Był gwiazdą TVP, a po wypadku na skuterze wszyscy o nim zapomnieli. Co dziś robi Conrado Moreno?
Dawny ulubieniec widzów Telewizji Polskiej, Conrado Moreno, w tym roku kończy 45 lat. Choć program „Europa da się lubić” przyniósł mu ogromną popularność, po latach gwiazdor zdecydował się odsłonić mroczniejsze kulisy tamtej sławy. Conrado wyznał z goryczą, że medialny blask miał swoją wysoką cenę – najboleśniejszym wspomnieniem pozostaje słynny wypadek na skuterze, po którym w świecie show-biznesu poczuł się kompletnie osamotniony i pozbawiony pomocnej dłoni.
Show „Europa da się lubić” przez długi czas biło rekordy oglądalności, a jedną z jego najjaśniejszych gwiazd stał się Conrado Moreno. Co ciekawe, Hiszpan trafił na casting niemal przez przypadek – za namową swojej uczennicy, której pomagał w nauce języka (w tym samym czasie swoich sił w eliminacjach próbował też jego ojciec).
Jako 21-letni debiutant bez żadnego obycia przed kamerą, Conrado błyskawicznie skradł serca publiczności. Mimo ogromnego sukcesu Moreno po latach wspominał kulisy produkcji z pewnym dystansem, twierdząc, że program bywał realizowany „po macoszemu”.
Fala popularności wyniosła go jednak na szczyt show-biznesu. Poza występami w hitach takich jak „Taniec z Gwiazdami”, „Gwiazdy tańczą na lodzie” czy ekstremalnym „Fort Boyard”, Conrado umiejętnie wykorzystał swoje pięć minut.
Przez lata współprowadził „Studio Lotto”, pojawiał się w rolach epizodycznych w serialach, a także spełniał się jako dziennikarz radiowy, prowadząc autorskie audycje w Radiu dla Ciebie. Wykorzystując swój wizerunek ambasadora kultury iberyjskiej, napisał książkę „Mój Madryt”, zaczął organizować autorskie wyprawy do Hiszpani.
Słynny wypadek Conrado Moreno w programie „Europa da się lubić” z 2004 roku to jeden z najbardziej ikonicznych momentów w historii polskiej telewizji. Podczas nagrywania odcinka prezenter miał efektownie wjechać do studia na skuterze, jednak stracił panowanie nad maszyną i z pełnym impetem wjechał prosto w siedzącą na widowni publiczność.
Choć sytuacja wyglądała groźnie i wywołała chwilową panikę, na szczęście nikomu nie stała się poważna krzywda, a autentyczne przerażenie Conrado i jego słynny okrzyk niedowierzania na stałe zapisały się w pamięci widzów.
Okazuje się jednak, że dla samego Moreno w rzeczywistości ta sytuacja nie była tak zabawna, jak mogło się wydawać.
Fakt, sytuacja sama z siebie wydawać się mogła i wciąż może wydawać się śmieszna. Nie zabraniam nikomu śmiać się z tego, co miało miejsce. Wiemy jednak jakiego języka potrafią użyć internauci, i tak, to wydawać się może przewrotne, że mówię o języku, gdy sam wielokrotnie użyłem niecenzuralnych słów na przemian z przeprosinami, ale to dlatego, że na planie wydarzył się wypadek. Sytuacja, którą być może należało przewidzieć dużo wcześniej przed nagraniem, o czym do dziś nikt nie wspomina, a mnie pozostawiono z siłą internetu samego. (…) – mówił.
Conrado Moreno gorzko stwierdził, że nikt nigdy nie zapytał, jak on czuje się po tym, co się stało.
Przez wiele lat moją obroną przed powszechnym utożsamianiem mnie z “wjazdem na skuterze” mógł być tylko dystans, otwarte nawiązywanie do incydentu, śmianie się z siebie samego. (…) Do mnie także nikt przez 20 lat nie zadzwonił, nie zapytał, jak sobie z tym radzę, jak znoszę fakt tego, że jedna sytuacja, która nie była przecież moim wymysłem, stała się tak silnie wiązana z moją osobą – stwierdził.
Obecnie Conrado Moreno jest jedną z najważniejszych postaci w Radiu dla Ciebie, gdzie od lat prowadzi autorską audycję „Życie jak w Madrycie”. Radio stało się dla niego przestrzenią do intymnych rozmów z gośćmi i miejscem, w którym promuje hiszpański styl życia oraz kulturę.
Jego dzisiejsza aktywność zawodowa opiera się w dużej mierze na profesjonalnej konferansjerce podczas prestiżowych gal, festiwali oraz kongresów biznesowych. Dzięki biegłej znajomości kilku języków jest chętnie angażowany do prowadzenia międzynarodowych wydarzeń kulturalnych w całej Polsce.
W 2026 roku Conrado kontynuuje także swoją misję jako promotor sztuki, współorganizując kolejne edycje warszawskiego Festiwalu Flamenco. Poza pracą w mediach skupia się na spotkaniach autorskich i rozwijaniu własnych projektów podcastowych, ciesząc się niesłabnącą sympatią widzów i słuchaczy.
Mimo upływu czasu Conrado Moreno wciąż zapuszcza korzenie w Polsce, którą dziś bez wahania nazywa swoim domem. Podczas spotkania zwrócił uwagę na ewolucję swojego spojrzenia na polskie społeczeństwo, zaznaczając, jak bardzo zmieniło się ono przez dekady.
Mieliśmy wrażenie, że musimy pozostałych gonić i wiele osób miało niezrozumiałe poczucie niższości. Dziś Polacy już nie tylko podróżują po całym świecie, kupują nieruchomości, inwestują w innych państwach i myślę, że dostrzegają, jak nowoczesnym jesteśmy krajem, otwartym dla innych i ciekawym świata – mówił.
Conrado Moreno bardzo ciepło wyraża się o Polakach.
Patrzę na Polaków i widzę ludzi pewnych siebie, przebojowych, dążących do ciągłego rozwoju, znających języki obce i dużo wiedzących na temat świata, ludzi świadomych siebie – podsumował.
Gwiazdor przeszedł na przestrzeni lat nie tylko metamorfozę zawodową, ale również wizerunkową. Dziś to dojrzały mężczyzna, który niemal zawsze przedstawia nienaganną prezencję. Wybiera eleganckie garnitury, a jego twarz zdobi zarost.