Dramat na Mundialu. Ojciec kapitana Nigerii został porwany!
John Obi Mikel – kapitan Nigerii przeżywa prawdziwy dramat. W dzień meczu Nigeria – Argentyna ojciec piłkarza został porwany.
Ten dzień był bardzo ważny, ponieważ Nigeria walczyła o wyjście z grupy D. Kapitan Nigdrii dostał informację, że gdy jego ojciec poruszał się autostradą – został nieoczekiwanie porwany. Porywacze zażądali okupu, torturowali mężczyznę i grozili że go zabiją.
Robert Lewandowski dziękuje Nawałce: to był zaszczyt
Mimo tego, że John wiedział o całej sytuacji, postanowił zagrać mecz:
Zagrałem w momencie, gdy mój tata był w rękach bandytów. Musiałem wyciszyć traumę. Byłem zrozpaczony. Musiałem podjąć decyzję, czy będę psychicznie gotowy. Byłem zagubiony, nie wiedziałem, co począć. W końcu uznałem, że nie mogę zawieść 180 milionów rodaków. Wyciszyłem moją głowę i wyszedłem na boisko.
opowiadał po wszystkim kapitan Nigerii, cytowany przez TVN24
Reprezentacja ma dość Anny Lewandowskiej “wszędzie się wciska”!
Tydzień po meczu ojciec piłkarza został odnaleziony przez policję, z licznymi obrażeniami został przewieziony do szpitala, gdzie zajęli się nim lekarze.
wariactwo. zlapać porywaczy
A co inni odpowiadają za swoich mężów czy ojców?
W Nigerii jest to dosc powszechna praktyka na zdobycie pieniedzy
14:44Jeśli wiedza o przestępstwach a nie zgłaszają tego to tak powinna być za to odpowiedzialność karna
gość04-07-18, 14:44 cytujA co inni odpowiadają za swoich mężów czy ojców?Jesli wiedzą i milczą, to tak. To jest wtedy współudział. U nas niedawno wprowadzono pojęcie „donosu” i nadano zgłaszaniu przestępstw wydźwięk pejoratywny, jednak prawda jest taka, ze ukrywanie przestępców jest karalne.
A wziąć rodziców porywaczy, żonki i dzieciaki i zrobić im to samo. Odpowiedzialność zbiorowa i się skończy.I nie mówcie mi ze oni są niewinni bo oczywiście ze cała rodzinka wie z czego żyje.
Bo pieniądze się fajnie wydaje a potem taka jedna z druga będzie mówić ze nie miała pojęcia. Jasne, same do tego przykładają rękę