Dziennikarka, w którą pluje Daniel Martyniuk zabrała głos: “Wielokrotnie WYBIELAŁAM go na łamach gazet”

Martyna Rokita zabiera głos po oszczerstwach ze strony Daniela Martyniuka Martyna Rokita zabiera głos po oszczerstwach ze strony Daniela Martyniuka

Daniel Martyniuk w ostatnim tygodniu opublikował wiele niepokojących wpisów skierowanych do swojej żony, Faustyny. Na Instagramie pojawiły się relacje, w których naśmiewa się ze swojej żony i teściowej. Zarzucił jej, że nie potrafi mówić po polsku, a ma tytuł naukowy. Do tego stwierdził, że jej doktorat to dzieło matki, która miała przygotować pracę za córkę.

Rodzina próbuje wysłać Daniela Martyniuka na ODWYK! „A i tak nie dają sobie ze mną rady”

Martyna Rokita zabiera głos po oszczerstwach ze strony Daniela Martyniuka

Żona Daniela Martyniuk jest doktorantem stacjonarnych studiów doktoranckich Uniwersytetu w Białymstoku, Wydział Prawa. Obecnie jest asystentem prokuratora w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.

Czytaj dalej:

Screenshot
Screenshot
Screenshot

Dostało się także Natalii Nykiel za koncert na festiwalu w Sopocie. Artystka zaśpiewała przebój Maanamu “Boskie Buenos”: 

Nykiel nie wykonuj więcej utworów takich jak “Boskie Buenos”! Dziewczyno? Obcasiki? Sukieneczka? Drętwota przy mikrofonie? Jak to zobaczyłem, to padłem, a Kora się w grobie przewraca — napisał na Instagramie.

Daniel Martyniuk znów daje popalić rodzicom: „Mam was centralnie w d***e…Nara, fraglesy”

Teraz po uszach dostało się Martynie Rokicie, dziennikarce, która przez lata była związana z “SuperExpressem”, a także napisała biografię o Zenonie Martyniuku. Skontaktowaliśmy się z dziennikarką i zapytaliśmy wprost “O co chodzi”. 

Od kilku dni znajomi podsyłają mi instagramowe screeny z profilu Daniela Martyniuka, który publikuje ukradzione z różnych stron internetowych zdjęcia, zawierające mój wizerunek. Znajdują się na nich dziwne komentarze, a także wizerunki innych osób. Odgraża się, że tym razem to on o mnie napisze książkę… Zupełnie nie wiem, o co chodzi temu nieszczęśliwemu człowiekowi i czego on ode mnie chce – zaczęła.

Tłumaczy, że ma ogromny szacunek do jego rodziców, więc przez lata próbowała łagodzić publikacje na jego temat w mediach:

Tym bardziej że z uwagi na sympatię do jego rodziców przez lata w prasie łagodziłam wybryki Daniela i wielokrotnie wybielałam go na łamach gazet, z którymi współpracowałam, czego nigdy nie docenił i zmarnował każdą próbę naprawy jego wizerunku – podkreśla.

Następnie wspomniała o biografii Zenona Martyniuka: “Napisałam w 2017 roku na zamówienie menadżera Zenka. Co prawda jestem dziennikarką, która współpracuje z wieloma tytułami prasy kolorowej, ale o rodzinie Martyniuków nie pisałam od miesięcy. Rok temu odeszłam z „Super Expressu” i przez ten czas nawet nie dzwoniłam do Zenka i Danusi, choć mamy dobre relacje”. 

Mało tego nawet nie śledzę gwiazd w internecie i nie obserwuję konta Daniela na Instagramie. Wycofałam się na jakiś czas z show-biznesu, żeby skupić się na własnych celach i projektach. Obecnie pracuję nad własnym programem telewizyjnym oraz kolejną książkę dla klientki, zajmuję swoim portalem WWW.beautyfashionhealth.pl, na którym nie ma żadnych plotek, od których odpoczywam, biorę udział w pokazach mody, akcjach charytatywnych oraz zajmuję się doradztwem do spraw wizerunku w mediach, promując wartościowe osoby – mówi Martyna Rokita w rozmowie z Kozaczkiem.

Daniel Martyniuk znowu się odpalił. „Więcej szacunku mam do ślimaków!”

Uważa, że jeśli Daniel Martyniuk ma coś do niej, to powinien zadzwonić i pogadać: “Numer telefonu na pewno posiada. Wyglądu natomiast nie zamierzam zmieniać, ponieważ bardzo lubię swoją grzywkę” – uśmiecha się Rokita. To nawiązanie do relacji Daniela, w której naśmiewa się z jej grzywki.

Wiele osób z branży sugeruje mi, że powinnam założyć Danielowi sprawę sądową o zniesławienie. Dodam, że to już kolejny raz, kiedy bezpodstawnie oczernia mnie w internecie. Pierwszy raz zaatakował mnie na Instagramie kilka lat temu, o czym także dowiedziałam się od kolegów z branży. Wówczas przypisał mi autorstwo cudzego tekstu. Być może jest tak też tym razem. Jeśli zatem nie zaprzestanie szkalować mojego dobrego imienia, niewykluczone, że spotkamy się w sądzie, ponieważ mój wizerunek to świętość i nie pozwolę sobie, żeby ktokolwiek mi umniejszał – zapowiada Martyna Rokita, właścicielka agencji prasowej Marimar Studio.

Daniel Martyniuk uderza w dziennikarkę Martynę Rokitę Fot. Instagram
Daniel Martyniuk uderza w dziennikarkę Martynę Rokitę Fot. Instagram
Instagram/danielmartyniuk89
Daniel Martyniuk, fot. Instagram.
Daniel Martyniuk, fot. Instagram.
 
1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Czyli przyznaje, że pisała tendencyjne, nieprawdziwe artykuły. To niezła z niej redaktorka.