Dorota Gardias ścigała pijanego kierowcę
Dorota Gardias, pogodynka stacji TVN, opowiedziała na antenie TVN24, jak w sobotę w Tarczynie złapała pijanego kierowcę.
Zorientowała się, że kierowca jest pod wpływem, bo jechał wężykiem, wjeżdżał na inne samochody. Zawiadomiła policję, która natychmiast zareagowała.
– To trwało dobre 15 minut. Jak zobaczył, że siedzimy mu na ogonie, zaczął uciekać. Uciekał nam po lasach, ale dorwaliśmy go. Miał ponad dwa promile – opowiadała pogodynka.
Brawo za obywatelską postawę!

może powinna się zatrudnić w policji
ładnie to tak stresować pijanych kierowców??
Co w tym dobrego? Powiina zadzwonic po policje! Zaczął dzieki niej uciekać? Ponad dwa promile alkoholu i dzieki niej zaczął uciekać samochodem! No ja gratuluję, jest się czym pochwalić! Brawo! Oby wiecej takich obywateli bylo w naszym kraju.
Jeżeli to prawda… To jest się czym pochwalić. Ale z nią to nigdy nic nie wiadomo. Ładne ma wdzianko, to czarne
taaaaaaa…..ścigała go razem z Policją . Po lasach i wertepach w swoim Porsche . Juz to widzę.
taaa, dobra ściema nie jest zła. Tej pani raczej nie wierzę, już raz wypierała się szarpaniny jej faceta z dziennikarzem. Powiedzmy łagodnie, nie jest wiarygodna.
Jeśli to prawda, to dobrze zrobiła.
i to się chwali!
A niby co jest w tym obywatelskiego? Że robiła se pościg? A jakby spowodowali wypadek i kogoś zabili? Powinna to zostawić policji.