Ewa Chodakowska wraca do afery z badaniami. Czuła się jak na egzekucji
Latem tego roku Ewa Chodakowska znalazła się w ogniu krytyki ze strony internautów oraz części środowiska medycznego. Powodem był pakiet badań na endometriozę, który trenerka przygotowała we współpracy ze znaną firmą diagnostyczną. Sprawa odbiła się szerokim echem i miała nawet trafić do Rzecznika Praw Pacjenta, a samej Chodakowskiej zarzucono wprowadzanie fanów w błąd i naciąganie.
Ewa Chodakowska znów pod ostrzałem! Tym razem odpowiedziała jej Dorota Zawadzka
Ewa Chodkowska wspomina aferę z badaniami: “Egzekucyjny hejt”
W rozmowie z naszym portalem trenerka ujawniła, że krytyka internautów i środowiska medycznego sprawiła, że miała pewne obawy. Opowiedziała też, że skala hejtu, z jakim się spotkała, była ogromna.
Faktem jest, że miałam pewne obawy na początku, jak zostanę odebrana. Wiesz, mogłam wyjść na scenę i usłyszeć buczenie ze sceny. Nic takiego się nie wydarzyło – mówiła.
Dodała przy tym, że nie ma problemu z krytyką, dopóki jest ona konstruktywna i nie krzywdzi innych:
Żyjemy w tych czasach, kiedy każdy może w sieci wyrazić swoją opinię i nie możemy oczekiwać, że te opinie bedą zawsze pozytywne, więc ja przyjmuję konstruktywną krytykę – wskazała Chodakowska.
Trenerka przyznała też, że po głośnej sytuacji związanej z pakietem badań spotkała się ogromnym, „egzekucyjnym hejtem”:
Miałam wrażenie, że stoję po środku koloseum i widzę dookoła tylko kciuki spuszczone w dół i to było trudne muszę przyznać. To były bardzo trudne tygodnie mojego życia, ale Woodstock i spotkanie z grupą osób było dla mnie przełomowe. Zamiast zamykać się w sobie i uciekać przed światem, wyszłam do ludzi i zaczęłam od nich dostawać bardzo fajne, zwrotne komunikaty – mówiła z śmiechem.
Ewa Chodakowska zabrała głos po plotkach o rozstaniu. Co dalej z małżeństwem z Lefterisem?
Chodakowska czuła się winna?
Ewa Chodakowska opowiedziała dziennikarzowi Kozaczka, że uważa iż, znacznie dłużej przeżywałaby tę sytuację, gdyby czuła się winna. Wskazała jednak, że cało zamieszanie miało miejsce dlatego, że “zaufała ślepo”:
Mój partner nie dowiózł projektu, który miał wyglądać tak, a nie inaczej. Ja zaufałam ślepo. Po raz pierwszy w życiu zaufałam ślepo, ale z drugiej strony partner był takim gigantem, że miałam podstawy do tego, żeby mu ufać – podsumowała.
Ekspertka „ŚOPW” pod ostrzałem widzów. Zuzanna Butryn w końcu przerwała milczenie!
Wskazała też, że mimo zawodu, z jakim się spotkała i ogromnym hejcie po zaistniałej sytuacji, na pewno nie zrezygnuje z tego projektu, ponieważ, jak sama przyznaje, jej życiową misją jest namawianie kobiet do regularnych badań. Co więcej, po raz kolejny zaznaczyła, że zależy jej na zdrowym społeczeństwie, a wszystkie akcje, które namawiają do profilaktyki, mogą w tym pomóc.


Ach, czyli nie był to kolejny skok na kasę…jasne…może założyłaby fundację z jakąś inną mega znaną i bogatą kobietą, dogadadałyby jakiś projekt z ministerstwem zdrowia a następnie promowałyby go przez fundację, nie próbując wyszarpać miliona monet…