Jarosław Bieniuk rozstał się Martyną Gliwińską?
Uznał, że to nie ma sensu.
Jarosław Bieniuk po śmierci Ani Przybylskiej związał się z Martyną Gliwińską. Mówił, że to wspaniała kobieta. Ich drogi jednak się rozeszły. Było za wcześnie? Na ten temat otworzył się w wywiadzie dla wemen.pl.
Do czasu choroby Ani żyłem głównie przyszłością. Cały czas myślałem o tym, jak to będzie, gdy skończę karierę. Wyobrażałem sobie, że będziemy mieli z Anią tyle czasu dla siebie, że będziemy jeździć, zwiedzać. To mnie motywowało. Wyszło inaczej, dlatego przesterowałem myślenie i żyję tym, co teraz.
Martyna Gliwińska w trzecią rocznicę śmierci Ani dodała nawet wzruszający wpis. Musi być kimś bliskim dla rodziny Jarka. On jednak powiedział, że obecnie z nikim się nie spotyka.
Mam dużo osób wokół siebie, dużo zajęć. Przez jakiś czas spotykałem się z kimś, ale uznałem, że na razie to nie ma sensu. Trudno mi jest nawiązać bliską relację, bo mam trójkę dzieci, pracę i mało czasu na budowanie związku – żali się Jarek. Oczywiście w perspektywie całego życia nie chciałbym zostać sam w czterech ścianach. Kiedyś dzieci dorosną, pójdą w świat. Samotność to nie jest fajna opcja na starość. Ale staram się nie planować za bardzo do przodu. Życie mnie tego nauczyło.