest hipokrytką. Z taką walką zmagają się tysiące dziewczyn. Takie życie.[/quote]to nie kwestia “tendencji do tycia” a BRAKU DYSCYPLINY[/quote]Dokladnie zgadzam sie w 100% brak dysypliny i samo zaparcia …

to nie sa nogi, to sa ogromne racice.!

Co trzeba mieć we łbie, aby pisać ‘zgrubla’?

[b]gość, 05-02-17, 14:33 napisał(a):[/b]Nie lubię jej. Nie chodzi o to, żejest gruba, ale jest hipokrytką. Po co było to całe promowanie się w telewizjach śniadaniowych, na ściankach. Aktorka z niej żadna, słynie tylko z tego, że jest gruba. Schudła, napisała książkę, zgrubła i robi wszystko by się wciskać gdzie się da.Jeśli ma się tendencje do tycia to tak to właśnie wygląda. Raz na wozie, raz pod wozem. To wcale nie oznacza, że jest hipokrytką. Z taką walką zmagają się tysiące dziewczyn. Takie życie.

Dominika to bardzo pozytywna osoba.Wierzę że któregoś dnia wygra swoją walkę

Nie lubię jej. Nie chodzi o to, żejest gruba, ale jest hipokrytką. Po co było to całe promowanie się w telewizjach śniadaniowych, na ściankach. Aktorka z niej żadna, słynie tylko z tego, że jest gruba. Schudła, napisała książkę, zgrubła i robi wszystko by się wciskać gdzie się da.

Nie rozumiem skad tyle chamstwa. Sa ludzie, ktorych przemiana materii jest jak ferrari i tacy, ktorych przemiana jak czolg. Sama naleze do tych drugich. Wiele razy dopadal mnie efekt jo jo. Zrzucilam w calym zyciu 82kg i przede mna jeszcze 20. Nikt tego nie zrozumie, poki nie zmierzy sie z taka sytuacja.Dasz rade Dominika.