Rubikowie relacjonują przygotowania do HURAGANU na Florydzie: “Wszyscy wykupują papier toaletowy i wodę”
"Mam nadzieję, że huragan osłabnie i nie skręci do nas".
Agata i Piotr Rubikowie wraz z córkami i psem spakowali swój dobytek i w 2023 roku przeprowadzili się na stałe do USA, do niewielkiej miejscowości Key Biscayne pod Miami. Rodzina zakupiła tam mieszkanie, które wcześniej wynajmowali, a od momentu przeprowadzki Rubikowie mieli okazję poznać już dobre jak i złe strony mieszkania w Ameryce.
Wśród tych złych zdecydowanie należy wymienić huragany, które raz na jakiś czas nawiedzają USA. Tak jest i teraz, gdy w mediach głośno mówi się o huraganie Milton, który został uznany za jeden z najpotężniejszych huraganów stulecia i ma uderzyć we Florydę. Jego siła ma osiągać aż 265 km/h, choć niewykluczone, że jeszcze wzrośnie. Sam huragan ma obecnie najwyższą, piątą kategorię według skali Saffira-Simpsona. Na wschodnim wybrzeżu Florydy zarządzono ewakuację ludności.
Nic więc dziwnego, że Rubikowie zdecydowali się odezwać do swoich zaniepokojonych fanów. Jako pierwsza głos zabrała Agata Rubik, która na swoim Instagramie zapewniła, że huragan najprawdopodobniej ominie Miami i są bezpieczni:
“U nas odpukać na razie spokojnie, mapy pogodowe pokazują, że jednak huragan troszeczkę zmienił swój kierunek i wszystko wskazuje na to, że znowu uda się i huragan ominie Miami. Co prawda dziewczyny są troszeczkę nieszczęśliwe, bo myślały, że zamkną szkołę, ale dobrze jest jak jest, oby tak było. Pada deszcz, ale jest ciepło, jest zielono.”
Jakiś czas później dała update i poinformowała, że jednak zamykają szkoły:
“Storkę nagrywałam wczoraj i dosłownie chwilę później dostaliśmy informację, że jednak zamykają szkoły, także jutro szkoły są nieczynne, nie wiadomo jak w czwartek, ale w środę dziewczyny i wszystkie dzieciaki w obrębie Miami nie idą do szkoły. Co prawda nie ma co się cieszyć, ponoć mówią, że ten dzień zostanie odrobiony. Tak czy siak u nas powinno być raczej spokojnie, mogą być podtopienia, ale to jest normalne, jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Kupiliśmy tylko trochę wody, nie wiem po co. I tyle, jedziemy z mężem na kawkę.”
Zaledwie chwilę później dodała:
“Sytuacja jest dynamiczna, przed chwilą wam mówiłam, że odwołali szkołę w środę, a dosłownie znowu przed chwilą dostaliśmy wiadomość, że odwołali środę też w czwartek, więc środę i czwartek mamy wolne.”
Następnie pokazała nagranie, na którym spaceruje z mężem po plaży. Przyznała, że wokół panuje dziwna cisza, która może jednak zwiastować nagłą zmianę pogody:
“Rubiki pozdrawiają z plaży, wyszliśmy na spacerek. Jest totalnie cicho i spokojnie, jest przepiękna plaża, czyściutka woda. Chyba szykuje się coś jednak mocnego, zobaczymy jutro.”
W tym samym czasie głos zabrał Piotr, który u siebie na Instagramie poinformował, że huragan ma uderzyć w nocy ze środy na czwartek. Tak jak wcześniej Agata, zapewnił, że są bezpieczni i wyznał, że wielu znajomych zmierza do nich w ramach ewakuacji. Zrelacjonował też zachowanie mieszkańców, którzy masowo wykupują produkty pierwszej potrzeby:
“Wszyscy szykujemy się na nadejście huraganu Milton. Ma to nastąpić w nocy ze środy na czwartek. Wydaje się, że Miami będzie bezpieczne. Większość naszych znajomych z zachodniego wybrzeża udaje się właśnie do nas w ramach ewakuacji. Oczywiście nigdy nic nie wiadomo, ale mam nadzieję, że huragan osłabnie i nie skręci do nas. Na razie wszyscy wykupują papier toaletowy i wodę, a my cieszymy się tym, że w sumie nawet nie pada, nie wieje. Cisza przed burzą. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze” – podsumował.
A to ciekawe…a w piątek i sobotę też odwołali środę? Ci Amerykanie to są jajcarze 😀
Środę odwołali też w czwartek? A to ciekawe…a w piątek i sobotę też odwołali środę? Ci Amerykanie to są jajcarze 😀