Edyta Górniak napisała testament i przygotowała syna na najgorsze
Edyta Górniak (46 l.) jak nigdy wcześniej otworzyła się przed Magdą Mołek w programie „W roli głównej”. Piosenkarka rzadko udziela wywiadów, a jak już udzieli, to zazwyczaj dotyczy to jej twórczości muzycznej. W programie usłyszeliśmy m.in. o śmierci, chorobie, byłych związkach i jej ojcu.
Edyta Górniak zrezygnowała z programu Agent-Gwiazdy! Zalała się łzami
Myślę o śmierci. Pierwsze myśli zaczęły się, gdy straciłam trochę zdrowia. Bardzo długo chorowałam i ten ból fizyczny dał mi w kość. Dzielnie znoszę turbulencje emocjonalne, ale ból fizyczny jest dla mnie trudny. Przez wiele tygodni nie ustępował. Nie działały leki przeciwbólowe, kroplówki, nic.
Choroba skłoniła artystkę do napisania testamentu i przegotowania syna na nagłą śmierć.
Usiadłam wtedy z Allanem i powiedziałam mu, ile mamy pieniędzy i gdzie one są. Jak ma postępować, żeby je zdobyć. On wie, że to wszystko jest też w testamencie i wie, że to jego.
Jak wiadomo, Edyta od czasu rozwodu z Dariuszem K. nie wyszła za mąż. Od tamtego momentu była w związku z: prawnikiem Piotrem Schramem, amerykańskim aktorem Williamem McKinneyem, kierowcą rajdowym Mateuszem Zalewskim.
Edyta Górniak żartuje z byłego męża. Wciąga biały proszek
Myślę, że najwięcej zrozumienia dla mojej osoby, wrażliwości muzyki, ludzi, empatii, mojej przestrzeni, żeby być kreatywnym, zamiłowania do podróży, tego, że jestem mamą, to miał Piotr Schramm. On dawał mi przestrzeń i akceptację, że ja chciałam wracać na te nasze spotkania. Nie żałuję rozstania, bo wtedy byliśmy świadomi różnic między nami. Byliśmy zgodni w tej niezgodności.
Co myślicie o wywiadzie? Nie powinna o tak prywatnych sprawach mówić?
Ta Górniak jest tak głupia że aż wstyd i żenada jej słuchać. Czy ona nie ma kogoś kto jej powie jak trzeba się zachowywać? Niech zniknie bo ani to mądre ani rozspiewane
Co tydzień coś nowego : poronienie, testament. Nie może normalnie pracować, działać charytatywnie.
A testament to powinien mieć każdy normalny człowiek.
Glupota tej istoty osiaga apogeum. Jeszcze nie ostygly artykuly o utraconej ciazy teraz wypisuje dyrdymaly o smiertelnej chorobie. Taki nazdwyczaj orginalny egzemplarz kobiety. Stoi nad grobem i stara sie o dziecko? Kto je mial wychowywac? Allanek?
Jest nieszczęśliwa. Piękna zdolna. A zwichrowana. Jeszcze obciąża syna. Swoimi. Przeżyciami. Pasował do niej p Piotr.
Nakryj się prześcieradłem i czołgaj na cmentarz stara idiotko !
Myślę, że choruje na nerwicę. To dziadostwo tak daje fizycznie w kość, że najgorsze myśli przychodzą do głowy. Wyniki są ok, a wszystko boli i człowiekowi już wszystko krąży po głowie, łącznie z nowotworem.
Nie proznuje !
Oglądałam, wydaje mi się, że jest nieszczęśliwą osobą i trochę nawet żal mi się jej zrobiło, a syna myślę że dobrze wychowała